Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
955 postów 505 komentarzy

Ostatnia wojna Wyklętych? Jak kompromituje się legendę NSZ

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Byli najbardziej nieprzejednaną organizacją podziemia antykomunistycznego

 

Wcześniej, podczas okupacji niemieckiej zdarzało im się uważać hitlerowców za mniejsze zło niż nadchodzących Sowietów. Narodowe Siły Zbrojne do dziś budzą żywe emocje, wywołując oskarżenia o przestępstwa wojenne (jak zbrodnia w podchełmskich Wierzchowinach) – ale i przyciągając młodzież swą heroiczną legendą. Historycy zauważają, że specyficznym rysem NSZ było równie radykalne prowadzenie walk wewnętrznych, co walka z wrogami zewnętrznymi. Narodowcy podczas wojny byli jedynymi, którzy… zastrzelili własnego Komendanta Głównego, gdy nie spodobał się jednej z ich frakcji (poza tym zlikwidowanie własnego przywódcy przydarzyło się jeszcze tylko komunistom). Wydaje się, że te same tradycje przetrwały w szeregach współczesnego Związku Żołnierzy NSZ, organizacji wyjątkowo skłóconej nawet jak na standardy polskiego kombatanctwa.

 

Nastoletni kombatanci

 

Związek trudno zresztą uznać za organizację ściśle kombatancką. Przeciwnie, prawdziwi weterani NSZ stanowią już… mniejszość jego członków. Większością zaś nie są nawet członkowie rodzin (jak w innych stowarzyszeniach tego typu, które dopuściły podobną możliwość uratowania swojego dorobku), ale sympatycy idei nacjonalistycznego podziemia czy może raczej swoich o nim wyobrażeń. Od prawie dekady młodzi działacze, głównie ze środowiska Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej, ON, TG Sokół itp. – angażują się w prace ZŻ NSZ. Z jednej strony – opiekują się wiekowymi weteranami, przypominają działalność trzeciej największej armii podziemnej polskiego podziemia, organizują imprezy patriotyczne i rocznicowe oraz kultywują tradycję. Niestety, także tradycję dawnych rozłamów i walk wewnętrznych i to z zarzutami kryminalnymi w tle. Tyle tylko, że tym razem do siebie nie strzelają i nie wydają wzajemnie Niemcom…

 

Donosiciele vs. przekręciarze?

 

…ale tylko Niemcom, bo już wobec prokuratury i policji nie są tak dyskretni. Prokuratura Rejonowa Lublin-Północ przez ostatnie miesiące prowadziła zakrojone na szeroką skalę działania chcąc ustalić, czy obecne kierownictwo ZŻ NSZ nie dopuściło się wyłudzenia dotacji z Ministerstwa Obrony Narodowej w kwocie 49.500 zł na organizację „Obozu Sekcji Sportowo-Obronnej Związku Żołnierzy NSZ". Jak powiem dowiedzieli się śledczy – choć rozliczono go deklarując uczestnictwo ok. 100 osób, w rzeczywistości miało być ich najwyżej dwudziestu kilku. Prokuratura, rzecz jasna, nie zdradza przyczyn swoich wątpliwości, ani źródeł informacji – jednak członkowie Związku są pewni, że miał miejsce „obywatelski donos” i to ze strony dawnych kolegów, czyli… poprzednich władz ZŻ NSZ. Ci zaprzeczają, podnosząc z kolei, że pod rządami obecnego prezesa,  Karola Wołka  „źle się dzieje”. Wśród zarzutów pojawia się i nadmierne upolitycznienie organizacji, przy zabieganie o poparcie, a z nim i pieniężne wsparcie od organów administracji rządowej kierowanych przez Prawo i Sprawiedliwość.

 

PiS grilluje narodowców

 

Z kolei nie jest tajemnicą, że oponenci – również nie stronią od politycznych sympatii, tyle, że lokują je raczej po stronie nowej siły – Konfederacji. Ta zaś od dłuższego czasu jest „grillowana” przez media obozu rządzącego. Do rywalizacji między PiS i narodowcami chętnie też włącza się prokuratura (ostatnio badając m.in. czy Brygada Lubelska Obozu Narodowo-Radykalnego nie „propagowała ideologii totalitarnej” przypominając o… rocznicy urodzin przedwojennego walońskiego nacjonalisty,  Leona Degrelle’a). Jednak wobec ZŻ NSZ – śledczy wykazali się znacznie większą pobłażliwością, i to pomimo początkowego zaangażowania. Z początku starano się bowiem nawet dojść prawdy – przesłuchując ściągane z całego kraju osoby z listy rzekomych uczestników Obozu. Zdaniem opozycji – uzyskując szereg zaprzeczeń odnośnie uczestnictwa w sfinansowanej ze środków publicznych imprezie. Rozwojowość prowadzonego postępowania potwierdził  Piotr Marko, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Lublinie. A jednak…

 

Znienacka nastąpiła nie tylko zmiana stanowiska Prokuratury, ale i przerwanie prowadzonego z widokami postępowania. - Zakończyło się ono decyzją z dnia 27. czerwca 2019 r. o umorzeniu postępowania wobec braku znamion czynu zabronionego.  Tym samym postanowieniem prokurator podjął także decyzję o umorzeniu postępowania w zakresie czynu polegającego na wprowadzeniu w błąd Ministerstwa Obrony Narodowej co do poniesionych wydatków i przedłożenia nierzetelnych sprawozdań dotyczących uzyskanych dotacji na rzecz Stowarzyszenia im. Kazimierza Wielkiego ( kwota 58.100 zł) oraz Urzędu d/s Kombatantów i Osób Represjonowanych (kwota 23.741 zł)    na organizację uroczystości 73 rocznicy wyzwolenia niemieckiego obozu koncentracyjnego w Holiszowie. W zakresie wątku drugiego zaś prokurator wskazał, że zgromadzone dowody nie dostarczyły podstaw do uznania, że doszło do wyłudzenia środków publicznych lub fałszowania dokumentacji – poinformowała prok.  Agnieszka Kępka, rzeczniczka prasowa Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.

 

Jedyne kryterium

 

Jak widać, neo-kombatanci obracają całkiem sporymi pieniędzmi, nic więc dziwnego, że jest o co walczyć. Chodzi też o prestiż – wszak któż by nie chciał być ostatnim komendantem NSZ? Legenda tamtej organizacji jest wciąż żywa, może też służyć doraźnym celom politycznym – na przykład uwiarygodnieniu patriotyzmu zainteresowanej partii politycznej – stąd decyzja Prokuratury niczego bynajmniej w wewnętrznej wojnie narodowo-pisowskiej nie kończy. Przeciwnie – teraz padają zarzuty o „załatwienie umorzenia” i domysły czego za to będzie wymagać partia rządząca. Jedno jest pewne – nikt łatwo nie odpuści.

 

18. października 1944 r. do mieszkania w Częstochowie, będącego tajną kwaterą Komendanta Głównego NSZ, płk.  Stanisława Nakoniecznikoff-Klukowskiego  weszło dwóch jego podkomendnych. Oddali w kierunku dowódcy kilka strzałów, mordując go z zimną krwią. Szło o ważne, ideowe wybory podziemnej armii. Teraz przebiega to wprawdzie znacznie łagodniej, ale też chodzi tylko o kilka pustych tytułów i trochę budżetowych pieniędzy…

 

Tymczasem praktyka powinna być przecież zupełnie inna. Tak jak haniebnym było zachowanie kierownictwa Ruchu Narodowego i Stowarzyszenia „Marsz Niepodległości” odcinającego się od lubelskiego ONR-u w wyjątkowo dętej „aferze Degrelle’a”, tak fatalne w skutkach może być publiczne pranie brudów przez niektórych liderów ZŻ NSZ. Nie dość bowiem, że niepotrzebnie babrze to tę piękną historyczną nazwę w jakieś małe kombinacyjki i ambicje, ale stanowi wykroczenie przeciw najważniejszej zasadzie, którą zapamiętać i stosować winny wszystkie środowiska nie-systemowe, patriotyczne, a zwłaszcza narodowe: KIEDY POLUJĄ NA POLAKÓW – MUSIMY STAĆ RAZEM! Kiedy szczują media, nieważne, GW, GaPa, TVN czy TVP – nie donosić na siebie, nie opluwać, z wrogiem polskości w konszachty nie wchodzić. Kiedy nasyłają śledczych i prowokatorów – izolować, blokować, nie dawać przystępu.

 

Potem znów możemy się różnić, spierać, kłócić i rywalizować – nawet ostro. Ale wobec wrogów Polacy muszą być razem, nieważne z jakiej są organizacji i jaką przeszli drogę. Jest bowiem tylko jedno kryterium warte uwagi w polityce – za Polską, czy przeciw Polsce. I to rozstrzyga.

 

Konrad Rękas

Xportal.pl

KOMENTARZE

  • @Chart
    Warto to przemyśleć . Salute . 5*
  • Już samo hasełko umieszczone na płocie ich definiuje.
    hasełko "śmierć wrogom ojczyzny" oznacza dziś tyle że to jest banda terrorystów która deklaruje mordowanie ludzi których uzna za wrogów ojczyzny... oczywiście wg własnych kryteriów.

    T propagandowe hasełko powinno być powodem delegalizacji tej terrorystycznej programowo (hasełko to przecież skrócony program tej organizacji) .. a wodzowie powinni zostać postawieni przed sądem za przygotowywanie działalności terrorystycznej (mordowanie "wrogów" ojczyzny).

    Takie hasła mogą być uprawnione w czasach wojny gdy wróg jest jednoznaczny (strony konfliktu wojennego) ale nie w czasach pokoju.

    Przecież oni mogą uznać za wroga Narodu każdego kto nie podziela ich poglądów .. tak jak kibole..
  • @Oscar 06:57:11
    Różnica między kibolami a nimi jest taka że kibole "wrogom" obiją mordę ..a ci deklarują wprost na "sztandarach" mordowanie takich ludzi.

    Nie popieram terrorystów wszelkiej maści tych polskich też nie..
  • " KIEDY POLUJĄ NA POLAKÓW – MUSIMY STAĆ RAZEM!"
    ---------------
    Tak - dobrze byłoby stać razem - jednak ciągle na strażnika kurnika - kury wybierają magdalenkowego lisa - i i nic z tego, że raz jest on przefarbowany tak - a raz siak.
    Wniosek?
    Zabory - potem ekipa Ziuka, potem moskiewska komuna, obecnie "brukselska" komuna - zrobiły swoje. W efekcie nie ma już prawie Polaków - jest tylko wroga wszystkiemu co Polskę przypomina - wspólnota rozbójnicza zasilana na potęgę banderowcami i specyficzny materiał genetyczny - co to świat odbiera przez srebrny ekran.
  • @Oscar "Już samo hasełko ich definiuje - "śmierć wrogom ojczyzny". Ci poniżej nie rzucali tych słów na wiatr. - Pytanie jest
    tylko, czyją / kogo ojczyznę maieli na mysli ???!!!




    APOKALIPSA OBJAWIA się na NASZYCH OCZACH !!!




    "DOBIJANIE "WATACHY"" - NSZ


    http://m.neon24.pl/f030eb209b12c16ed584e6f29a07bffa,0,0.png




    Bogumił Boguchwał
  • @Krystyna Trzcińska 16:35:38
    Bogochulec Samochwał znowu napaskudził?
  • Wady, winy i głupota NSZ nie były dużo większe niż AK, Andersa, Piłsudskiego itd.
    Dowództwo Brygady Śiwiętokrzyskiej, któremu udało się nawiązać potozumienie z Abwehrą nie mniej kontrolowaną przez sjonistów niż CIA i NKWD wyprowadziło Brygadę za "żelazną kurtynę" podobnie jak stalinowcy i bermanowcy (z Andersem) kandydatów na palestyńskich nowohebrajczyków z Polski i ZSRR lecz było nawet tam kontrolowane przez NKWD, co wykluczało zainteresowanie bermanowcw opanowywaniem NSZ metodami leninowskiej polityki kadr i kompromisów jak konspirację WiN. Pogrom kielecki popędzający alije bermanowską do Palestyny przez polski demolud zorganizowany był przez samych bermanowzów bez wykorzystania NSZ.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30