Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
888 postów 429 komentarzy

Polska bieda i przyzwyczajenie

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polska bieda zawsze będzie bronić milionerów. Na zasadzie "odpierdolcie się od nich komuchy, każdy sobie może zapracować!" - piszą ludzie wolący żyć marzeniami niż przyznać, że sami NIGDY nie dojdą od pucybuta do milionera.

 

Bezdomna nadzieja

 

Wielu ludzi ponownie uwierzyło w „polski sukces”, jak działo się to już parę razy w najnowszej historii – zaraz po 1990 r., na fali nadziei po zwycięstwie AWS, ale także i SLD – zwłaszcza zaś około roku 2007, kiedy zaczęły docierać do kraju pierwsze pieniądze przysyłane przez imigrantów i zaczęto wreszcie łatać drogi, tłumacząc to dobrodziejstwami przyniesionymi przez Unię Europejską. Dziś mam do czynienia z kolejną fazą optymizmu – co objawia się między innymi obserwowaną wśród polskiej emigracji tendencją do powrotów. Ci, którzy tej wizji jasnej teraźniejszości ulegli nie wspominają jednak o jednym, arcyważnym niedostatku rzekomej poprawy. Może bowiem i da się znaleźć pracę, może i da się jakoś zarabiać na codzienne utrzymanie, ale nigdy, przenigdy NIE ZAROBI SIĘ W POLSCE NA MIESZKANIE ze zwykłej pensji czy nawet dwóch. Oczywiście, jest jeszcze w miarę fajnie, gdy je masz, gdy możesz sprzedać stare, żeby kupić nowe, gdy ci dadzą na nie rodzice. Na tym jednak możliwości się kończą – stąd zostaje tylko przekonywanie Polaków, że tak naprawdę żadnych własnych mieszkań nie potrzebują, bo tak jak jest – jest nowocześniej.

 

Fakty są zaś takie, że minęło 30 lat od upadku komuny - i przez ten czas nie było ŻADNEJ polityki mieszkaniowej. Z czasem rządzący przestali nawet udawać, że takowa w ogóle mają. Po tych kilku dekadach udało się za to nadpisać Polakom kod ochronny dla władzy, w postaci zdziwiono-szyderczego śmiechu: "jak to, państwo ma budować mieszkania?! Toż to komunizm, jak na Białorusi! Pierdolone bzdury! Trzeba założyć firmę, odnieść sukces i se można kupić!". Tylko jakoś nie odnoszą, nie kupują, a cały świat, poza Polską wie, że mieszkalnictwo to TAKŻE zadanie kapitału państwowego.

 

Godność na kredyt

 

Niestety, nie jest to jedyna rzecz, której nie chcą pojąć nasi rodacy. Mówiąc brutalnie -  Polacy nie rozumieją co to znaczy godnie żyć.  Godnie dla naszych - to mieć na zakupy w Biedronce raz w tygodniu. Jeżdżąc 10 letnim autem i dziedzicząc mieszkanie po babci. I to jeśli mają szczęście…

 

A najgorsze, że nawet to nie musi trwać wiecznie. Z nędzy, a  Polska jest krajem europejskiej nędzy  - nie da się wyjść trwając, w nadziei, że sama minie, gdy odpowiednio długo będzie tak samo. Nie, po prostu nadal będzie tak samo. Albo gorzej, jeśli coś się przydarzy gospodarce niemieckiej i cofną te swoje niewielkie, ale zawsze kapitały z Polski.

 

Nie rozumiemy czemu spotyka nas to, co spotyka, zadowalamy się tym co jest - więc nic lepszego nas już nie spotka. I lecimy na zakupy, najlepiej ratalne. Nic w nich w końcu niepokojącego – w końcu kto w Polsce ma kredyt, ten zdaniem sąsiadów MA, a nie jest WINIEN…

 

Niestety, ale sezonowość nawet obecnej, nader mikrej koniunkturki – jest przecież zupełnie oczywista.  Nie ma żadnych trwałych symptomów wzrostu gospodarczego, nic się nie utrwala, nie gwarantuje ani zatrudnienia, ani zarobków. Infrastruktura nie układa się w żaden logiczny system, za to niezruszone pozostały podstawowe słabości gospodarki w Polsce – błędna polityka podatkowa, brak wpływu na emisję pieniądza, nadmierne koszta stałe państwa, ograniczenia (choćby handlowe i rolne) związane z przynależnością do UE. A na deser nowe wymysły „ekologiczne” zakończą erę polskiej motoryzacji opartej na wrakach, nieuchronne już chyba wprowadzenie podatku katastralnego uczyni mieszkania po babciach obciążeniem, a nie zabezpieczeniem, zaś równie przewidywalna podwyżka VAT podniesie codzienne koszty utrzymania do poziomu zupełnie jeszcze niemożliwego do wytrzymania.

 

Polacy jednak i to wytrzymają – byle nie musieć nic zmieniać. W końcu ludzie się nawet do obozów koncentracyjnych przyzwyczajali…

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • @ Autor
    Jakaś recepta?

    5*

    Pozdro!
  • @Jasiek 16:56:41
    //Jakaś recepta?//

    No właśnie! bo choć tekst na pięć gwiazdek to jednak dołujący jest okrutnie.
  • @ikulalibal 16:59:37
    Niby wiadomo co trzeba zrobić (ja plan techniczny mam i ciągle go udoskonalam) ale za Chiny nie mogę dojść jak to przełożyć na obowiązujące w Polsce prawo. Jeszcze jakoś Polaków dałoby się przekonać, ale ze szkopami, usraelitami i razwiedką byłby największy problem - za duże mają tu wpływy :-(

    Pozdro!
  • Autor
    Ja bym stan w jakim się znajdujemy przyrównał do powieści G.Orwella Rok 1984,w którym już właściwie jesteśmy wtłoczeni w tryby jednego z supermocarstw .Świat który kieruje się trzema hasłami
    -Wojna to pokój-,-Wolność to niewola-,-Ignorancja to siła-.
    Teraz właściwie wojnę toczy rząd przeciwko swoim obywatelom,a właściwie jedynym celem tego rządu jest zachowanie ustroju-władzy.
    Celem rządów partyjniactwa jest ludziom głoszenie sukcesu,jest coraz bardziej rozwinięcie poprzez wszystkie środki przekazu nowomowy której podstawowym celem jest zawężenie zakresu myślenia.
    Musimy sobie uzmysłowić,że nie jesteśmy skazani na dobrobyt ,polityka państwa coraz bardziej będzie zmierzała do coraz większych ograniczeń.
    Co możemy zrobić ,to wyrwać się z tych hegenomicznych sojuszów jak UE,NATO odrzucenia wszelkiego rodzaju partyjniactwa które sobie przypisuje za cel tylko władze
  • 5*
    Notka niby smutna lecz niestety prawdziwa.
    Smutniejsze jest natomiast to że to co zostało w niej poruszone to tylko wierzchołek góry lodowej.
    Niestety ale jeszcze długo się nic nie zmieni gdyż co zaboli jeszcze bardziej: generalizując Polacy to: durnie
    Krótkowzroczni, nie dość że krótko pamiętliwi to jeszcze z pamięcią mocno wybiórczą, a jeśli dodać do tego łatwą sterowalność to wychodzi w tego nieciekawa mieszanka która nie rokuje szybkiego przejrzenia na oczy.
    Dają się robić w bambuko od chciało by się napisać że TYLKO od 30 lat ale byłoby to mocno optymistyczną nieprawdą.
    Obecnym cwaniakom/deweloperom dali się ograć za wcześniejsze emerytury (to akurat niby słuszne lecz nie do końca - bo nadal niesprawiedliwe) oraz głównie 500+
    500+ obszczekiwane wielkim triumfem wszem i wobec co najczęściej jest kupą bzdur
    Miało być 500+ DLA KAŻDEGO DZIECKA a wyszło?
    - dla 2-go i to nie zawsze
    - masa ludzi robiąc wyliczanki odeszła z pracy aby się na to załapać
    - inni po takich wyliczankach i zapewnieniach o trwałości tego BONUSA pobrały pod niego kredyty którymi już się masa z nich udławiła, gdyż różnymi cwancykami rządzący powolutku wykluczają z tego BONUSA kolejne rzesze wcześniej nim obdarowanych
    - ci sami którzy owy dodatek dostali często stracili inne i im nie wyszło 500+ a 300, 200, albo 100+
    - poza tym i ci co otrzymali (i ci co nie otrzymali) miesięcznie od PIS'lamowców jedną ręką dodatkowe 500zł drugą zostali ograbieni w postaci różnych podatkowych wygibasów: wyższe VAT'y, wyższe opłaty za media, wyższy koszt życia spowodowany wzrostem cen, wyższe opłaty np. za polisy OC (przykładowo ja w 2018 roku tylko na nich straciłem w porównaniu do roku 2017 ok 8 tyś zł) itd itp
    Niestety ale słabo widzę wizję poprawy
    Polacy tak ogólnie to wspaniały naród: hojny, honorowy, bratni, odważny.... szkoda tylko że wybiórczo i ... i to co wymieniłem na początku
    Osobiście jestem więc względem nagłego otrzeźwienia i przejrzenia na oczy: zdecydowanym pesymistą/realistą
  • W Polsce solidaruchów po 89r nic nie jest błędne.
    Wszystko jest starannie zaplanowane przez wrogów Polski (mafia żydowska Niemiecka, Amerykańska, Watykańska)
    Przejęcie zasobów Narodu Polskiego to starannie przygotowany i realizowany konsekwentnie przez rządzących zdrajców plan.
    Nawet socjal PISu jest zaplanowany by ostudzić polski kocioł ..
    A pod kotłem wrze...

    Celem jest jakieś Pollin albo powiększona IV Rzesza...(to sprzeczne cele)
    Watykan chce utrzymać wpływy i przywileje..dojenie polskich owieczek i polskiego budżetu..
    Polska to tylko nazwa pozostawiona by polski kociołek nie eksplodował.
  • @dalmichal 18:40:03
    "jedynym celem tego rządu jest zachowanie ustroju-władzy."
    Przy jednoczesnym całkowitym podporządkowaniu tego tylko i wyłącznie pod siebie
  • @dalmichal 18:40:03
    "Co możemy zrobić ,to wyrwać się z tych hegenomicznych sojuszów jak UE,NATO odrzucenia wszelkiego rodzaju partyjniactwa które sobie przypisuje za cel tylko władze"
    Absolutna podstawa to: CAŁKOWITA ZMIANA ORDYNACJI WYBORCZEJ
    Po tym wszystko pójdzie nie tyle dużo prościej co w ogóle do przodu
    Ale bez tego nadal będziemy oglądać u żłobu te same ryje co od 30 lat - i ich wybranków/wskazańców/namaszczonych/...
  • @Jasiek 17:19:09
    "...Jeszcze jakoś Polaków dałoby się przekonać..."
    Hmm, "naście milionów" (?) wk...ych na max i świadomych obywateli? (młodych). A kto by przeciwstawił się takiej sile?
    Tylko że z "kupą mości Panowie" Polakom często wychodzi... kupa :(.
  • Cienkie Bolki jesteśmy...
    Tu to dopiero jest mistrzostwo świata:
    Federalny Urząd Podatkowy (IRS) drugi rok z rzędu był bezradny wobec Amazona. Instytucja nie posiada obecnie żadnych instrumentów do uskutecznienia poboru fiskalnego w przypadku giganta, którego wartość giełdowa oscyluje w granicach biliona dolarów.
    Mimo, że w latach 2017-2018 zysk Amazona zwiększył się z 5,6 do 11,2 mld dolarów, koncern nie musi odprowadzić żadnego podatku. W związku z kuriozalnymi zasadami fiskalnymi, wprowadzonymi przed administracje Donalda Trumpa w 2017 roku, Amazonowi należy się zwrot w wysokości 129 mln dolarów. Oznacza to, że efektywna stawka opodatkowania Amazona wyniosła w roku 2018 minus 1 proc.
    https://strajk.eu/amerykanska-kpina-ze-sprawiedliwosci-amazon-w-2018-zaplacil-1-proc-podatku-minus-jeden-procent/

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031