Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
926 postów 458 komentarzy

Ciemna noc

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Museum des Zweiten Weltkrieges in Danzig.

 

W całej śmieszno-strasznej historii z “ТёмноюНочью” w gdańskim Muzeum II Wojny Światowej umyka, że jest ona kolejnym przejawem przyjęcia w III RP czysto NIEMIECKIEJ narracji na temat przebiegu tego konfliktu, a zwłaszcza jego zakończenia, roli i znaczenia Armii Czerwonej, a także budowania określonych stereotypów i mitów polityczno-propagandowych w oparciu o daną wizję.

 

Jest typowo niemieckim podejściem sprowadzanie niemal całej martyrologii wojennej do „gwałtów czerwonoarmistów” – bo dopiero one dotknęły one Rasę Panów, a więc liczą się historycznie! No, może obok alianckich bombardowań dywanowych. To dla Niemców okrucieństwami wojny stały się dopiero „MS Wilhelm Gustloff”, ucieczka przed RKKA (i oczywiście mityczne „Wypędzenie”) i taką etno-ekskluzywną NIEMIECKĄ wizję II wojny upowszechnia dyrekcja POLSKIEGO (?) Muzeum przedstawiając swe kuriozalne tłumaczenie cenzurowania rosyjskiej piosenki.

 

Charakterystyczne, że właściwie tylko dwa narody mają tak ugruntowaną skłonność do celebrowania wyłącznie strat własnych, przy całkowitym ignorowaniu czy to cudzych ofiar, czy zwłaszcza samemu dokonanych zbrodni… Nie ma jednak żadnych powodów – ba, są poważne przeciwwskazania, by akurat Polacy nie przyjmowali bezmyślnie cudzych narracji historyczno-propagandowych. Zwłaszcza – gdy, jak ta o „biednych Niemkach gwałconych nieustannie przez czerwonoarmiejców”  biją one przecież nie w były ZSSR czy obecną Rosję – ale w polski stan historycznego i politycznego posiadania na Ziemiach Zachodnich i Północnych.

 

Co zaś się tyczy samej przemocy wobec NIEMIECKICH mieszkańców tych terenów, to już nawet nie chodzi o infantylną wersję historii, w której zawsze gwałcą ci drudzy, a nasze własne wojska są wyłącznie rycerskie i złożone ze świątobliwych mnichów. Istotniejszy jest celowy anachronizm stosowanych dziś chwytów. Dość przecież sięgnąć choćby do polskich gazetek konspiracyjnych z czasów okupacji, by dowiedzieć się jakie były powszechne odczucia polskie wobec Niemców i jak okrutnych kar domagano się dla narodu okupanta i to w całości. A można też zakładać, że ówcześni publicyści i tak byli łagodniejsi od ogółu, chcącego widzieć naród niemiecki nie tylko wypędzony i pogwałcony, ale po prostu wymordowany czy przynajmniej zdziesiątkowany. Tak silne, żywe i uzasadnione to były wówczas emocje.

 

Jeśli więc podpowiada się dziś Polakom, że oto ich ojcowie i matki, wychodzący np. ze spalonej, wymordowanej i pogwałconej Warszawy byli pełni oburzenia na przemoc stosowaną przez niektórych żołnierzy Armii Czerwonej (i Wojska Polskiego!) albo że współczuli mieszkańcom zbombardowanych niemieckich miast – to  są to oczywiste kłamstwa.  Niemcy urodzili przemoc, której następnie w niewielkim zresztą stopniu sami doświadczyli – a sowieckiemu żołnierzowi idącemu na Berlin Polacy co najwyżej mogli podać kubek mleka, żeby się nie zasapał pozbywając hitlerowców. Tak to wówczas widziano i taki jest wybór dzisiaj. Już abstrahując od słuszności archetypu „bolszewickiego gwałciciela” (i od samego czynu w jego wymiarze stricte moralnym czy religijnym) – można kibicować jemu albo  Elisabeth Lupce  i jej koleżankom z SS-Aufseherin, bo w takim razie to one muszą uosabiać typowość niemieckiej kobiety tamtych czasów. Albo – albo. Pan dyrektor  Nawrocki  cenzurując sowiecką piosenkę opowiedział się po stronie katów z Oświęcimia. Polski wybór i gust muszą być jednak z tymi, którzy tamtych powiesili. Innego wyboru nie ma.

 

A sama piosenka jest zresztą po prostu bardzo ładna. I dająca nadzieję właśnie na powstrzymanie przemocy – kiedy tylko będzie to możliwe. To znaczy po pokonaniu wrogów.

 

Konrad Rękas

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930