Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
955 postów 505 komentarzy

Rolnicy i nauczyciele, czyli solidarność

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przekonanie, że niektóre zawody nie powinny strajkować – wcale nie jest nowe, ani oryginalne.

 

Ograniczenie to – zarówno formalne, jak i oparte na tak zwanym „głębokim przeświadczeniu społecznym” dotykało różnych branż: policjantów, lekarzy, strażaków, ale i np. ...piekarzy.

 

Nauczycielom prawa do czynnego protestu odmawiano i odmawia się wyjątkowo łatwo, według schematu „Kurła, robić im się nie chce...! Ja na takie piniądze jak uni to się muszę nazapierdalać...! Niech se strajkują we wakacje, żeby dzieciom nie przeszkadzać...!" – stosowanego z powodzeniem także do innych branż, które zgłaszają się kolejno po wyrwania swojej działki z rzekomego sukcesu polskiej gospodarki.

 

Tymczasem – co było już podkreślane przy okazji ostatnich protestów rolniczych –  strajki i manifestacje muszą być dotkliwe, inaczej nie przynoszą efektów, ani nie zwracają niczyjej uwagi. Jeśli zaś jakaś branża faktycznie z racjonalnych, WSPÓLNOTOWYCH powodów nie powinna przerywać pracy – wówczas ktoś… powinien ją wyręczyć. Właśnie w tym celu wymyślono kiedyś najpiękniejszą możliwą formułę:  STRAJK SOLIDARNOŚCIOWY. To od tego wzięła się nawet nazwa pewnego związku (a nie od żydowskiej fabryki czekoladek…).

 

To co, zwłaszcza z tych kręcących nosami na strajk nauczycieli – jest ktoś chętny, żeby zaprotestować za nich, wspólnotowo, solidarnościowo, żeby mieli lepiej, bo wtedy może lepiej wykształcą nasze dzieci?

 

No tak. Nie pchać się, nie wszyscy na raz…

 

W kapitalizmie potrafią

 

Zatem muszą strajkować. A jak to się robi na świecie? Szkoccy nauczyciele o podwyżki mające zniwelować lata realnego spadku ich wynagrodzeń – walczyli od jesieni. W październiku 2018 r. na placu Jerzego w Glasgow stanęło 30,000 pedagogów skrzykniętych przez swój związek, Educational Institute of Scotland. Rząd (skądinąd socjaldemokratyczny i narodowy) proponował 3 proc. powyżej inflacji (9 proc. przez 3 lata) - związkowcy pod wpływem lewego skrzydła, współpracującego ze Szkocką Partią Socjalistyczną odrzucili kompromis, kontynuując protest. Nikt ich w tym czasie nie potępiał, nie wyzywał od komuchów, nie chciał brać w kamasze... Rząd policzył jeszcze raz - i zwiększył swoją ofertę do 4 proc. podwyżki powyżej inflacji od razu (13,5 proc. w ciągu 3 lat). Nauczyciele z EIS w referendum propozycję przyjęli.

 

Można?

 

Trzeba jedynie rozumieć, że  prawo do żądań płacowych jest immanentną cechą bycia obywatelem i pracobiorcą.

 

Wiochą im jedzie

 

Z kolei rolna "Piątka" PiS, z pomysłami w typie "Krowa PLUS" oraz "Seta do tucznika" - sprawia wrażenie pisanej na kolanie, a w dodatku jest już ewidentnie wyskrobywaniem zaskórniaków, żeby nie było, że wujek  Jarek  całkiem o wsi zapomniał. W dodatku  Kaczyński  obiecuje nie ze swojego – bo mowa przecież tylko o ewentualnych (i mocno niepewnych) korektach Wspólnej Polityki Rolnej UE. Niestety, tak już jest, że  miastowi” politycy wszystko, co umieją wydukać w sprawach rolnictwa – to to nieszczęsne „wyrównywanie dopłat, czyli takie yeti: każdy o tym gada, ale nikt nie widział…

 

Jednak reakcja „europejskiej” opozycji też jest charakterystyczna i równie… miastowa. W duchu memów z  Piechocińskim, tj. "uahaha, nie mogę, powiedział krowa... Uhuhu, i tucznik, ale obciach...!". To wciąż to samo przekonanie, że w porządnej, europejskiej i demokratyczno-liberalnej Polsce takich nieporządnych rzeczy jak wieś - nie powinno być w ogóle! Czy trzeba lepszego dowodu,  że ani PiS, ani „Europejczycy” – nie mają polskiej wsi niczego pozytywnego do zaproponowania?

 

Podobnie jest z nauczycielami, z właśnie szykującymi się do kolejnego protestu lekarzami. Skoro jako społeczeństwo nie jesteśmy w stanie wspólnie zagospodarować choćby przejściowych przejawów koniunktury, ani systemowo nimi zarządzać – jesteśmy skazani na partykularyzmy, na walkę o swoje w przekonaniu, że jeśli się nie upomnimy, to przecież nikt nam nie da. To z kolei potęguje frustrację jednostek faktycznie lub subiektywnie pozbawionych możliwości protestu – osławionego prekariatu, branż i środowisk już wcześniej przekonanych, że nie ma sensu się zrzeszać, że związki zawodowe to tylko obciążenie dla pracowników, że solidaryzm społeczny to bolszewicki wymysł itd. Słowem – tych wszystkich, którzy sami sobie zawiązali kaftan bezpieczeństwa w interesie biurokracji i oligarchii.

 

Stać razem

 

Nauczyciele i rolnicy, a także górnicy i zawody medyczne – to bodaj ostatnie zorganizowane polskie branże. Nie łudźmy się, żadna z nich osobno, ani nawet wszystkie one razem nie obalą chorego systemu społeczno-politycznego III Rzeczypospolitej. Zwłaszcza, że przecież nawet do głowy nie przyszedłby im taki cel poszczególnych akcji. Przeciwnie, wielu nauczycieli przez ostatnie trzy dekady było mentalnie kwintesencją III RP, wbrew wszystkim faktom uparcie twierdząc, że nie ma alternatywy dla różnych  MazowieckichBalcerowiczówHandtkówŁybackich i innych szkodników. Z kolei wieś polska jest jak ocean – podlega pływom, burzy się, ale też jakoś nigdy niczego głębszego skamieniałościom ustrojowym nie wyrządza. Nie inaczej będzie więc i tym razem – ani ZNP nie przewróci rządu PiS (a nawet, gdyby to miała zrobić – to niby po co, by zastąpić go równie złą ekipą Koalicji Europejskiej?), ani rolnicy, mimo dobrych odruchów, nie podważą fundamentów polskiego kryzysu (co najwyżej organizując się byliby w stanie skutecznie punktować jego przejawy, a może nawet niektóre przyczyny). Jednak przy wszystkich oczywistych wadach ZNP, i choćby się ktoś przez AgroUnię spóźnił do pracy – są to  ostatnie odruchy obronne polskiego społeczeństwa  (bardziej nawet podobne do drgawek już pośmiertnych). I są to wystarczające w sumie powody, by je popierać – skoro pomóc im nie możemy i/lub nie umiemy. Może nie zabrzmi to racjonalnie – ale  dobra karma wraca. Chcesz, by ktoś stanął za tobą? Stań za kimś, nawet jeśli do końca nie rozumiesz albo uważasz, że jest ci co najmniej równie źle.

 

Na tym właśnie polega społeczeństwo. To właśnie znaczy być człowiekiem – i stawać na powrót narodem.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Bycie nauczycielem
    a najczęściej nauczycielką to praca bardziej stresująca niż praca policjanta. Ona/on wchodzą na lekcję pojedynczo i wszystko się może zdarzyć.
    Policjant ma pałke i broń oraz zawsze wsparcie kolegów.
    Rządy dbają o policjantów bo oni mają dbać o nich. A belfer? Niech się wali.
  • Coś przyszło do mej,średnio obecnie ZCYFRYZOWANEJ głowy.
    Nauczycieli w Polsce jest obecnie ok. 700 tysiecy, jak sprawdziłem. Podniesienie im o 1000 zł brutto płacy na miesiąc, to daje 8,4 miliarda złotych.

    Nas (emerytów po 65 lub tylko 60 roku) jest, jak czytałem, ok. 9 milionów. Jednorazowe OFICJALNE PRZEKUPSTWO PRZEDWYBORCZE do UE parlamentu kwotą brutto 1100 zł naszej - już niestety z definicji PRÓŻNIACZEJ - warstwy społecznej ma kosztować rząd RP nawet więcej niż ewentualne całoroczne DODATKOWE WYNAGRODZENIE za pracę nauczycieli.

    A po co mamy dostać, za miesiąc te dodatkowe 888 zł netto? Po to, aby wierchuszka PIS wprowadziła więcej, niż PO itd., przedstawicieli, tej partii obecnie rzadzącej, na wysokopłatne posady w EU Parlamencie. Co dla życia ludzi zwykłych w Polsce nie będzie miało przecież żadnego znaczenia.

    A więc była wystarczająca ilość pieniędzy by wesprzeć welesettysięczną warstwę nauczycielską, ale ją rząd - dbajacy o swe przyszłe posady w EU parlamencie - inaczej zagospodarował:

    http://m.neon24.pl/3e6eee3cd68f940c60f3057668d3d916,20,0.jpg

    Na neon24 czytałem, ze Polska "wyszła przed szereg" innych krajów UE mając zamiar wydać na zbrojenia aż 2,5 procenta budżetu (prawdopodobnie na kolejny zakup amerykanskiego zlomu). I też czytałem, że w "ogonie zbrojeniowym" UE są Niemcy, które na wojsko zamierzają wydać tylko 1,35 % dochodu narodowego. Czyli gdybyśmy się tak NAGLE nie zbroili, to byłoby i na nauczycieli i na pielęgniarki (masowo uciekające do bogatszych krajów UE, czego nauczyciele, z ewidentnych powodów, nie mogą zrobić).

    A po co sie tak nagle zaczynamy zbroić? Bo nam tak kazali Amerykanie, którzy sie boją, że Rosja napadnie na ich bazy w Polsce. Nawet z tego powodu - wiary jednego z mych kolegów w Zakopanem, ze US Army instaluje swe bazy w Polsce, aby nas przed Rosją bronić - doszło do naszej ostrej sprzeczki, w miejscowym Piano barze.

    Ale przynajmniej dzisiaj pogoda na narty była doskonała, co bedzie to będzie jutro. M.
  • @Berkeley72 20:29:06 Oczywiście 8,4 miliarda zł w SKALI ROCZNEJ
    Przepraszam, ale tego zakończenia zdania nie dopisałem:

    "Podniesienie im o 1000 zł brutto płacy na miesiąc, to daje 8,4 miliarda złotych w SKALI ROCZNEJ.
  • Czy ktoś myśli, że w kraju
    okupowanym i na dodatek - demonkraturowym - okupant nie kontroluje związków zawodowych z Broniarzem na czele?
    Wniosek?
    Ten strajk nauczycieli zainicjował okupant atrapy Polski a związkowcy posłuszni go przeprowadzają - ponieważ za tymi strajkami kryje się jakieś nowe sk*rwysyństwo, które okupant tym razem - chce wyrządzić nauczycielom.
  • @demonkracja 21:39:56
    Jednak to trafilo na podatny grunt. Wielu pacanów pisze o tym, ze nauczyciele są źli, itd. A nie widzą związku, że niska płaca jest właśnie związana z jakością. I wymyślenie okupantów (coś styl ala Michalkiewicz) pachnie mi obroną PiSdzielców. A nie ma chyba większych lachociągów w polskiej polityce od nich.
    Nauczyciele niech walczą, bo jak tu przyjdą "Eskimosi" to już nic nie ugrają.
  • @demonkracja 21:39:56
    Tu nie chodzi (bezpośrednio) o nauczycieli,to sk.rwysyństwo ma uderzyć w nas Polaków,dzięki słabo wyedukowanym nowym pokoleniom.Pierwszy krok już zrobiono po znanej wszystkim reformie edukacji narodowej.Od tamtego czasu w naszym szkolnictwie jest już tylko gorzej.
  • @Wican 21:49:55
    "bo jak przyjdą Eskimosi to już nic nie ugrają" ??? A dlaczego piszesz jak przyjdą ? Przecież oni już są !!!
  • @Jwu 07:49:03
    Tak! Tak! Tak - z tym tylko, że pierwszy krok - to zrobiono już dawno w USA -zrównując poziom nauczania w klasie do poziomu najgłupszego czarnego w tej klasie. Te doświadczenia z USA przetransferowano do Europy w opakowaniu bezstresowego wychowania. Ponadto chodzi o redukcje nauczycieli i dołożenie im godzin przy tablicy. Słowem - Broniarzem sterują rządzący atrapą Polski.
  • strajk
    Jak komuś nie pasuje praca nauczyciela, bo duże ryzyko i strach, za dużo pracy, czy za mało pieniędzy, to niech rzuci w cholerę ten zawód i otworzy własny dochodowy biznes, względnie wyjedzie za granicę na zmywak.
    Tam to się zarabia !
  • @demonkracja 08:17:07 napisał: Słowem - Broniarzem sterują rządzący atrapą Polski.
    A tak fachowo przedstawiają rzeczonego Broniarza pracownicy "Gazety Polskiej" i jej podobnych "agencjo nadawczych" piszący z adresu ciemnogrod@ladycotton.com :

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2019/02/Broniarz.jpg
  • Strajk Nauczycieli to strajk wyborczy i nic więcej.
    Strajk jest organizowany i inspirowany przez totalną opozycję.
    To strajk POLITYCZNY w walce o koryta dla totalnej opozycji.

    Opinie takie jak: "strajki i manifestacje muszą być dotkliwe"
    to czysty terroryzm...pytam dotkliwe dla kogo .. dla naszych dzieci ?
    Podobnie strajk lekarzy którzy strajkując dla pieniędzy skazują chorych na śmierć i cierpienia.

    Tak dokładnie tak działa terroryzm...
    Terrorysta mówi "skrzywdzę twoje dzieci, twoją rodzinę, niewinnych cywilów jak nie dasz mi tergo co chcę".
    Z terrorystami rozmawia się inaczej... negocjacje dają im tylko szanse na rezygnację z zamiaru skrzywdzenia ofiar... a jak nie to się terrorystów LIKWIDUJE szybko i skutecznie bez dania szans na reakcję (bo mogą kogoś skrzywdzić).

    Rząd nie powinien zatrudniać terrorystów...więcej rząd powinien zakazać terrorystom sprawować jakiekolwiek funkcje w państwie Polskim.
    Tych co skrzywdzili nasze dzieci trzeba skazać za współudział w tej krzywdzie...Powinni ponieść sprawiedliwą karę i płacić odszkodowania rodzicom dzieci za spowodowane utrudnienia, utratę zarobków, dezorganizację, straty moralne.

    Z terroryzmem trzeba walczyć zdecydowanie...
    PIS teraz nie może tego zrobić .. bo wybory a strajk jest jak widać gołym okiem wyborczy i chodzi o zadymę....
    Ale po wyborach PIS powinien wywalić na zbity pysk strajkujących i zastąpić ich chcącymi pracować z Polskimi dziećmi dla dobra Polskich dzieci.
    Rząd jest pracodawcą i rząd ma prawo dobierać sobie takich ludzi którzy realizują jego "koncepcje".
    Nie zalecam wywalania za poglądy ale zalecam wywalanie za czynny terroryzm i dywersję wobec rządu na szkodą Narodu Polskiego.
    (czy to dzieci, czy to chorych, czy to zwykłych obywateli...)
  • @Oscar 16:14:58
    Podzielam pańskie poglady.

    Z mojego blogu, fragment
    Strajk nauczycieli, jak pisałem to strajk polityczny z podeszwą finansową, mający obniżać notowania PiS przed wyborami do UE i jako taki winien być spacyfikowany.
    Co zrobi PiS i jak sobie z tym zgniłym jajcem poradzi trudno powiedzieć. Na dzień dzisiejszy PiS rozgrywa go dosyć łagodnie kładąc na stół swoją ofertę, z drugiej strony pod stołem kopiąc ZNP i samych nauczycieli, co daje się zauważyć w TVP.
    Mógłby to rozegrać ostrzej, zapowiadają, że każdy kto przystąpi do strajku dostanie wypowiedzenie z pracy, a ewentualne nowe do niej przyjęcie będzie się odbywać na nowych drastycznie gorszych warunkach finansowych.
    Rząd może ogłosić zakończenie roku szkolnego 2019r. już 8 kwietnia z laurką dla każdego ucznia zdania do następnej klasy z automatu i bez jakichkolwiek egzaminów.
    Tak by według mnie można dać po łapach opozycji i nauczycielom i tym szczujniom i doradcom z za Odry.
    Mocno, skutecznie i z nauką dla politycznych meneli na przyszłość.
    https://wiernipolsce.wordpress.com/2019/04/05/szczegoly-wyborow-na-ukrainie-zydzi-biora-wszystko/#comment-155674
  • @Oświat 16:33:15 Na WIERNIPOLSCE "dyl" (skądinąd mój b. student "zaoczny")
    Tak skomentował opinie "Oświata" pod adresem zacytowanym przez niego powyżej:

    //dyl 8 kwietnia 2019 o 6:39 PM Edytuj
    cyt.:
    „Jednorazowa wypłata 1000 zł dla emerytów nie jest kwotą równą stałej podwyżce o 1000 zł dla nauczycieli, bo ta ostatnie w roku mnoży się przez dwanaście.”

    ~9 000 000 (mln EMERYTÓW) X 1 000 (zł brutto) = 9 000 000 000

    ~750 000 (tys. NAUCZYCIELI) X 1 000 (zł brutto) X 12 (miesięcy) = 9 000 000 000

    Brak znajomości podstaw matematyki pociąga za sobą kompletny brak zmysłu politycznego, tak niezbędnego w łże-demokracji.

    Panie adm-inie, zatem dysponując tymi samymi funduszami, którego ‚konika’ byś Pan obstawił chcąc wygrać wybory ?//

    A oto odpowiedź Adm (czyli "Oświata") na pytanie „Dyla”, czy wolałby, GDYBY BYŁ W POLITYCE, dać jednorazowo 1000 zł 9 milionom PRÓŻNUJĄCYCH emerytów, czy 12 X po 1000 zł na miesiąc 750 tysiącom PRACUJĄCYM nauczycielom:

    //A tu to wpadłem.
    Koń ma cztery nogi i też się potyka, wiec i mnie się zdarza.
    Wybrałbym emerytów. Że też J. Kaczyński ma podobne zdanie.
    9 mln głosów to nie 700 tyś.//

    I jak tu mnie, staremu belfrowi filozofii (a także i matematyki dla liceów w Szwajcarii) nie przypomnieć Adm (tj. Oświatowi") napisu nad wejściem do AKADEMII PLATOŃSKIEJ:

    IGNORANTOM MATEMATYKI WSTĘP WZBRONIONY

    A tutaj Adm ma cały portal WIERNIPOLSCE do popisywania się swą ignorancją. I na tej ZASADZIE POZNAWCZEJ Polska – pod obowiązkową ochroną US Army – jest już od 30 lat budowana.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30