Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
888 postów 429 komentarzy

Kalijuga. O młodzieży współczesnej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Dziecko pewnych moich znajomych obchodziło 18-tkę.

 

Chłopczyk grzeczny, mamusia mu pierwszy raz kupiła alkohol – zgrzewkę piwa i chyba nawet flaszkę. Była jednak ciekawa kogo zaprosił – bo sama z mężem i młodszymi dziećmi zwalniała chatę na noc.

 

Chłopczyk wymienił kilka imion, wyłącznie męskich.

 

- Żadnych dziewcząt? - zdziwiła się mama.

 

- Nie.... - odparł chłopiec. - Jakby przyszły dziewczyny, to by trzeba z nimi rozmawiać… A my chcemy pograć!

 

Hmmm, gdy sięgam (z coraz większym trudem) pamięcią – kiedyś jako 18-latkowie znaliśmy już gry, w które można było grać w dwie płcie naraz. Że nawet to się zmienia w dzisiejszym świecie…!

 

Tańce jednopłciowe

 

A propos "świat się zmienia": pamiętam również, jak chciano nam zerówce (czyli w głuchym PRL-u, jeszcze przed stanem wojennym) ubarwić zakończenie roku tańcami. Niestety, w grupie chłopców było więcej niż dziewczynek, wychowawczynie (w dobrej wierze, sądząc, że przecież sam występ jest najważniejszy) zaproponowały więc, by część chłopców zatańczyła w parach jednopłciowych. I dopiero się zaczęło!

 

Chłopcy awanturowali się, płakali, buntowali, odmawiali takich dziwactw (choć były to czasy, kiedy dzieci nie znały jeszcze pewnych wyrazów, części rowerowe były tylko częściami rowerowymi i o pewnych sprawach się po prostu nie mówiło). I stanęło na tym, że kto miał – tańczył z dziewczynką, a reszta się nie wygłupiała.

 

Pamiętam tamtych 6-latków i widzę tych 19-latków z warszawskiej studniówki, pokornie godzących się na dziwaczny wygłup z tańcami w parach jednopłciowych. Cholera, znowu coś skręciło w idiotyczną stronę! A dokładniej - poszło bokiem,  intensywne bombardowanie (nie)normalnościowe dotknęło bowiem głównie młodzież.  To do niej trafia permanentny przekaz nie tylko oswajający dewiacje, ale i promujący postawę w typie "raz na jakiś czas przebierz się w damskie ciuszki, skąd wiesz, że tego nie lubisz - skoro nie spróbowałeś?" itp.

 

Niestety, to sytuacja niemal bez wyjścia. Sama młodzież zawsze oburzała się i wyśmiewała, gdy ostrzegano ją przed imprintingiem dokonywanym za pomocą piosenek, filmów, telewizji, teraz także gier itd. Również dorośli chętnie uważali takie obawy za dowód szurostwa.  Kiedy zaś indoktrynacja już się dokonała - nie ma jak jej cofnąć, w każdym razie nie w jednym pokoleniu…

 

Komputerowe eunuchy vs. Niewolnicy LBGTIQ…XYZ?

 

Mamy więc z jednej strony  pierwsze pokolenie, które wydaje się mniej dojrzałe od swych rówieśników generację wcześniej.  Do pewnego stopnia może się to wydawać zjawiskiem pozytywnym – wszak obniżany względny próg dorosłości wydawał się już niepowstrzymanie szybować w dół, czego seksualizacja dzieci była tylko jednym z rzucających się w oczy elementów. Jednocześnie jednak czy na pewno alternatywą ma być młodzież, która nie tylko nie umawia się z płcią przeciwną, ale także np. nie stara się o prawo jazdy – bo pierwsze odciąga uwagę od gier, a drugie nie pozwala stale siedzieć w mediach społecznościowych?

 

Zwłaszcza, że równolegle widzimy, że przecież  demoralizacja i ogłupianie wcale nie zwolniły,  a przeciwnie, nawet nabrały tempa – tylko się ukierunkowały. I to w sposób szczególnie dotkliwy, podważający same podstawy rozróżnienia na to co normalne, a co wprost przeciwnie. Oto bowiem obecnym etapem inżynierii społecznej stosowanej na młodzieży – wydaje się być (lekko tylko upraszczając) dzielenie jej na tych z grubsza normalnych, ale w takim razie  wtórnie infantylizowanych, izolowanych od realnego życia wirtualem, dodatkowo za jego pomocą alienowanych i tych zaangażowanych wprawdzie i nieco aktywniejszych, ale prowadzonych w stronę jeszcze szybszego rozkładu i degrengolady, nie tylko zresztą moralnej, ale wprost logicznej, (anty)rozumowej.

 

Nie raz w dziejach bywało, że  dominującym głosem pokolenia wchodzącego było już nawet nie „nie wiemy czego chcemy”, ale wprost „nie chcemy w ogóle chcieć”.  Stan ten zwykle ulegał zmianie czy to w wyniku kataklizmów zewnętrznych (przeważnie wojen), czy kryzysów ekonomicznych, wymuszających zmianę nastawienia – i eliminujących nieprzystosowanych. Zjawisko jednak nieodmiennie powraca, zaś historia ostatnich dekad tego, co zostało z cywilizacji zachodniej pozwala nakreślić stały trend już nie tyle dekadencji, co  degeneracji zalienowanych do gruntu, niemal unicestwionych społeczeństw i jednostek pozbawionych elementarnego poczucia sensu i potrzeby szukania drogi wyjścia.

 

Koniec czy początek?

 

To tylko kilka dość pospolitych obserwacji obyczajowych, nie epos cywilizacyjny. Nie w narzekaniu na młodzież też rzecz – to bowiem starcy zwłaszcza również potrafili z upodobaniem zawsze. I nawet nie w dostrzeganiu samego upadku, któremu przecież przeciwstawia się trwanie postaw aktywnych, moralnych, patriotycznych z jednej, z drugiej zaś strony żywych emocji, dalszej afirmacji wolności jednostek rozumianej bardziej szczerze i osobiście niż powielanie hasełek z plagiatowanych w nieskończoność pioseneczek. Nie, kluczowe, jak zwykle – pozostaje otwarte pytanie:  co przyjdzie następne?  Znów kataklizm i odrodzenie, droga od początku – czy jednak doprowadzenie całego procesu do czegoś, co z braku lepszej nazwy można by nazwać końcem, choć przecież nikt nie może sobie nawet wyobrazić co miałoby nim być?

 

Żyjemy w wieku żelaznym, ale  Astrea  opuściła już Ziemię…

 

Konrad Rękas

 

KOMENTARZE

  • @
    Ktoś już tu cytował eksperyment na myszach.
    Postawione w sytuacji pełnego wyżywienia i zamieszkania, "służby zdrowia" itp... WYMARŁY chyba po 40 pokoleniach.
    Przedtem "wymyśliły" nawet homoseksualizm...

    Czyżby tak zwana "cywilizacja Zachodu" doszła już do tego momentu?
  • Niestety, nie rozumiem dzsuejszych nastolatków
    Mnie gdyby w wieku 18-19 lat dano do wyboru imprezę z dziewczynami, czy jakieś gry- nawet z sutą wygraną, to nawet chwili bym się nie zastanawiał. Nawet teraz mój wybór byłby jednoznaczny.
    Dla normalnego mężczyzny, dotyk kobiety jest więcej wart niż wszelkie inne doznania. Naprawdę, nie pojmuję co się młodymi ludźmi dzieje. Nie wróży to dobrze na przyszłość.
  • @zadziwiony 15:10:35
    nastolatki są gooopie, dlatego ich nie rozumiem, bo jako gooopie powinno ich ciągnąć do bab.
    A dopiero z czasem może przyjść zastanowienie, że nie warto było.
    A jak one już na starcie, to musi co im "nawozy śtuczne " zaszkodziły.
  • @zadziwiony 15:10:35
    //Niestety, nie rozumiem dzisiejszych nastolatków //

    Bo nie masz pan wyobraźni.Nie mówiąc już o tym że jest pan zwyczajnie niesprawiedliwy.

    //Mnie gdyby w wieku 18-19 lat dano do wyboru imprezę z dziewczynami, czy jakieś gry- nawet z sutą wygraną, to nawet chwili bym się nie zastanawiał.//

    A jakież to "gry" były za pańskich szczenięcych lat ? totolotek ewentualnie
    (w tv) wielka gra ? no to takie gry nie są konkurencją dla niczego.
    Zapewniam pana że gdyby wówczas zetknął się z taką ofertą atrakcji jakich doznać można za pośrednictwem dzisiejszych elektronicznych "gadżetów" to nie tylko olał by pan imprezę z dziewczynami ale najprawdopodobniej nawet nie zrobił matury.Nie było by czasu żeby się na chwilę oderwać od zabawy.(dzisiejsze matury są możliwe tylko dzięki żenującemu poziomowi szkolnictwa)
    Stwierdzam to ze zgrozą i przerażeniem.Ta sytuacja mnie dołuje i coraz częściej zupełnie poważnie skłaniam się ku opinii że całą tę wirtualną przestrzeń jako idealne narzędzie uwodzenia stworzył szatan.
    Skoro (mniej więcej) nasze pokolenie wychowane w warunkach nieomal spartańskich;z respektem dla autorytetów,szacunkiem dla dorosłych i "wartości",bez praw i rzecznika, dziecka,skoro my raz pochwyceni nie potrafimy się wyrwać z wirtualnych sieci jakie mamy prawo wymagać tego od smarkaterii ? Więcej,to gówniarze mają pełne prawo mieć do nas pretensje żeśmy ich w swoim czasie nie obronili.Nawet nie mam pojęcia jak mogliśmy to zrobić ale to że nie wiem obciąża mnie a nie ich.
    Ostatecznie to pokolenie zstępujące jest po to aby bronić wstępujących a nie odwrotnie.

    //Nie wróży to dobrze na przyszłość.//

    Wróży fatalnie.To prawdopodobnie oznacza koniec naszej cywilizacji.My byliśmy ostatnimi którzy mogli przekazać pałeczkę ale niestety nie udało nam się.(byle się pan Wojtas o tym nie dowiedział bo mu serce pęknie)
  • @ikulalibal 16:10:33
    Tylko częściowo masz rację. Za moich czasów takimi "grami" można nazwać celuloidowe taśmy, które czasami w rękę wpadły i je oglądaliśmy w męskim gronie, z pewną ,,,, że tak powiem ciasnotą w majtkach. Ale to był tylko erzac z powodu raczej braku chętnej dziewczyny do udziału we wspólnej radości, niż świadoma rezygnacja z kobiety na rzecz "gry". Nawet teraz gdyby mi założono seksualny- wirtualny kombinezon z odpowiednimi akcesoriami, to raczej tylko w ramach próby bym skosztował niż zamiast. No cóż, taki już jestem, że wolę organoleptyczne przyjemności z kobietą niż komputer.
  • @zadziwiony 16:27:30
    Jest pan erotomanem czy co ? jeśli nie to nie rozumiem przyczyny dla której samo pojęcie "gier" zawęził do "tych gier" a spośród mnogości emocji wybrał tylko te związane z erotyką.Nie wyznaje freudyzmu i nie uważam aby postawą wszystkiego był seks.Pewnie że w przypadku podrostów płci męskiej napięcia seksualne odgrywają istotną rolę ale tym bardziej nie bądźmy obłudni.Bo gdzież powiedzmy taki 17-latek skuteczniej
    rozładuje owo napięcie:w realu tańcząc walczyka z dziewczynką? czy korzystając z bogatej oferty jaką ma do zaproponowania sieć ?
    Tym bardziej że jak panu już zapewne wiadomo, seksualne apetyty nastolatków nie idą w parze z ich warsztatem bo ten przychodzi z czasem.
    Kiedy się ma 17,18 czy nawet 20 lat, chodzi głównie o to żeby "szybko" i "dużo" (podkreślam:" dużo" a nie długo -to istotne)
    Ale dość już o dupie Maryny.
    Nie wiem (i nie chcę wiedzieć) kto tam za pańskiej chłopięcości był trendy,czy Marusia z 4-pancernych czy Kloss,czy Kajko i Kokosz czy Tytus & com,ale wyobraź pan sobie taką sytuację;masz pan do wyboru chat z idolem połączony z grą w ramach której ON zabiera pana w podróż najpierw dookoła świata a potem w kosmos lub urodzinowy torcik połączony z odwiedzinami cioć i wujków wypytujących o szkolne sukcesy. Co byś pan wolał?
    Z siecią trudno jest konkurować i jej twórcy doskonale o tym wiedzą.To smutne ale jesteśmy na razie wobec niej bezbronni.
  • @ikulalibal 17:09:36
    Czy jestem erotomanem? Tego nie wiem, bo co to właściwie znaczy. Czy jeśli ktoś uprawia seks z kobietą kilka razy w tygodniu , a nie ogląda filmów by się podrajcować, jest erotomanem? Wiem, że moi rówieśnicy - koledzy mieli i mają do tej pory podobne podejście do tego tematu. Wolą podotykać niż poklikać.
    Młodzi chłopacy często wolą poklikać i to mnie dziwi.
  • @zadziwiony 17:30:24
    taka przypadlosc to nie erotomanstwo, to erotonarcyzm
  • @zadziwiony 17:30:24
    Treść pańskich wypowiedzi wskazuje na to że albo ledwie kilka lat temu przestał być nastolatkiem lub jest tak stary że już wszystko ( a szczególnie TO) zapomniał.

    //Młodzi chłopacy często wolą poklikać i to mnie dziw //

    A mnie nie dziwi.Wolą i jak twierdzą seksuolodzy nie tylko całkiem młodzi chłopcy,bo to jest łatwiejsze niż rozwiązania klasyczne.Nie trzeba zabiegać o partnerkę tłumiąc przy tym paraliżujący strach jaki towarzyszy każdemu młodziakowi na początku jego erotycznego życia.Kończą się odwieczne lęki o to że nie spełni się pokładanych oczekiwań a być może narazi na śmieszność.Wirtualna miłość zawsze kończy się pełnym sukcesem.Tu nigdy nic nie jest "za wcześnie" lub "za krótko".Nikt nie ocenia.Żadnych konsekwencji.A wszystko w zasięgu ręki.Jak można tego nie rozumieć.

    PS
    a teraz przełączam się na YT wysłucham sobie kilka wykonań "Arii na strunie G" i nie kierując się sugestiami komentujących postaram się wybrac wedle mnie najlepsze. Zajmie mi to może godzinę.
    Nie wiem ile czasu zajęłoby dokonanie tego w realu ale pewnie dużo.Nie mówiąc o konieczności wyjścia z domu.
  • @Krzysztof J. Wojtas 15:43:26
    Nastolatki na grach się znają i czują się ekspertami ...o grach mogą gadać bez końca...

    .. a na dziewczynach się nie znają.. one są dziwne , inne , nie wiadomo jak z nimi gadać, mają inne zainteresowania...

    To jaką imprezę ma taki nastolatek ma wybrać..?
    na jednej się bawi na luzie i bryluje "wiedzą o grach" a na drugiej ....
    cały zestresowany, nie wie jak się zachować i co powiedzieć...

    Gry "wygrywają" z dziewczynami...tak ok 18-20 lat tak ich "przyciśnie" że zaczną biegać za dziewczynami.
  • aby życie miało smaczek, raz dziewczynka, raz chłopaczek;
    Jo tyż bym se zmienił płeć, jeno mi sie nie kce kcieć.
    Bo podobnież na tem świecie mamy ino płynne płecie.
  • A ktoś pamięta że
    były też takie czasy i obawy ? https://www.youtube.com/watch?v=EEBpyB3k9Uc
  • @siwekperu 17:35:49
    Człowiek wciąż nowych rzeczy się uczy. Na emeryturze dowiaduję się, że regularny sex to erotonarcyzm. Ciekawe! Niech to się nazywa jak chce, ważne , że przed chorobami prostaty chroni.. i w dobry nastrój wpędza!
  • @ikulalibal 18:17:32
    Fakt, ręka nigdy nie zawodzi i nie stresuje..
    Młodzi wolą poklikać, słyszę, że starzy też więc nie dziwota , że jako społeczeństwo wymieramy.. To następstwo klikania zamiast kochania.
  • @zadziwiony 20:53:22
    //Na emeryturze dowiaduję się, że regularny sex to erotonarcyzm //

    Przecież to nie dlatego że "cztery razy w tygodniu" a dlatego że bez najmniejszego skrępowania (jak byśmy byli portalem randkowy) pisze pan o sprawach bądź co bądź osobistych.Biorąc pod uwagę że przecież można inaczej,z dystansem,to jest to ździebko obleśne.Tak że "erotonarcyzm" to wcale nie najgroźniejszy epitet jaki mógł się panu przytrafić.
    Poza tym przypominam że spośród wszystkich tu komentujących pan jako pierwszy zaczął problem obniżać poniżej pasa podczas gdy inni (na przykład ja) starali się go wznieść do poziomu metafizycznych katastrof

    // że regularny sex (..) przed chorobami prostaty chroni.. i w dobry nastrój wpędza! //

    Regularność mój panie to dobra jest w profilaktyce gastrologicznej a w życiu erotycznym grozi rutyną a w końcu nudą.
  • @zadziwiony 20:53:22
    te zadziwiony, na emeryturze to ludzie nie siedza przed komputerami tylko maczaja suchy chlebek w szklance mleka kiwajac sie w sparcialym fotelu, zapatrzeni w 30 letniego "jowisza"...
    wiec przestan juz swoje...bo z zycia erotycznego to ty masz tylko jedno - wkolko pie...lisz od rzeczy...
  • @ikulalibal 22:06:34
    Nie oceniaj przez pryzmat własnych ułomności.... Zazdrościsz?
    A notka dotyczy chyba właśnie , unikania normalnego kontaktu z kobietami przez młodych, ale dorosłych mężczyzn, co dla Ciebie jest normalnością, a dla mnie nie. Ty widzę preferujesz samozaspokojenie przed komputerem, ja z kobietą i dla mnie jest to normalne. Tym się różnimy. Ja wyraziłem do problemu swoje zdanie , Ty atakujesz mnie personalnie. Nie zrozumiemy się.
  • @siwekperu 23:03:06
    Unikam takich komentarzy, ale jesteś... zwykłym zafajdanym durniem nie mającym o życiu wielkiego pojęcia.
  • @zadziwiony 23:17:26
    Posłuchaj ekshibicjonisto;przypominam że moja pierwsza do pana uwaga
    brzmiała:/Jest pan erotomanem czy co ? jeśli nie to nie rozumiem przyczyny dla której samo pojęcie "gier" zawęził do "tych gier" a spośród mnogości emocji wybrał tylko te związane z erotyką /

    Od początku epatuje pan wyznaniami natury osobistej.Sądzi pan że jesteśmy ciekawi pańskiej intymności ? rację miał siwekperu że cierpisz pan na jakąś mieszankę narcyzmu i erotomanii.

    //Zazdrościsz? Ty widzę preferujesz samozaspokojenie przed komputerem, ja z kobietą //

    Wypraszam sobie takie uwagi.Nie dlatego żeby mnie obrażały ( wszak widzę że mam do czynienia z prostakiem), ale dlatego że są obleśne.
  • @ikulalibal 23:40:56
    Ok, księżniczko! Zalecam dobre gry komputerowe...
  • @zadziwiony 11:13:56
    skoro ty juz w dyskutantach widzisz "rodzaj zenski" to nie jest z toba dobrze...zalecam szyba terapie...ale emerytow niestety na terapie nie stac...wiec pozostaje zycie z ta choroba!!!
    pozdrawiam bardzo serdecznie - trzymam jak dla ciebie - nie tylko kciuki!!!
  • @siwekperu 01:15:40
    Terapii nie potrzebuje, a klikam ze sprzętu o podobnych parametrach
    https://allegro.pl/oferta/rgb-i9-9900k-rtx-2080ti-64gb-2xssd-512gb-480gb-7853284439
    więc o moje emeryckie dochody nie musisz się martwić. Daję sobie rade mimo, że na kolorowego jowisza nie było mnie nigdy stać
    Swój poziom intelektualny, oraz świadomość rzeczywistości okazałeś komentarzem z godz. 23.03.06. Jest to po prostu mniej niż zero.
  • właściwie , to nie chce mi się gadać po próżnicy
    Niemniej nagonki na mnie nie mogę pozostawić bez krótkiej odpowiedzi.
    Otóż okazuje się, że mężczyzna który ma odwagę powiedzieć, że życie erotyczne w wieku emerytalnym może być i udane i radosne i satysfakcjonujące uchodzi za wręcz zboczeńca i erotomana. Twierdzi to jakiś niedorozwinięty emocjonalnie "gzik", któremu wydaje się , że jest nieśmiertelny, czas nie ma na niego żadnego wpływu i będzie po wsze czasy piękny i młody. Jeszcze o tym nie wie, że zanim rozejrzy się wokoło będzie ktoś musiał dupę mu podcierać, bo zapomni o tym , że istnieje coś takiego jak kibel.
    Po wtóre. Pan Rękas napisał artykuł o dziwnych zachowaniach młodych 18 letnich mężczyzn wolących komputerowe gry niż kontakty z dziewczynami. Ponieważ dla mnie to również jest nie tylko dziwne , ale także bardzo niepokojące zauważyłem, że dla mnie i mojego pokolenia sprawa ta jest nie do pomyślenia. Myśmy robili w tym wieku wszystko, by zbliżyć się na jak najmniejszą odległość do dziewczyn jeśli taka okazja się nadarzała. A imprezy typu 18-staka czy podobne były do tego najlepszą okazja. I cóż się okazuje? Okazuje się, że są tutaj ludzie którzy rozumieją zachowania dzisiejszych młodych mężczyzn bo.... nie muszą się stresować kontaktami z dziewczynami. No wręcz niebywałe stanowisko.
    Wiadomo, bo badania takie są, że dzisiejsza młodzież, szczególnie chłopacy onanizują się powszechnie przed monitorami oglądając "pornusy". Bardzo często, jak twierdzą seksuolodzy i psycholodzy z fatalnym skutkiem dla ich życia seksualnego z kobietami. Po prostu mają sytuacyjną impotencję w kontakcie z kobietą. To jest destrukcyjne działanie, ale okazuje się , że są osoby tłumaczące takie zachowania, nie zdający sobie pewnie sprawy z ich konsekwencji.
    Osobiście nie twierdzę, że onanizm jest mi obcy, ale tylko jako działanie zastępcze w sytuacji braku kobiety, a nie jako norma.
    Na to wszystko moje twierdzenie , że można do późnego wieku prowadzić regularne, satysfakcjonujące pożycie seksualne przyczynia się do wyzwania mnie od erotomana i prawie zboczeńca.
    Udowodniono , że seks wpływa korzystnie na kobietę w okresie menopauzy obniżając przykre dolegliwości z tym związane, mężczyzn natomiast zabezpiecza przed chorobami prostaty i ogólnie korzystnie wpływa na zdrowie i samopoczucie.
    Zauważam, że "cyborgizacja" ludzi zaszła już dużo dalej niż sądziłem.
    To co przez tysiąclecia było normą , dzisiaj jest zboczeniem. Interesujących czasów doczekaliśmy.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031