Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
905 postów 447 komentarzy

Jak wrócić do Lwowa

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tak rządzący w Kijowie, jak i władający Polską - próbują nam wmówić, że "Ukraina jest państwem solidnym". Tymczasem Ukraińcy nie potrafią nawet zbudować solidnej skrzyni z desek, a co dopiero mówić o własnej państwowości...

 

Gdy przechodzące nad Lwowem wichura zmiotła deski, pod którymi ukraińskie władze miejskie starały się ukryć rzeźby herbowych lwów stojących na Cmentarzu Orląt – pośpiesznie owinięto je w czarną folię, nadając rzeźbom po ukraińsku freudowskiego wymiaru. Oto polskie-lwowskie lwy wyglądają dziś jak ofiary morderstwa. Banderowskiego morderstwa…

 

A przecież mogłoby być inaczej!

 

Sięgnijmy do wydarzeń sprzed kilku miesięcy, gdy w swej nudnej książeczce  Radek Sikorski  po raz kolejny przyznał, że  Władymir Putin zagroził Polsce oddaniem jej Kresów ze Lwowem - ale władze III RP bohatersko odparły ten atak. To trochę tak, jakby adoptowani rodzice najpierw upiekli Świętego Mikołaja w kominie, a potem tłumaczyli dzieciom, że nie było innego wyjścia - bo przecież ta świnia chciała nocą podłożyć im prezenty!

 

A swoją drogą, to jakaś zmora z tym niechceniem Lwowa - najpierw  Mikołajczyk, potem  Bierut, wreszcie  TuskNawiasem mówiąc, trudno stwierdzić, czy pisząc o odrzuceniu propozycji podziału Ukrainy i powrotu Lwowa do Polski – Radek Applebaumowy starał się w zasadzie zdyskredytować Putina czy... Tuska? Czy bowiem łatwo byłoby znaleźć uczciwie myślącego Polaka, który z ręką na sercu i bez wahania – gotów byłby za Bierutem i Tuskiem powtórzyć „nie, nie chcę Lwowa! Niech tam dalej siedzą Ukraińcy, niech niszczą polskie zabytki, niech grabią polskie kościoły, niech obrażają przyjeżdzających Polaków!”?

 

Jasne, liczne mamy w Polsce wieczne  stronnictwo drżących, powtarzających sobie przez całe swe marne życia „to się nie uda…, lepiej nie próbujmy…, a po co się wychylać…”. Ci nigdy nic nie osiągną – czemu jednak chcieliby też zaszkodzić interesowi polskiemu?  Polska bierna skazana jest nie tylko na małość, ale też na atrofię, coraz większe osłabienie i w końcu zanik, rozmycie się wśród aktywniejszych narodów.  A Polska nie pamiętającą o swoich wschodnich Kresach, odwracająca się od nich, zatykająca uszy na ich krzyk, zaciskająca oczy by nie widzieć ich krzywdy i zniszczenia – byłaby nie tylko małą, ale i podłą!

 

Niektórzy z kolei  nie rozumieją co w (geo)polityce jest przyczynowością.  Powtarzają: „jeśli będziemy chcieli Lwowa – to nam zabiorą Wrocław!” rozumiejąc przez to, że jak nie będziemy chcieli – to nam na pewno nie zabiorą. Przepraszam uprzejmie, a skąd właściwie bierze się ta fałszywa zwrotność całego pseudo-rozumowania? Już nawet od strony czysto logicznej (o politycznej nie mówiąc) – jedno z drugim nie ma w istocie ŻADNEGO ZWIĄZKU. To znaczy równie dobrze (czy raczej źle…) moglibyśmy utracić Ziemie Zachodnie nie odzyskując piędzi ziemi na Wschodzie – ot tak, ze względu na zmianę sytuacji międzynarodowej i widzimisię niemieckiego (niemiecko-amerykańskiego) oraz własną bierność i tchórzostwo, jak i  nie ma nic niewyobrażalnego w scenariuszu, w którym nie oddając ani jednego polskiego hektara na Zachodzie – wracamy na Kresy.  To są po prostu odrębne rzeczywistości polityczne i choć która z nich się ostatecznie urzeczywistni – zależy nie tylko nas, to jednak krzyczącą głupotą byłoby odrzucanie samej możliwości tworzenia planów geopolitycznego rozwoju „żeby nie zapeszyć”.

 

Inni wreszcie wolą widzieć szklankę do pustą, mrucząc „Lwów…? A na cholerę nam jeszcze więcej Ukraińców…”. Ci z kolei chyba nadinterpretują w drugą stronę. Czy bowiem ci, którzy wspominają o możliwości odzyskania Lwowa przez Polskę – mówią coś jednocześnie o jakichś Ukraińcach do wzięcia razem z tym polskim miastem? No właśnie…

 

Przecież to nie jest i wcale nie musi być pakiet, a nawet być takowym nie powinien! Dość wspomnieć, że – choć żal – nie ma już dziś niemal Serbów w zajętej przez Chorwatów Krainie, drastycznie spadła ich liczba także w zalbanizowanym Kosowie, podobnie rotacja nastąpiła choćby między grecką, a Turecką częścią Cypru itp. Nawet w relacjach polsko-ukraińskich sprawdzoną metodą okazała się być wymiana ludności – przeto  powrót Lwowa do Polski nie musi oznaczać pozostania w naszych granicach ani jednego zbędnego Ukraińca więcej.  A wręcz mógłby pomóc w pozbyciu się tych, których już dziś jest w Polsce nieco zbyt dużo…

 

Lwów albo polski – albo nazistowski

 

Oczywiście, powrót Lwowa do Polski nie miałby służyć tylko rozpakowaniu naszych lwów z folii czy oddaniu wiernym ukradzionego kościoła p.w. Matki Bożej Gromnicznej, choć przecież trzeba przyznać, że i dla tego – byłoby warto! Do kwestii politycznego powrotu na Kresy podejść trzeba jednak przede wszystkim pragmatycznie. Otóż prędzej czy później (ale raczej później)  w miejscu zajmowanym obecnie przez Ukrainę powstanie próżnia geopolityczna.  I albo wypełnimy ją także i my – albo może okazać się czarną dziurą, z której wylezą monstra ukraińskiego nazizmu, sprzymierzonego z nim terrorystycznego Państwa Islamskiego i wszystkie inne paskudztwa gotowe zdestabilizować i zniszczyć całe otoczenie międzynarodowe, z Polską na czele. Dlatego właśnie, choć oczywisty wydaje się także interes rosyjski, przyzywający polskiego wspólnika do rozstrzygnięcia kwestii ukraińskiej – to zaproszenie to można i należałoby przyjąć właśnie ze względu na  polski interes narodowy i polską rację stanu.  W końcu, skoro niegdyś przy narzuconej nam pomocy rosyjskiej odzyskaliśmy Wrocław – to czemu jutro nie mielibyśmy dobrowolnie i z własnej chęci wspólnie odzyskać dla Polski i Lwowa?

 

Pamiętajmy – lwy na Cmentarzu Orląt czekają na polską wartę honorową.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Co tam Lwów, niech dorzucą choć Wilno, Mińsk, Brześć i Kijów
    Swego czasu w PRLu słyszałem taki dowcip: "Polacy zażądali od Ruskich - 'Dawajcie Lwów i Kijów', na to Ruscy - 'Lwów nie damy, bo nie mamy, a kijów możecie od nas dostać ile tylko chcecie'". Od tamtych czasów zaszły drobne zmiany. Żeby dawać Lwów, trzeba go mieć, a do tego Rosjanom dalej niż za czasów PRL.

    Anektowanie terytorium ma sens wtedy, kiedy zamieszkuje je niemal wyłącznie ludność o takiej narodowości jak mieszkańcy kraju anektującego. Dodatkowo ludność terytorium anektowanego musi popierać aneksję. W przypadku referendum na Krymie zachodziły obie okoliczności. W przypadku ewentualnej aneksji przez Polskę terenów ukraińskich po Lwów (czy dokąd tam sięga fantazja pana redaktora Rękasa) mamy terytorium ze szczątkową obecnością polskiej mniejszości na terenie, gdzie ludność niepolska jest najbardziej wrogo nastawiona do Polski i Polaków. W imię czego mamy brać na siebie (jako naród) ciężar ekonomiczny i polityczny deportacji milionów Ukraińców z ich domów (i dokąd mamy ich deportować)? W imię paru zabytków w niegdyś polskim mieście-enklawie na terenach od zawsze zazmieszkałych w większości przez ludność ruską?

    Te sny o wielkości są abstrachowaniem od układu odniesienia, jak by mógł powiedzieć Albercik z Seksmisji. Polska może dostać niepotrzebny jej Lwów tylko wtedy, kiedy USA i/lub Niemcom będzie to potrzebne. Wtedy marionetki naprzemiennie rządzące w Polsce z nadania tych państw podejmą odpowiednie kroki z prędkością, z jaką uchwalały poprawki do ustawy o IPN. Czy takie przemiany terytorialne nie będą mogły być pretekstem dla przeprowadzenia secesji Śląska albo inkorporacji Świnoujścia czy Szczecina do Niemiec. Oczywiście, że będą mogły, bo niby dlaczego ktokolwiek ma szanować integralność terytorialną państwa, które samo nie szanuje integralności terytorialnej innych państw? Gdyby Polska miała kiedyś polski suwerenny rząd, to musiałby pomyśleć, czy tworzenie takich precedensów jak proponowany przez Pana "anschluss Lwowa" jest politycznie bezpieczny, pomijając już kwestie ekonomiczne i humanitarne (deportacje).

    Póki co pomyślmy najpierw jak odzyskać władzę w Polsce i nie stracić Ziem Odzyskanych. I jak nie dać się skolonizować przez imigrantów zarobkowych i zasiłkowych, jak Niemcy, Francja czy Szwecja.
  • @Światowid 15:36:47
    Zabawne, że komentuje Pan tekst, który zawiera odpowiedzi na Pański komentarz :)
  • @Światowid 15:36:47
    Bardzo dobra argumentacja.
    Warto rozumieć różnice między podbojem i okupacją a zwrotem...
    Decyduje wola mieszkańców.

    "Póki co pomyślmy najpierw jak odzyskać władzę w Polsce i nie stracić Ziem Odzyskanych. I jak nie dać się skolonizować przez imigrantów zarobkowych i zasiłkowych, jak Niemcy, Francja czy Szwecja.
    "
    Tu też bardzo trafna sentencja.
  • @chart 15:54:58
    Wspomniane przez pana odpowiedzi są niezwykle bałamutne.
    Po pierwsze, żeby coś brać na siłę, to trzeba mieć tą siłę.
    Jeśli jest się słabym, mało co suwerennym i zależnym w wielu aspektach tak politycznych jak i gospodarczych, to cała nasza polityka winna być nakierowana na przetrwanie i wzmocnienie.
    Słaby nie tylko nie weźmie, słaby przy takiej próbie od razu dostanie po łapach, a jeszcze może stracić to co ma.
    Myśleć trzeba, myśleć.
  • @chart 15:54:58
    Albo nie czytał Pan mojego komentarza - albo własnego tekstu. Albo czytał Pan ale nie zrozumiał. Nie zdaje Pan sobie sprawy z kosztów (ekonomicznych i politycznych) tego, co Pan proponuje jako "polski interes narodowy" czy "polska racja stanu". I całkowitego bezsensu "anschlussu", kiedy nie brakuje nam "lebensraumu" - te dwa lwy i zagrzybiony kościółek to trochę za mało, żeby robić krzywdę milionom ludzi, nawet w chorej wyobraźni.
    Pomijam już to, że proponowanie przez Rosję rozbioru Ukrainy państwu ubezwłasnowolnionemu i zdalnie sterowanemu przez USA (z przerwami na Niemcy) to bajki Radosława Sikorskiego, Rosjanie jeszcze nie upadli na głowęi.
  • @Światowid 16:15:20
    Polska dzisiaj jest w podobnej sytuacji do 1944r... jest kolonią wtedy jeszcze Hitlerowską dzisiaj żydowsko-niemiecką (żydostwo niemiecki i amerykańskie to trochę inne odcienie żydostwa).

    Dzisiaj o losach Polski będą podobnie jak w 1944r będą dyskutować Niemcy Rosja i USA... a Polacy dostaną tylko wytyczne do realizacji na mocy układu
    UE, USA, Rosja... Choć UE (Niemcy) czuje się właścicielem Polski to jest nim tylko w jakiejś części (jest jeszcze USA z Izraelem)...no i Rosja jako mocarstwo na "swoim podwórku" bo podwórko jest niemiecko-żydowsko-rosyjskie. przy czym żydów podobno wytępił z podwórka Hitler a w rządzie Polski w biznesie , w bankach , w mediach jest ich tyle jakby Hitler i nie wytępił a potem Gomułka nie wygnał z Polski...cud prawdziwy.
  • @Światowid 16:15:20
    Drogi Światowidzie, ale czemu się Pan tak denerwuje?

    W dodatku stara się Pan polemizować z tezami, których w tekście... nie ma. Mowa bowiem o uleganiu pewnym przesądom, ograniczeniom umysłowym, psychozom, które uniemożliwiają niektórym (jak widać - Panu również), że żyjemy w czasach geopolitycznej zmiany. Zmienności zaś podlegają również granice - z czego Polacy powinni zacząć wyciągać wnioski, zanim zmienią się na naszą niekorzyść. Ot i wszystko.

    O współczesnym kryzysie polskości i problemach, z jakimi poza tym boryka się nasz naród i państwo - rozmawialiśmy nie raz, w innych miejscach. Pisze Pan więc nie tylko nerwowo - ale i nie na temat...

    Pozdrawiam uprzejmie.
  • @chart 17:44:32
    W swoim tekście formułuje Pan następującą tezę (z którą od początku polemizuję, czego dotąd nie raczył Pan zauważyć):
    //Inni wreszcie wolą widzieć szklankę do [połowy] pustą, mrucząc „Lwów…? A na cholerę nam jeszcze więcej Ukraińców…”. Ci z kolei chyba nadinterpretują w drugą stronę. Czy bowiem ci, którzy wspominają o możliwości odzyskania Lwowa przez Polskę – mówią coś jednocześnie o jakichś Ukraińcach do wzięcia razem z tym polskim miastem? No właśnie… Przecież to nie jest i wcale nie musi być pakiet, a nawet być takowym nie powinien! Dość wspomnieć, że (...) nie ma już dziś niemal Serbów w zajętej przez Chorwatów Krainie, drastycznie spadła ich liczba także w zalbanizowanym Kosowie, podobnie rotacja nastąpiła choćby między grecką, a Turecką częścią Cypru itp. Nawet w relacjach polsko-ukraińskich sprawdzoną metodą okazała się być wymiana ludności – przeto powrót Lwowa do Polski nie musi oznaczać pozostania w naszych granicach ani jednego zbędnego Ukraińca więcej. A wręcz mógłby pomóc w pozbyciu się tych, których już dziś jest w Polsce nieco zbyt dużo…//

    Czyli - "po odebraniu Ukraińcom interesujących nas ( Polaków rozumujących wg "racji stanu" / "interesu narodowego" red. Rękasa) terytoriów ich autochtoniczna ludność ruska zostanie zmuszona siłą/terrorem do opuszczenia swoich własnych terytoriów, a do tej liczby WYPĘDZONYCH dodamy jeszcze deportację tych Ukraińców z Polski, którzy trafili tu wskutek prześladowania ekonomicznego w ich własnym kraju po zainstalowaniu rządu marionetkowego pod kontrolą USA".

    Redaktorze Rękas, niezależnie od rozwoju sytuacji politycznej i zmian układu sił nie należy wyciągać rąk po obszary, do których nie ma się prawa wynikającego ze struktury etniczej ORAZ woli mieszkańców. Przyjmowanie mniejszości, nawet gdy te w danym momencie są chętne nie jest dobrym pomysłem, bo kiedyś chętne mogą nie być. Przejmowanie terytorium wbrew woli jego autochtonicznych mieszkańców i przeprowadzanie czystki etnicznej (metodą terroru lub deportacji) to już międzynarodowy bandytyzm. Tego nie powinniśmy robić ruskiej ludności tych terenów w imię żadnych mżonek o "polskim Lwowie" i "wartach honorowych", tak, jak nie chcielibyśmy, żeby na podobnych "ZASADACH" DANZIG powrócił do HEIMATU.

    Dla Pana informacji - polski interes narodowy nie polega na pazernym wyciąganiu łap po etnicznie cudze ziemie, które na pewien czas podporządkowane były państwu polskiemu, tylko na układaniu sobie zdrowych relacji z ich odwiecznymi mieszkańcami. W przypadku Ukrainy polegałby on na pomocy Ukraińcom (we współpracy z Rosją, czemu nie) w zrzuceniu jarzma okupacji USA (plus nacji gangsterskiej) i budowie świadomości narodowej ukraińskiej w duchu słowiańskiego solidaryzmu. Tylko jak my mamy pomóc Ukraińcom w odzyskaniu ich państwa, jak swojego, przefajdanego w 1989 nie potrafimy?
  • @Światowid 19:06:24
    Strasznie dużo słów, panie Światowidzie :)

    W relacjach międzynarodowych nie ma czegoś takiego jak "prawa" - oczywiście poza kwestiami propagandowymi. Liczą się wola, siła, interes. Na razie po stronie polskiej siły nie ma - co słusznie Pan podkreśla. Mówimy jednak nie o wkraczania jutro do Lwowa - tylko o przyjęciu do świadomości istnienia w ogóle możliwości, że do tego dojdzie.

    Prawa istnieją natomiast w kwestiach cywilno-prawnych i w tym zakresie Kresy są terenami restytucji polskich praw własnościowych.

    Ot i wszystko.
  • @chart 21:18:45
    Czyli nie ma Pan pojęcia, co Pan napisał (mimo, że to Panu łopatologicznie wyjaśniłem) ani nie zrozumiał, co jest Panu zarzucane. W tej sytuacji odsyłam ponownie do komentarza https://chart.neon24.pl/post/148115,jak-wrocic-do-lwowa#comment_1537796

    I jeszcze raz drugi akapit stąd:
    https://chart.neon24.pl/post/148115,jak-wrocic-do-lwowa#comment_1537748

    //Prawa istnieją natomiast w kwestiach cywilno-prawnych i w tym zakresie Kresy są terenami restytucji polskich praw własnościowych.//

    Jak to pięknie i patriotycznie brzmi. A teraz przepiszmy to tak:
    "Prawa istnieją natomiast w kwestiach cywilno-prawnych i w tym zakresie Ziemie Utracone są terenami restytucji NIEMIECKICH praw własnościowych."
    albo tak:
    "Prawa istnieją natomiast w kwestiach cywilno-prawnych i w tym zakresie tereny III RP są terenami restytucji ŻYDOWSKICH praw własnościowych."

    Tak więc ostrożnie z tymi "prawami", jeśli nie sami chcemy płacić ...
  • @Światowid 21:58:26
    Bzdury wypisujesz . Salut :))) http://www.lwow.home.pl/abraham/1918.jpg . Ps : Teheran i Jałta to nie nasza robota tylko obecnych " sojuszników "
  • @chart
    Salute . Polecam : https://www.youtube.com/watch?v=gWEt3ZMS0r0
  • @chart 21:18:45
    "Mówimy jednak nie o wkraczania jutro do Lwowa - tylko o przyjęciu do świadomości istnienia w ogóle możliwości, że do tego dojdzie."

    To może przypomnijmy sobie jak było z tym Lwowem i z tymi Kresami.
    Dlaczego Polacy są i byli wcześniej we Lwowie?
    Bo Kresy należały do Polski.
    A dlaczego należały?
    Bo tak ustalono (na różne sposoby) przebieg granic w latach +/- 1918-1920.
    A dlaczego tak ustalono granice?
    A no bo wcześniej istniała RON.
    A dlaczego istniała RON?
    Bo ktoś gdzieś wjechał z wojskiem? Nie.
    Ponieważ doszło do Unii Lubelskiej.
    A Unia była między Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim. Podpisana.

    I czym innym jest myślenie o powrocie do Lwowa, który jest teraz na Ukrainie, czym innym są kretyńskie i nieraz zbrodnicze zachowania Ukraińców i banderowców (bo to nie to samo) wobec mniejszości (nie tylko polskiej) i dóbr kultury i czym innym jest troska o Polonię.

    Owszem powrót do Lwowa jest możliwy. Nawet i na Kreml. Ale tylko w drodze dobrowolnej. Bo to jest zgodne z prawdziwie polską tradycją i tylko tak zrobimy to nie wywołując konfliktów.
    A kiedy taka unia stanie się możliwa?
    Jak się wyeliminuje czynniki ją uniemożliwiające. Tylko, że wtedy musimy grać przeciwko Niemcom (banderowcy), usraelowi, pewnie i KRK, może i przeciwko Rosji.
    I nie twierdzę, że to niemożliwe. Bo nawet Kreml jest możliwy. Ale ma to być dobre nie tylko dla Polaków, ale i dla Rosjan. I oni też mają tego chcieć. Jak nie chcą to znaczy, że nie potrzebują.

    5* - za poruszenie problemu.

    Ukłony
  • @ All
    Marzy mi się nowa Unia Lubelska.
  • @Autor
    Obecnie rozważanie o powrocie na Kresy z przejęciem Lwowa zakrawa na zdradę stanu, gdyż odwraca uwagę od faktycznych problemów Polski.

    Przejęcie Lwowa - to natychmiastowe roszczenia i animozje z przejawami terrorystycznych zdarzeń.

    W tych warunkach - należy dążyć do oderwania się zachodniej części obecnej Ukrainy (twór sztuczny) i utworzenie tam odrębnego państwa.
    To państwo mogłoby sfederować się z Polską , ale dopiero po wyeliminowaniu (we własnym zakresie) banderyzmu i na podstawie referendalnie wyrażonej woli mieszkańców.

    To jest w zasięgu realnych możliwości i perspektywie kilkunastu lat.

    Przejęcie Kresów bez woli mieszkańców - to tylko kolejny konflikt. Po co to i komu?
  • chart
    Ta twarz tęskniąca za rozumem próbuje myśleć ale coś nie wychodzi. Chart osiągnął już poziom intelektualny Huskiego.
  • Lyon żyje w Afryce i nie jest Słowiańskim symbolem, a więc niepolskim!!
    .



    Dom Rothschildów, Wolnomularzy i Federal Reserve Cartel.

    The House of Rothschild, the Freemasons & the Federal Reserve Cartel.

    http://www.theeventchronicle.com/wp-content/uploads/2016/10/rothschild-crest.jpg





    Lew Judy jest żydowskim symbolem narodowym i kulturalnym, tradycyjnie uważanym za symbol izraelskiego plemienia Judy.


    The Lion of Judah is a Jewish national and cultural symbol, traditionally regarded as the symbol of the Israelite tribe of Judah.

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7f/Emblem_of_Jerusalem.svg/220px-Emblem_of_Jerusalem.svg.png
    https://i.etsystatic.com/8009708/r/il/98c4d0/1689397946/il_794xN.1689397946_sglq.jpg
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/70/Coat_of_Arms_of_Lyon.svg/800px-Coat_of_Arms_of_Lyon.svg.png

    Herb(zioło) FRANCY-jskiego ŻYMSKIEGO, żydowskiego miasta Lyon.




    Bogumił Bogusław
  • @Światowid 21:58:26
    O, wreszcie Pan załapał. Przez ostatnie 30 lat zachodzi w Polsce proces przejmowania majątków przez Żydów i Niemców, czemu Polacy nie tylko przyglądają się biernie, ale również przez takich jak Pan - nie podejmują starań o odzyskanie majątków polskich na Kresach.

    Czyli - cierp Polaku i oddawaj wszystko Żydom i Niemcom, ale sam nie waż się sięgać po swoje na Wschodzie. Oto Pański program, zaiste, polski i narodowy...
  • @chart 12:16:37
    //O, wreszcie Pan załapał.//

    Do czego to się odnosi? Wprowadził Pan zupełnie nowy wątek - wątek restytucji mienia, co więc miałbym "wreszcie załapać"?


    //Przez ostatnie 30 lat zachodzi w Polsce proces przejmowania majątków przez Żydów i Niemców, czemu Polacy nie tylko przyglądają się biernie, ale również przez takich jak Pan - nie podejmują starań o odzyskanie majątków polskich na Kresach.//

    Nikomu od Polski nic się nie należy, co bezprawnie rozdano Niemcom, Żydom i innym nacjom należy odebrać. Także to, co "zreprywatyzował" prawem kaduka episkopat III RP.
    Tak o tym mówił niestety nieżyjący już prof. Bogusław Wolniewicz:
    https://youtu.be/D72EfzCeX7w


    //Czyli - cierp Polaku i oddawaj wszystko Żydom i Niemcom, ale sam nie waż się sięgać po swoje na Wschodzie. Oto Pański program, zaiste, polski i narodowy...//

    Nie - mój program jest następujący: "Polaku, nie bądź głupi i nie twórz precedensów, które mogą być i BĘDĄ wykorzystane przeciwko tobie". Dysproporcja siły politycznej i ekonomicznej między nami (Polakami) a tymi, którzy chcą nas (Polaków) ograbić jest zbyt wielka, żebyśmy sobie mogli na podobne SZALEŃSTWO pozwalać. A Ukraińcom należy, na miarę naszych skromnych możliwości (kiedy/jeśli będziemy mogli prowadzić suwerenną politykę) pomóc bronić się przed reprywatyzacyjnymi roszczeniami zbójeckiej międzynarodówki i wspierać ich, kiedy będą RENACJONALIZOWAĆ to, co im międzynarodowi gangsterzy zrabowali dotychczas.
  • @Światowid 13:00:52
    Proces przejmowania majątków w Polsce przez Żydów TRWA OD 30 LAT, jakie niby "nowe precedensy" mieliśmy w tym zakresie tworzyć?

    Raczej wykorzystajmy doświadczenia i naśladujmy dla własnej korzyści metody stosowane dotąd przeciw narodowi polskiemu.
  • @Światowid 13:00:52
    "Polaku, nie bądź głupi i nie twórz precedensów, które mogą być i BĘDĄ wykorzystane przeciwko tobie"

    Zgadza się.

    Z drugiej strony udało nam się kiedyś stworzyć precedens pozytywny. Była nim Unia Lubelska. Gdyby udało się to powtórzyć to powstałaby może nawet nie RON, a RWN (W jak Wielu) ze Lwowem, Kijowem, Mińskiem, Wilnem a kto wie czy kiedyś nie z Moskwą, Pekinem i New Delhi.

    Moim zdaniem to jedyna droga. Trudna i daleka, ale co to szkodzi.
  • @chart 15:31:53
    //Proces przejmowania majątków w Polsce przez Żydów TRWA OD 30 LAT, jakie niby "nowe precedensy" mieliśmy w tym zakresie tworzyć?//

    Takie precedensy, że sami byśmy uczestniczyli na cudzym terytorium (Ukraina) w bezprawiu, które na swoim terytorium musimy ukrócić i odwrócić (czyli przywrócić porządek prawny). Przed tym nie uciekniemy, natomiast powiększymy tylko liczebność lobby, któremu opłaca się nieodwracanie złodziejstwa zwanego reprywatyzacją czy restytucją mienia.


    //Raczej wykorzystajmy doświadczenia i naśladujmy dla własnej korzyści metody stosowane dotąd przeciw narodowi polskiemu.//

    Nie. Polityka narodowa nie polega na tym, że "jeśli ktoś Kalemu ukraść krowę to i Kali powinien komuś ukraść krowę". Tu trzeba odebrać złodziejowi swoją "krowę" i, jak się da, uciąć mu rękę.
  • @Jasiek 15:43:25
    ,,...RWN (W jak Wielu) ze Lwowem, Kijowem, Mińskiem, Wilnem a kto wie czy kiedyś nie z Moskwą, Pekinem i New Delhi. "

    Daleko idący optymizm, ale kierunek jak najbardziej słuszny.
    Niestety mało realny. Może gdyby Polacy mogli o czymkolwiek decydować, taka opcja byłaby możliwa, a nie decydują.
    Putin nigdy nie gada po próżnicy i jeżeli pojawiła się propozycja, aby Lwów powrócił do macierzy, to znaczy, że powróci, ale odbędzie się to za sprawą Rosji i Niemiec, a może i USA, które to USA w rojeniach Koczyńskiego mają być gwarantem naszych granic, a zwłaszcza tych zachodnich. Amerykańska troska wobec Polski to ustawa 447 i takich to mamy opiekunów.
    Polska dostanie Wołyń i Lwów, ale wraz z całą ludnoscią, która to zadeklaruje w referendum chęć pomieszkiwania nie tyle w Polsce, co w UE. Tym samym będziemy w posiadaniu banderowskiej bomby na naszym terytorium, która prędzej, czy później wybuchnie, ale tylko po to, aby wzniecić wewnętrzny konflikt, który pozwoli Unii kontrolować nasz kraj poprzez ,,środki unijne", a Rosja załatwi w tym czasie resztę, czyli referendum w Donbasie.
    Na tzw. ,,ziemiach odzyskanych" także odbędzie się referendum, w którym mieszkańcy tych ziem opowiedzą się za przynależnością do Niemiec, bo w UE już ponoć jesteśmy. Proszę mi wierzyć, że wizja pensji, zasiłków, czy służby zdrowia na niemieckim poziomie, sprawi, że około 80% tej ludności opowie się ZA. Nie będzie żadnych przesiedleń, ani deportacji. Generalnie UE zostanie powiększona o Kresy, a Polska pozbędzie się jałtańskiego ,,prezentu". Gdańsk także powróci do przedwojennego statusu, czy nam się to podoba, czy nie. Niemcy i Rosja rozdają karty w tym zakresie.
    Pocieszę Pana i dodam, że jest to tylko moja skromna opinia w temacie, który poruszył Autor powyższej notki.

    Pozdrawiam!
  • Pytanie raczej o to kto ma rZądzić we Lwowie.
    Ani my ani "Ukraińcy" nie maja normalnych rządów O nas walczą
    otwarte liberałkanalie z pomarksistowskimi psychofrenikami prezessimusa w asyście użytecznych głupków narodowych, kukizowych i korwinowych , którym dzięki niemiecko-francuzkiej Europie nie dało sie na razie osłupić sądów systemem pasożytniczej dyktatury typu marksistowskiego z judeokatolicką nadbudowąa "Ukraińcami" rządzą bizantyjscy popi pozornie zlatynizowani przy pomocy banderowców i posowieckich oligarchów.
    Oczywiście we Lwowie tak jak wszędie (na wschodzie jak i na zachodzie)( powinni rządzić ludzie tam zamieszkujący. Raczej chodzi jeśli nie o "powrót" to o wprowadzenie normalności.
  • @Jan Twardowski 20:51:13
    ",,...RWN (W jak Wielu) ze Lwowem, Kijowem, Mińskiem, Wilnem a kto wie czy kiedyś nie z Moskwą, Pekinem i New Delhi. "

    Daleko idący optymizm..."

    Gdyby jeszcze w tzw międzyczasie Rosjanie wiedzieli jak wrócić na Alaskę ;-)

    Kwestia odzyskania przez Niemcy Gdańska wiązałaby się jednak z ich wpływami w UE. Gdy ta się rozpadnie Ruscy wcale nie muszą chcieć pomagać odzyskać szkopom czegokolwiek, zwłaszcza że chyba są świadomi, że szkopy są w stanie ich zdradzić, gdy tylko USA obieca im powiększenie terytorium. Na miejscu Rosjan wcale bym nie chciał mieć bliżej do Niemiec niż mają teraz.

    No ale to też są tylko moje przemyślenia.

    Ukłony
  • Order (Zakon) Lwa Białego- SOWA (OWL) -- Order of the White Lion O.W.L
    .




    https://m.neon24.pl/07ab05dac34f5c6f26259a91d6cd1d96,14,0.png






    Bogumił Bogusław

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930