Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
936 postów 476 komentarzy

Po co obrażać chrześcijan?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Oto skrócona wersja typowego dialogu na temat tolerancji i poszanowania innych:

 

CHRZEŚCIJANIE: Przepraszamy, ale to co robicie jest dla przykre. Czy moglibyście tego nie robić?

 

SZURIA: A ch... nas to obchodzi, właśnie dlatego macie to znosić, jeb...e faszysty!

 

Kluczowe jest to, że  obrażenie chrześcijan jest CELEM, a nie mimowolnym skutkiem większości tego typu prowokacji,  czegokolwiek by potem nie udawali ich twórcy i popularyzatorzy. Banałem jest przypominanie, że czy to ze względów komercyjnych (dla zysku i/czy popularności), czy z powodu osobistej obsesji są ludzie i całe środowiska, których cała działalność sprowadza się do prób wywołania negatywnej reakcji wierzących chrześcijan.

 

Oczywiście, często pojawiają się różne zasłony dymne, że to o wolność słowa, artystycznego wyrazu czy wspomnianą tolerancję chodzi, jednak przecież nie wierzą w to chyba ani kreatorzy, ani popularyzatorzy takich zdarzeń. Chodzi o to, żeby  „dojebać wierzącym, bo oni się tak fajnie złoszczą”. Ot, heroizm na poziomie obrzucania dziecka odchodami w nadziei, że się rozpłacze albo wścieknie. I latają za tym poważni podobno ludzie...!

 

Żenujące.

 

Po co obrażać drogiego człowieka?

 

Wbrew bowiem próbom przeniesienia całej dyskusji na platformę prawną wyłącznie – przeanalizować należy jeden, zupełnie nieistotny aspekt:  czy warto w ogóle obrażać drugiego człowieka?  Nie przekonywać go potem, że nie ma prawa czuć się dotknięty. Powtórzę pytanie: Po co obrażać innych? Znowu jest też, że coś się dzieje na złość PiS. A ja uparcie proszę o zostanie przy jednej kwestii: Czemu zainteresowani nie chcą zdobyć się na tak rzadkie ludzkie cechy, jak  empatia i wrażliwość? I nie, nie odpowiadajcie, że „a bo chrześcijanie to…!”. To przecież ciągle to samo przedszkole: ­­- Dlaczego włożyłeś Krzysiowi kupkę do zupki? - Bo on wcześniej miał ładniejsze klocki!

 

A przecież jeśli na imprezie pojawi się cham, który głośno beka, puszcza wiatry, wulgarnie zaczepia gości – to ktoś mu w końcu zwraca uwagę, bo może nie jest stuknięty, tylko po prostu źle wychowany i nie rozumie, że innym sprawia przykrość i dyskomfort. Ciekawe, że w życiu publicznym ma to być niedopuszczalne, a potępiony ma być właśnie ów zwracający uwagę?

 

Rozumiem też, że są koledzy ateiści, politeiści, agnostycy itd. Czy więc biegam naokoło wrzeszcząc "ateizm to gówno, Światowid to frędzel!"? To może chociaż niektórzy też umieliby się zachować z kulturką i bez pierdolca, skoro tylu innym się udaje powstrzymywać? Niektórzy zdeterminowani, by w dobrej czy złej wierze atakować symbole chrześcijańskie - próbują też wymyślać różnego typu analogie, mające uzasadnić ich postawę czy przynajmniej osłabić odruchy obronne u wierzących. "A gdybym czcił dęby...?! A gdyby mnie urażał  Lenin  z irokezem?!" Sęk w tym, że o to GDYBY właśnie chodzi. Bo jeden nie czci, a drugiego nie uraża, więc o czym w ogóle ta mowa?

 

Co zaś się tyczy rzekomych działań artystycznych, to dzielą się one z grubsza na:

 

·      na chama: podrzeć Biblię, nasrać na wizerunek religijny, obsikać Kościół (że kaprofilia i obscena? No, ale to przykłady z życia, takie formy "twórcy" wybierają),

 

·       udawać głupiego: wsadzić banana, pokazać ch... a potem wołać "hahaha, to było lewe ucho" czy właśnie nieszczęsne zabawy z tęczą, która tylko zostaje zauważona od razu przestaje być Symbolem Wiadomo Czego, "no co wy, to wam się tak kojarzy, świntuchy jedne, hihi haha" .

 

Mamy więc do czynienia z pierdolcem agresywnym albo dziecinnym. O, gdybyż osoby nimi dotknięte choćby entą część okazywanego zaangażowania przeniosły na jakiekolwiek pożyteczne zajęcie!

 

Polska nie jest państwem chrześcijańskim. Ale powinna być

 

Obecny dysonans wynika z faktu, że  nasze państwo nie jest bynajmniej chrześcijańskie, nie jest tak zorganizowane i nie odstaje od reszty świata bez Boga. Stąd właśnie przepisy o ochronie uczuć religijnych pozostają realnie martwe, a ich przywoływanie bez szerszego kontekstu, bez przynajmniej odwołania się do tzw. moralności publicznej – nie ma więc innego sensu niż ubłocenie w bieżących gierkach politycznych,  ze szkodą dla pozycji wiary i religii  w ramach państwa, a zwłaszcza społeczeństwa.

 

To trochę jak z cenzurą: byłaby naturalnym instrumentem państwa idealnego, lecz w państwie niedoskonałym i wręcz szkodliwym pozostaje jedynie kolejnym narzędziem destrukcji i zepsucia.  Demoliberałom, nawet upozowanym na ludzi zasad – należałoby odebrać zabawki spoza ich świata, zanim doszczętnie je zepsują.  Dość ewidentne, że obecne zamieszanie znowu - jest tylko elementem alienacyjno-polaryzacyjnego cyrku między PiS a PO, dalszą grą po podaniu  Jażdżewskiego/Tuska.  Nie porusza się tu żadnych pokładów antysystemowości, nie buduje sojuszy ze środowiskami anty-reżimowymi, nie dotyka kwestii fundamentalnych choć niby wokół nich cała aferka jest nakręcona. Nul. Zabawa służy tylko wyłącznie partyjnym celom PiS i PO, a wierzącym jest autentycznie przykro. I nie ma potrzeby stanu tego pogłębiać tylko po to, żeby panu Tuskowi i panu  Kaczyńskiemu  sprawić przyjemność.

 

Wierzący w państwie PiS-u

 

I jeszcze wątek osobisty. Zdarzyło mi się usłyszeć w życiu "Pan to nawet nie jest taki głupi, to niemożliwe, żeby pan był naprawdę wierzący! I tak to wszystko... Na poważnie?!" Ha! W tym cała rzecz. Przyznam nawet, że w skrytości ducha uważam za całkowicie nieracjonalny i nie do pogodzenia z elementarną logiką... ateizm. Staram się jednak nie obnosić z tym poglądem, jako że ktoś mógłby niesłusznie dopowiedzieć do niego uznanie wszystkich niewierzących za głupców, a tego wcale bym nie chciał, ani tak nie uważam. Stąd możemy uznajmy sprawę za raz i bez dalszych zdziwień wyjaśnioną.

 

Czy zatem uważam, że Polska powinna być państwem chrześcijańskim? Tak, podobnie jak sądzę, że należy dążyć by była bezpieczna, bogata i silna.  Czy oznacza to jednak, że popieram niby-chrześcijańskie gesty PiS? Nie, dokładnie z tych samych powodów, bo cokolwiek, za co nie wzięłaby się ta partia - daje dokładnie przeciwne efekty.

 

Zamiast bezpieczeństwa - mamy potęgowane zagrożenia, zamiast dostatku - przejadane elementy wzrostu, w miejsce siły - międzynarodowe poniewieranie i wewnętrzny uwiąd biurokratyczny, a zamiast chrześcijanstwa - sakralizację politycznych mitów i kurczowe trzymanie się u władzy ludzi małych, podłych a głupich.

 

Jestem przeciw państwu PiS-u także jako wierzący i nie potrzebuję utrwalania tego poglądu anty- i wokółreligijnym cyrkiem.

 

Znowu jednak, czy w obecnych realiach nie wystarczyłoby, aby takie sprawy były sądzone z powództw prywatnych? Ha, sęk w tym, że sądy III RP nie są do tego mentalnie przygotowane i mało byłoby sędziów uznających interes prawny wiernego obrażonego kolejnym gównianym happeningiem. Niestety, to kwestia praktyki. Sąd III RP łatwiej uwierzy, że czyjąś matkę obraziło powiedzenie do niej "ty kurwo!" niż że kogoś innego uraziło wsadzenie krucyfiksu w mocz.  W rzekomo opresyjnym katolicko kraju organy państwa wcale nie traktują chrześcijaństwa jako czegoś realnie odczuwanego.  To właśnie źródło innego paradoksu, docierającego już do Polski z Zachodu - sędziom, policjantom, prokuratorom łatwiej uwierzyć, że obrażono muzułmanina czy hinduistę "bo oni wierzą naprawdę", niż że naprawdę urażony został chrześcijanin. Przecież chrześcijaństwo to nie jest taka prawdziwa wiara, tylko zwyczaj, prawda, który w sumie należałoby już zmienić, nie?

 

Pozostaje więc odwołanie się do wspomnianej empatii. Szur subiektywnie nie obraża przecież Boga, w którego nie wierzy, choć Go przeważnie jednocześnie nienawidzi. Sprawia ból drugiemu człowiekowi, przeważnie nieznajomemu. A to jest zwyczajnie sprzeczne z zasadami funkcjonowania jednego gatunku, nie mówiąc o jednym narodzie i społeczeństwie. Stąd prosimy grzecznie: nie róbcie tego.

 

Konrad Rękas

Konserwatyzm.pl

 

KOMENTARZE

  • gdzież pan taki dialog znalazłeś xD
    Przeważnie to katolicy zaczynają od przecinków i innych brzydkich słów, a nie odwrotnie.... Gdzież pan to znalazł taki tekst, jak to zwyczajnie jest dokładnie odwrotnie: katolicy obrzucają błotem, będąc "w świętym oburzeniu" zachowują się jak zwykłe ordynarne świnie: obrażają opluwają grożą bójką albo coś w tym stylu. Może ten "zasłyszany" tekst był wyprodukowany na potrzebę artykułu - gdzie link xDDD gdzie dowody.... prawdopodobnie nie istnieje ten "zasłyszany tekst" xD

    O katolikach trudno powiedzieć że są specjalnie wierzący, skoro... każdy pewnie wierzy w co innego. W caritas na pewno nie wierzą już xDD a w papieża nowego chyba też nie.. Kościół katolicki to bardziej klub jak wiara, bo wiara to powinna być bardziej jednolita i jednomyśląca.
    Przeważnie katolicy są wulgarni, być może na forach maryjnych katolicy starają się jakoś zachować. W tej całej akcji policyjnej przeciw matce boskiej lgbt wychodzi sposób działania katolika: nie musi przestrzegać prawa, może być okrutny, może ukraść pobić zabić niepotrzebne skreślić bo on "wierzy"... po co katolik ma przestrzegać prawo... jak pójdzie wyspowiada się ze wszystkiego. Hulaj dusza piekła nie ma... to jest to motto katolickie... to jest przyczyna degeneracji narodu - dzięki naukom kościoła. Pedofil odprawia msze? To normalne. "Czysty" jako ta lelija.... xDDD a tak naprawdę zbrodnię popełnia się tylko raz. Religijna zbrodnia czy nie, raz popełnisz i to jest już twój religijny i życiowy koniec. Ale tego już w kościele nie uczą.
    Katolików w polsce jest naprawdę mało... trochę więcej jak żydów ale malutko... reszta tylko farbuje się na katolicyzm. A żeby bylo śmieszniej 90 procent narodu niedawno modliło się do pierwszych sekretarzy xDD
    Widzimy to na filmach: katolik może pobić ukraść zabić motywowany religijnie.. za obrazek cię zarżnie xD albo jak w akcji policyjnej wpadnie taki policjant o 6 rano ludziom do domu... w normalnym państwie ten policjant już by stał przed sądem. Wiara katolika opiera się w dużej mierze o bałwany, co widać choćby w operacji pomnik Jarosława xD leją sadzą te pomniki jakby chcieli zaznaczyć teren. Mamy kraj z jedynymi słusznymi uczuciami religijnymi.
    Jaki chrześcijanin łamie prawo albo posuwa się do rękoczynów w obronie jakiegoś bałwanika??? Religia katolicka nie jest chrześcijaństwem. Może będzie jak posłuchają nowego papieża.
  • 5*!
    Tylko proszę nie wprowadzać ludzi w błąd.
    "(...) czy właśnie nieszczęsne zabawy z tęczą (...)"
    To nie była żadna tęcza, tylko symbol LGBT.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
  • @Leon. 14:55:00
    Leon, tak jest na tym świecie, że wszyscy rodzimy się, potem dorastamy, dojrzewamy i praktycznie juz od urodzenia zmierzamy... na swój SĄD.
    Wszyscy jak jeden, bez wyjątku, Chrześcijanin, ateista itd, itp...
    Byłeś może przy śmierci kogoś? widziałeś agonię człowieka?
    Wielu z nas widziało, wielu czytało opisy agonii także tych znanych ludzi, pełnych pychy, grzechu i przekonania o swojej nieśmiertelności.

    Podobno w naszej godzinie agonii przychodzi po nas ten komu służymy za za życia, komu oddajemy hołdy, do kogo się modlimy...
    Taki np Ozzy ma w swoim domu pokój modlitw w którym modli się do szatana. Wszyscy dookoła traktują to jako ubaw, dobrą zabawę.
    Kończy sie ta zabawa właśnie w godzinie agonii.

    Skąd to wiemy? Ano, albo z własnych doświadczeń (jeżeli ktoś z nas był przy agonii kogoś umierającego) albo właśnie z opisów innych którzy byli przy agonii.

    Wierz mi... warto za życia zadbać o to, by w godzinie Twojej agonii, nie przyszły po Ciebie demony...
    Twój jad skierowany do Chrześcijaństwa nie służy temu, by w Twojej godzinie agonii przyszli po Ciebie Pan Jezus, Matka Boska i Święci.

    Zachęcam Cię do głębokich refleksji, bo skąd wiesz czy jutro się obudzisz.
  • „dojebać wierzącym, bo oni się tak fajnie złoszczą” ?
    Zdanie powinno brzmieć „dojebać wierzącym, bo oni się tak BARDZO złoszczą”.

    A jak się BARDZO ZŁOSZCZĄ to cali się skupiają na tej złości i wiele innych spraw umyka ich uwadze.Niejednokrotnie spraw o pryncypialnym znaczeniu ale tak już funkcjonuję nasz system nerwowy że nie daje żadnej gwarancji obiektywizmu.
    Kto pamięta wczesne 90-te (a nawet przełom 80/90) to chyba ma jakieś refleksje na temat tego po jaka cholerę rozbudzono społeczne emocje w związku z aborcją,religią w szkołach,konkordatem itd.
    Ludzie kłócili się z telewizorami,nie mówiąc już o tym że miedzy sobą,a tymczasem polityczna elita niby to podzielona w/w zagadnieniami,w Sejmie w porach nie objętych telewizyjnymi transmisjami jak jeden mąż głosowali za takimi ustawami ustrojowymi z których większość okazała się dla nas mordercza.Kiedy społeczne emocje związane z aborcją opadły okazało się że żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości i że jakiekolwiek zmiany są nieodwracalne.
  • @ikulalibal 16:16:51
    A jak złoszczą się ateiści kiedy im się "do....ie"?
    Ja jestem wierząca ale się nie złoszczę. Wprawdzie daleka jestem jeszcze od usprawiedliwienia, że nie wiedzą, co czynią, ale po ludzku czuję do takich dystans, żeby nie określić tego jako pogardę.
  • @wercia 17:50:51
    //A jak złoszczą się ateiści kiedy im się "do....ie"? //

    Dokładnie tak samo albowiem "ateiści" również zaliczają się do populacji ludzi wierzących.Jedna (zazwyczaj większa) części populacji "wierzących" wierzy w to że bóg istnieje a druga część "wierzących" wierzy w to że bóg nie istnieje.To ta sama mentalność,ta sama psychologia.Nie ma więc żadnego poważnego powodu aby ich reakcje na określone bodźce były różne.
  • @Leon. 14:55:00
    Czekałem kiedy jakiś lewus wywali swoje żale. Zresztą, nie mające nic wspólnego z rzeczywistością.Ot, katolicyzm jest zbyt trudny dla byle kogo.
  • "Po co obrażać chrześcijan?"
    ----------------
    Obraża się chrześcijan - bo można ich obrażać.
    Dlaczego można ich obrażać?
    Ano dlatego, że atrapę Polski bez reszty opanowały dzieci diabła a ponadto tzw. demonkratura uaktywnia zboczeńców seksualnych, intelektualnych, złodziei, bandytów, k*rwy, pospolitych świrów, etc. - nad którymi dzieci diabła roztaczają parasol ochronny.
  • 1*
    .
  • @
    A po co i dlaczego chrześcijanie się obrażają?

    Jeśli ktoś nazywa mnie głupia baśka...

    Ja nieobrazam się, bo ja nie przpisuje autorowi tych słów żadnej wagi.

    Aby ktoś mnie mógł obrazić, ja muszę przpisywac temu komuś wielką wagę. Inaczej to niemożliwe.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031