Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
926 postów 458 komentarzy

Po co komu Konfederacja?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bosz, ale niektórzy są bekśliwi... Dobrze, zapytam jeszcze raz, może to komuś coś poukłada: Partia polityczna ma reprezentować określoną grupę interesu i interesy danej grupy.

Proste pytanie: czyje interesy chciałaby właściwie reprezentować Konfederacja?


Rozpoznać interesy grupowe

Tylko bez durnych odpowiedzi w rodzaju "całego narodu" albo "tych inteligentnych".Jakieś pomysły?Tych poza POPiSem”? Super. A co charakteryzuje tę "grupę" i jakie są jej interesy? No właśnie. „Mających na sercu dobro Ojczyzny!”? Jeszcze lepiej. Narodowców? Zwolenników niskich podatków? Cudnie. Tylko, że to wszystko są takie czy inne cele programowe, ideowe i inne. Ogólnie zapewne wszyscy się zgodzą, że chodzi o to "aby tego zła mniej na świecie było". Chodzi jednak o  mechanikę życia społecznego.  Ta wyraża się przez interesy poszczególnych jednostek i grup, które znajdują swoją emanację - i organizację. W realiach demokracji przedstawicielskiej - są nią m.in. partie polityczne.

 

Stąd jest to pytanie zasadne: czyje interesy reprezentuje Konfederacja? Nie do czego dąży, jakie sobie cele stawia - tylko jakich  interesów grupowych  jest wyrazem? To kwestia kluczowa także dla określenia  realnych możliwości  choćby zbliżenia się tych ślicznych celów i ideałów. W dodatku zaś, działać powinno jeszcze sprzężenie zwrotne, a zatem dana grupa winna uznawać daną partię za swą reprezentację (w tym sensie bowiem na przełomie wieków reprezentacją polskiego szmolbiznesu nie była bynajmniej UPR, tylko... Samoobrona) – to już jednak jest wyższa szkoła jazdy. Nie można wiecznie wierzyć, że wystarczy napisać idealny program polityczny, a wyborcy sami się znajdą.

 

Cokolwiek by się liberałom czy socjalistom nie wydawało - partia to NIE JEST PROGRAM. Partia to INTERESY. I trochę sentymentów/emocji.

 

Rozpoznać własnych wyborców

 

Odpowiedzi na tak sformułowane pytania jednak brak. Więcej, samo zadawanie ich albo dziwi, albo wręcz obraża zaaferowanych znacznie poważniejszymi sprawami Kolegów-Polityków. Zamiast się jednak zastanowić i określić swoje miejsce w ramach mechanizmu społecznego - sam aktyw i fandom Konfederacji wolą rzucić się wir "reform". A jedna wybitniejsza od drugiej!

 

- Schować Korwina - nie chować Korwina tylko niech zakłada partię!

 

- Mniej o Żydach - ale zachęcić kobiety! Albo może coś o ochronie środowiska!

 

I przede wszystkim, jak zawsze:

 

- Walić inne tematy i napierdalać więcej o podatkach!

 

Nadto, choć PiS odebrał wyborców reszcie (centro)prawicy, gdy zaczął udawać swoją radykalizację - to reszta (centro)prawicy właśnie zaczyna z tego wyciąg z tego wniosek, że by odebrać tych wyborców PiS-owi - należy się samemu… deradykalizować. Jakież to logiczne!

 

I tak dalej. Przecież to środowisko nie ma najmniejszego nawet pojęcia ani dlaczego ktoś na nich zagłosował, ani dlaczego miałby to zrobić znowu!

 

Chcą więc albo powtarzać swoje czekając, że się wyborcom odmieni (i na pewną skalę to czasem działa, gdy już zagłosowano na wszystkich innych) - albo gwałtownie zmieniać wszystko. A oba warianty w emocjach i zaperzeniu.

 

Tymczasem, skoro więc nie ma już innych pomysłów – wypadałoby przynajmniej zidentyfikować własnych wyborców. Część z nich to uczniowie JKM. Ten elektorat nie jest, wbrew pozorom stabilny, jak bowiem widać choćby po ostatnich lamentach - znowu spróbują się na niego zaczaić zwolennicy "czystego liberalizmu bez szaleństw Korwina i oszołomów". To realne zagrożenie, zwłaszcza, że znowu zanosi się na dekompozycję organizacyjną korwinistów. Sami neo-narodowcy żadnych własnych wyborców niemal nie mają - bo ci są w… PiS-ie. ALE właśnie na przykładzie Konfederacji widać, że mogą od PiS-u odpływać w miarę utraty zaufania do tej partii, choćby właśnie na odcinku żydowskim. Jasne, zapewne nigdy nie będzie to grupa duża - ale docelowo jakaś. I tyle panom z prawicy zostaje, skoro nie mają innej koncepcji czym są, ani kogo reprezentują.

 

Zamiast tego rozpamiętują sam wynik zapominając nawet, że taki ROP zaczął się od 6.86%  Olszewskiego w '95 (pamiętam jak w jego sztabie płakali jak to możliwe, że nie wygrał?!), a wielkie wejście Samoobrony od ledwie 3.05%  Leppera  w 2000r., gdy nikt nie płakał, bo zrozumiano potencjał sukcesu. Ale też wiedziano DO KOGO i JAKĄ ofertę skierować. A koledzy nar-librzy nie wiedzą…

 

Dla jasności zresztą - uważam zafiksowanie się akurat na kwestii wyniku Konfederacji za aberrację. Rozumiem jednak, że niektórzy Koledzy tak się zakleszczyli w tej nieszczęsnej III-RP-owskiej prawicowości, że nie mogą z niej wyleźć. Ba, sądzą, że innego wyjścia nie ma, stąd będą tę zabawę ciągnąć w nieskończoność. Co jednak mogę poradzić, skoro już muszą? Cóż, skoro już wzięli udział w wyborach - teraz mogą zrealizować naturalny etap drugi: rozpoznać rynek.

 

Łazic po domach, ze 100 dać się wyrzucić w jednym usłyszeć odpowiedzi: Na kogo pan głosował? O, na nas, a dlaczego? Czy zagłosowałby pan na nas znowu? A czemu? Co chciałby pan byśmy uwzględnili w swoich postulatach? Itd.

 

A za pół roku pójść do tego samego faceta, co najmniej dwa razy i upewnić się, że rzeczywiście zagłosuje.

 

I tak przez kolejne lata.

 

Po co komu „narodowy”-liberalizm?

 

Na marginesie warto zauważyć, że JKM na swój wyjątkowy sposób już rozpoczął budowę szerokiego ruchu społecznego, mogącego zwiększyć jego bazę wyborczą cytując (?) wulgarny i obraźliwy wpis o rolnikach, którym należy „napluć w gęby” za to na kogo głosowali -  co natychmiast wyłapał życzliwy dotąd Konfederacji lider AgroUnii,  Michał Kołodziejczak. To bardzo ważny moment – dotąd bowiem ruch rolniczego protestu był przez prawicę poklepywany na zasadzie „dobra, dobra, fajni nawet jesteście, tylko koniecznie na nas zagłosujcie!”, podczas gdy realny kapitał społeczny ma właśnie… AgroUnia i to od niej powinni się lepiej nadambitnie neo-narodowcy i młodo-liberałowie uczyć. Nic z tego jednak, część liberalna Konfederacji bowiem wsi z natury nie zna, nie rozumie, nie znosi, wstydzi się albo wszystkiego po trochu (jakieś kompleksy rodzinne?), zaś część RN-owska od lat, mimo kolejnych klęsk nie może pozbyć się maniery „Jesteśmy, kurła, nowoczesnym ruchem narodowym i DOPIERO MY wszystkim pokażemy jak się zakłada partie/koalicje/wygrywa wybory!”. No i pokazują…

 

I ta właśnie unikalna zdolność do realnego zdobywania bazy społecznej każe porzucić dawanie niechcianych i niepotrzebnych rad samym Konfederatom (w końcu ich cyrk - ich małpy), a zamiast tego zastanowić się nad kwestią ważniejszą:

 

Jaką wartość dodaną miałoby w ogóle wnieść dla Polski i Polaków skanalizowanie pewnej części potencjalnego elektoratu protestu akurat w formie partii "narodowo-liberalnej", a więc z natury swej jałowej, a hermetycznej?

 

Konfederaci bowiem nie wiedzą po co mieliby być komuś potrzebni, zaś nie-Konfederaci nie znają odpowiedzi na pytanie: po co właściwie Polsce i Polakom Konfederacja czy w co to środowisko jeszcze zamierza zmutować? Ruch polityczny bez bazy społecznej to jest ptak bez skrzydeł, który upiera się, że będzie latał i jeszcze się drze ze szczęścia, gdy ktoś go skopie ze skały - bo myśli, że szybuje. Jeśli więc celuje się w małą ideową partyjkę, to i tak trzeba pracować z wyborcami, poznać ich i dyskretnie pilnować. Jeśli zaś myśli się o polityce – trzeba odwołać się do sił większych niż wszystkie idee: do interesów. I na nich dopiero budować siłę.

 

Albo można wszystkich (i się na wszystkich) obrazić w internecie. To już jak ktoś tam woli.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Widze przebija z tekstu jałowa frustracja
    jedyny entuzjazm widzę przy tekstach dotyczących marginesu jakim jest i mam nadzieje pozostanie SNP ...
  • kotlet schabowy
    Na ostatnim wyjazdowym spotkaniu, kilka lat już temu, otrzymałem program, ewentualnie nowej partii z nagłówkiem ,,Bóg honor ojczyzna” i ponieważ nieco mnie w związku z tym poniosło, wyjaśniłem, że nie honor, który polegał na strzeleniu sobie w łeb gdy się przegrało panu oficerowi w karty i nie miało czym spłacić długu, tylko kotlet schabowy jest tym na co ludzie głosują.
    Doskonale tą prostą prawdę rozegrało ostatnio PiS w swej ,,dobrej zmianie” fundując polskim rodzinom tym z dziećmi po kotlecie i w ostatnich wyborach także po kotlecie emerytom, między innymi i mnie.
    Proste jak drut na szpuli.
    Żaden gućwa kot nie polezie do pustej miski, jeśli obok ktoś podsunie miskę pełna.
    A czy wyborca ma być durniejszy od kota?
    Nie sądzę.
    Ale czy ci z Konfederacji są w stanie to pojąc?
    Odpowiedź jak wyżej.
  • na moment wyborów
    Konfederacja była tylko sprzeciwem wobec 447 i głosowali na nią Ci którzy niebezpieczeństwo związane z tą grabieżą widzą. Inne sprawy się nie liczyły. Ponieważ Polacy w swej masie nie mają pojęcia o polityce przez duże "P", więc nawet próby głosowania w swojej sporawie nie podjęli. Więc będą mieli to na co zasługują.
  • @Oświat 12:44:32
    No widzisz, ja polazłem pchany ideą do pustej miski, Ty kierowany własnym żołądkiem za tym kto tę miskę zapełnia. Jesteś idealnym materiałem na polityka - zawsze pójdziesz za tym kto więcej daje.
  • @zadziwiony 12:52:54
    //Konfederacja była tylko sprzeciwem wobec 447 i głosowali na nią Ci którzy niebezpieczeństwo związane z tą grabieżą widzą//

    No właśnie.Jakoś nikt nie chce o tym pamiętać że zawiązali się ledwie na początku 2019 r.Na łeb na szyję bo pod wpływem bodźca o nazwie 447.
  • @Oświat 12:44:32
    Skromnie przypominam że "zapomniał" pan zaprezentować popisów galanterii J.Kaczyńskiego gratulującego konkurencji sukcesów wyborczych.
    Nawet nie chcę myśleć że takowe nie istnieją a pan jako typowy PIS-owczyk zwykł robić z gęby cholewę.
  • @ikulalibal 13:02:11
    Jeszcze poranne cuda nad urnami, oraz przedstawiciel departamentu stanu do zwalczania antysemityzmu wizytunący nasz cudny raj parę tygodni temu.
  • @zbig71 13:29:00
    https://pbs.twimg.com/media/D7zoAnfWwAA_t5t.jpg
  • @Oświat 12:44:32
    Zwróć uwagę, że to przedruk,
    nie można polemizować z autorem,

    to już lepiej napisać polemiczną notkę.

    Nic nie wiem, o kotlecie dla emerytów. Nożyce pomiędzy wysokością emerytur a wysokością płac nadal się rozwierają, a wzrost emerytur nawet z tą ostatnią kością nie dogania inflacji.

    Honor jest ważny, ale nie w jednostkowych dokonaniach, tylko w wymiarze państwowym i społecznym.

    W zasadzie byliśmy honorowi podczas 2WŚ, ale w obecnych stosunkach z Żydami nie. Bowiem nie jest honorem godzić się z cudzymi kłamstwami.

    Nikt nigdy nie napisał prawdy ani o rozliczeniach powojennych, ani o podziale łupów przez solidaruchów. Nie znalazł się nikt, kto byłby w stanie bronić honoru narodu. Honoru chociaż w tym, aby uderzyć się w piersi.
  • Konfederacja kaput!
    Reptylianie, Chrystus królem Polski, Grzegorz Braun, Dawid Icke – czyli jak ukryć liść sadząc las


    Klęska Konfederacji z Braunem w tle

    Przeczytałem ostatnio wydany w formie książkowej wywiad z panem Grzegorzem Braunem. Książeczka nosi tytuł „Kto tu rządzi”. Z panem Braunem rozmowę przeprowadził dziennikarz Jan Piński. Książka ukazała się w wydawnictwie Bollinari Publishing House tuż przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w których pan Braun (bez powodzenia) kandydował.

    Lektura książki wywołuje mój niepokój. Odpowiadając na pytania dziennikarz Pińskiego, pan Braun daje się poznać jako człowiek o niezwykłej wręcz inteligencji, ogromnej wiedzy, spostrzegawczości i odwadze. Na okładce ksiązki wydawca tak ją lapidarnie streścił: „Gorzka prawda o polskiej polityce wypowiadana ustami człowieka, który walczy z łajdackim systemem”.

    Braun opisuje polski system polityczny jako atrapę demokracji w której prawdziwą władzę sprawują służby specjalne oraz loże masońskie. Demokratyczne rytuały (wybory, kampanie) są bez znaczenia, zaś brylujący na politycznych salonach politycy są wynajętymi przez służby aktorami, odgrywającymi (nieudolnie) napisane dla nich role.

    Trudno nie zgodzić się z poglądami pana Brauna, które potwierdza wielu byłych polityków, w przeszłości wynajętych do odgrywania teatralnej roli „umiłowanych przywódców”. ( w tym niedoszły premier z Krakowa, pan Rokita).

    Rysując trafny obraz polskiego systemu politycznego, (w sposób ukazujący ogromną wiedzę, inteligencję i spostrzegawczość), pan Braun wysuwa jednocześnie postulat ….koronowania Chrystusa Pana na króla Polski. W tym momencie zapala mi się w mózgu czerwona lampka i budzi się mój niepokój. Jak to jest możliwe aby człowiek mądry w jednych sprawach był jednocześnie oszołomem w innych? Taki zwierz w przyrodzie nie występuje!

    Jeśli pan Braun „wchodzi w buty” religijnego oszołoma ( jego postulat uczynienia z Chrystusa króla Polski jest…nieaktualny, gdyż Chrystus był już wielokrotnie koronowany na króla Polski, o czym ten pan musi wiedzieć!) a równocześnie reprezentuje poglądy polityczne, społeczne i gospodarcze ujawniające wielką przenikliwość i mądrość, to cudów nie ma: religijnego oszołoma udaje!

    Dlaczego tak czyni?? Dlaczego przykleja sam sobie na czole kartkę z napisem: jestem religijnym świrem? Do kogo jest skierowany ten kompromitujący dla rozsądnego człowieka przekaz?

    Przeciętny wyborca (w przeciwieństwie do pana Brauna) o polityce, gospodarce i mechanizmach społecznych wie niewiele, albo zgoła nie wie nic! Ale posiada rzec cenną: zdrowy rozsądek. I ten rozsądek podpowiada mu, że nie warto słuchać faceta który nakleił sobie na czole kartkę z napisem: jestem religijnym świrem! Gościu z taką kartką na czole może być intelektualnym geniuszem w sprawach innych niż religijne, ale jedyną reakcją ludzi rozsądnych na jego osobę będzie pukanie się w czoło!

    I o to właśni panu Braunowi chodzi! Przyklejając sobie na czole kartkę z napisem „jestem religijnym świrem” pan Braun chce osiągnąć jeden cel, taki mianowicie aby poglądy które głosi zostały ocenione jako brednie oszołoma! Tym sprytnym sposobem pan Braun niby to obnaża fasadowość polskiej demokracji, ale jednocześnie daje czytelnikowi do zrozumienia, że to brednie! Bo czy religijny oszołom i bęcwał, może powiedzieć coś mądrego w innych kwestiach? Zdrowy człopski rozsądek podpowiada wyborcom, że jak ktoś jest głupi w jednej kwestii, to jest głupi „na amen”! Jeden procent poparcia w wyborach prezydenckich dla pana Brauna świadczy o tym dobitnie!

    Pan Braun pozując na „wojownika z łajdackim systemem” jest w istocie członkiem tego systemu, któremu system pozwala żyć i pracować (do niedawna Polska Telewizja zlecała Braunowi kręcenie filmów, (jak się domyślam nie za darmo). Rola jaką odgrywa pan Braun w polskim „łajdackim systemie” sprowadza się do tego aby „łajdackość” tego systemu ukryć poprzez samo kompromitację tego który niby system demaskuje.
    Innych polityków ( dziennikarzy czy blogerów) prezentujący podobne poglądy jak pan Braun łatwo propagandowo zneutralizować stwierdzeniem, że bredzi taki jeden z drugim jak oszołom Braun, wietrząc wszędzie służby specjalne, loże masońskie i żydowskie spiski!

    I tym sposobem „ w temacie” ukazania prawdziwego oblicza systemu politycznego w Polsce, dzięki panu Braunowi mamy „pozamiatane”!

    To co robi pan Braun, to jedna z bardziej wyrafinowanych metod manipulacji tłumami do odwodzenia ich od nieprawomyślnych idei. Dokładnie taką samą metodę stosuje brytyjski dziennikarz niejaki David Icke publikując wiele interesujących informacji o kulisach władzy na świecie, jednocześnie opowiadając niestworzone historie o Reptylianach w skórze królowej Elżbiety II.

    Icke twierdzi, że wśród ludzi istnieje rasa Reptilian, czyli ludzi jaszczurów (zmiennokształtnych jaszczuro-ludzi). Według niego takimi istotami są m.in. królowa Elżbieta II. Reptylianie tworzą grupę, określaną przez niego jako Iluminati lub Zakon Iluminatów która kontroluje świat, usiłując stworzyć światowy rząd.

    Kto myślący uwierzy w takie brednie!? Nikt nie uwierzy w Reptylian, ani w żadne inne rewelacje głoszone przez Icke, choć te „inne” rewelacje są jak najbardziej prawdziwe!

    I taki jest sens działania zarówno Icke jak i Brauna: ukryć prawdę o istocie współczesnego świata polityki poprzez zasugerowanie, że ci którzy ujawniają prawdę są żałosnymi wariatami, zaś owa prawda to majaczenia idiotów!

    Podobną rolę w polskiej polityce jak pan Braun pełni Pan Korwin- Mikke. Ten z kolei ma ośmieszyć i skompromitować prawicowe idee, poprzez błazenady podobnej natury jak “braunowe”.
    Obaj ci panowie wywiązują się z powierzonych im zadań wyśmienicie, dzięki czemu prawica w Polsce praktycznie nie istnieje i nigdy nie uzyska społecznego poparcia!

    Anthony Ivanowitz

    30.05.2019r.

    Www.pospoliteruszenie.org
  • "Po co komu Konfederacja?"
    O to trzeba zapytać tych - co dali jakąś forsę na tę Konfederację i pozwolili jej aby tubylcy mogli ja wybierać.
  • @zbig71 13:29:00
    // oraz przedstawiciel departamentu stanu do zwalczania antysemityzmu //

    W ciągu ostatniej doby chyba już ze trzy razy zdarzyło mi się usłyszeć "powyborczą analizę" jakoby bez Brauna wyborczy wynik byłby lepszy.Że niby Braun swoją retoryką odstrasza.Dla mnie to jasne że jest wręcz przeciwnie;że Braun jest postacią charyzmatyczną i przyciąga elektorat a nie odstrasza ale już zaczęły się sugestie typu:"konfederacja bez brauna".
    Wprawdzie "dla zatarcia śladów" wymienia się też Korwina ale wiadomo że głównie idzie o Brauna.
    Nielubiana przeze mnie (jak się okazuje słusznie) gadzina Gadowski otwarcie o tym mówi.Nawet zapowiada parch jeden jakieś nowe ugrupowanie narodowe.O jaki naród chodzi tego nie mówi .Przynajmniej na razie
    od 3 minuty
    https://www.youtube.com/watch?v=Y7qHlKq8O9Y&t=219s
  • @władek 13:39:15
    //To co robi pan Braun, to jedna z bardziej wyrafinowanych metod manipulacji tłumami do odwodzenia ich od nieprawomyślnych idei.//

    O co chodzi ale konkretnie.Czy o "mowę ciała",czy o autorów na jakich się powołuje,czy o tembr głosu,czy o co? na czym polega to wyrafinowanie ?
    No chyba że na erudycji bo to faktycznie wyróżnia go z tła kołków w płocie jakimi w większości są "nasi politycy".
  • @władek 13:39:15
    "Nikt nie uwierzy w Reptylian"

    Wystarczy uważnie przyjrzeć się fotografiom Johna McCain, Dicka Cheney i im podobnym aby zobaczyć, że Reptilianie są naprawdę.

    https://youtu.be/TMVIXVo0Aac?t=4m16s
  • @Pedant 14:07:42
    // że Reptilianie są naprawdę.//

    No jasne że są.Amerykanie to ludzie prości.Słabo wykształcenie i mało inteligentni dlatego trzeba im przedstawiać Reptilian jako ludzi-węży.
    A przecież idzie wyłącznie o pokrewieństwo duchowe gdyż biblijny "wąż" był dwunożny i co najważniejsze był po hebrajsku: "arum" ,zatem zewnętrznie nie różni się niczym od Adama.
    https://www.youtube.com/watch?v=L-L3MdId18g
  • @ikulalibal 13:52:50
    Czemu pan, człowiek inteligentny, udaje nagle "głąba"? Przecież @władek precyzyjnie określił o co chodzi: o to, aby doczepiając do szeregu dosyć trafnych poglądów ( chociaż dla mnie ten katalog trafnych poglądów G.Brauna jest bardzo niewielki) "odlotowy" pogląd zniechęcić do tych trafnych poglądów możliwie szerokie grono, albo co najmniej wzbudzić dystans, czyli utrudnić budowę racjonalnych środowisk narodowych, które odstawią od władzy magdalenkowych nominatów i ich "twórczych" następców.
  • @ikulalibal 14:24:51
    "Amerykanie to ludzie prości.Słabo wykształcenie i mało inteligentni dlatego trzeba im przedstawiać Reptilian jako ludzi-węży."

    Prości i nie prości, są różni. To duży kraj.

    Mają też taki rodzaj ironii, którą trzeba czytać między wierszami. Trochę jak to robiono w PRL.
  • @stanislav 14:28:17
    // chodzi: o to, aby doczepiając do szeregu dosyć trafnych poglądów (...) "odlotowy" pogląd zniechęcić do tych trafnych poglądów możliwie szerokie grono, albo co najmniej wzbudzić dystans,//

    Nie wiem o jakie "odlotowe" poglądy chodzi.To znaczy domyślam się że ten który określa je jako "odlotowe" nie zadał sobie trudu aby się z nimi zapoznać.Znam ten ból więc wiem że na początku trzeba się przełamać,coś na ten temat wysłuchać,coś poczytać,przemyśleć a dopiero potem zdecydować czy są one "odlotowe" czy paradoksalnie wcale nie.
    Wpisanie w konstytucje Chrystusa jako króla raz na zawsze rozwiązało by wiele problemów.Zniknęły by lęki przed: LGBT, przedszkolną nauką masturbacji itd.Byłoby to ie do przyjęcia gdyż nie pozwalałaby na to Konstytucja.Owszem,istnieje obawa że takiej konstytucji łatwo można byłoby użyć jako narzędzie przeciwko "niepokornym" ale takie niebezpieczeństwo czyha dosłownie we wszystkich polityczno- społecznych narzędziach.
    Nie chce rozpoczynac dyskusji na temat zasadności chrystusowego królowania,pisze o tym tylko dlatego aby pokazać że coś co na pierwszy rzut oka wydaje się "odjechane" po bliższym przyjrzeniu się już takie nie jest.
  • @
    Ludziom głosującym na Konfederację doradzam jedno.
    A kopnijcie w tyłek wariata Korwina, dzieciucha Bosaka i stwórzcie wreszcie nowoczesną partię narodową.

    Taka partia jest w Polsce potrzebna i być może sam bym oddał na nią głos.

    Nie ma co obrażać się na rzeczywistość lecz trzeba ją zmieniać.
  • @ikulalibal 14:57:16
    Czytajac takie wpisy jak ten Pana twierdzę, że PiS nie nie jest ostatni stopień głupoty Polaków. W innym aspekcie z przerażeniem można stwierdzìć, jak skrajnie cynicznie i utylitarnie może w dalszym ciągu traktować wiarę i religìę, skoro wpisanie królowamie Chrystusa uważa się za gwarancję ładu politycznego państwa. Dawniej to chciaż uznawana krola za ppmazanca bożego, ale żeby uczynić odpowiedzialnym Chrystusa ? To już nie odlot, ale szaleństwo i luźnierstwo!
  • @Autor
    Jeżeli Autor zauważy, że PiS jest reprezentantem żydowskiej grupy interesu, a sam Kaczyński jest strażnikiem realizacji wypłaty Żydom ich bandyckich roszczeń, zaś PO i jej przydupasy reprezentują interes światowych korporacji i zboczeńców wszelkiej maści, to Konfederacja jest potrzebna mi, bowiem nie utożsamiam się ani z pisowskim żydostwem, ani z neomarksistowską doktryną.
    Zapewniam Autora, że nie jestem jakimś szczególnym wyjątkiem.
    Poza tym Autor zbyt wiele uwagi koncentruje na Konfederacji, aby uważać, że nie stoi ona ością w gardle Republice Okrągłego Stołu, a jeśli stoi, to znaczy, że jest potrzebna.
  • Żyjemy w okresie i miejscu jakby entropijnego wzrostu wpływow pasożytniczej motywacji
    Tak się jakby dziwnie złożyło, że przez środek Polski przebiega linia podziału elrktoratów na bardzkiej popańszczyźniany, kołtuneryjnie litewski z mniejszym poczuciem własności społecznej i państwowej oraz poprusacko wielkopolski przyjmujący np 500+ jako bardziej swoje walory budżetowe. Ostatnie wybory wykazały, że Polacy wschodni ewoluują psychologicznie do modelu , który Piłsudski nazwał "szlachtą kresową krwi senaTORSKIEJ" I UWAŻAŁ ZA BARDZO PODOBNĄ DO ŻYDÓW ( BYŁ TO WÓWCZAS RODZAJ ARYSTOKRACJi CARSKIEJ TJ SZLACHTA POLSKA ZAAKCEPTOWANA JAKO DWORIANIE PRZEZ CARSKĄ BIUROKRACJĘ). Jako patrioci przywykli raczej do korzystania z patriotyzmu w charakterze użytecznych głupków dla władzy aktualnie silniejszej. Stanowili większość posłów sejmu rozbiorowego i pensje od ambasadorów cesarzy traktowali jako im się należące. Zanim upowszechniła się literatura i edukacja skłonni byli uważać się a potomków rzymskich legionistów , którzy zabłądzili w litewskich puszczach a swą ojczyznę Litwę czyli Polskę ich następcy traktowali jako głównie Kraj Priwiślański. Ich mentalność w sposób nieświadomie zamaskowany kultami Piłsudskiego lub klerykalizmów udzieliła się bardziej mieszkańcom Polski wschodniej. Polacy zamieszkujący obecną Polskę zachodnią i duże miasta "odziedziczyli" mentalność raczej po Poznaniakach lub przedwojennej ludności tzw "Korytarza" Mimo zobowiązania Piłsudskiego w czasie wypuszczania z willi więzienia w Magdeburgu do Polski do nie włączania terenów zaboru pruskiego do tworzonego państwa polskiego Paderewski, gen Dowbor Muśnicki i Poznaniacy włączyli Poznańskie a Traktat Wersalski czyli prez. USA Wilson i gen Haller właczyli korytarz gdzie mentalność obciążona kołtunem litewskim i wadami "szlachty kresowej..." miała wpływy nie większe niż zupełnie żydowska (talmudycznie, marksistowsko lub sjonistycznie. W wyniku bardzo ogólnikowo wspomnianyh powyżej zjawisk mieszkańcy Polski zachodniej nie kojarzyli tak gotówkowych kiełbasek wyborczych preessimusa z oceną lub ignorancją oceny jego starań o nadane sądowej mocy jego (podobnie jak wawelskiego bliźniaka) kręgom podejrzeń i oceną leninowskiej polityki kadr i kompromisów oraz negatywnych selekcji pasożytniczych kadr. Poza wpływami "sieci parafii" istotne znaczenia dla wyborów mogły mieć kadry katolickich uniwersytetów preferowane przez słupy dialektyczne PiS, które bardziej są zadomowione w Polsce wschodniej. Prezessimus może przypuszczać, że głupota i naiwność jego przeciwnikow w UE nie będzie mniejsza niż liderów "totalnej opozycji" w kraju i za głowne siły "wolności" będą uważać sekspolityków i liberalizm pasozytniczy nie wyobrażający sobie możliwości zbiorowych przestępstw urzędniczych i zbiorowych kłamstw do jakich jest zdolny jego system pasożytnictwa pomarksistowskiego z nadbudową judeokatolicką.
  • @Husky 14:59:01
    Proszę nie straszyc elektoratu Konfederacji, swoim ewentualnym poparciem dla tej formacji.
    Elektorat twojego pokroju, to raczej hańba niż jakakolwiek korzyść.
    Proponuję też zaopatrzyć się w szczotkę do obuwia, bo tylko wyczyścić buty możesz panu Bosakowi jak i Korwinowi również.
  • @MacGregor 12:41:15
    38-procentowy margines? :D Pan ma jakiś kompleks Szkocji...
  • @interesariusz z PL 13:36:29
    "nie można polemizować z autorem". Dlaczego?
  • @stanislav 15:36:27
    // Dawniej to chciaż uznawana krola za ppmazanca bożego//

    Poważnie? a konkretnie to kto uznawał? bo biorąc za przykład wszystkich królobójców "rosyjskich bożych pomazańców" do roku 1917 ,to zawsze dzielili się oni wyłącznie na Polaków i Żydów.Statystyki etniczne ruchów rewolucyjnych a więc antymonarchistycznych też są (dla pana ) mało budujące więc nie mówmy sobie proszę jak to drzewiej bywało z tym respektem dla "pomazańców"
    Nie oszukujmy się że nie wiemy o co idzie.A idzie o to że w jednych jeszcze żyje w innych zaś obumarło instynktowne postrzeganie władzy jako sacrum.Światopogląd nie ma w tym wypadku większego znaczenia może tylko takie że jedni instynkt ów przypisują bogu a inni ewolucyjnym atawizmom.
  • @interesariusz z PL 13:36:29
    ,,Nie znalazł się nikt, kto byłby w stanie bronić honoru narodu. "

    Niejaki Hades napisał, że Polacy to debile.
    Gdy zwróciłem na to uwagę, to jeszcze ktoś mnie w kolejnym komentarzu skrytykował.
    Ja to honor pojmuję po swojemu.
    Jak mnie na koloniach letnich jeden z chłopaków przedrzeźniał i wyśmiewał moje nazwisko, to szkolną linijką dałem mu przez łeb.
    Linijka pękła, chłopak spadł z łóżka, a ja się zdziwiłem że linijka taka twarda, taka sprężysta a pękła.
    Kilka lat później już w technikum sytuacja się powtórzyła, tyle, że nie miałem w ręku linijki, więc walnąłem szydercę pięścią w brzuch i też się zdziwiłem, że nie chciał ze mną walczyć.
    Więcej okazji do obrony własnego honoru nie miałem.
    A poza tym to już jestem za stary, żeby o cokolwiek walczyć. No chyba, że z J. Ruszkiewiczem który o emerytach z racji PiSowskiej ,,trzynastki” nazwał bydłem wyborczym.
    No co p. Ruszkiewicz może powalczymy, mam 76 lat to chyba pan nie stchórzy, i w rękawicach bokserskich, żeby nie było siniaków i guzów.
    Jak tam, walczymy, czy pan po prostu wszystkich emerytów przeprosi, za to – ,,bydło wyborcze”, tu na Neonie, powie pan przepraszam .
  • @Husky 14:59:01
    Korwin to połowa elektoratu (a różne postkorwinowskie środowiska bez Korwina to już nawet margines marginesu marginesu), a Bosak to bardzo bystry facet. Na tej dennej debacie w TVPiS to porządnie wypadli Bosak, Zandberg i Kukiz. Średnio platfus, a babsko z PiS to kompletna kretynka. Ale musi być reprezentatywna, skoro ją na taką debatę wysłano. I musi należeć do PiSiacki elit intelektualnych.
  • @Oświat 16:23:14
    Poproszę o cytat z linkiem do mojej wypowiedzi gdzie rzekomo nazwałem emerytów "bydłem wyborczym".
    Radzę zrobić to szybko bo za oszczerstwa i oskarżenia bez pokrycia na NEon 24 są określone sankcje. Niejeden już się przekonał.
  • @Wican 16:47:24
    ,,Na tej dennej debacie w TVPiS to porządnie wypadli Bosak ,, ...........
    .. bez przesady , swym akcentem antyrosyjskim wpisał się w resztę uczestników . Kiedy Kaczyński otwarcie mówi ze nie będzie Polska płaciła za mienie bezspadkowe , latanie z znaczkiem ustawy było raczej śmieszne .
  • @chart 15:57:49
    a chart to Konrad Rękas ?
  • @Oświat 16:23:14
    Jestem inny, przez całe życie nikogo nie walnąłem, chociaż jak to chłopak, w zapasach wynikających ze sprzeczek, uczestniczyłem,

    ale nigdy, nawet jak kto dał mi w pysk, nie oddałem. Ale żebym kogoś fizycznie napadł z powodu wyśmiewania się zniekształconym nazwiskiem, to mi się w głowie nie mieściło. Na werbalny atak odpowiedź winna być taka sama.

    No cóż, Ruszkiewicz się zaangażował do tego stopnia, że hamulce mu wysiadły. Słaby polityk.
  • @fabi 17:10:27
    I baba z PiS to odrzuciła. kaczor to mówi dla frajerów. Niech coś takiego powie Nathanyahu lub Trumpowi. Tak samo jak udaje swoją antyniemieckość, a potem rząd Szydło daje mercedesowi 80 baniek. Bosak wypadł elegancko i podjął próbę nagłośnienia problemu ustawy. A funkcjonariusz PiS, robiący tam za dziennikarza (tak samo obiektywny jak dziennik w stanie wojennym) nie wiedział jak się zachować. Bosak wypadł dobrze na tle tej kretynki z PiS. A to PiSiacka czołówka. To jak denne umysłowo muszą być PiSiackie doły?
  • @interesariusz z PL 17:15:46
    Tak.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:09:22
    Nie pan nazwał emerytów "bydłem wyborczym"?

    A to przepraszam!!!!

    Obiecuję poszukać tego co to powiedział w wolnej chwili, bo że takie słowa padły to nie mam wątpliwości.
    Mam nadzieję , że autor tych słów w miedzy czasie nie usunie wpisu w którym się popisał swoimi przemyśleniami, no i na przyszłość będę reagował z marszu na obelgi pod adresem Polaków co by nie pomylić autora wpisu z kimś innym.
  • @interesariusz z PL 17:22:35
    ,,.. że hamulce mu wysiadły. Słaby polityk."

    Nie no nie koniecznie słaby polityk. Polityk może silny, tylko jak 76cio latek wyzywa na ring, to już jest poważna sprawa, nawet jak to astmatyk i z chorym sercem ale na nogach od dwóch lat dzięki codziennym lekom.
    Też bym nie chciał jak bym był młody i zdrowy jak byk, to znaczy jak JR. Ubić dziadka i kłopot gotowy. Jeszcze by o morderstwo posądzili.

    ,, nawet jak kto dał mi w pysk, nie oddałem”

    A może ty grubasek i bić się nie lubisz. To popatrz na to też gruby a jednak się bije.
    https://www.youtube.com/watch?v=DwH-qi3RHMY&t=331s
  • @ikulalibal 16:16:29
    No jak to kto uznawał?...różnego rodzaju " mentorzy" polityczni i duchowi hipnotyzerzy, których to Pan chce wskrzesić:))) Poważne opowiadanie się za monarchizmem, jak ten kabotyn Braun ( i czyżby Pan za jego przykladem?), to oznaka psycho-politycznej dewiacji. Z tymi polskimi carobojcami ( i jakże wdzięcznym i owocny łączeniem ich z Żydami), to bylbym ostrożny na pana miejscu
  • @chart 17:53:16
    ach, w takim razie zacznę czytać z większą uwagą,

    zwłaszcza, że nie we wszystkim się zgadzam,
    a Pan miesza w głowach większej liczbie czytelników niż tu na neonie
  • @Oświat 18:24:43
    brzydzę się bić innych ludzi, no i wszelaką przemocą fizyczną,
    chociaż słowem nie raz dokuczę.
  • @Oświat 18:24:43
    W jakichś ty kategoriach rozumiesz?
    Może zapisz się do jakiejś sekcji bokserskiej. Słyszałem, że są takie przy Uniwersytetach Trzeciego Wieku.
  • A ja się zastanawiam
    Jak można siebie nazwać patriotą gdy głosuje się na partię polonofoblczną, zwalczającą ludzi głośno sprzeciwiających się rabunkowi Polski przez żydów.
  • Blokada w TVP i TVN
    Kukiz miał w TVP tyle samo czasu antenowego, co KE, a jednak uzyskał gorszy wynik niż Konfederacja, której w tych telewizjach w ogóle nie było i nie wolno było w nich nawet wymawiać słowa konfederacja. Jak na warunki wynik jest przyzwoity, a teraz trzeba powiększyć liczbę otrzymanych głosów. Konfederacja powołała komisję, która ma przygotować program na jesienne wybory. Wbrew pozorom, ma spore szanse wejścia do sejmu.
  • @interesariusz z PL 17:15:46
    To interesariusz tylko Neon24 czyta?
    Warto czasem zajrzec na Xportal.
  • Autor
    "Partia polityczna ma reprezentować określoną grupę interesu i interesy danej grupy".

    Tak, tylko że nie w demokracji, nie w monarchii, a w faszyźmie, w korporacjoniźmie, czy w państwie terrorystycznym, albo i państwie z władzami niemoralnymi, a skorumpowanymi przez oligarchie zastraszonymi przez mafie.
    - Ogólnie w takim państwie gdzie grupy społeczne jako "grupy interesu" indywidualistycznego, aspołecznie pojmowanego (byleby mnie było dobrze), zwłaszcza grupy elementu zdemoralizowanego uczestniczą w wyścigu szczurów do korzyści z bycia blisko władz państwowych.


    "Proste pytanie: czyje interesy chciałaby właściwie reprezentować Konfederacja?"

    Jak na Konfederację patriotów polskich przystało, to według priorytetów, czyli kolejności realizowania swoich służebności" Narodowi Polskiemu, a dokładniej to sferze jego dóbr wspólnych w tym Państwu Polskiemu.
    - Dalej to ogółowi Polaków narodowości Polskiej, a dalej ogółowi społeczeństwa Państwa Polskiego w tym tych obywateli którzy z Narodem Polskim związali swój los i pozostają wobec niego lojalni.
  • @Jan Twardowski 15:46:02
    W 100% popieram! Ja zawsze glosowalam na Pis,teraz oddalam swoj glos na Konfederacje i w nastepnych wyborach rowniez na nich zaglosuje!
  • @Jan Twardowski 15:53:04
    Bingo!!!
  • @stanislav 18:47:40
    // Poważne opowiadanie się za monarchizmem, jak ten kabotyn Braun//

    Pan sobie nie zawraca tym głowy bo to dziecinne proste dla tych którzy to czują i nie do pojęcia przez tych którzy nie czują.
    Monarchizm to sposób postrzegania władzy bez względu na jej formę czyli krótko mówiąc to typ mentalności.Nazwa a już tym bardziej wygląd władcy ma wtórne znaczenia.Na przykład jakie ma znaczenie jak formalnie nazywa się urząd Xi Jinpinga ? żadne bo wystarczy krótka chwila i czujesz że to MONARCHA IMPERATOR CESARZ .Choć formalnie tylko skromny I sekretarz komunistycznej partii.

    // Z tymi polskimi carobojcami ( i jakże wdzięcznym i owocny łączeniem ich z Żydami), to bylbym ostrożny na pana miejscu//

    Dlaczego? pan sobie obejrzy jakiś filmowy dokument (na 400-lecie Romanowów sporo ich nakręcono) i zapozna się z historycznymi faktami.
  • @ikulalibal 05:03:49
    To, że Xi jest imperatorem, to może wydawać się jedynie komuś, kto naoglądał się chińskich filmów rodem z Hollywood :)))
  • Co się nie da, jak się da!!
    https://t.co/olu84yoMRK

    W jednej z komisji wyborczych, na stole przy którym zasiadali członkowie OKW, znalazł się długopis zmazywalny.
  • O okłamywaniu narodu. Tomasz Gryguć (Pan Nikt)
    https://youtu.be/Ivsb_dj1kaA
  • "Wybory do PE 2019"
    Dzięki Komitetowi Wyborczemu Normalny Kraj wziąłem udział w pracach Obwodowej Komisji Wyborczej nr 9 w Supraślu. Było to bardzo cenne doświadczenie. Spośród 1001 osób uprawnionych do głosowania w wyborach wzięły udział 483 osoby (frekwencja 48,25 %). Spośród nich 198 głosowało na kandydatów PiS (40 %).
    35 osób (7,24 %) oddało głos na kandydatów Konfederacji, do których i ja się zaliczam. Zrobiłem to z przyczyn pragmatycznych, a nie ideowych. Obiecałem to mojemu młodemu przyjacielowi z Rawy Mazowieckiej Bartoszowi, który bardzo się zaangażował w działalność Konfederacji, a wcześniej Młodzieży Wszechpolskiej. Próbowałem mu uświadomić, że może się zawieść, ale młodość ma swoje prawa do błędu.
    W wyborach do Parlamentu Europejskiego w Supraślu głosowało głównie starsze pokolenie. W skali kraju nie głosowało 70 % młodego pokolenia. Nie mam informacji na ten temat z Supraśla, ale warto wziąć to pod uwagę, planując długofalową strategię polityczną, a nie tylko wyborczą. Wybory to tylko klucz do uzyskania władzy. Marzenia o wygranych wyborach bez zbudowania zaplecza politycznego należy odłożyć do lamusa. Można jednak je stworzyć, nie budując całkowicie od podstaw. Trzeba tylko wiedzieć, jak to zrobić.
    To krótka relacja z mojego udziału w wyborach.

    Andrzej Dziąba.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930