Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
935 postów 476 komentarzy

Niedzielny zakaz, czyli radziecki automat do gwizdania w...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zakaz handlu w niedzielę po pierwsze wprowadzono o 30 lat za późno, a po drugie przeciw pierwotnie zakładanemu celowi.

 

W PRL sklepy były zamknięte w niedziele – a więc społeczeństwo było do tego przyzwyczajone i bezpośrednio po upadku komuny nie zareagowałoby zapewne negatywnie na utrzymanie istniejącego stanu rzeczy. Z czasem jednak przyzwyczajenia konsumenckie się zmieniały i wszelkie regulacje były/są traktowane jako irytujące i uciążliwe – i trudno się Polakom dziwić. Powtórzmy bowiem – żyje nam się wystarczająco ciężko, niebogato i ponuro, żeby nam jeszcze zawracać głowy, przynajmniej bez wyraźnego powodu i celu.

 

No właśnie jednak – cel. Przypomnijmy czemuż to w ogóle miałoby wówczas służyć i czemu postulat ten powracał, aż po obecną karykaturę?

 

Wojna o handel

 

Celem zakazu miała być ochrona drobnego polskiego handlu  - tyle, że w takim razie powinna była obowiązywać w momencie wejścia na polski rynek wielkich, zachodnich sieci handlowych i ich sklepów wielkopowierzchniowych. Te zresztą przez ogół konsumentów w ogóle nie były traktowane jako problem i strategiczne zagrożenie ekonomiczne i społeczne, aż do czasu, gdy odkryto, że kontrolują ceny nie tylko sprzedaży, ale i te dyktowane dostawcom i producentom, a polskim klientom sprzedają towar gorszej jakości. A wtedy było już (niemal) za późno. Nawet i później jednak, aby uzyskać ten sam efekt - wystarczyło zróżnicować prawo, objąć zakazem hipermarkety, a pozostawić swobodę działania małym podmiotom, przynajmniej do czasu, kiedy udałoby im się dokonać akumulacji kapitału i wygenerować niezbędny do dalszego rozwoju potencjał. Niestety, zwłaszcza  po wejściu do UE Polska wpadła w pułapkę zwaną "równym traktowaniem podmiotów gospodarczych" - będącą przecież jawnym absurdem.

 

Zastanówmy się bez przesądów: jaki sens ma upieranie się, że wielka, międzynarodowa korporacja i osiedlowy sklepik to samo? Jaki dobry gospodarz daje sobie wydrzeć prawo do suwerennego ustalania zasad we własnym obejściu, w tym właśnie różnych dla tych, którzy drenują je z pieniędzy, a innych dla tych wykorzystujących te środki dla wspólnego wzrostu?  Państwo, które nie reguluje i nie różnicuje działalności gospodarczej na swoim terytorium - pozwala tym samym, by za nie robili to inni: światowe korporacje i państwa, które takie regulacje dla wsparcia własnych podmiotów wprowadziły wcześniej.

 

Fałszywa „równość

 

Pokutujący w III RP od lat 90-tych  mit "równości gospodarczej", służący przejęciu polskiego rynku przez podmioty zewnętrznej  – uczynił wszystkie instrumenty wsparcia rodzimego handlu spóźnionymi i wręcz niemożliwymi. Tak stało się przecież także z obiecywanym podatkiem od hipermarketów, mającym w założeniach m.in. ograniczyć wywóz kapitału z Polski – a który zamienił się w podatek od handlu detalicznego, bijący raczej w resztki polskich sklepów, a następnie został w ogóle zarzucony („zawieszony” na święty nigdy) ze strachu właśnie przed nawet nieśmiałym zróżnicowaniem podmiotów handlowych chociażby ze względu na ich przychody. Dziś podobny mechanizm obserwować możemy także przy wdrażaniu zakazu handlu, też mającego pierwotnie choć trochę rekompensować przewagę wielkich sklepów nad małymi podmiotami. Bo przecież w Polsce co może pójść źle - to pójdzie...[i]

 

Dodatkowo mamy bowiem do czynienia z bezradnością, atrofią państwa i prawa w III RP, poza tym przecież popisującej się swoim pokazowym zamordyzmem.  Choć sądy i wszelkie kontrole w Polsce na wyprzódki we wszelkich innych sprawach posługują się metodą "swobodnej interpretacji", czyli naciągania przepisów, byle tylko nakładać i egzekwować kary, utrudniając życie obywateli i prowadzenie przez nich działalności gospodarczej – o tyle w przypadku niedzielnego handlu i wyjątków od jego zakazu nagle wszystkie te instytucje zapadają na drugą typową dla III RP chorobę:  literalizm. Gwałtownie nikt niczego nie może zrobić, gdy sklep udaje pocztę, kawiarnię czy wesołe miasteczko, wszyscy rozkładają ręce, zainteresowani puszczają oczka, publika ryczy ze śmiechu z "polskiego sprytu" i "gupich urzędasów". Zakaz nie tylko więc nie jest skuteczny (i, jak dowiedliśmy wcześniej – w obecnym kształcie i momencie również nie sensowny), a tylko pogłębia zepsucie państwa.

 

Wprowadzanie rozwiązań pozornie słusznych, ale przestarzałych, robienie tego niekompletnie, niekompetentnie, niechętnie i wręcz parodystycznie – to  coś więcej niż typowa dla III RP nieudolność.  To sabotaż, na zasadzie "no przecież wam ustaliliśmy, próbowaliśmy, ale nie działa!". Niestety, ale właśnie dlatego, z samej swej istoty wszelkie próby reformowania III Rzeczypospolitej, zamiast jej całkowitej likwidacji poprzez zastąpienie państwem polskim – są niczym radziecki automat do gwizdania w dupie: nie mieszczą się do dupy i nie gwiżdżą.

 



[i] Jak ostrzegałem przed dwoma laty…: https://chart.neon24.pl/post/140412,xi-przykazanie

 

KOMENTARZE

  • Niedziele handlowe
    A po co za komuny miałby być w niedziele pootwierane sklepy jeśli każdy miał w domu zapas octu? :))
    .
    Obecny zakaz to czysty debilizm oraz działanie na niekorzyść i podmiotów gospodarczych i pracowników i klientów.
    Zamiast zamykania trzeba było zmienić przepisy podatkowe i prawa pracy (np. za prace w dni świąteczne/weekendy płatne 200%, bądź za 1 dzień pracy w takim dniu do odbioru 2 dni w dni powszednie) a chętnych z pewnością by nie brakowało - teraz nie brakowało.
    Obecnie najbardziej dostali po kieszeni dostawcy, inni związani dookoła i pracownicy którzy chcieli pracować z niedziele - np. choćby z tego względu że tylko wtedy mogli, bądź wtedy mogli zarobić więcej, oraz oczywiście konsumenci
    Ale skąd te oszołomy mogą to wiedzieć jeśli nigdy niczego sami nie prowadzili - a ten główny "mózg" to nawet samochodu za kierownicą
  • @Hades 18:31:59
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    no nie, ciągle o tych biednych hadlarzach,

    pamiętam, jak obok mnie likwidowali plac targowy, wszyscy się martwili, co zrobią przekupki, gdzie pójdą, jak będą zarabiać,

    ale nikt się nie martwił o nas, O KLIENTÓW, gdzie teraz będą kupować papu od chłopa ?

    To my, zwykli ludzie, konsumenci, dostaliśmy najbardziej w dupę,

    i tak też jest z tym handlem w niedzielę, w dupę dostali ci, którzy tylko w niedzielę mają dość czasu, aby zwiedzać sklepy, z rodziną, a jakże, aby kupić to, co wszystkim pasi, i aby pozyskać opinię, jak gacie leżą.

    https://interesariusz.neon24.pl/post/147756,quo-vadis-17-2-2019r-wojna-o-nasze-dusze
  • @interesariusz z PL 18:52:01
    O przepraszam ale dwa razy wspomniałem o poszkodowanych klientach:
    "działanie na niekorzyść ... klientów"
    "dostali ... oraz oczywiście konsumenci"
    Sam na ogół robię wszelakie większe zakupy na ogół w niedziele bo w tygodniu kompletnie nie mam na to czasu, zaś w soboty gdy kończę "wcześniej" pod sklepy nie da się nawet podjechać
    Niedziele to jedyny czas gdy cała rodzina jest wolna i dostępna, więc wtedy są właśnie takowe wspólne wypady o których wspominasz
  • @Hades 19:23:13
    no tak,

    ale chciałem zaznaczyć, że to klienci są najbardziej poszkodowani,
    handlarze mogą znaleźć inną pracę, ostatecznie handlarz na poziomie sprzedawcy, to żaden zawód,

    ale klienci nie mają wyjścia, no chyba przepłacać na stacjach benzynowych, jeśli żywią się zbożem i ziemniakami w płynie.
  • @interesariusz z PL 18:52:01
    "i tak też jest z tym handlem w niedzielę, w dupę dostali ci, którzy tylko w niedzielę mają dość czasu, aby zwiedzać sklepy, z rodziną, a jakże, aby kupić to, co wszystkim pasi, i aby pozyskać opinię, jak gacie leżą."
    Dlatego otwarcie wszelkich biur ,sądów ,banków etc w soboty poprawiło by możliwości tym którzy przez niedostępność administracji muszą zakupy robić w niedzielę.No i oczywiście Ci co tak bardzo chcą w soboty pracować nareszcie mogli by to robić.W SOBOTY MUSI BYĆ OTWARTE WSZYSTKO BEZ WYJĄTKU.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031