Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
935 postów 476 komentarzy

Prawda o Sahryniu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Sprawa kłamstw na temat akcji polskiej przeciw ukraińskim nazistom w Sahryniu – ma dla mnie wymiar osobisty.

 

Jednym z dowódców tej czysto wojskowej operacji był bowiem brat mojego dziadka – major  Stanisław Basaj „Ryś”, dowódca I Hrubieszowskiego Batalionu Batalionów Chłopskich, najsilniejszej antyniemieckiej i antybanderowskiej formacji partyzanckiej w tej części Polski. Wiem zatem doskonale z przekazów rodzinnych i od żołnierzy mojego dziadka co naprawdę stało się w Sahryniu, Szychowicach i Łaskowie.

 

Fakty są znane i oczywiste. 10 marca 1944 r. w tych trzech miejscowościach oddziały Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich zaatakowały umocnione obozy i magazyny broni kolaboracyjnej Ukraińskiej Policji Pomocniczej, ukraińskiego Selbstschutzu/Ortschutzu, banderowskiej Ukraińskiej Narodowej Samoobrony i ukraińskich SS-manów. Walka zakończyła się zwycięstwem Polaków. Podkreślam szczególnie mocno -  w Sahryniu, Szychowicach i Łaskowie nikt nie ginął za bycie Ukraińcem czy prawosławnym,  a wyłącznie w walce AK i BCh z ukraińskimi formacjami zbrojnymi - Ukraińską Policją Pomocniczą i Ukraińską Narodową Samoobroną, czyli organizacją powołaną przez komendanta UPA,  Romana Szuchewycza. To celem UNS i UPP było przeprowadzenie na Ziemi Zamojskiej i Chełmskiej czystki etnicznej na wzór wołyński, czego przykładem może być los wypędzonych i zabitych polskich i mieszanych mieszkańców tych trzech miejscowości. Miejscowości, z których dziś robi się "niewinne symbole polskiej agresji". Z kolei działania polskiej partyzantki, w tym przede wszystkim dominujących na tych terenach ludowych Batalionów Chłopskich - miały na Ziemi Hrubieszowskiej i Zamojskiej charakter wybitnie defensywny, po pierwsze przeciw wysiedleniom i kolonizacji dokonywanym przez Niemców, a dwa przeciw ukraińskim nazistom - kolaborantom. Tak 75 lat temu, jak i dziś  wybór był i pozostaje prosty: za nazizmem lub przeciw niemu.

 

Co więcej, fałszerze historii i świadomi manipulanci celowo pomijają dziś złożoność etniczną tych terenów - co przypomina nieco czarno-białe widzenie tych samych zagadnień przez ukraińskich nazistów. Dość przypomnieć, że z rodziny mieszanej pochodziła choćby żona majora Basaja, jego własny szwagier wybrał tożsamość ukraińską. Takie rodziny były zagrożone przecież nie przez AK i BCh, ale właśnie przez UNS, UPP i UPA! To  polska samoobrona, wbrew współczesnym kłamstwom - broniła więc wschodniej tych różnorodności ziem, podczas gdy ukraiński nazizm kierował się wyłącznie wąskim etnonacjonalizmem.  W dodatku - jednoznacznie zbrodniczym.

 

Nie mylmy zbrodniarzy z ofiarami

 

Tymczasem dziś władze Ukrainy, nie pozwalające na ekshumację ofiar zbrodni dokonanych przez ukraińskich nazistów i gloryfikujące ludobójców z UPA, UNS i SS-Hałyczyna - znalazły jednak czas, by znów zaatakować walczących z tymi bandytami polskich bohaterów. Podczas ukraińskiego spędu w Sahryniu czytany był m.in. list  Poroszenki, przetłumaczony na koślawą polszczyznę, przypominającą bardzo formę obwieszczeń niemieckich władz okupacyjnych z czasów wojny (też często tłumaczonych przez ukraińskich nazistowskich kolaborantów). Pismo to kreśli z rozmachem obraz przejmującej rzezi, jakiej na niewinnej ludności Sahrynia mieli dopuścić się polscy oprawcy – co jednoznacznie wskazuje, że ghostwriterzy Poroszenki przepisali po prostu opis mordów dokonywanych przez Ukraińców i tylko zamienili miejscami sprawców i ofiary… Oczywiście też jednak, kijowski czekoladowy kacyk nie powinien mieć złudzeń – nie uda mu się kłamstwami wzbudzić współczucia ani przedstawić oprawców jako niewiniątka. Przeciwnie,  gdy przyjdzie czas, by rozdeptać łeb banderowskiej gadzinie - takie Sahrynie będzie komu powtórzyć!

 

Jako Polacy mamy bowiem pełną świadomość, że są to sprawy bolesne, ale konieczne do dopowiedzenia. Czy mamy być dumni z polskiego odwetu przeciw Ukraińcom? Nie. Czy cieszymy się, że musiało do niego dojść? Nie. Ta część wojny na Kresach, w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie - miała wszystkie cechy sienkiewiczowskiej wojny domowej, najstraszniejszej z wojen. Ale odrzucając niezdrową ekscytację tragiczną KONIECZNOŚCIĄ przed którą stanęli nasi przodkowie walczący z ukraińskim nazizmem - nie możemy też odczuwać niepewności czy wahania.  Tak, jak 75 lat temu Polacy musieli bronić się przed groźbą fizycznego unicestwienia - tak i dziś w takiej sytuacji nie mogłaby nam zadrżeć ręka.

 

"Za tę dłoń podniesioną nad Polską - kula w łeb!".

 

Konrad Rękas

//xportal.pl/

Rosyjskojęzyczna wersja tekstu ukazała się na portalu https://novorosinform.org/

 

KOMENTARZE

  • Chylę nisko czoła przed Panem, Panie Konnradzie!
    Napisał Pan świętą prawdę, wielce szanowny Panie Konradzie i za to chylę nisko przed Panem czoła!
    W Sahryniu, nie było Żadnych, powtarzam Żadnych cywilnych ukraińskich ofiar! Tymi, których tego dnia zlikwidowały połączone oddziały Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej były wyłącznie rezuny z UPA, SS Galizien, Ukraińskiej Policji Pomocniczej, ukraińskiego Selbstschutzu/Ortschutzu, banderowskiej Ukraińskiej Narodowej Samoobrony i ukraińskich SS-manów.
    Dokładnie niemal identyczny skład stanowiły rezuny zlikwidowane w bazie UPA w Pawłkokomie, w której również nie zgionął ani jeden cywil, tylko stacjonujący w Pawłokomie mordercy z sotni Hromenki, Burłaki, kompanii policyjnej SS Galizien i młodzieżowej banderowskiej sotni Ljubczajka, czyli banderowskiego HITKLERJUGEND, czego ukraińscy szowiniści z OUN nawet nie ukrwyają pisząc o tym otwrcie w swoich obecnych wydaniach litopysów UPA, wydawanych w Kanadzie. No, ale kto i komu chce się w obecnej Polsce to sprawdzać. Łatwiej bowiem obecnym decydentom i ludziom mającym zryte dekle oficjalną propagandą łatwiej przyjmować bezczelne łgarstwa o rzekomych cywilnych, niewinnych cywilach, które rzekomo zginęły w Pawłokomie.
    Gdy jest to takie same bezczelne łgarstwo, jak to samo kłamstwo o cywilnych ofiarach Sahrynia.

    Jeśli już to były cywilne ofiary, zamordowane i pogrzebane w masowym grobie kilometr od Sahrynia. Było to około STU Polaków bestialsko zamordowanych w tym mijescu przez banderowców. W tym roku w czerwcu, Kresowianie z Zamościa w tym właśnie miejscu, chcą w tym roku jak mówiła mi o tym Pani Janina Kalinowska, o ile dobrze pamiętam w czerwcu, odsłonić tablicę pamięci ku czci bestialsko zamordowanych przez upowców Polaków.

    Oczywiście za artykuł daję ocenę NAJWYŻSZĄ 5! Choć tak naprawdę powinna to być 10tka!, za przedstawienie faktów, takimi jakimi one są, i za odwagę i bezkompromisowe mówienie prawdy!
    Serdecznie pozdrawiam!
  • @Jacek Boki 19:16:51
    Dziękuję i również serdecznie pozdrawiam!
  • Co za bydlę
    dało tu pałę?
  • @Casey 19:50:13
    Siurk.w tu jest coraz więcej . Salute . https://www.youtube.com/watch?v=H_hJT6wVa_8
  • 5*
    PRAWDA,PRAWDA,PRAWDA I JESZCZE RAZ PRAWDA. ZNAM TE RELACJE, BRAT MOJEJ BABCI BRAŁ UDZIAŁ W TYCH WALKACH
  • @goat 22:37:15
    Salute Amigo . Pamiętajmy . https://www.youtube.com/watch?v=6YARNGRv8VQ
  • No niestety niska ocena.
    Za dużo w treści emocjonalnych przymiotników by uznać treść za obiektywną.
    Nasi to "bohaterowi" a tamci to "bandyci". To czarno biały obraz typowy dla propagandy.

    "
    w Sahryniu, Szychowicach i Łaskowie nikt nie ginął za bycie Ukraińcem czy prawosławnym, a wyłącznie w walce AK i BCh z ukraińskimi formacjami zbrojnymi - Ukraińską Policją Pomocniczą i Ukraińską Narodową Samoobroną, czyli organizacją powołaną przez komendanta UPA, Romana Szuchewycza.
    "

    Tu w podtekście niedomówienie.
    Czy ci co zginęli to zginęli w walce z bronią w ręku...
    czy po zajęciu miejscowości i dokonaniu czystki na okoliczność współpracy z wymienionymi przez autora organizacjami ?
    Jeżeli mamy do czynienia z mordowaniem bezbronnych ludzi za poglądy (przynależność organizacyjną) to już nie jest "bohaterstwo" ale wprost zbrodnia.
    Ta zbrodnia jest dokładnie taka sama jakich dokonywali bandyci przeklęci w czasach wczesnego PRLu. Wtedy też mordowano za przynależność czyli za poglądy za wizję Polski.
    To były zbrodnie bandytów przeklętych ponad wszelką wątpliwość.

    Ukraińcy taką zbrodnię mogą interpretować na dwa sposoby ...
    Tak jak traktowano podobne zbrodnie bandytów przeklętych w czasach PRLu (mordowanie za poglądy za przynależność organizacyjną)
    albo jako zbrodnie przeciw ludzkości bo wszyscy zamordowani to Ukraińcy
    i zostali najpewniej zamordowani jako ludzie bezbronni czyli nie podczas walki ale podczas dokonywanej czystki (tu pytanie organizacyjnej czy etnicznej)
    Taka "policja pomocnicza" czy "Narodowa samoobrona" to pewnie byli cywile aktywiści na co dzień lokalni chłopi.


    Za dużo czarno białej propagandy.
    I nie żebym popierał metody Banderowców..bo były jeszcze bardziej okrutne .. mordowali kobiety i dzieci w okrutny sposób..czego bandyci przeklęci jednak nie robili na wielką skalę (były takie przypadki ale to raczej wyjątki niż reguła).

    Prawda jest taka że oba narody mają do siebie całe mnóstwo historycznych krzywd.
    Ukraińcy czuli się okupowani przez "Polskich Panów" a Piłsudski mordował Ukraińców na wielką skalę w drodze na Kijów. Oni to zapamiętali.
    Skutkiem była pogłębiająca się nienawiść. Część Ukraińców uciekała przed Polskimi bandytami Piłsudskiego do Rosji a potem część Ukraińców kolaborowała z nazistami przeciw Polakom... oni chcieli mieć swoje państwo tak jak Polacy. To nic złego... złe zbrodnicze były metody którymi to chcieli osiągnąć (podobne metody stosował Piłsudski w marszu na Kijów).

    Na tym tle powojenne czystki etniczne (przesiedlenia) oraz nowa granica wschodnia Polski czyli separacja narodów Polskiego i Ukraińskiego były bardzo wyciszające likwidujące konflikt.

    Niestety solidaruchy ponownie roznieciły ten konflikt najpierw uznając za zbrodnie PRLu akcji Wisła a potem wspierając banderowców na Ukrainie a teraz sprowadzając do Polski miliony Ukraińców. I dzisiaj Ukraińcy pod sztandarem Bandery już jawnie maszerują w Przemyślu w Krakowie..
    Solidaruchy odmroziły konflikt.
    To bardzo źle dla Polski i dla Ukrainy... ale korzystnie dla globalnej mafii żydowskiej. Teraz mafia może dowolnie napuszczać jednych na drugich zależnie od tego którzy się postawią mafii.

    Tak mafia robi "wielką" politykę przy pomocy emocjonalnych, patriotycznych pożytecznych idiotów.
    W Syrii ISIS i inne frakcje islamskie to tacy sami emocjonalni i patriotyczni (wobec Allacha) pożyteczni idioci...oraz kadry wyszkolonych na zachodzie najemników.
    Tak samo jest w Polsce i na Ukrainie. Pożyteczni idioci to mięso armatnie a wyszkoleni najemnicy to kadry dowódcze prowadzące to mięso armatnie tam gdzie globalna mafią żydowska potrzebuje.

    Warto się zastanowić kto jest kim w Polsce solidaruchów.
    Wtedy łatwiej zrozumieć co się w Polsce tak naprawdę dzieje.
  • @Casey 19:50:13
    Ja dałem 2* za propagandowy styl.
    A uzasadniłem w wypowiedzi powyżej.
  • @goat 22:37:15
    A myślisz że np naziści opowiadali swoim rodzinom jakich zbrodni dokonywali ?
    Każdy nawet zbrodniarz jak opowiada swoją historię to jest to wersja w której oni i jego kompanii są całkowicie w porządku... i są bohaterami.
    Podobnie są budowane np historie "Amerykańskich bohaterów" w Wietnamie..
    .. a ci co chcą wiedzą jak tam było na prawdę.
    a wszystkie historie mogą być nawet prawdziwe tyle że są wybiórcze...

    Zbrodnie w ustach zbrodniarzy są zawsze białą plamą podobnie jak szlachetność ich wrogów.
  • @Oscar 09:30:25
    Doprecyzuj proszę określenie bezbronny ? Bo bezbronnym może być również ten ,który chwilę wcześniej zastrzelił np.Twojego kolegę ,schował broń i poddał się.Co było powszechne wśród Talibów z Afganistanu. W ten sposób oszukiwali międzynarodowe organizacje walczące o pokój,które brały ich za bezbronnych wieśniaków.
  • @Jwu 13:32:32
    Z partyzantką zawsze tak jest...z Polską też...i nigdy nie wiadomo cywil czy partyzant.

    Pisząc bezbronny miałem na myśli nie posiadający broni (i nie ważne czy ją wcześniej miała czy nie) jeńcy wojenni też są bezbronni po wzięciu do niewoli..i nie wolno ich mordować.
    Niemcy mordowali Polaków za podejrzenie współpracy z partyzantką to były zbrodnie przeciw narodowi Polskiemu.
    Polacy mordowali Ukraińców za podejrzenie współpracy z....i to tez były takie same zbrodnie.
    To miałem na myśli...

    Co innego śmierć w walce ... to wojna .. ale zabijanie nie uzbrojonych to już zbrodnia..(Amerykanie też mordowali za przynależność np SSmanów...i ruskie mordowali SSmanów za przynależność..)
    To wszystko to były zbrodnie wojenne.
    Tyle że SS manów nikt nie żałował bo mieli ręce ubabrane w ludzkiej krwi.
    To samo jest z ISIS..
    A cywilów choćby z partyzantki czy z "ochrony wsi" się żałuje i wspomina
    rodzina nie zapomina i obojętne czy Ukraińska czy Polska.
  • @Oscar 09:45:02
    Jak by Ci banderowcy obcieli cztery palce u prawej ręki, tak jak tozrobili mojemu wójkowi, a póżniej darł byś zelówki przez pół Bieszczad, to chyba byś nie upiększał historii nie ściniał
  • @goat 17:38:24
    Upiększa się własne czyny...nie czyny wrogów.
    Prawda indywidualna jest prawdą wybiórczą z natury rzeczy...
    Czy ktoś pytał ..o to kto i ja skrzywdził Ukraińców że podjęli taką walkę ?
    Może brak własnego państwa może dyskryminacja przez Polskich Panów, może Piłsudski podczas marszu na kijów ?

    Historia to bardzo złożony proces.
    Mojego dziadka podobno uratował w Powstaniu Warszawskim SS-man
    ale nie wyciągam z tego wniosku że SS było OK.. bo nie było.
    ale ten SS man w tym przypadku pokazał ludzką twarz.

    Uogólnianie indywidualnych zachowań nie jest właściwe .. trzeba podchodzić statystycznie..i symetrycznie do obu stron konfliktu.
  • @Oscar 14:20:06
    Fakt ,jankesi mordowali SS-manów ,ale tylko podczas kontrofensywy w Ardenach.Później współpracowali z nimi i po wielokroć ratowali im tyłki ,by nie wpadli w łapy Stalina .O czym świadczy to, że b.wielu z nich dożyło spokojnej starości.Podobnie było z ludobójcami SS Hałyczyna ,którym pomocną dłoń podał nasz bohater narodowy gen.Anders.Wracając do komentarza, przyznam że nie wiem jak bym się zachował na miejscu tych partyzantów ,gdybym miał przed oczami widok bliskich mi osób, mordowanych w wyjątkowo okrutny sposób przez banderowską swołocz.Podejrzewam ,że i Ty nie był byś tak liberalny,gdyby Cię to spotkało? Także nie wrzucaj naszych partyzantów do jednego wora z banderowskimi zwyrodnialcami. Dla nich zabicie drugiego człowieka było zbyt proste,zabijany musiał długo cierpieć zanim umarł.
  • @Oscar 17:58:45
    Widzę ,że Twoja narracja zaczyna przypominać scenariusze filmów z Hollywod (dotyczących ostatniej wojny światowej),gdzie zawsze wśród Niemców ,byli ci dobrzy,a jeżeli chodzi o wizerunek Polaków w tych filmach ,już tak wesoło nie jest.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031