Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
949 postów 498 komentarzy

Zero zdziwień

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Najważniejsza nauka ze wszelkich wyborów sprowadza się do tego, że łatwiej ludzi przekonać, że jest im dobrze, kiedy jest im źle – niż że jest im źle, kiedy czują się zadowoleni.

 

Ktokolwiek zapomina tę lekcję – powiększa następnie grono baaaaardzo rozczarowanych wynikami.

 

Największe nawet rozczarowanie nie uzasadnia jednak irracjonalnej rozpaczy i reakcji infantylnych. Obserwując bowiem od niedzieli FB zaczynam coraz poważniej zadawać pytanie: czy całkiem rozsądne dotąd osoby - zupełnie powariowały? Że się podjarały wcześniej kampanią, zaangażowały emocjonalnie - to się zdarza, w każdym ponoć drzemie dziecko. Ale te internetowe bluzgi: a to "jaki mamy naród głupi!", a to że "kruki, wrony…!" oraz "koniec historii…!" - to już zupełne zapamiętanie w zdziecinnieniu. Ludzie, przepraszam za poufałość -  przecież to TYLKO WYBORY!

 

A już czemu biadolą ci, którzy w nich nie startowali, ani nawet do żadnej ze startujących partii podobni nie są - to już całkiem nie rozumiem.

 

Sami chcieli mieć kampanię „europejską”, a nie polską…

 

Zwłaszcza, że akurat w tej konkretnej kampanii, w konfrontacji z jej wynikami – powodów już nie tylko do biadolenia, ale przede wszystkim do zdziwień było wyjątkowo mało. Zdziwieni przede wszystkim nie powinni być wszyscy suflujący opozycji anty(?)-PiS-owskiej pomysły anty-religijne, wierzący w magiczną moc „Kleru-Bis” i im podobni. No bo jak to niby miało wyglądać:  sądzili, że jak napadną na Kościół i obrażą Matkę Boską - to katolicki naród z samej wdzięczności na nich zagłosuje?  Cóż, plan - trzeba przyznać - znamionował nieledwie geniusz. Aż dziw normalnie, że nie wypaliło!

 

Występujący w ramach tej samej kuchni genialnych pomysłów wyborczych tak zwani ludowcy również nie powinni być zaskoczeni zdecydowanym zwycięstwem PiS-u na polskiej wsi. Nie urażając nikogo -  PSL NAPRAWDĘ nie jest już partią rolniczą, ani nawet wiejską, tylko urzędniczą. To nie wyzwisko, tylko stwierdzenie faktu. I tak nawet wyglądała kampania kandydatów Stronnictwa w ramach KE. Oczywiście też jednak warto przy tym zauważyć, że choć PSL ostatecznie już chyba straciło podstawy do uzurpowania sobie pozycji „przedstawicieli polskiego rolnictwa” – to bynajmniej PiS-owcy się automatycznie takimi nie stali.  Polskie rolnictwo (podobnie jak cała polska wieś) nie jest obecnie skutecznie reprezentowane politycznie  – i to nadal jest bodaj najważniejszy, nierozegrany i potencjalnie rozwojowy element ewolucji społecznej w Polsce.

 

Wierzący” też nie lepsi…

 

Element zignorowany przez wszystkich poza PiS-em i to pomimo początkowych prób odnalezienia się na odcinku wiejskim takiej choćby Konfederacji. Jej liderzy liczyli jednak chyba, że ktoś im ot tak, właściwie bez powodu przyniesie głosy rolniczych wyborców tylko dlatego, że na chwilę przerwali ich pouczać o dobrodziejstwach kapitalizmu czy tak samo nie rozumiejąc – trochę mniej niż inni wyśmiewali. Sądząc zresztą z rozpaczy wylewanej z tej strony na wszystkich, w tym na „niewdzięcznych chłopków” – sytuacja wraca do normy i niby to anty-systemowa opozycja po staremu nie ma niczego tej części narodu do zaproponowania. No to czemu znowu się dziwi?!

 

Zresztą, w wymyślaniu sobie powodów do zdziwień akurat Konfederaci wydają się być szczególnie mocni. Patrząc na ich miny, nawet tuż po ogłoszeniu całkiem przecież jeszcze korzystnie brzmiących exit polls – to oni naprawdę wierzyli w 12 procent...

 

Cóż, szanuję żałobę, ale przypominam, że prawdziwą tragedią byłoby nie zwycięstwo jednej czy drugiej partii - tylko całkowita utrata poczucia humoru przez Polaków! Trzeba więc zauważyć, że trwające równo z biadoleniem, pomostowaniem na „głupich rodaków”, bierną młodzież itd. podsuwanie liderom Konfederacji nowych scenariuszy, sprowadzających się do montowania kolejnych układy i porozumień przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi – nieuchronnie przypomina kalkulacje nieodżałowanego  Balcerka  z „Alternatywy 4”: "Żeby tak jeszcze pan  Furman  ochajtnął się z  Ewą  od  Majewskich, a  Manc Zosią od profesora, to mamy tak!". A i tak jest to lepsze niż snute jeszcze w nocy w tym środowisku wizje koalicji rządowej z PiS-em, z programem w rodzaju "wytargowania likwidacji podatku dochodowego!"...

 

Z poważniejszych (ale tylko trochę…) zagadnień ciekawsze wydaje się więc po tej stronie czy tym razem da się uniknąć rytualnie powyborczego palenia  JKM? Trzeba bowiem przyznać, że w ostatnim przypadku ekipa składająca się na Konfederację nie zrobiła niczego szczególnie złego czy błędnego, nie palnęła żadnego większego (zauważalnego) głupstwa, ba, wykorzystano również chyba wszystkie możliwe szanse. Po prostu,  taki jest potencjał niezadowolenia z polityki PiS-u w tej części społeczeństwa i z podnoszonych powodów.

 

Wchodząc w detale, również dyskusja o "winie  Gwiazdowskiego" nie ma większego sensu, podobnie jak i sztuczne a niemożliwe dodawanie jego ułamka procenta, głosów na  Kukiza  i wyniku Konfederacji. Jeśli ktoś bowiem głosował na Polskę Fair Play – to raczej świadomie, CELOWO nie na konfederatów, a jeśliby nawet opcji tej nie było – ideowi wyborcy liberalni zostaliby zapewne w domach albo wyselekcjonowali Kolibry na listach kukizowych. Muzykowi w ogóle pozostał zdaje się elektorat, który prędzej zwróci się do PiS-u albo właśnie ku budowie ekskluzywnej formacji liberalnej niż dogada się z "oszołomami/zdrajcami/onucami" od JKM i RN.

 

Wszyscy się policzyli. Takie mamy realia. Tyle.

 

Czego się nauczyliśmy?

 

Sytuacja III RP i ludzi w niej żyjących od lat jest już taka, że trudno spodziewać się i oczekiwać jakichkolwiek cudownych rozwiązań. Z drugiej jednak strony nie ma też "ostatnich barier", żadnych „ostatnich bitew”. Przeciwnie, będą kolejne wybory i kolejne próby organizacji poza dużymi partiami. Choć, oczywiście, już dawno widać,  że realny cel polityczny to uchwycenie władzy w jakiejś gminie/miasteczku i próby uczynienia życia jej/jego mieszkańców choćby trochę bardziej znośnymi.

 

To i tak byłoby dużo.

 

Tym bardziej, że umówmy się – jakie to naprawdę nowe jakości przedstawiono Polakom tym razem? A może raczej tak się niby odróżniając – znowu wszyscy się do wszystkich… upodobnili? Oto bowiem końcówka eurowyborów pozwoliła wszystkim już ogólnopolskim komitetom wyborczym podkreślić, że najważniejszą dla Polski i Polaków pozostaje… „kwestia rosyjska”.  Rzutem na taśmę także/nawet Konfederacja i Kukiz uznały za stosowne wyprzeć się jakichkolwiek zarzucanych im odstępstw od jedynie obowiązującej linii polityki zagranicznej i to swoich krytyków ogłosić – A jakże! – rosyjskimi agentami. Mamy więc nadal politykę III RP całkowicie wolną od rosyjskiej agentury – i w całości wypełnioną rusofobią.

 

Kto by bowiem nie został wybrany – i tak przecież rządzić będzie amerykańska ambasada…

 

Wiemy więc, że wybory nie przyniosły prawdziwych zdziwień – bo przecież miały tylko zasygnalizować dużym graczom dominujące tendencje elektoratu. Wiem, że nie przyniosły żadnych rozstrzygnięć – bo nie mogły, a ośrodek władzy politycznej nad Polską w Polsce się przecież nie znajduje. Wiemy wreszcie wyborcy głosujący poza bipolem (a także rolnictwo jako grupa społeczna w szczególności nadal nie są skutecznie reprezentowani), zaś kolejna próba ciągle takiego samego przedstawiania oferty niby-pozaystemowej, jeszcze-bardziej-liberalnej i ładnie-patriotycznej – znowu się nie udała. Wnioski pozostają do samodzielnego wyciągnięcia, bez zdziwień, zdziecinnień i histerii.

 

W końcu pamiętajmy: Afryka to świetny rynek dla producentów butów, skoro wszyscy chodzą boso.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • znowu przedruk, i polemizować nie można
    TO AŻ WYBORY, a nie tylko wybory.
  • "Jonny Daniels cieszy się z wyników wyborów."
    „It’s a very very good morning”
    https://nczas.com/2019/05/27/jonny-daniels-cieszy-sie-z-wynikow-wybrow-its-a-very-very-good-morning/
  • @ikulalibal 20:23:29
    Ja też się cieszę.
    Wygrał ten, na którego oddałem swój głos.
    ,,jaki mamy naród głupi"
    Na głupców wyszli ci co się za mundrych mają.
  • @
    Może Rosja i nie należy do wspaniałej UE ale ma swoje własne marki z których może być dumna.
    https://twitter.com/subb_zzer0/status/1133175017058000896
  • @Oświat 21:12:09
    //Jonny Daniels cieszy się z wyników wyborów//

    Oświat://Ja też się cieszę //

    A któż by wątpił.
  • @fretka 21:28:52
    Bo też na dobre marki chuchać,dmuchać,wspierać i promować.
    (od 2 minuty 17 sek :)))) )

    https://www.youtube.com/watch?v=fF7W5TWYE5o
  • Jedno wiemy - mianowicie
    kosmatemu okupantowi atrapy Polski udało się podzielić i spolaryzować tubylców do tego stopnia, że i jedni i drudzy stracili zdrowy rozsadek - a przecież o to chodzi.
  • @Oświat 21:12:09
    No nie wiem. Ruch Kontroli Wyboröw twierdzi, ze "KUKIZ 15 zostal zjedzony w dzien a KONFEDERACJE zjedzono w nocy".
    Kto sie nasycil?
  • @morgan 22:11:28
    Całkiem niedawno gościł w Polsce amerykański wysłannik do walki z antysemityzmem. Konfederacja bardzo dużo mówiła o s447 i żydowskiej realizacji obrazowania Polski. Tak szabesgoje i zwykli zdrajcy wykonali zadanie, jakie przed nimi postawił ten człowiek.
  • @ikulalibal 21:38:12
    Oświat się cieszy, bo jako wierny wyznawca Pana Prezesa wierzy, że mimo spłaty żydowskich roszczeń, to On na tym nie ucierpi, bo ochroni geniusz Prezesa. Jak ma nie wierzyć Prezesowi skoro już dostał prezent od Niego w postaci "trzynastki". A nawet jeśli ucierpi, to cóż znaczy te głupich 300 mld dolarów skoro pomogą one utrzymać wedle słów Pana Kaczyńskiego, cud boski, forpocztę najwspanialszej cywilizacji w historii ludzkości, państwo Izrael. Czyż nie jest się z czego cieszyć?
  • @ikulalibal 21:38:12
    Nikt nie wątpi. Najważniejsze, aby swój parszywy ryj umoczyć w melasie.
  • @Jabo 23:23:25
    Już nie Kaczor-dyktator, a wujek Jarek. Opozycja musi zmienić sposób widzenia Kaczyńskiego [ANALIZA]

    Eurowybory pokazały, że postrzeganie Jarosława Kaczyńskiego przez Polaków uległo istotnej zmianie. Jeśli opozycja chce myśleć o pokonaniu Zjednoczonej Prawicy, musi przyjąć to do wiadomości i zmienić swoją strategię wobec "dobrej zmiany".
    To Kaczyński wygrał eurowybory dla Zjednoczonej Prawicy. Kiedyś takie zdanie byłoby absolutnie nie do pomyślenia, ale dzisiaj jest faktem.
    Przyznaję się, sam uważałem, że ogromna ekspozycja prezesa PiS-u na finiszu kampanii może drogo kosztować rządzących.

    Piorunujący finisz prezesa
    Kaczyński wziął na siebie najcięższe zadania w ostatnich dniach eurokampanii. To on zmierzył się z falą (absolutnie słusznej) społecznej wściekłości po demaskującym pedofilię w Kościele katolickim filmie "Tylko nie mów nikomu", to on stawił czoła antyżydowskiej i wymierzonej w PiS krucjacie Konfederacji, wreszcie to on zmobilizował prawicowy elektorat do wzięcia udziału w wyborach, co przełożyło się na rekordowe po 1989 roku zwycięstwo obozu władzy.

    Na ostatniej prostej kampanii prezes PiS-u był obecny w przestrzeni publicznej niemal non-stop - udzielał wywiadów w mediach, występował podczas konferencji i briefingów prasowych, objeżdżał Polskę.. Czas pokazał, że był to kurs na zwycięstwo.

    https://bi.im-g.pl/im/28/af/17/z24837928IE,Jaroslaw-Kaczynski.jpg

    W tym miejscu wiele osób zapewne zada pytanie, jak to możliwe, że polityk, którego jesienią 2015 roku spin doktorzy Zjednoczonej Prawicy chowali w przysłowiowej szafie, jak ognia obawiając się utraty centrowych wyborców, dzisiaj jest głównym motorem napędowym sukcesu wyborczego tejże Zjednoczonej Prawicy. Do tego świetnie wywiązał się z roli frontmana, którego bieg politycznych wypadków postawił w niełatwej przecież sytuacji
    gazeta.pl
  • @ikulalibal 21:38:12
    Demonizowanie Kaczyńskiego
    Odpowiedź jest bardzo prosta - przez trzy i pół roku polityczny krajobraz w Polsce zmienił się o 180 stopni. Nic nie jest i już nie będzie takie, jak przed 25 października 2015 roku. Czy to się komuś podoba, czy nie. Główny problem opozycji, zwłaszcza tej spod znaku Koalicji Europejskiej, polega na tym, że albo tego nie rozumie, albo zrozumieć nie chce.
    Kaczyński to dla nich wciąż ajatollah z wystąpienia Donalda Tuska na poprzedzającym eurowybory "Marszu dla Europy". To krwawy satrapa, despotyczny naczelnik państwa czy Kaczor-dyktator z marszów KOD-u. Słowotwórstwo opozycji, jej wyborców i medialnych zauszników w określaniu prezesa PiS-u nie miało sobie równych w ostatnich latach. Wspólny mianownik zawsze był jeden - Kaczyński jako wcielone zło i autor wszystkich nieszczęść Polski.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24837490,juz-nie-kaczor-dyktator-a-dobry-wujek-jarek-opozycja-musi.html#s=amtp_push
  • @Oświat 10:07:04
    Jak to mawiał Kurski - "Naród głupi wszystko kupi" A głupców przecie co to za kilka stówek się sprzedadzą u nas dostatek.
    Jesli Daniels - wielki przyjaciel POlaków ( a może już POlak) się cieszy znaczy to jesteś w doborowym towarzystwie.
    Przyp.
    Daniels to ten który pilnuje w Polsce żydów by przekazali Polakom 300mld dolców ku chwale ich przyszłości.
  • @morgan 22:11:28
    A czymże się Kukiz 15 czy Konfederacja przysłużyła wyborcy by miał na nich głosować?
    Kaczyński jasno zadeklarował, że żydom300 mld płacić nie będzie, że to my Polacy byliśmy ofiarami wojny i ponieśliśmy największe straty i też zareagował ostro i natychmiast na film Sekielskiego drastycznie podnosząc kary za pedofilię.
    Obniżył wiek emerytalny, dał pieniądze rodzinom i emerytom, a przecież to z PO niejaki Rostowski ogłaszał, że ,,piniendzy nima i nie będzie”, (dla tych co kradli na VAT już ,,pieniency” nie będzie, to sprawka Mateuszka i Kaczorka) i stąd to wycie i skomlenie na wszystkich antypolskich frontach.
  • @Oświat 10:34:51
    A ja ci deklaruję, że jutro lecę na Marsa.
    Tyle samo warta "deklaracja" co kaczelnika.
  • @Oświat 10:34:51
    Kaczyński już wiele rzeczy deklarował. "wchodzenie w koalicję z ludźmi o złej reputacji", choćby. Człowiek pozbawiony wiarygodności.Unioentuzjasta, bo jak nazwać zwolennika TL i wspólnej armii unijnej?
  • A co:
    "Już nie Kaczor-dyktator, a wujek Jarek. Opozycja musi zmienić sposób widzenia Kaczyńskiego [ANALIZA]"
    ----------------
    Tzw. opozycja powyższego nie wiedziała od początku?
    Otóż tzw. opozycja zachowuje się tak a nie inaczej - zgodnie z wcześniej ustalonym planem przez magdalenkowe towarzycho.
    Tzw. opozycja - to nie idioci - przynajmniej ci co to ową opozycja wywijają.
  • POlacy to madry Narod!
    55% to zelazny elektorat Polski, ktory od wielu lat olewa imprezy pseudo demokratycznie organizowane przez namiestnicze ugrupowania Systemowe.
    Pozostale 45% podzielone , poszatkowne wg najlpszych instynktow -jak dorwac sie do cyckow panstwpego wymienia pozostaje w sumie niezmienny…. 20% za prawdziwymi polakami pochodzenia etnicznego miejscowego, 17% za prawdziwymi Polakami pochodzenia wszelakiego,
    3% prawdziwych zbukow. cwokow i pojebow….I poslad, ktory sienei zalapal, bo za malo systemowy:-))))KONfederacja ,ktora miala odegrac role lewarka dop podlewarkowania Obozu polakow prawdziwych pochodzenia wszelakiego...zostala wyeliminowana...nie zapomni sie jej ...nigdy!
    Show must go...….:-)))


    Ze chciala uwalic PiS…..

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031