Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
905 postów 447 komentarzy

Czy koniecznie trzeba było ratować Żydów?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jeśli Szanowny Czytelnik sądzi, że tytułowe pytanie jest retoryczne – to jest łaskaw się mylić.

 

Dyskusja na ten temat zadzierzgnęła się przy okazji wspomnienia przez prof.  Adama Wielomskiego  osoby marszałka  Filipa Petaina, podczas II wojny światowej szefa Państwa Francuskiego[i]. Obok rytualnie stawianych mu (Petainowi, nie Wielomskiemu) jawnie absurdalnych zarzutów „zdrady” czy nawet „tchórzostwa” (sic!) – pojawia się też cyklicznie krytyka za niedostateczne wysiłki na rzecz ratowania francuskich Żydów, czy wręcz współudział (choćby bierny) w ich zagładzie. W istocie niektórzy Polacy potrafią przyłączać się w takich momentach do propagandystów przemysłu holocaustu w ewidentnym rozżaleniu: „Francja to za okupacji miała życie jak w Madrycie, wymordować ich nie chcieli, strat takich nie ponosili, a jeszcze tak wielu Francuzów oficjalnie pomagało w likwidacji Żydów, a tak mało się o tym mówi, nikt Francji wciąż publicznie nie upokarza, nie piętnuje, nie domaga się zapłaty ogromnych rekompensat, TO NIE FAIR!”. Ha, oczywiście można by takie żale zbyć wzruszeniem ramion i banalną uwagą, że przecież  życie (zwłaszcza polityczno-finansowe) z całą pewnością fair nie jest, nie będzie i być nie zamierza. A jednak – skoro już przykład francuski się pojawił, to może powinniśmy wyciągnąć z niego jakąś naukę, niechby i tylko historyczną?

 

Obcy w naszym kraju

 

Przejdźmy bowiem od rozżalenia do ustalenia faktów:  my nie mieliśmy w Polsce Petaina, ponieśliśmy ogromne straty, bez żadnego sensu w naszej masie narodowej staraliśmy się chronić ludność żydowską - i jesteśmy publicznie upokarzani i piętnowani oraz zapłacimy ogromne odszkodowania środowiskom żydowskim.  To nie lepiej było mieć Petaina?

 

Spójrzmy zresztą na konkrety. Sędziwy marszałek starał się wszak chronić Żydów-obywateli francuskich, w tamtejszej specyfice zresztą przeważnie zasymilowanych, natomiast nie widział podstaw i możliwości by szerzej interweniować w ochronie żydowskiej ludności napływowej. Pod tym względem podobną politykę prowadził również np. regent Węgier  Miklos HorthyNa ziemiach polskich nawet osiadła ludność żydowska – miała charakter… napływowy,  w perspektywie co najwyżej jednego/dwóch pokoleń. Byli to bowiem w ogromnej mierze tak zwani litwacy, wygrani na tereny na przełomie XIX/XX z rosyjskiej strefy osiedlenia, też zresztą utworzonej m.in. na obszarach zagarniętych Rzeczypospolitej w trakcie rozbiorów. Odziedziczyliśmy te tysiące żydowskiej biedoty i średniaków wprost po zaborcy, otrzymując ludność całkowicie obcą polskości czy nawet jakiejkolwiek miejscowej kulturze mniejszościowej, nie poczuwającą się do żadnych obowiązków wobec Polski – czemu więc Polska i Polacy mieliby mieć jakiekolwiek obowiązki wobec tych ludzi?

 

Ochrona Żydów francuskich czy węgierskich przez tamtejsze rządy tradycjonalistyczne wynikała także z pobudek klasowo-towarzyskich, tj. przede wszystkim ze skutecznej asymilacji, a w każdym razie upodobnienia przeprowadzonego przez bogate oraz inteligenckie rodziny żydowskie Paryża i Budapesztu (gdzie było to z kolei dziedzictwo po monarchii habsburskiej, która przejęła po dawnej Rzeczypospolitej pozycję Paradisus Judaeorum). Wbrew popularnym przesądom zaś, zasymilowane żydostwo nie było wszak wyłącznie bazą dla komunistów. Żydowskie sfery majętne we Francji, na Węgrzech, we Włoszech, ale i w Polsce chętnie wspierały… konserwatystów. Dlatego też konserwatywne dyktatury nie były bynajmniej zainteresowane pozbywaniem się swoich przyjaciół, sponsorów, a niekiedy wręcz krewnych. Znowu jednak – czy był to czynnik mogący zainteresować szerokie masy w którymkolwiek z tych krajów? Jeśli nawet, to raczej zniechęcająco, w łatwym do podsycenia, ale i zrozumienia  odczuciu wrogości wobec plutokracji, niezależnie od jej narodowości.

 

Nawet we Francji więc – realny udział Francuzów w usuwaniu Żydów z kraju, zwłaszcza w strefie okupowanej miał charakter naturalny, spontaniczny i oddolny, zaś relacje Petaina z organizacjami prowadzącymi czynną akcję anty-żydowską (jak Milice Française) były nader chłodne. Fakt, że z czasem nacisk niemiecki skłonił organy Państwa Francuskiego do coraz większego zaangażowania, ale nawet najsłynniejsze tego przejawy, jak eksploatowana dziś przeciw Francji OperacjaVel d’Hiv, czyli udział policji francuskiej podległej rządowi w Vichy w obławie na żydowskich imigrantów unikających obowiązku rejestracyjnego – nadal miała być tylko ceną za uratowanie Żydów-obywateli francuskich (ceną, jak się okazało zwłaszcza po wejściu Niemców do zony nieokupowanej – niewystarczającą). Czy argumentujący na rzecz bezwzględnego obowiązku ochrony Żydów właśnie jako obywateli RP – nie powinni więc zrozumieć tego argumentu petainistów (bo nawet nie samego marszałka)? Skoro liczyć się miała przynależność państwowa – to takie były właśnie logiczne konsekwencje tego podejścia. A skoro okazało się, że nawet wobec Francji w oczach niemieckich argument państwowy musiał ustąpić wobec nadrzędności faktora ogólnie antyżydowskiego – to  czy należało w takim razie równo próbować ratować wszystkich czy… nikogo?

 

Wariant rumuński

 

Dla porządku warto przy tym zauważyć, że odmienną drogę wybrała np. inna konserwatywna dyktatura w orbicie niemieckiej – Rumunia, czyli kraj o podobnej strukturze i skali problemu żydowskiego, co Polska. Niezasymilowani Żydzi stanowili wprawdzie jedynie ok 5 proc. całej populacji Rumunii, co jednak dawało średnio blisko 15 proc. mieszkańców miast, zaś na obszarach zurbanizowanych Mołdawii – ok. 35 proc. (w Jassach nawet ok. 45 proc.). Występował więc podobny jak w Polsce mechanizm zmonopolizowania drobnego handlu i usług przez żydowską biedotę, przy jednocześnie silnej pozycji zasymilowanej/upodobnionej żydowskiej inteligencji i sferach finansowych, mających znaczne wpływy w państwie, zwłaszcza w okresie dyktatury króla  Karola II  i rządów jego kochanki, współczesnej  EsteryEleny (Magdy) Lupescu  z domu  Wolff. W takich realiach, przejąwszy władzę marszałek  Ion Antonescu  zdecydował się wykorzystać trudną sytuację międzynarodową swego państwa, by przynajmniej jednego kłopotu się pozbyć.

 

Nic z tego, co podczas wojny wydarzyło się na okupowanych terenach polskich, żadna mityczna stodoła – nawet nie zbliżyło się skalą do pogromów w Jassach, w Bukareszcie, w Kiszyniowie czy w oddanej Rumunom Odessie. Czy dzięki temu obecnie położenie Rumunii jest gorsze niż Polski? Nie, naciski są bowiem mniej więcej zbliżone, fizycznie potencjalnych roszczeniobiorców występuje nieco mniej, a i tak realnie beneficjentami chcą zostać te same światowe organizacji wspierane przez USA i „Izrael”. Czy więc należało robić podczas wojny to samo co Rumuni? Niekoniecznie, ale (jak się okazuje) i polska ofiarność, i rumuński odwet ostatecznie doprowadziły nasze narody niemal do tej samej sytuacji międzynarodowej.  W istocie bowiem nie ma większego znaczenia kto ilu Żydów uratował, a kto ilu zabił – skoro zostało ich dość, by wystawiać rachunki i mają jeszcze za sobą osiłka, który dopilnuje spłaty.

 

Wracając więc do sporu rozpoczętego osobą Petaina, gdyby nawet podczas wojny uformowała się jakakolwiek polska reprezentacja polityczna wobec Niemców, to czy "dobry polski przywódca powinien pozwolić na wymordowanie części społeczeństwa?!" – bo i takie mocno oderwane od realiów pytanie padło. Oderwane, bo choćby do kolaboracji polskiej doszło – to przecież polskim "pozwalaniem" nikt, a już najmniej Niemcy – głowy by sobie nie zawracał. Kolaborując, jak widać – być może można by było wybierać w tej kwestii między drogą  Petaina, drogą Antonescu, księdza  Józefa Tiso  albo (dajmy na to) nawet szlakiem kolejnego przywódcy Węgrów,  Ferenca Szálasiego  (zmieniającego także w kwestii żydowskiej politykę Horthy’ego) – a może żadnego wyboru by nie było, a wówczas  kluczowe byłoby ratowanie substancji polskiej. Znacznie ważniejsze jest jednak nie gdybanie, tylko zastanowienie się nad historycznym przebiegiem zdarzeń, w którym i struktury polskiego państwa podziemnego, i Kościół katolicki, i organizacje obywatelskie, i wreszcie zwykli Polacy spontanicznie nieśli pomoc ludności żydowskiej na skalę nieznaną reszcie Europy – i to pomimo represji przekraczających wyobrażenie kogokolwiek na świecie. Wobec tych powszechnie (ale, niestety tylko w Polsce i wśród Polaków) znanych faktów,  najwyższy czas zadać pytanie:

 

CZY BYŁO WARTO?

 

Tak czy siak, mowa wszak o ludności, co do której nikt (może poza komunistami i socjalistami) przed wojną nie miał złudzeń – musiała z Polski zniknąć albo nigdy nie mielibyśmy szansy na rozwój.  Historyczne zapóźnienie gospodarcze i cywilizacyjne Polski wynikało przecież także ze struktury społecznej charakteryzującej się m.in. nadmiarem i określonymi funkcjami ekonomicznymi ludności żydowskiej.  Dalej – przedwojenny Wielki Kryzys był szczególnie dotkliwy dla Polski nie tylko ze względu na błędy decydentów polityki finansowej i gospodarczej kraju, ale również znowu przez strukturę społeczną, dodatkowo utrudniającą (przy braku reformy rolnej i uprzemysłowienia) rozładowanie kryzysu demograficznego polskiej wsi. I tak dalej.  Niewidzenie roli czynnika żydowskiego w historii Polski jest tak samo głupie, jak jego przecenianie . A może głupsze - bo wynika nie z niewiedzy, tylko z czynnego oporu przed wiedzą. Żydzi, bez żadnej demonizacji, stanowili dla II RP ogromne cywilizacyjne, gospodarcze, społeczne i polityczne obciążenie i chociaż nikt nie zamierzał ich mordować, ani nawet szczególnie turbować – to po prostu w Polsce zostać nie mogli. Najliberalniej mówiąc - przynajmniej nie w takiej masie.

 

Czy więc ochroniło ich tylko (?) polskie chrześcijaństwo, miłosierdzie i solidaryzowanie się z ofiarami? Zapewne działało także poczucie wspólnoty wobec wspólnego wroga, wspólnotowe przekonanie, że nikt za nas zwłaszcza tak trudnych spraw załatwiać nie powinien (choć sami ich załatwić nie umieliśmy i pewnie po wojnie też byśmy tej zdolności nie nabyli…). Przede wszystkim jednak chyba skuteczny okazał się po prostu… czynnik ludzki. Często chroniło się nie anonimowych, niemal abstrakcyjnych Żydów – ale  Ryfkę, koleżankę z klasy, czy tego miłego doktora  Izraela  z pierwszego piętra. To zawsze rozbrajało mityczny czy prawdziwy "polski antysemityzm" – nawet mając świadomość fundamentalnej, strategicznej sprzeczności interesów nie umieliśmy i nie chcieliśmy jej przenosić na relacje indywidualne, osobiste. To jak w tym jakże prawdziwym szmoncesie, w którym dla przeciętnego Polaka Żydzi to dranie, które zabiły  Pana Jezusa  i w dodatku rządzą, ale każdy z osobna znany osobiście  Icek  czy  Mosiek  to dusza człowiek, mistrz krawiecki i uczciwy kupiec – podczas gdy dla standardowego Żyda jego rodacy jako całość, to oczywiście naród wybrany, ale każdy z osobna jego członek, wspomnianych Icków i Mośków nie wyłączając – to oszust, złodziej i zakała, żeby go klątwa faraona wytłukła.

 

Ratowaliśmy więc po prostu… sąsiadów. Stąd właśnie tytuł osławionego antypolskiego paszkwilu obrócić się powinien przeciw jego autorowi i innym zwolennikom tezy o rzekomej „winy polskiej”. Powinien, gdyby… faktyczna wina miała jakiekolwiek znaczenie. Mówmy bowiem poważnie: czegokolwiek by nie uczynili nasi przodkowie podczas wojny, ilu jeszcze żydowskich sąsiadów nie udałoby się uratować, ilu Polaków by przy tym nie zginęło –  rachunek byłby DOKŁADNIE TAKI SAM. Na tym bowiem polega genialność tego interesu – że cena nie zmienia się w zależności od ilości towaru… wydanego. Ba, nie zależy nawet od tego czy nie została już wcześniej uiszczona. Jest nadawana odgórnie i może już tylko rosnąć. Będzie już tylko rosnąć.

 

Stąd też, nie oceniając niczyich indywidualnych wyborów, wynikających przeważnie z głębokiego przekonania, że po prostu wypada zachować się przyzwoicie – nie sposób nie nabrać do całego tego mechanizmu choć odrobiny zdrowego dystansu. Choćby zadając kolejne pytania – a co, gdy osobista decyzja o ukrywaniu żydowskiego kolegi, sąsiadów itd. – wywoływała szersze niż osobiste skutki? Jeśli w odwecie życie tracił nie tylko ukrywający, ale wszyscy mieszkańcy danej kamienicy? Albo cała wieś? Przecież to też było naruszenie absolutnie priorytetowej  zasady ekonomii krwi  i to naruszenie wręcz rabunkowe!

 

Tego zaś zawsze i za wszelką cenę należało unikać. A jeśli nie udało się wtedy – to przynajmniej na przyszłość. Aha, skoro zaś już jesteśmy przy ekonomii – to cudzych rachunków oczywiście nie płaćmy. Ni teraz, ni w przyszłości. No chyba, że tych, co przyjdą wyłudzać – też chcemy… ratować.

 

Konrad Rękas

Xportal.pl

KOMENTARZE

  • Z poniższym stwierdzeniem nie mogę się zgodzić:
    //Byli to bowiem w ogromnej mierze tak zwani litwacy, wygrani na tereny na przełomie XIX/XX z rosyjskiej strefy osiedlenia, też zresztą utworzonej m.in. na obszarach zagarniętych Rzeczypospolitej w trakcie rozbiorów. Odziedziczyliśmy te tysiące żydowskiej biedoty i średniaków wprost po zaborcy..//

    Chcąc respektować historyczne fakty z powagą na jaką zasługują ;po prosu nie mogę.Cytowane stwierdzenie jest sprzeczne z faktami albowiem:
    w Rosji nie było Żydów.Nie mogło ich być z powodów religijnych.
    Fragment listu Iwana IV do Zygmunta Augusta który usiłował wstawiać się za wolność wjazdu do Rosji "kupców z Polski"

    /"Do mojego państwa żaden Żyd wjechać nie może i żadnego tu nie chcemy ,a chcemy tego żeby Bóg dał mieszkańcom mego państwa pokój bez zgryzot.
    A Ty bracie nasz o Żydach racz do nas nie pisać bo oni ruskich ludzi od chrześcijaństwa odwodzili ,trujące zioła na nasze ziemie przywozili i nikczemności liczne ludziom naszym robili "/
    https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%98%D0%B2%D0%B0%D0%BD_%D0%93%D1%80%D0%BE%D0%B7%D0%BD%D1%8B%D0%B9

    .Oczywiście Żydzi jak to Żydzi nie bacząc na zakazy przenikali granice i korzystając z ogromnego terytorium usiłowali być "niezauważeni".Ale ostatecznie zawsze ich zauważono i carskim ukazem wyrzucano.Bywało że brutalnie.
    Ostatni ukaz w tej sprawie wydała w 1727 Katarzyna I a w 1742 Elżbieta I https://www.gazeta.ru/science/2017/12/13_a_11433254.shtml?updated
    Nie bez przyczyny Sołżenicyn swą mało popularną książkę zatytułował "200 lat razem" a nie 400 czy 500 lat razem.
  • Gdyby to Żydzi mieli ratować Polaków z narażeniem się na karę śmierci
    nie uratowali by żadnego. Dr Mira Cesh-Modelska opowiadała jak to Żydówka wypominała bezdenną głupotę Polaków, którzy narażali siebie i swoich najbliższych przy takich ratunkach. Zresztą w ich kulturze dla ratowania własnej skóry można poświęcić najbliższych. Dlatego żaden kolaborant nie poniósł żadnej odpowiedzialności po wojnie, bo wystarcyło, że się wytłumaczył, że z konieczności dla ochrony siebie.
  • Nie wyciągaj goja ze studni, gdy do niej wpadnie, ani go do niej nie wpychaj ...
    Aspekt INDYWIDUALNY

    Polacy nie powinni ratować Żydów ze względu na grożące za to kary wymierzone w rodzinę, bliskich czy nawet całą społeczność lokalną. I to zamykałoby sprawę.

    Popatrzmy choćby na rodzinę Ulmów, wokół których odprawia się obecnie jasełka. Czy byli oni dobrymi rodzicami? Czy mieli prawo ryzykować życiem swoich dzieci w tym jeszcze nienarodzonych? Nie, nie mieli. Ich wybór był fatalny z punktu widzenia ich interesu biologicznego i z punktu widzenia ich OBOWIĄZKÓW RODZICIELSKICH.


    Aspekt relacji między zbiorowościami

    Polacy nie powinni innym nacjom świadczyć przysług, na które te nacje by się nie zdobyły na gruncie własnego systemu religijnego. Żydzi mają religijny nakaz "nie wolno ci wyciągać goja, który wpadł do studni, ani go do niej wpychać". Religijni Żydzi jako zbiorowość w analogicznej sytuacji nie ruszyliby palcem dla ratowania Polaków. Dlatego nic im się od Polaków nie należało.

    Dodatkowo Żydzi znajdowali się z narodem polskim w stanie konfliktu demograficznego, ekonomicznego i politycznego od ponad 100 lat. Pozbycie się Żydów niemieckimi rękoma było najlepszym, co w tej tragicznej sytuacji Polaków mogło spotkać. Ponieważ Polska była po stronie antyhitlerowskiej koalicji, nie należało pod żadnym pozorem Niemcom pomagać w mordowaniu Żydów, by nie być potem w sposób uzasadniony oskarżanym o kolaborację z Hitlerem. Aby uniknąć oskarżeń, na potrzeby propagandy można było garstkę Żydów uratować. Ale tylko w sytuacjach, gdy ryzyko odpowiedzialności zbiorowej było minimalne. I tylko po to, by po wojnie krzyczeć o tym na cały świat tak, jakby się uratowało miliony.


    Mała refleksja geopolityczna na koniec.

    Gdybyśmy zostali w rosyjskiej strefie wpływów moglibyśmy się dziś śmiać z żydowskich roszczeń. Polski pęd do bycia lokajem zachodnich władców, byle tylko dokopać Ruskiemu, jak zwykle okazał się głupotą. Bo ci zachodni władcy od dawna są lokajami diaspory.
  • Szanowny Panie Konradzie...
    Hitler był owładnięty satanizmem i praktycznie już za życia był demonem, bo jego owoce o tym świadczą. Obecnie spędza swoją wieczność jako demon w piekle. Wiemy o tym stąd :
    https://www.youtube.com/watch?v=AN3HvPLVruw

    Wiemy też że jakiekolwiek kontaktowanie się szatanem, pertraktowanie, umawianie się, dogadywanie się itd jest dla nas wyjątkowo niebezpieczne.
    Czy więc ten dzisiejszy praktycznie już koniec Francji, nie ma swoich korzenie m.in w tym dogadywaniu się z szatanem?
    Bo z całą pewnością, tak klątwa nad Francją ciągnie się od Rewolucji Francuskiej, która jak już dzisiaj wiemy była wynikiem braku odpowiedzi króla Ludwika (któregoś tam, bo nie pamiętam który to gagatek był) na wezwania do Intronizacji Jezusa Chrystusa.
    Zrobił to jego następca, gdy już było za późno, gdy praktycznie jakobini pukali już do pałacowych drzwi.

    Panie Konradzie, Pan sugeruje że Polacy, którzy zachowali się w tym czasie bardzo godnie, mieli paktować z szatanem?
  • w czasie II WŚ jak i teraz
    światem rządzi ta sama mroczna siła.
    Wniosek?
    Polacy są flekowani dzisiaj za to, że ratowali Żydów - bo dzieci diabła nie znoszą niesubordynacji. Inaczej całą logikę podpartą historią - pisaną dla głupich gojów - przez stale jednych i tych samych - można sobie włożyć w buty. W buty!
  • @Jan Paweł 21:45:59
    Sugeruję, że na przyszłość powinniśmy się zachowywać rozsądniej.
  • Autor
    Nasuwa sie analogia z tymi rachunkami-to Polska powinna wystapic do Izraela i syjonistow amerykanskich o splate naleznosci za uratowanie zydow.
    1.Za uratowanie zydow w trakcie 2 WS na terenach Polski z narazeniem zycia i utraty zycia swego,rodziny i sasiadow.
    2. Za uzbrojenie i przetransportowanie zydow razem z armia Andersa do Palestyny a nastepnie pozwolenie na ich dezercje.
    3.Za umozliwienie osiedlenia sie zydow w latach powojennych w Izraelu ,europie zach i Ameryce(podczas gdy pozostali Polacy byli pozbawieni tego przywileju)
  • @mac 04:00:21
    Jak już jesteśmy przy rachunkach to warto zrobić następującą kalkulację.
    Żądania Żydów za zwrot mienia bezspadkowego szacowane są na ok. 300 000 000 000 dolarów.
    Przed wojną w Polsce mieszkało ok. 3mln Żydów.
    Nie wiemy ilu ich naprawdę przeżyło ale z pewnością b. dużo.
    Założmy dla kalkulacji, że zginęli wszyscy.
    Daje to przeciętnie na każdego Żyda majątek równy 100 000 dolarów.
    Załóżmy, że przeciętna rodzina składała się z 5 osób (pewnie to było więcej).
    Wychodzi na to, że KAŻDA przeciętna rodzina żydowska przed wojną dysponowała majątkiem ok pół miliona dolarów czyli na złotówki ok. 2 mln dzisiejszych złotówek.
    A mówi się, że Żydzi w II RP byli szykanowanymi obywatelami II kategorii.
    Jak to jest możliwe?
  • @Robik 07:07:40
    Biorąc pod uwagę, że nie wszyscy z 3 mln żydów zginęli w czasie II WŚ i tylko jakaś część dotyczy mienia BEZSPADKOWEGO to chodzi o sumę dużo większą niż 2 mln zł na rodzinę.
    Czy w dzisiejszej Polsce przeciętna rodzina posiada majątek wartości 2 mln złotych?
    Gdybyśmy byli zmuszeni zrealizować te żądania to przeciętna polska rodzina składająca się z 4 osób (przy założeniu, że w Polsce mieszka 30 mln Polaków - chyba jest to zawyżona liczba) musiała dać z własnej kieszeni ok. 150 000 zł.
  • @Robik 06:49:17
    Ciekawe rachunki.
    Tylko to propozycja nie do odrzucenie ze strony bandytów osiadających pełnię władzy... czyli inaczej mówiąc to jest po prostu rabunek, grabież .. a pretekst taki sobie.
    Inne preteksty to "kup pan amerykańskie nieloty", "kup pan amerykański LNG" czyli ogólnie znany przed wojną scenariusz biznesowy "kup pan cegłę"
    (w domyśle bo jak nie to w mordę).
    PIS te "cegłę" kupuje.

    Ale może być i będzie jeszcze gorzej .. bo kto bandycie zabroni ?
    Jak Polska kupi tę "cegłę" za 300 miliardów) to inna żydowska organizacja postawi swoje żądania i uzna że tamta organizacja była nielegalna, że to oszuści...
    Jedno jest pewne jak w przypadku szantażu ... ile byś nie zapłacił to żądania będą nieustannie rosły.

    To trzeba przeciąć zdecydowanie, nawet ja będzie bolało.
    Z bandytami się wygra uśmiechając się nieszczerze... bandyci muszą się bać... a i to jest ryzykowne bo będą knuć i mogą poranić..
    bandytów trzeba się pozbyć..w cywilizowany sposób.
  • @Oscar 07:11:59
    miało być
    Z bandytami się NIE wygra uśmiechając się nieszczerze
  • @Oscar 07:11:59
    Polsce potrzebny jest Gomułka... a nie wazeliniarze z solidarności.
    Gomułka miał jednak łatwiej bo KK w tamtych czasach nie miał nic to powiedzenia...
    Dzisiaj KK niestety rozdaje karty....a mafia żydowska ma się dobrze dużo lepiej niż za Stalina.
    Nasuwa się pytanie kto dzisiaj jest "Stalinem" ?
    Wygląda na to że Tramp...a walczą o pozycję "Stalina" Clintonowie i Bushowie.
    A w Polsce "Stalinowcy" to solidaruchy.
    "Stalin" tutaj znaczy "marionetka żydowska", "Sterowany przez żydów".
    Stalin przed śmiercią chciał się wyrwać z żydowskiej matni...
    ale jak tylko wykonał pierwsze ruchy... natychmiast umarł był.

    Wszyscy wiedzą że Tramp działa w takich samych "reżimach".

    Sytuacja dojrzewa do ogólnoświatowego przebudzenia i globalnej czyszczenia świata z wpływów globalnej mafii żydowskiej.
    Dzisiaj świat jest małą wioską ... i nie da się "wyjechać do Ameryki".. i zniknąć gdzieś na dzikim zachodzie.
  • @Oscar 07:11:59
    Właśnie pentagon rozważa,
    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/pentagon-rozwaza-sprzedaz-polsce-samolotow-f-35/zk84g7y
    Oczywiście w cenach x 3 !
    Oj będzie paradnie !
  • @Oscar 07:11:59
    Ten sam scenariusz widać przy strajku "nauczycieli".
    To wymuszanie haraczy... i już robią następny krok solidaruchy III generacji już wylazły z nory z kolejnymi żądaniami ...
    Tak solidaruchy rozwalały PRL teraz robią to samo i rozwalają socjalna Polskę PISu. Skończy się jak poprzednio rozwalą Polskę jeszcze raz i nastąpi kolejna fala grabieży poprzez odebranie ludziom ochrony socjalnej, medycznej...

    Jedyna droga to chińska droga.
    Strajkujących na bruk za łamanie etyki nauczyciela za działanie na szkodę uczniów (jest coś takiego ?).
    Strajk Nauczycieli jest w sposób oczywisty antypaństwowym zamachem
    najpewniej zorganizowanym przez totalna opozycję.
    Solidaruchy III to oczywiście agentura tej totalnej opozycji.

    Powtarza się sytuacja z PRLu tylko w roli Jaruzelskiego występuje Jarek.
    Dzisiaj strajki nie będą tak destrukcyjne gospodarczo bo gospodarka już nie w Polskich rękach ale będą destrukcyjne dla działania państwa....
    a działania państwa są na rzecz obywateli ..
    Bandycie zatrzymają, sparaliżują edukację, służbę zdrowia, transport , może dostawy wody dla ludności...zgaszą ludziom światło...
    górników wywleką z żądaniami 5000 podwyżki od zaraz..

    PIS naiwnie myśli że może się wybronić liżąc dupy bandytom...
    To nic nie da... bandyci nie odpuszczą...
  • @Oscar 07:11:59
    "Inne preteksty to "kup pan amerykańskie nieloty", "kup pan amerykański LNG" czyli ogólnie znany przed wojną scenariusz biznesowy "kup pan cegłę"
    (w domyśle bo jak nie to w mordę).
    PIS te "cegłę" kupuje."
    "Kup pan cegłę" to fragment dialogu z filmu "Ewa chce spać".

    "Panie szanowny! Kup pan te cegłę! Odpalasz pan stówkę – ocalasz pan główkę! Cegła tańsza od kapoty, kup pan cegłę od sieroty! No co jest, jak pragnę zakwitnąć?! Dawaj pan stówę i spływaj w podskokach! Bo tak ryło przenicuje, że będziesz nosem gwizdał!"

    Pytanie; kto grał tego gościa który chciał "sprzedać" tę cegłę?

    http://i67.tinypic.com/29w3534.jpg
  • @Oscar 08:30:15
    Działania państwa PiSu są na rzecz tylko niektórych grup społeczny. Te prymitywy nie myślą w kategoriach ogólnonarodowych.
  • @chart
    Polecam . Salut .https://zygumntbalas.neon24.pl/post/117931,polacy-nie-mieli-obowiazku-ratowania-zydow
  • @Wican 10:55:22
    Ja uważam że wszystkie Polskie dzieci są nasze. (Ukraińskie dzieci nie są nasze).
    Emeryci to też nasi "tatusiowie i mamusie" za wyjątkiem emerytów Ukraińskich.

    Tu PIS zrobił dobrą robotę i dla Narodu Polskiego (podniósł się poziom życia Polskich rodzi.. bo mam ma kasę i dziadek oraz babcia maja trochę kasy)
    i zyskała gospodarka bo cały ten socjal (ładnych kilkadziesiąt miliardów) nakręca rynek podstawowych potrzeb społecznych.

    Nauczyciele powinni być w kolejnych "5" Jarosława....ale tylko ci nie strajkujący. Tam powinny być też podniesione kwoty wolne od podatku
    .. ale i ograniczone kominy w NBP .. Państwo to służba a nie miejsce do robienia biznes...
    Ze struktur państwowych trzeba wywalić "biznesmenów" .. niech idą na swoje...a nie pasożytują na państwowym korycie.
    A wywalić ich można przez spłaszczenie płac.. czyli podniesienie tym na dole i obniżenie tym na górze tak by cały zabieg wyszedł na zero...
    a korzyścią będzie że te pieni`adze przekierowane z od bogatych ("biznesmenów" do biednych szarych urzędników.. trafia tak jak 500+ na rynek dóbr podstawowych i znowu podkręcą koniunkturę.
    Te pieniądze u "biznesmenów" ma państwowych stołkach parkowały w bankach, w zagranicznych dobrach luksusowych ... czyli nie pracowały w gospodarce nie nakręcały koniunktury..
    To samo trzeba zrobić z "nadzwyczajną kastą" Polskie stawki i Polskie emerytury i Polskie progi zwolnień od podatków.
    "Nadzwyczajna kasta" zrobiła sobie "zachód" tylko dla siebie a dla gojów piekło talmudycznych sądów.

    Jarek i Mateuszek macie gotowy program na kolejne "5" ki
    Ten program można zrealizować małymi kroczkami...inaczej "nadzwyczajna kasta" eksploduje z wściekłości... a i tak się wścieka bo zabierają jej absolutną bezkarność.
  • @Oscar 15:58:41
    Ciekawe było by posunięcie ...obcięcia kominów w sferze państwowej (NBP, Spółki skarbu państwa, nadzwyczajna kasta...) w trybie albo regulacji pałacowych albo podatkowym (progresja).a zaoszczędzone pieniądze wtłoczyć na rynek poprzez np podniesienie kwoty wolnej od podatku.

    Inflacji można się nie obawiać bo nie zabraknie produktów na wielkim europejskim wspólnym rynku i na globalnym Chińskim rynku a więc ceny nie wzrosną.
    Inflacja atakuje gospodarki wyizolowane...gdzie można strajkami i sabotaże zniszczyć produkcję a jednocześnie żądać podnoszenia płacy ..
    tak solidaruchy rozwalały PRL na żądanie wrogów Narodu Polskiego (globalna mafia żydowska, Niemcy) którzy po zdobyciu władzy przez solidaruchów ograbili Naród Polski ze niemal wszystkich zasobów.
  • @Oscar 16:08:27
    .. taką strategię stosuje mafią do wszystkich swoich ofiar..
    Embargami izoluje gospodarkę a wewnętrznymi strajkami (jakieś solidaruchy czyli lokalni pożyteczni idioci) stara się zmusić d rzucenia na rynek więcej pieniędzy...a to oznacza inflację czyli scenariusz PRLowski.

    To nie PRL doprowadził do inflacji to solidaruchy wymusiły ten dramat dla Narodu Polskiego.
    Kiedyś napiszą tym w podręcznikach prawdziwej historii Polski.
  • @Oscar 16:08:27
    A PiS-iory to solidaruchy czy już nie?
  • @Robik 17:28:03
    Historycznie też solidaruchy ale teraz robią serią bardzo pożytecznych dla Narodu Polskiego posunięć.

    Dla mnie jest obojętne kto wprowadzi pożyteczne dla kraju, dla Narodu Polskiego zmiany.. ważne są te zmiany...

    Niestety PIS w polityce zagranicznej, historycznej... to całkiem nie moja bajka... no katolicki wasalizm PISu to też nie moja bajka.

    Jednym słowem popieram posunięcia które uważam za dobre dla kraju a krytykuje te które uważam za złe... i to dla każdej siły politycznej.
    Dla PO i PSL nie mam pozytywnych opinii o niczym...
    Dla PIS i SLD (Millera, Oleksego) mam..
  • @Oscar 17:47:23
    Dajesz się nabierać na proste chwyty.
    Jeśli chcesz zabić szczura i podkładasz mu trutkę to MUSISZ do tej trucizny dać mu coś dobrego.
    Samej trucizny by nie tknął.
    Ta "seria bardzo pożytecznych dla Narodu Polskiego posunięć" ostatecznie nie będzie miała ŻADNEGO znaczenia kiedy przestaniemy jako państwo istnieć. A do tego PiS nas prowadzi.
    Obudź się!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
2930