Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
936 postów 476 komentarzy

Nie nasza historia, czyli rzecz o „gwałtach sowieckich”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak łańcuszek internetowy – przewala się znowu przez FB seria opowieści o "tej strasznej, gwałcącej Armii Czerwonej".

 

Co ważne, cytujący te mrożące krew relacje jakoś z reguły zapominają dodać, że pochodzą one przeważnie z opracowań i wspomnień... niemieckich (niekiedy w oparciu o materiały preparowane i publikowane jeszcze przez ministerstwo propagandy doktora  Goebbelsa, jak osławiony fakenews nemmersdorfski...). Jasne, nie w tym rzecz, czy akurat Niemki można i należało gwałcić - odziera to jednak całą sprawę z koniecznego kontekstu historycznego.

 

Opowieści takowe są więc smutne od strony godności osoby ludzkiej, ale właśnie nie można zapominać, że to przede wszystkim historie NIEMIECKIE, a w każdym razie z terenów należących wcześniej do Rzeszy.  Niemcy zaś sami ściągnęli na siebie ten los zaczynając i długo popierając wojnę  i z pewnością ich lansowana dziś głośno "martyrologia" nie budziła w tamtym okresie najmniejszego współczucia u Polaków.

 

Najłagodniej mówiąc - to nie nasza historia...

 

Dalej - cała sprawa była badana przez historyków polskich, także tych bardzo krytycznych wobec Sowietów. Np. w swojej pracy "Gwałty na kobietach niemieckich w schyłkowym okresie II wojny światowej (październik 1944 – 8/9 maja 1945 roku) i w pierwszych latach po jej zakończeniu" - prof.  Tomasz Kruszewski  wyraźnie rozróżnia postępowanie i egzekwowanie dyscypliny (w tym zakazu gwałtów) czerwonoarmistów w Polsce i na zajmowanych terenach Rzeszy, konstatując że skoro  RKKA trzymana była w ryzach poprzez marszu przez Polskę  - potwierdza to celowość, a w każdym razie świadomą, większą tolerancję dla gwałtów na cywilach niemieckich. Również wspomnieniach samych żołnierzy sowieckich często zawierają skargi na "krótkie trzymanie" przez przełożonych podczas walk w Polsce (niekiedy obok komplementów dla urody i... "zalotności" polskich kobiet).

 

Można też sięgnąć do danych prokuratury wojskowej. I takдоклада военного прокурора 1-го Белорусского фронта о выполнении директивы Ставки ВГК № 11072и Военного Совета 1-го Белорусского фронта № 00384об изменении отношения к немецкому населению по состоянию на 5мая 1945г. podaje dane z terenu działania siedmiu armii sowieckich ostatnich przed kapitulacją Niemiec tygodni, podczas operacji berlińskiej: przypadków napaści na cywilów, gwałtów i grabieży: 124, z czego gwałtów – 72, rabunkow -38, zabójstw – 3, innych przestępstw – 11. A mowa o obszarze, na którym walczyło 908,5 tys. żołnierzy! Jasne, z pewnością wiele, może nawet większość przypadków nie była zgłaszana. Nadal jednak płacze niemieckie okazują się być niewspółmierne wobec skali zbrodni dokonywanych przez Rasę Panów.

 

Czy to znaczy jednak, że gwałtów nie było? Oczywiście, były i w wielokrotnie cytowanej wypowiedzi potwierdzić miał to sam…  Stalin  w rozmowie z  Milowanem Dżilasem  (inna rzecz na ile wiernie przytaczanej...): „Czy pan zdaje sobie sprawę, jak skomplikowaną rzeczą jest ludzka dusza, jego psychika? – Niech pan sobie wyobrazi człowieka, który walczył na całym odcinku między Stalingradem a Belgradem, przemierzywszy tysiące kilometrów przez własny zniszczony kraj, po trupach swoich kolegów i najukochańszych krewnych! Jak taki człowiek ma jeszcze normalnie reagować? I co w tym strasznego, że po tych wszystkich okropieństwach zabawi się z kobietą? Pan wyobrażał sobie, że Armia Czerwona jest ideałem. A ona ideałem nie jest i nie może nim być, nawet jeżeli w jej szeregach nie byłoby pewnego procentu przestępców. Otworzyliśmy bramy naszych więzień i posłaliśmy wszystkich do armii”.

 

Panowie nie wiedzieli, że wojna jest straszna?”

 

Jeszcze niedawno zapytałbym też skąd się bierze w Polakach przekonanie graniczące z pewnością, że gdy do jakiegoś niemieckiego miasteczka wkraczały wspólnie RKKA i WP - to pierwsi równo gwałcili, a drudzy mówili "Nie, nie, my dziękujemy, my z tradycji Małego Rycerza i Zbyszka z Bogdańca...!" - w którym to duchu jeszcze w PRL-u protestowano przeciw scenie z "Pierwszego dnia wolności", w której Polak-Julski  gwałcił Niemrę-Tyszkiewiczównę  (za co, zresztą, nie mogąc się powstrzymać - aktor ponoć przeprosił psując ujęcie...). Teraz już jednak nie spytam, bo wiadomo przecież, że "żadnego polskiego wojska nie było, tylko równie zwyrodniali sowieccy najemnicy!".

 

W ogóle zresztą, są to zagadnienia wymagające odpowiedniej dawki kultury naukowej i pewnej wrażliwości, a nie zaparowanych okularów dzieci ery porno.Weźmy bowiem z drugiej strony choćby wspomnienia  Stanisława Likiernika, którego życiorys posłużył  Romanowi Bratnemu  do zbudowania archetypicznej postaci  Kolumba. W swej arcyciekawej relacji z powstania warszawskiego - Likiernik wspomina m.in. wydarzenia, których obraz utrwaliły znane filmy: bohaterska polska sanitariuszka, wywleczona przez „czarnych”/"własowców" leży następnie w malowniczo porozrywanym stroju, rzecz jasna martwa, niczym w amerykańskich komiksach sado-macho o nazi-porno. Oczywiście, takie zbrodnie też miały miejsce.

 

Likiernik jednak dopowiada tę historię. Zwłaszcza pod koniec powstania, gdy sytuacja stabilizowala się na korzyść Niemców, a także już po kapitulacji owszem, gwałcono, ale po co miano by potem zabijać? Kto by został do zgwałcenia następnego dnia? A następnego dnia właśnie niektóre z dziewczyn jakoś się pozbierały i... same szły na kwatery hiwisów. Bo mieli jedzenie, wódkę, lekarstwa, muzykę... Opowieść Likiernika może wydawać się nieludzko zobojętniała, sprowadza się jednak do przyjęcia do świadomości stanu wojny ze wszelkimi jej strasznymi konsekwencjami. - Nigdy o tym z tymi dziewczynami ani wtedy, ani później nie rozmawialiśmy - kwitował Likiernik. Po prostu – zawsze trzeba pamiętać tę gorzko-sarkastyczną sentencję nie byle jakiego fachowca, generała  Williama Tecumseha Shermana,  wygłoszoną w odpowiedzi na biedolenia nad okrucieństwa działań zbrojnych: „To panowie nie wiedzieli, że wojna jest straszna?

 

O co chodzi w tej fałszywej żałobie

 

Mam też dziwne przeczucie, że  będziemy mieli do czynienia z tym większym wysypem prawdziwych i urojonych zbrodni sowieckich - im bliżej będzie do 11. Lipca, symbolicznej rocznicy Rzezi Wołyńskiej...  Już czerwono-czarne Товариство się o to postara – bo przecież nie o żadną „moralność” chodzi, tylko o  przesłonięcie rusofobią zbrodni niemieckich i ukraińskich.  Stąd właśnie opowieści o krwawych czerwonoarmistach, którzy od Lwowa do Berlina wszystkich zabili, zjedli i zgwałcili. W tej właśnie kolejności... 

 

Tak, tak, nie ma to jak hitlerowsko-banderowska martyrologia, do której na siły dopisuje się Polaków. A tymczasem  my mamy własne rachunki z Sowietami, cudzych nam nie trzeba.  Korzyść jednak dla wrogów Polski jest z takiego stawiania sprawy wielostronna. Po pierwsze, jak wspomniano –  pomniejsza i relatywizuje rzeczywiste winy Berlina i Kijowa.  Po drugie – narracja o „kwitnących Prusach Wschodnich, niemieckim Gdańsku, Wrocławiu i Szczecinie splugawionych sowieckim butem” to przecież stara śpiewka neo-nazistowskich, rewanżystowskich ziomkostw niemieckich, teraz już niemal jawnie podejmowana także przez niemiecki kapitał i jego agenturę w Polsce, niekiedy nieświadomą, że celem atakowania „zbrodni komunistycznych” rzekomych czy nawet naprawdę popełnionych przy zdobywaniu tych terenów – jest podważenie ich przynależności państwowej do Rzeczypospolitej.

 

Po trzecie zaś – ochotnicze zgłoszenie Polaków do współcierpienia z Niemcami – znowu, stawia nasz naród po TEJ SAMEJ stronie co reżim hitlerowski, wśród przegranych tamtej wojny, ofiar, a nie towarzyszy broni sowieckich zwycięzców.  Skoro zaś wspólnie z gwałconymi Niemkami przegraliśmy wojnę, to pewnie byliśmy jej współwinni, a więc to my powinniśmy za nią płacić.  Wiadomo komu…

 

Po ludzku więc, jako chrześcijanom i Polakom – może nam być szkoda WSZYSTKICH, których dotknęły nieszczęścia wojenne. Jednak trwałe pomieszanie kto w tamtej wojnie był katem - a kto tylko ofiarą, kto ponosił odpowiedzialność i skutki własnych działań – a kto wymierzał karę, cała ta relatywizacja, oparta o nagromadzenie historycznych anachronizmów i kłamstw – wszystko to nie służy Polsce. Mamy własną martyrologię, mamy swoich pomordowanych do opłakania. Po nazistach z Niemiec i Ukrainy żałoby nie odprawiajmy.

 

Konrad Rękas

Konserwatyzm.pl

 

KOMENTARZE

  • 5*
    Bardzo rozsądny artykuł.
    Dzisiaj w Polsce próbuje się forsować pogląd, że to Ukraińcy wyzwalali (Oświęcim - wypowiedź Schetyny) a Rosjanie tylko gwałcili.
  • @Robik 04:51:18
    "Ukraińcy wyzwalali (Oświęcim - wypowiedź Schetyny) a Rosjanie tylko gwałcili."

    Natomiast Czeczeni, Baszkirzy, Gruzini, Kałmucy dołączali się do ruchu oporu.

    Tak na serio, gwałty zdarzały się we wszystkich armiach, tylko ich skala albo jest zaniżana albo zawyżana, w zależności od mądrosci etapu.
  • @Pedant 07:15:59
    Dokładnie. W zależności od potrzeb polityki manipuluje się tymi faktami. Na zachodnim froncie też gwałty na Francuzkach, Włoszkach i Niemkach nie były jednostkowymi przypadkami. Człowiek na wojnie zatraca część swojego człowieczeństwa, bo inaczej nie mógł by zabijać.
  • Prawda o sowieckich zbrodniach ?
    A jaka jest prawda?
    Zawsze są dwie prawdy
    zwolenników...prawdy i przeciwników....prawdy
    A moja prawda jest taka:
    Były potworne zbrodnie Niemców (a nie nazistów)
    Były potworne zbrodnie Rosjan (a nie sowietów)
    Tylko tyle

    8-))))
    pzdr.
  • Teraz napisz o gwałtach aliantów na zachodzie
    Czekam.
  • Rosjanie za gwałty
    gwałcicieli rozstrzeliwali na miejscu, bez sądu, alianci tylko sądzili lub nie. Przykłady mógłbym ci podać.
  • @kula Lis 68 08:46:20
    To do mnie?
    8-)))))))
    pozdr.
  • @marek500 08:37:57
    "Człowiek na wojnie zatraca część swojego człowieczeństwa, bo inaczej nie mógł by zabijać."

    Niekoniecznie. Jeśli popatrzymy się na wyceny ilości gwałtów i porównamy z iloscią żołnierzy, to zauważymy że ilości pierwszych jest co najmniej kilkukrotnie mniejsza.

    Co to znaczy? Ano to że wiekszość żołnierzy nie jest gwałcicielami tylko zwykłymi ludźmi. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w wielkiej wojnie przyjmuje się do armii prawie każdego, włączając męty i kryminalistów to obraz staje się jaśniejszy.

    W Polsce pokutują stereotypy wpojone przez okupacyjną prasę 1939-1944. Jeszcze zanim "Ruscy" przyszli, obraz aryjskich dziewic maltretowanych przez dzikich mongoloidów z czerwonymi gwiazdami wyrył się w masową wyobraźnię.

    https://makinghistoryatmacquarie.files.wordpress.com/2014/11/naziprop.jpg
  • @Husky 08:45:22
    a co z Polakami, Amerykanami, Francuzami..Belgami Anglikami ?
    ..panie wybiórczy...
    prawda jest taka że są zawsze 2 prawdy propagandowe jedna to prawda zwolenników a druga to prawda przeciwników...a obie to g..wno prawda.
    Prawda obiektywna leży gdzieś pomiędzy tymi g..wno prawdami.

    Druga prawda to taka że przyzwoici naciągają prawdę troszeczkę ...
    a globalna mafia i jej sługusy zmieniają prawdę wręcz w obraz przeciwny do tego jak było. to już nie jest koloryzowanie to jest wprost fałszowanie głównych wydarzeń historycznych.

    Rozumiem że PRL koloryzował ale tylko trochę ale to co robią z historią solidaruchy orz ich nadzorcy z globalnej mafii żydowskiej to przechodzi ludzkie pojęcie. To jest prawdziwy globalny totalitaryzm zmieniający pod swoje potrzeby cała historię świata.

    Nawiasem mówiąc to jest ta sama metodą którą żydzi wykorzystali tworząc legendę żydowskiego Boga... przy pomocy której zniewolili pół świata na długie ciemne wieki średnie.
    Teraz próbują stworzyć religię Holocaustu a pionki historyczne w otoczeniu ustawiają tak jak im wygodnie na danym etapie podboju świata.
    Zasada jest taka zbrodniarzami w ich historii są jedynie ci których jeszcze nie podbili albo którzy już podbici ciągle stawiają opór...
    Ci którzy oporu nie stawiają i oddają mafii swoje zasoby, bogactwa są traktowani w mafijnej propagandzie jako "porządni, światli obywatele"
    tak traktowani solidaruchów którzy dawali się manipulować, tak traktowali Rosję Jelcyna ale już nie Rosję Putina.
  • @Husky 08:45:22
    //Były potworne zbrodnie Niemców (a nie nazistów)//

    Sądząc z dalekich odgłosów właśnie trwają intensywne negocjacje mające poprawić ten błąd w narracji historii.Ten błąd miał swoje powody o których teraz mniejsza bo liczy się to że owe powody ustały a zatem już nic nie stoi na przeszkodzie aby historię relacjonować w sposób perfekcyjny.No i aby uregulować pewne zaszłości zwłaszcza materialne.

    NIE JEST PRAWDĄ ŻE NAZIŚCI BYLI WYŁĄCZNIE NIEMCAMI.
    ALBOWIEM BYLI TEŻ:
    UKRAIŃCAMI
    ESTOŃCZYKAMI
    ŁOTYSZAMI
    CHORWATAMI
    AUSTRIAKAMI *
    RUMUNAMI *
    NORWEGAMI
    HISZPANAMI
    WĘGRAMI *
    WŁOCHAMI *
    FRANCUZAMI
    FINLANDCZYKAMI*
    BUŁGARAMI *

    I tylko państwa (oznaczone gwiazdkami )będące sygnatariuszami pokoju paryskiego https://pl.wikipedia.org/wiki/Pok%C3%B3j_paryski_(1947)
    poniosły z tytułu fatalnego sojuszu konsekwencja.Przede wszystkim chodzi o reparacje i odszkodowania.
    W reszcie przypadków sprawa jest otwarta a z tego co przeczuwam w najbliższym czasie będzie "domykana".
  • autor
    dobrze napisany artykuł i na czasie.
    A jak jest teraz?

    Niemcy. Ponad 40 dzieci w wieku od trzech do 14 lat miało paść ofiarą nadużyć seksualnych.

    Na placu kempingowym w Nadrenii Północnej-Westfalii latami były gwałcone małe dziewczynki. Jugendamt pozostawał bezczynny, policja interweniowała za późno. Dziś rozpoczął się proces. Oskarżeni przyznali się do winy.

    Roman von Alvensleben widział już dużo, ale przypadek Lügde jest do tego stopnia wstrząsający, że nawet tak doświadczony adwokat jak on ledwo był w stanie przebrnąć przez akta. Von Alvensleben reprezentuje w procesie obecnie dziesięcioletnią dziewczynkę, która swoim zeznaniem nareszcie uruchomiła machinę wymiaru sprawiedliwości i ruszyło śledztwo przeciwko domniemanemu głównemu sprawcy, Andreasowi V.

    Gdy w biurze adwokata pojawiła się matka dziewczynki, "nie zarejestrowałem w pełni tej kobiety, bo nie byłem w stanie wyobrazić sobie tego wszystkiego", wspomina dzisiaj prawnik. Do dzisiaj zresztą nie może pojąć, że "ktoś latami może prowadzić system nadużyć seksualnych i nie wpada, a urzędy, dosłownie Jugendamt (Urząd ds. Dzieci i Młodzieży ? DW) wręcz mu w tym towarzyszą".

    Ponad 40 dzieci w wieku od trzech do 14 lat miało paść ofiarą nadużyć seksualnych na placu kempingowym w miasteczku Lügde. Tylko akt oskarżenia wniesiony przeciwko Andreasowi V., który na stałe mieszka na kempingu, zawiera 298 czynów karalnych. Także jego sąsiad Mario S. miał wykorzystywać seksualnie dzieci, a Heiko V. przyglądał się temu na żywo na czacie. Materiał dowodowy obejmuje niewiarygodną ilość 14 terabajtów danych z ponad trzema milionami zdjęć i 86 tysiącami wideo. Jego analiza trwa.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,127561,24942748,niemcy-ponad-40-dzieci-w-wieku-od-3-do-14-lat-mialo-pasc-ofiara.html#s=amtp_push
  • c.d
    Von Alvensleben potępia sytuację panującą w Niemczech. - Gdy dobrze sytuowane, młode małżeństwo chce adoptować dziecko, musi ujawnić właściwie wszystko i mimo to jeszcze ma poważne problemy. A tutaj mamy mężczyznę, który jest od ponad 20 lat bezrobotny, żyje na kempingu i dostaje pod swoją opiekę dziecko. I to w chwili, kiedy już pojawiały się wskazówki dotyczące pedofilii - mówi adwokat.

    Perfidny system

    56-letni dzisiaj Andreas V., który kazał nazywać się dzieciom tylko "Addy", do perfekcji wypracowywał prowadzony na kempingu system nadużyć seksualnych wobec dzieci. Ofiary wabił wycieczkami do parku rozrywki, trampoliną czy kucykiem, wykorzystywał je seksualnie - często przemocą - i wywierał na dziewczynki taką presję, że nie ważyły się pisnąć słowa. Jugendamt w powiecie Hameln-Pyrmont powierzył mu mimo to dziecko pod opiekę (jako rodzinie zastępczej). Andreas V. natychmiast zrobił z niego przynętę.

    Co tydzień na kemping zaglądali pracownicy Jugendamtu, których Andreas V. witał czasami tylko w płaszczu kąpielowym i slipkach, widzieli dziewczynki bawiące się w brudnej przyczepie kempingowej i rzekomo niczego nie podejrzewali. Gdy jedna z pracownic urzędu stała się nieufna, jedyną reakcją Jugendamtu było usunięcie z akt jej notatki. Także już po wykryciu skandalu dokumenty były manipulowane, byle tylko oczyścić władze z jakichkolwiek podejrzeń.
  • c.d.
    "Policyjne fiasko" i "klęska"

    Wobec pracowników Jugendamtu zostało wszczęte śledztwo ws. naruszenia obowiązku opieki i wychowawstwa. Toczy się także postępowanie wobec policji powiatu Lippe, która pozostała bezczynna, mimo wyraźnych wskazówek dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci, i z której komisariatu zniknęła walizka z materiałem dowodowym obejmującym 155 CD i DVD, co zresztą zauważono dopiero po tygodniach.

    Minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii (NRW) Herbert Reul mówi o "policyjnym fiasku" i "klęsce". Roman von Alvensleben idzie jeszcze dalej. - Nie można już dłużej mówić tylko o nieuwadze, jeżeli podczas rewizji zostaje przeoczona szopa i dopiero rozbierająca ją firma znajduje w niej dalsze CD - argumentuje. Także pierwsze przesłuchania świadków "przebiegły raczej w mało optymalny sposób, ponieważ policja w ogóle nie jest wyczulona na to, jak ma się obchodzić z dziećmi".

    Adwokat może przytoczyć jeszcze inne przykłady kolektywnej porażki poniesionej przez urzędy. - Jeżeli pełnomocnik rządu NRW ds. ochrony ofiar zwraca się w oficjalnym liście do wszystkich ofiar nadużyć i listonosz roznosi potem te listy, od razu można namalować na ścianie ich domów duże "O" - krytykuje von Alvensleben.

    W czwartek (27.06.2019) rozpoczął się w Sądzie Okręgowym w Detmold proces*. Jednak von Alvensleben już przed wydaniem wyroku przeciwko trzem oskarżonym jest przekonany, że "wykorzystywanie seksualne dzieci nie jest traktowane w naszym społeczeństwie naprawdę poważnie".

    Jedna do dwóch ofiar w każdej klasie

    O zmianę tej sytuacji ma zadbać Johannes-Wilhelm Rörig. Od 2011 roku ma przed sobą herkulesowe zadanie - jest niezależnym pełnomocnikiem rządu federalnego ds. nadużyć seksualnych wobec dzieci. Poważne deficyty w ochronie dzieci i policyjnym śledztwie nie są dla Röriga niczym nowym. - W żadnym wypadku nie można wykluczyć, że także inne Jugendamty nie badają wskazówek dotyczących nadużyć w odpowiednio staranny i fachowy sposób, ponieważ albo są przeciążone, albo brakuje im specjalistycznej wiedzy - tłumaczy prawnik Rörig.

    Jak wylicza, tylko w ubiegłym roku prowadzono w Niemczech 12321 postępowań w sprawie nadużyć seksualnych wobec dzieci. - I są to tylko przypadki zgłoszone policji, nieujawniona liczba może być wielokrotnie wyższa. Musimy wychodzić z założenia, że w każdej klasie szkolnej mamy do czynienia z jedną lub dwoma ofiarami - konstatuje pełnomocnik. Wstrząsające liczby. Jeżeli piekło z Lügde koniec końców przyniesie jakieś korzyści, to uwagę opinii publicznej w całym kraju, konieczną po to, by nareszcie przeforsować już dawno oczekiwane polepszenie ochrony dzieci w Niemczech.

    Ochrona dzieci ważniejsza od ochrony danych?

    Pełnomocnik Rörig chce zainicjować razem z minister ds. rodziny Franziską Giffey ogólnokrajową kampanię wyjaśniającą i uczulającą na przemoc seksualną, zamierza też zadbać w szkołach o więcej koncepcji dotyczących ochrony dzieci (według badania Niemieckiego Instytutu ds. Młodzieży obecnie tylko co 25. szkoła jest odpowiednio przygotowana do tego tematu) i przeforsować ustanowienie pełnomocnika ds. przemocy seksualnej w każdym niemieckim kraju związkowym.

    Rörig ma też do zwalczania i to wszelkimi możliwymi środkami pornografię dziecięcą w Internecie. W jego wyobrażeniu niezbędne są surowsze kary dla sprawców i postawienie ochrony dzieci przed ochroną danych. - Musimy robić wszystko, by przestępcy w sieci nie czuli się już tak pewnie, jak niestety dzieje się to jeszcze dzisiaj - podkreśla pełnomocnik federalny.

    *Zaraz po rozpoczęciu procesu oskarżeni Andreas V. i Mario S. przyznali się do winy. Obrońca trzeciego, Heiko V., zapowiedział obszerne zeznanie swojego klienta. Podczas śledztwa zidentyfikowano 40 nieletnich ofiar, oskarżeni odpowiadają za przemoc seksualną wobec 34.

    Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,127561,24942748,niemcy-ponad-40-dzieci-w-wieku-od-3-do-14-lat-mialo-pasc-ofiara.html#s=amtp_push

    niektóre komentarze czytelników

    arcanka
    Bestie w ludzkiej skórze. Po takiej lekturze robi się słabo.

    arius9
    Pewno szychy z policji, urzedu i politycy tez korzystali.

    stary.gniewny
    Do dzieci nie zwracano się po polsku więc Jugendamt nie widział podstaw do interwencji
  • @Husky 08:45:22
    Czemu jesteś taki oszczędny w przykładach? Czemu nie wspomnisz Anglików, którzy pół świata topili we krwi i okradali, a Francuzi wykrwawili pół Europy za Napoleona. Na Polaków też by się niejedno znalazło. Niestety, ale mocarstwa istnieją dzięki podbojom i wykorzystywaniu podbitych. Każda wojna jest barbarzyńska. Zbrodnie wojenne wszystkie mocarstwa mają na sumieniu, tylko w zależności od potrzeb bieżącej polityki jedne się eksponuje inne bagatelizuje. Nie mam zamiaru wybielać tych przez ciebie wymienionych. O ile mogę zrozumieć barbarzyństwo bolszewików, jak my to mówimy ludzie wschodu rządzą się swoją moralnością. O tyle skrupulatnie planowane mordy przeprowadzane przez wyżej stojących cywilizacyjnie Niemców zawsze mnie zastanawiały.
  • @Husky 08:45:22
    Kazda wojna jest okrutna, ale jak usprawiedliwic samowole /lagodnie okreslajac/ yankeskich zoldaköw stacjonujacych , w ramach "misji", w Japonii? Niewiele raportöw o ich wyczynach przebija sie do mediöw, ktöre
    na wszelki wypadek ignoruja alarmujace raporty.
  • @morgan 09:24:07
    Nie tylko w Japonii
    8-)))
    pzdr.
  • @marek500 09:20:21
    "O tyle skrupulatnie planowane mordy przeprowadzane przez wyżej stojących cywilizacyjnie Niemców zawsze mnie zastanawiały."

    Proste, wyższa cywilizacja i zamożność polega na większym wyrafinowaniu w dobrych i złych działaniach.

    Postęp cywilizacyjny a postęp moralny to dwie różne rzeczy.
  • @Husky 08:56:49
    Nie, do autora.
  • "Zbiorowe gwałty pod Monte Cassino "
    "
    Gorzka prawda o zwycięstwie pod Monte Cassino

    Kiedy 19 maja 1944 polscy żołnierze zdobywali Monte Cassino, ich frontowi koledzy we francuskich mundurach kolonialnych szykowali się do haniebnego pochodu zwycięzców. PRZEZ 50 GODZIN POZWOLONO IM GWAŁCIĆ.MORDOWAĆ,ZABIJAĆ. Ofiarą marokańskich Goumiers (byli to bitni żołnierze, którzy również masowo ginęli w kampanii włoskiej) padło tysiące dziewczynek, kobiet i staruszek z miejscowości położonych nieopodal słynnych wzgórz. Zgwałcono nawet miejscowego proboszcza. Niektóre źródła mówią, że Marokańczycy i żołnierze z innych francuskich wojsk kolonialnych MOGLI ZGWAŁCIĆ TAM NAWET 60 TYŚ OSÓB. Francuzi postanowili pociągnąć winowajców do odpowiedzialności i skazali na śmierć... 15 Goumiers.
    Prawda o Monte Cassino jest smutna. Wielu żołnierzy złożyło najwyższą ofiarę, ale korzyści ze zwycięstwa okazały się niewspółmierne do kosztów, jakie poniosły siły alianckie. Z wojskowego punktu widzenia była to bezsensowna rzeź. J.F.C. Fuller w książce "Druga wojna światowa" mówi wprost, że kampania ze względu na brak sensu strategicznego i wyobraźni taktycznej jest czymś wyjątkowym w historii wojskowości. Z kolei brytyjski korespondent wojenny kpt. Alan Whicker napisał później, że „gdyby generał Mark Wayne Clark (dowodził 5 armią) służył w armii niemieckiej, Hitler kazał by go rozstrzelać”. Clark ponosi odpowiedzialność za zbombardowanie klasztoru na Monte Cassino 15 lutego 1944 roku, w trakcie bitwy o to wzgórze. To także on odmówił potem zgody na udział oddziałów gen. Władysława Andersa walczących pod Monte Cassino w zwycięskiej paradzie w stolicy Włoch.

    Straszne gwałty sojuszników

    Kiedy pierwsi Polscy żołnierze wchodzili na szczyt Monte Cassino (z którego w sposób zorganizowany wycofali się Niemcy) w tym czasie ich sojusznicy dopuszczali się gwałtów na niespotykaną skalę. Wszystko zaczęło się już pierwszej nocy po zwycięstwie, czyli 19 maja. Według różnych szacunków ofiarami marokańskich Goumiers i innych francuskich wojsk kolonialnych padło od 5 do 60 tys. miejscowych kobiet. Nikt nigdy nie był w stanie dokładnie tego policzyć.

    Dopuszczali się tego Marokańczycy nazywani "Francuskimi Maurami”. Gwałcili kobiety, dzieci (najmłodsza ofiara miała 11 lat), staruszki (najstarsza zgwałcona miała 86 lat) oraz mężczyzn. Nawet miejscowego proboszcza Alberto Terillę. Ci sami żołnierze otworzyli drogę do ataku Polakom na Monte Cassino.

    Dowodził nimi francuski generał Alphonse Juin. Późniejszy dowódca sił lądowych NATO w środkowej Europie. Odznaczony m.in. Krzyżem Wielkim Legii Honorowej. To on wydał zgodę na gwałty i morderstwa, pozwalając swoim Maurom w specjalnym rozkazie na 50 godzin całkowitej bezkarności. Nigdy nie spotkała go za to żadna kara. Stracono za to kilku żołnierzy - Maurów, którym udowodniono szczególne okrucieństwo.

    Włosi pamiętają o zbrodniach aliantów

    Dla Włochów do dzisiaj Monte Cassino jest symbolem tragedii. Powstała na ten temat bogata literatura na Zachodzie. Na kanwie wydarzeń nakręcono film "Matka i córka" z Sophią Loren w roli głównej. Film otrzymał Złotego Globa '62 za najlepszy film zagraniczny oraz Oscara.

    Co ciekawe, Niemcy do dziś uważają Monte Casino za swój wielki sukces. Twierdzą, że nie przegrali tam żadnej bitwy, tylko wycofali się ze wzgórza, gdy uznali, że jego obrona nie ma żadnego dalszego sensu strategicznego, a Polacy mieli zająć wzgórze po wycofaniu się z niego doborowych niemieckich oddziałów "
    https://www.fakt.pl/facet/militaria/zbiorowe-gwalty-pod-monte-cassino/pkc7h7v

    The Women of Monte Cassino by Dr. William L. Pierce 1
    https://archive.org/details/youtube-xfKen9BG98w
  • @Oscar 09:02:21
    //a co z Polakami, Amerykanami, Francuzami..Belgami Anglikami ?
    ..panie wybiórczy...//

    wybiórczy ???
    niby dlaczego wybiórczy
    8-)))
  • @Husky 09:39:01
    Gdybyś czytał moje komentarze dotyczące zbrodni Jankesów,Francuzów czy Angoli to nie napisałbyś takich głupot

    8-)))))
  • @Husky 09:46:06
    To dlaczego nie piszesz o tych zbrodniach?
    Narracja, że gdziekolwiek przechodziła A.Cz. to były tylko grabieże i gwałty to typowo żydowski fake news. Przez tereny skąd pochodzi moja rodzina Sowieci przechodzili dwa razy, w drodze do Berlina i z powrotem. Nikt nie został ograbiony i żadna kobieta nie została zgwałcona. Jak wracali to jeszcze chłopi skorzystali bo za bańkę bimbru można było powiększyć stado krów.
    Grabieże i gwałty miały miejsce na terenach, które przed wojną należały do Niemiec ale to jest nawet zrozumiałe bo Sowieci mieli za co się mścić.
  • @ikulalibal 09:29:20
    Oglądałem kiedyś na RAI film dokumentalny o tej akcji maghrebinow, wstrząsające.
  • " Pamiętam jednego faceta, który trzymał młodą dziewczynę na muszce
    i kazał jej uprawiać z nim seks oralny "
    ( I remember one guy that held a young girl at gunpoint and made her perform oral sex on him )
    https://www.historynet.com/something-dark-and-bloody-what-happened-at-my-lai.htm

    Amerykańscy niezwyciężeni wojacy nim wymordowali w wietnamskiej wiosce My May 500 osób głownie kobiet i dzieci,najpierw urządzili seksualną orgie gwałtów.
    Mimo dochodzenie wywołanego światowym skandalem nikt nie został ukarany
    https://en.wikipedia.org/wiki/My_Lai_Massacre
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 09:57:46
    Pisałem tu, wiele razy
  • @Husky 10:23:03
    To przypomnij mi choć kilka.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 10:24:41
    Źli chłopcy wujka Sama

    http://antykomunista.neon24.pl/post/138877,zli-chlopcy-wujka-sama
  • @Pedant 08:58:22
    Zgodzę się z tobą jeżeli chodzi gwałty lub wrodzone okrucieństwo, ale nie zgodzę się że reszta była normalnymi ludźmi. Żaden normalny człowiek dobrowolnie nie poleci z pieśnią na ustach w grad pocisków. Po prostu nie pozwoli im na to instynkt samozachowawczy. Tych walczących najpierw trzeba ,,zachęcić,, (w jakimś stopniu odczłowieczyć). Trzeba wyzwolić w nich nienawiść, chęć zemsty, a najlepiej się sprawdzają specjalne oddziały idące w drugim rzucie i ,,motywujące,, tych niezdecydowanych. U Rosjan było to NKWD, które po prostu dezerterów rozstrzeliwali lub wyłapywali i kierowali na odcinki gdzie szanse na przeżycie były zerowe. U aliantów były to odziały MP, bez sądu raczej nie zabijali, ale los tych bojących też był mało przyjemny (kara śmierci, karne kompanie lub wieloletnie ciężkie wojskowe więzienia). Ci co przeżyją ,,przyjemności ,, wojny długo wracają do normalności, wielu to się nie udaje do końca życia. Z racji wieku znałem dużo ludzi którzy przeżyli okupację i którzy walczyli na różnych frontach. Wspominali to co przeżyli, ale ogólnikowo, jakieś szczegóły ciężko było wyciągnąć. Widać było że to ich ciągle boli. I jak to zazwyczaj bywa że najwięcej do powiedzenia mieli ci co los się z nimi obszedł dosyć łagodnie.
  • Na zachodzie bez zmian...
    Szacuje się, że Amerykanie zgwałcili co najmniej czternaście tysięcy Francuzek i sto dziewięćdziesiąt tysięcy Niemek podczas II wojny światowej. „Najwspanialsze pokolenie”, jak nazywano wówczas walczących w Europie jankeskich chłopców, nie było dużo lepsze, niż Armia Czerwona!
    Pierwsze niepokojące informacje o zachowaniu amerykańskich żołnierzy zaczęły docierać z Normandii. W samym tylko departamencie Manche w sierpniu i wrześniu 1944 roku doszło do ponad dwustu gwałtów. Mieszkańcy Le Havre alarmowali władze o atakach na kobiety.
    Napastowane były panie w każdym wieku, nawet te spacerujące z mężami i dziećmi. Jeden z mieszkańców Le Havre wspominał: jesteśmy atakowani, gwałceni, okradani. Sytuacja stała się nieznośna do tego stopnia, że mieszkańcy przedłożyli merowi oficjalną petycję z żądaniem, aby bronił ich przed Amerykanami!
    Mer Pierre Voisin zaapelował wówczas do dowódcy stacjonujących w okolicy jednostek US Army, pułkownika Thomasa Weeda, by ten zapanował nad swoimi podwładnymi.
    W końcu mieszkańcy Le Havre zorganizowali uzbrojoną samoobronę, chroniącą kobiety przed zakusami Jankesów. Wielu Francuzów odniosło wówczas wrażenie, że bardziej niż niemiecka okupacja dotknęło ich amerykańskie wyzwolenie.
    Podobnie było w innych miastach i miasteczkach Francji. Pary kopulujące w miejscach publicznych przestały już kogokolwiek dziwić. Jeśli nie znaleźli chętnej kobiety, pijani amerykańscy żołnierze urządzali prawdziwe obławy, napadali na prywatne domy i mieszkania. Dochodziło również do morderstw na tle seksualnym.
    ciekawostkihistoryczne.pl/2016/02/27/zdobywcy-wyzwoliciele-i-zboczency-gwalty-amerykanskich-zolnierzy-we-francji-i-niemczech
  • @ikulalibal 09:29:20
    Dowódca korpusu, generał Alphonse Juin powiedział im wtedy w przemówieniu przed bitwą:

    „Za tymi górami, za wrogami których zabijecie dziś w nocy, są ziemie bogate w kobiety, wino, domy. Jeżeli uda wam się przejść przez te linie, nie zostawiając żadnego przeciwnika przy życiu, wasz generał wam obiecuje: te kobiety, te domy, to wino i wszystko co tam znajdziecie jest wasze i dla waszej przyjemności. Przez pięćdziesiąt godzin. Możecie mieć wszystko, robić wszystko, brać wszystko, zniszczyć wszystko, jeśli na to zasłużyliście. Wasz generał dotrzyma słowa, jeśli wy będziecie służyć aż do ostatniego zwycięstwa.”
  • @marek500 10:40:11
    // Trzeba wyzwolić w nich nienawiść, chęć zemsty, a najlepiej się sprawdzają specjalne oddziały idące w drugim rzucie i ,,motywujące,, tych niezdecydowanych. U Rosjan było to NKWD//

    Ciekawe? zapewne wnioski te osnute o niemałą wiedzę.Bywa.
    Natomiast mojej (nie tak już znowu przepastnej) wiedzy na temat IIWŚ starcza na to aby stwierdzić:nienawiść i chęć zemsty wśród żołnierzy armii czerwonej był na tyle wyskoki że nie trzeba było żadnych dodatkowych bodźców.Chyba że "wyhamowujących".A bywało i tak że przed nienawiścią musiało ustąpić nawet budzące powszechny strach NKWD.
    Było tak wówczas kiedy w skutek rozwoju sytuacji na froncie do niewoli zaczęli się dostawać Węgrzy.Nie lubią Madziarzy zbytnio się tym chwalić ale ich armia weszła w raz z armią III Rzeszy na terytorium ZSRR https://en.wikipedia.org/wiki/Hungary_in_World_War_II a tam (głownie nad Donem) dokonywali takich rzeczy przy których opowieści o wyczynach banderowców to bajeczki na dobranoc.
    Przeto kiedy wojenna fortuna się od nich odwróciła i zaczęli dostawać się do niewoli to nienawiść do nich była tak wielka (znacznie większa niż do Niemców) że ruscy rozprawiali się z nimi na miejscu.A mądre NKWD nie chcąc nadwyrężać swojego autorytetu rozkazami które będą ignorowane w porozumieniu z dowództwem armii wydali rozkaz:Węgrów do niewoli nie brać! http://worldrusnews.ru/?p=15084
  • Sprzeciw przeciwko zakłamaniu, z punktu widzenia Polaków, zbrodniczemu przekłamaniu
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    " Niemcy zaś sami ściągnęli na siebie ten los zaczynając i długo popierając wojnę "

    Niemcy nie rozpętali wojny, oni zaczęli planowane, przygotowane ludobójstwo, prowadzone między innymi z wykorzystaniem wojny jako narzędzia polityki.
  • Polacy, nie potrafili się rozliczyć po 2WŚ
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    jedni oddali życie, drudzy zagarnęli nieruchomości, ot i cała polska moralność i głupota.
  • @Husky 08:45:22
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    zrównanie zbrodni Niemieckich i Sowieckich świadczy o stanie twojego umysłu, albo o działalności agenturalnej.
  • @Oscar 09:02:21
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    to też przekracza wszelkie pojęcie,

    prawdą jest, że obecnie zmienia się znaczenie historii na przeciwne,

    ale jeśli ktoś zrównuje, lub choćby tylko porównuje, religię chrześcijańską (żydowskiego Boga ?) do religii Holocaustu, nie tylko się ośmiesza, ale i szydzi z wierzących.
  • @marek500 09:20:21
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Na ile kasy USA obrabowały świat drukując dolary ?

    Ile ludzi zginęło z tego powodu, że dolary utraciły wartość ?
  • @ikulalibal 11:07:10
    Oczywiście to co piszesz to wojenna ,,normalka''. Rządzący wolą przedstawiać wojnę tak jak jest przedstawiana w pieśniach, na obrazach lub filmach. Inaczej oprócz jakiś psychopatów nikt na wojnę lub służbę wojskową by się nie pisał. Ostatnio czytałem wypowiedź jakiegoś żołnierza, która się pokrywa z tym co mi mówili frontowcy z II wś. Wojna to smród wyprutych flaków, gówna , szczyn i rzygów. Nam ciężko pojąć mechanizmy wojny bo nigdy jej nie zaznaliśmy i nie wiem jak większość ludzi by się zachowała. Dla moich dziadków , można było by powiedzieć że była to normalka, bo przeżyli I wś i wojnę Polsko-sowiecką. Im łatwiej było wrócić po tych zawieruchach do normalnego życia. Co do dzisiejszego społeczeństwa, to strach się bać. Z wszystkich mediów, filmów, gier sącząca się przemoc i zbrodnia zostawia we łbach trwały ślad. Nie wiem czy dzisiejsi wojownicy w razie światowej zawieruchy nie pobiją dotychczasowych ,,rekordów,,.
  • @Pedant 09:27:59
    http://m.neon24.pl/75dde5467a92153666497306f86b9c54,13,0.jpg

    Nie zgodzę się, postęp moralny jest składnikiem postępu cywilizacyjnego, tak samo jak postęp techniczny.
  • @interesariusz z PL 11:25:54
    No tak
    To podłość

    Gwałty Rosjan?

    Jakie gwałty?

    To były tylko intymne spotkanie i akty miłosne, bez obopólnego wcześniejszego uzgodnienia
    Takie spotkania nie avizowane.
  • @Husky 11:44:42
    czy Ty potrafisz odpowiedzieć z sensem ?
  • @interesariusz z PL 11:34:03
    Dziwisz się że człowiek postępuje zgodnie ze swoją naturą ? Gdyby nie ta natura człowiek by żył w pokoju od chwili swojego powstania. Niestety, a może dobrze (nie wiem), człowiek dąży do dominacji nad drugim, do posiadania więcej niż inni. Z jednej strony prowadzi to do wielu wojen, z drugiej strony jest motorem postępu. Najlepiej to opisuje moralność Kalego : Kali ukraść - dobrze, Kalemu ukraść - źle.
  • @Husky 09:39:01
    Bo wybrałeś sobie tylko "nie konfliktowe" wobec oficjalnej propagandy kraje.
    .. a zbrodni wojennych dokonywali także "ci dobrzy" wg oficjalnej propagandy mafii żydowskiej.

    Dobre wpisy na ten tema np o Monte Casino..
  • @interesariusz z PL 11:53:17
    Jak sie odpowiada na bezsensowne zarzuty
  • @Oscar 12:06:14
    http://antykomunista.neon24.pl/post/138877,zli-chlopcy-wujka-sama
  • @Husky 11:44:42
    Amerykanie avizowali (cóż to za słowo w ustach "prawdziwego polaka")
    spotkania.
    Dla wielu amerykańskich chłopców walki we Francji były rodzajem erotycznej przygody. Wielki wpływ na to miały frontowe gazety, publikujące frywolne zdjęcia roznegliżowanych Francuzek. Te same czasopisma zamieszczały również rozmówki, które z założenia miały ułatwić kontakty z miejscowymi przedstawicielkami płci pięknej. Dominowały w nich zwroty typu „masz piękne oczy” bądź „czy jesteś mężatką?”.
    No cóż... Po tym poznaje się dżentelmena, że zdejmuje kapelusz, zanim przywali kobiecie....
  • @interesariusz z PL 11:53:17
    Pytanie retoryczne.
    Nie wie Pan, że jedyne sensowne zarzuty formułuje Huski ?
  • @SZS 12:35:43
    " Were Americans As Bad as the Soviets? "

    https://www.spiegel.de/international/germany/book-claims-us-soldiers-raped-190-000-german-women-post-wwii-a-1021298.html

    Zwróć uwagę że "new book claims" a to znaczy że na ten temat wydawane są książki więc temat jest dość skutecznie obgadany.
    Ale co z okresem 46- 47 ? powiada się że anglicy (i amerykanie) wymorzyli zimnem i głodem około 2.000.000 okupowanych cywilnych Niemców.Angole się tłumaczą że nie 2 miliony a znacznie mniej i to tylko dlatego że zima była tak że nie daj boże.
    Ale czy my możemy w to wierzyć? My -znaczy się Polacy którzy ten okres nie tylko pamiętają ale i przeżyli.Różnie było:spekulanci,werwolf na zachodzie,wyklęci na wschodzie,ale żeby ludzie masowo umierali od zimna i głodu ? tego nie było.Mało tego,Niemców z ruskiej strefy okupacyjnej nik kołderką nie nakrywał ani ptasim mleczkiem nie poił,było skromnie ,nawet cieniutko,ale z głodu nikt nie umarł.I z zimna też nie.
  • @ikulalibal 13:18:12
    I cóż ja mogę powiedzieć ?
    Chyba tylko to, że znów Pan ma rację...
    Tylko, że ona, niestety nie wygra z wszechobecną łżepropagandą.
  • @
    Nie rozumiem całej tej dyskusji:

    Wojny wymyślono po to, aby okazać swą wyższość nad przeciwnikiem.
    Mężczyznę się albo zabija, albo czyni niewolnikiem - bywa, że kastratem.
    Kobiety są do użytku seksualnego.
    Tak jest od tysięcy lat.

    Zadziwiają uwagi kobiet, (często będących w wojsku i nastawionych na zabijanie), że zbrodnią nie są morderstwa, a gwałty.
    Feminizacja postaw jest już tak debilna, że trudno z nią polemizować.

    Po drugie - przecież dzięki gwałtom wojennym mamy mieszanie ras i ewolucje ludzkiego genomu. Toż przykład "chowu wsobnego Żydów" jest najbardziej spektakularnym sposobem degeneracji ludzkości.


    Jednym słowem - GWAŁTY WOJENNE SĄ PROROZWOJOWE I NALEŻY JE POPIERAĆ.

    A jak się nie podoba - to nie robić wojen. Kobiety, zaczynając od sławetnej Heleny są podstawowym czynnikiem powodującym wojny. Są owocem bardziej pożądanym niż inne dobra.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:46:51
    " GWAŁTY WOJENNE SĄ PROROZWOJOWE I NALEŻY JE POPIERAĆ."
    Puk, puk !!!
    Kto tam ?
    Schizofrenia !
  • @SZS 13:40:37
    A tam, od razu schizofrenia. Ot, zwykły darwinizm społeczny i w ogóle biologiczne spojrzenie.
  • @Wican 13:52:23
    W dupie mam taki darwinizm.
    Zastanawiam się, co by Wojtas powiedział, gdyby tuzin czarnuchów gwałciło jego córki (nieletnie zresztą) przez parę dni ?
    Dalej popierałby te PROROZWOJOWE GWAŁTY ???
  • @SZS 14:01:23
    Szanowny SZS na pewno miałby w dupie ten darwinizm; przecież tacy koziodupcy nie pogardziliby tak zadbaną dupą ja SZS - choćby dla odmiany.

    PS. Mam tylko jedną córkę i jest już dorosła - jak chce iść na wojnę, niech idzie.
    A poza tym - martw się SZS o swoje córki - jak je masz. Bo najbardziej żażarte to są eunuchy - sam nie zeżre i drugiemu nie da.
  • @SZS 14:01:23
    Czasem odnoszę wrażenie, że darwiniści nie posiadają empatii.
    A Wojtas w poglądach jest niespójny, ale tutaj stara się coś określić na zimno. Bez subiektywizmu. Pewnie tak Mu się wydaje.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:16:19
    ????
    Nie wiedziałem, że żeby zostać zgwałconą, to na wojnę trzeba iść....
    Jakby wojna nie mogła przyjść do zgwałconej....
    A o córki niech się martwią mieszkańcy w pobliżu Baz USArmy. Bo mają o kogo....
    Proponuję aby Pan tam pojechał z wykładem o PROROZWOJOWYCH GWAŁTACH, a później o tym szczegółowo porozmawiamy....
  • @Pedant 09:27:59
    „wyższa cywilizacja i zamożność polega na większym wyrafinowaniu w dobrych i złych działaniach.

    Postęp cywilizacyjny a postęp moralny to dwie różne rzeczy.”

    100% racji.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:46:51
    Pan Wojtas, jak zwykle, nigdy nie zawodzi. Z tym popieraniem gwałtów to gruba przesada, niemniej jednak faktem jest, że kobiety zawsze były, są i będą gwałcone na wojnach, bo są po prostu częścią wojennych łupów i trofeów.

    Natomiast dyskusje, co rusz odżywające ( i zawsze popularne) na temat, kto gwałcił więcej: Rosjanie, Niemcy, czy alianci, są co najmniej idiotyczne, tym bardziej po tylu latach od zakończenia wojny, kiedy większość sprawców, świadków i ofiar już dawno opuściło ten padół. Ale jest o czym gadać w sezonie ogórkowym - zamiast tworzyć ugrupowania obywatelskie mające na celu choćby uszczknięcia tego systemu - patrz Korreus.
  • Autor
    „Niemcy zaś sami ściągnęli na siebie ten los zaczynając i długo popierając wojnę ”

    Przypominam, że od kilkuset lat to banksterzy wywołują i popierają wojny; ludność poszczególnych krajów może zostać co najwyżej ogłupiona propagandą opłacaną przez tychże bankierów, którzy opłacają obie strony konfliktu i bogacą się i na wojnie i na odbudowie powojennej.

    Stwierdzenie że Niemcy sami na siebie ściągnęli ten los - czyli takźe Niemki same na siebie ściągnęły gwałty będące nieodłączną częścią wojen, świadczy o tym, że mentalność Autora nie odbiega daleko od ogłupiałych propagandą Niemców popierających wojnę.
  • Autor- pieprzenie kotka za pomocą mlotka
    „RKKA trzymana była w ryzach poprzez marszu przez Polskę ”

    Niemniej jednak, moja teściowa wraz ze swoimi siostrami z nakazu swojego ojca nie wyszły witać żołnierzy radzieckich kwiatami, natomiast cały czas stacjonowania wojsk radzieckich we wsi przesiedziały w ziemiance, w związku z czym nie zostały przez nich zgwałcone, w przeciwieństwie do innych dziewczyn we wsi.

    A może to dlatego kobiety w tej wsi były gwałcone, bo przed wojną te tereny należały do Niemiec, choć były to ziemie dzisiejszej Polski?
    Puknijcie się w czoło, panowie.
  • @Lotna 17:28:36
    "faktem jest, że kobiety zawsze były, są i będą gwałcone na wojnach, bo są po prostu częścią wojennych łupów i trofeów"

    Tak bywa, ale jak patrzyłem się na statystyki, to wynika z nich, że nawet przy wyższych ocena liczba gwałtów jest znacznie niższa od liczby żołnierzy, tak pi razy oko nie więcej niż 20%. Co by oznaczało, że większość żołnierzy to nie gwałciciele.

    Dlaczego? Zapewne wielu jest zbyt przyzwoitych lub się wstydzi (co na to samo wychodzi), wielu po prostu nie ma ochoty (nie u każdego libido jest tak wysokie), wielu jeśli już to woli się nagrabić (biżuteria łatwa do schowania w kieszeni jest najlepsza), najeść (także kradnąc) albo wyspać czy opatrzyć rany.

    Demonizowanie przeciwnika jest częścią propagandy wojennej, także przygotowywania do wojny, dlatego może być niebezpieczne.
  • @Pedant 17:46:55
    Oczywiście.
  • @Pedant 17:46:55
    A jak wiadomo, przygotowania do wojny są zapięte niemal na ostatni guzik, więc propaganda jest jak najbardziej przydatna; w obie strony.
  • @Pedant 17:46:55
    "Demonizowanie przeciwnika jest częścią propagandy wojennej, także przygotowywania do wojny, dlatego może być niebezpieczne."

    No a jak zgwałcić demonicę?
    Jakie tego mogą być skutki?
  • @Lotna 17:53:20
    Rzadko bywa, że Szanowna tak oględnie się wyraża (zwłaszcza o mnie).
    Może to jakieś wpływy tych doświadczeń wojennych?

    jakieś bliższe szczegóły....

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031