Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
949 postów 498 komentarzy

LGBT – nowe komuchy i agenci?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"LGBT" w wersji PiS-owskiej traci swoje realne znaczenie, a staje się kolejnym w historii III RP desygnatem wroga – po "komuchach", "zamachowcach ze Smoleńska" i "ruskich agentach".

 

Widać to także po tym, jak PO radośnie podłapuje tę grę doskonale wiedząc, że stosowany mechanizm polaryzacyjny służy i tej formacji.

 

Z drugiej zaś strony prowadząc swój pseudo-spór na tym akurat polu – obie partie pracują nad trwałą zmianą sytuacji w Polsce, jednak nie tyle politycznej, co wręcz cywilizacyjnej. Wydaje się bowiem, że mamy do czynienia z wychowywaniem wyborców już nie tylko na za 4 lata, ale na jeszcze odleglejszą przyszłość.  Polska ma w końcu przestać odstawać od Zachodu w zakresie sierioznie traktowanej politpoprawności, nieszczęsnego LGBT właśnie i coraz dalej posuwanej liberalizacji.

 

LGBT i katolicy – „dwie radykalne mniejszości”?

 

Jednocześnie zauważyć należy, że fałszywe przeciwstawianie "chrześcijanie kontra mniejszości seksualne" miesza kompletnie różne płaszczyzny, z jednej strony ograniczając religię do wąsko rozumianej postawy politycznej, z drugiej zaś czyniąc z orientacji płciowej ideologię przeciw-religijną (zapewne bez woli i zgody wielu najbardziej zainteresowanych). I czynią tak ci, którzy to "stronie chrześcijańskiej" zarzucają "ideologizację hasła LGBT".

 

W istocie bowiem suflowanie "jesteś przeciw PiS - więc musisz być za LGBT" ma mniej więcej taki sens, jak "przeciw PiS, więc za dzikami!". Już jednak "za LGBT - bo przeciw Kościołowi" może okazać się znacznie trwalsze. Na niby jest bowiem tradycyjnie tylko bieżąca młócka – ale jej skutki już niekoniecznie. Mamy też do czynienia z niebezpiecznym zaszeregowaniem: oto "walczą dwie radykalne mniejszości - katolicy i LGBT, a rozsądne, normalsowskie centrum będzie musiało jakoś godzić racje i wznieść się ponad te ekstremizmy". To również przedstawienie mające  ułatwić całemu establishmentowi – w tym zwłaszcza Prawu i Sprawiedliwości – marginalizację wartości chrześcijańskich w przestrzeni publicznej.  Katolicyzm ma przestać być odniesieniem dla zrównoważonej polityki państwowej (na reprezentantów której kreują się tak PiS, jak i PO) – bo okazuje się być TYLKO radykalną mniejszością. Warto przypomnieć, że przecież  dokładnie w taki sam sposób PiS-owi udało się wyłgać z realizacji obietnicy wprowadzenia pełnej ochrony życia.  Wykorzystując wystąpienia środowisk ultraliberalnych i niemrawość, niezgrabność kręgów pro-life - PiS-owi udało się szybko zrównać propagandowo te dwie postawy, prezentując swoją hipokryzję i niechęć do realnych zmian właśnie jako owo osławione „rozsądne centrum”.

 

Ideologia LGBT to liberalizm, a nie marksizm

 

Innym ciekawym aspektem awantur około-LGBT-owskich – jest powstałe wokół tego pojęcia zamieszanie terminologiczno-ideowe. Otóż  ten jeden z najczystszych wykwitów liberalizmu – uparcie w Polsce chrzci się mianem „marksizmu” czy nawet „komunizmu”  – co znakomicie ułatwia życie propagandystom rządowym. Oto bowiem przestawienie zwrotnicy i wskazanie nowego wroga nie wydaje się w tym kontekście tak jawne i oczywiste – bo  walka z LGBT-owskim marksizmem” okazuje się być w ciągłości z „wyklętyzmem”, dekomunizacją oraz wojną z „KGB-istą Putinem”. Nie trzeba zresztą dodawać, że zmiana akcentów nie dokonuje się przecież nagle i po staremu „ruskimi agentami” ochrzczono już i organizatorów Marszów Równości, i tych stojących w kontrmanifestacjach przeciw nim. Jednocześnie jednak chyba nawet w politycznej Warszawie zdążono się zorientować, że po pierwsze – taktyczne odprężenie w relacjach Zachód-Rosja jest co najmniej możliwe, a zatem czas przynajmniej tonować i III-RP-owską propagandę, a po drugie, jak wspomniano, że  czas przejściowy dla Środkowej Europy się skończył i kolejnym etapem jej uzależnienia od ośrodków globalnych ma być przyspieszona ideologiczno-wychowawcza liberalizacja.  I nie różnią się w tym zakresie zapewne instrukcje otrzymywane przez tych bardziej słuchających wprost Waszyngtonu, i tych podwieszonych pośrednio pod Brukselę.

 

Jasne, dla porządku trzeba przyznać, że przemiany społeczno-ekonomiczne Zachodu faktycznie postawiły tamtejszą lewicę przed problemem odnalezienia się w nowej sytuacji, w tym wskazania nowych (?) środowisk potencjalnie rewolucyjnych, zdolnych do przyspieszenia demontażu starego ładu. I rzeczywiście, pewne środowiska (zwłaszcza proweniencji trockistowskiej) uznały, że zamiast zanikającej w pierwszym świecie wielkoprzemysłowej klasy robotniczej – należałoby wziąć na sztandary mniejszości seksualne. Sęk jednak w tym, że ideologicznie było to równoznaczne z   ostatecznym porzuceniem marksizmu   (określającego się i definiującego przez stosunek właśnie do własności środków produkcji) i łączyło się z  przechodzeniem całej niemal formacji trockistowskiej na pozycje… liberalne  (na innych polach również… neo-konserwatywne). Istotą marksizmu i komunizmu nie jest bowiem bynajmniej sama rewolucyjność, ale np. relacje pracy i kapitału, wspólnotowość a nie ekstremalny indywidualizm itd. Nawet więc, jeśli niektóre z nurtów zideologizowanego LBGT miały odległą genezę lewicową, to już dawno ją porzuciły, włączając się w ogólną tendencję do budowy światowego porządku demo-liberalnego[i].

 

Względność liberalizmu

 

Inna sprawa, że jest to liberalizm rzecz jasna względny, ale też realnie inny przecież nie istnieje[ii]. Samo zwarcie (niezależnie od tego na ile pozorowane i sztucznie wykreowane) odbywa się wszak według znanego schematu:  Gdy jestem słaby – domagam się wolności, bo to twoja zasada. A gdy jestem silny – odbieram wolność, bo to zasada moja”.  Charakterystyczne zapętlenie występuje w tym zakresie przy zderzeniu haseł wolności indywidualnej i gospodarczej. Oto bowiem najpierw jedna strona awantury słusznie argumentuje w obronie klauzuli sumienia, tłumaczy czemu powinny zostać zniesione stare przepisy, uniemożliwiające odmowę wykonania usługi/sprzedaży towaru bez podania przyczyny[iii] – a druga wyje z nienawiści, drwi, szydzi i domaga się wprowadzenia przymusu gospodarczego. Następnie zaś to ci drudzy wpadają na pomysł, że to oni też będą sprzedawać co chcą (np. tylko wybrane numery niektórych gazet) – a pierwsi dochodzą do wniosku, że jednak tak nie wolno. Tymczasem w istocie wolność gospodarcza (i słowa, przy okazji) polega na tym, że drukarz ma prawo odmówić drukowania gazetek np. pro-LGBT - a sieć handlowa odmówić sprzedaży gazet przeciw-LGBT. I już.

 

Skądinąd bowiem najzabawniejsze jest, że  podstawową WOLNOŚĆ człowieka: wolność od czynienia zła – kwestionują akurat ci, którzy o wszelkich innych "wolnościach" zawsze mają strasznie dużo do powiedzenia

 

Również prawo wyboru, inna z podstaw wolności – w tym kontekście rozumiane bywa co najmniej… specyficznie. Oto bowiem "Homoseksualizm to nie wybór, nie możecie się czepiać homoseksualistów!" – głoszono w latach 90-tych (kiedy - jako żywo! - nikt się już przecież ich "nie czepiał"). "Płeć to wybór, nie możecie się czepiać transgendrystów" - słyszymy teraz (choć tych, to już na pewno nikt zaczepia!).  Czyli orientacja seksualna jest wrodzona – ale płeć już nie... W sumie - jakie to logiczne!

 

W rzeczywistości bowiem, skoro mamy do czynienia z grą polityczną – ani logika, ani możliwie zobiektywizowane rozumienie pojęć i wartości takich jak wolność (ale i np. godność) nie mają z ostatnim ciągiem zdarzeń literalnie nic wspólnego. Co więc pozostaje, by zachować odrobinę zdrowego rozsądku, wobec tego kolejnego demokratycznego szaleństwa alienacji i polaryzacji? Być może jak zwykle, uznając, że za mało jest na świecie miłości – powtarzać sobie jednocześnie:

 

Gejizm/transgendryzm/queerizm?

 

Dziękuję, nie podnieca mnie to.

 

Konrad Rękas

 



[i] Ciekawostkowo można dodać, że trockizm z samej swojej istoty miał predylekcję choćby do globalizmu, uważając go za skuteczne zabezpieczenie przed pojawianiem się tendencji do budowy „socjalizmu w jednym kraju” co zawsze w tym nurcie uważano za najgroźniejsze, bo stalinowskie wypaczenie. Trockista będzie więc popierał i globalizm, i światowe rządy korporacji uznając, że potem wystarczy już tylko przejąć kontrolę nad tak funkcjonującym układem bez-państwowym i bez-narodowym. Również i w tym zakresie trockizm okazuje się być nie tylko zgodny, ale wręcz tożsamy z liberalizmem i neo-konserwatyzmem.

[ii] Jasne, jasne – sami wyznawcy mają na ten temat na pewno zupełnie odmienne zdanie, zgodnie z zasadą: „to co istnieje realnie – nie może być prawdziwe; prawdziwe jest tylko to, co nigdy jeszcze nie zaistniało”. Ten znanych pogląd dawnych „prawdziwych komunistów/socjalistów” idealnie pasuje i do dzisiejszych „prawdziwych liberałów”.

[iii] Będące, a jakże, następstwem nawrotowo poważnego traktowania socjalizmu przez ekipę generała  Jaruzelskiego. To wówczas bowiem po sklepach chodziły grupy Inspekcji Robotniczo-Chłopskiej sprawdzające czy się pod ladą nie chowa majtek zamówionych przez spekulantów celem dalszej odsprzedaży, zamiast sprzedawać ten deficytowy towar łaknącej masy towarowej klasie robotniczej. Tak, zakaz stwierdzenia „Nie sprzedam panu tego/nie wykonam panu tej usługi!” – to dziecko tamtych jeszcze czasów.

KOMENTARZE

  • Wolność gospodarcza
    to napis "czarnuchów nie obsługujemy". Gratuluję.
  • @interesariusz z PL 20:27:23
    Na przykład.
  • PO, PiS i KRK POTRZEBUJĄ agresywnych środowisk LGBT
    //Z drugiej zaś strony prowadząc swój pseudo-spór na tym akurat polu – obie partie pracują nad trwałą zmianą sytuacji w Polsce, jednak nie tyle politycznej, co wręcz cywilizacyjnej. Wydaje się bowiem, że mamy do czynienia z wychowywaniem wyborców już nie tylko na za 4 lata, ale na jeszcze odleglejszą przyszłość. Polska ma w końcu przestać odstawać od Zachodu w zakresie sierioznie traktowanej politpoprawności, nieszczęsnego LGBT właśnie i coraz dalej posuwanej liberalizacji.//

    Nie, to stosowanie zasady "dziel i rządź" i planowe tworzenie konfliktu tak, by w centrum uwagi społeczeństwa nie znalazły się inne kwestie, mniej wygodne dla "ELIT" (szczebel taktyczno-operacyjny zarządzania społeczeństwem przez DUOPOL PO-PiS). To także rozbudowa "przedpola" przed właściwą linią obrony "ELIT" po to, by przeciwnik wyczerpał swoje siły na podstawionym pod bicie PIONKU i nie dotarł do FIGUR. I ja tu nie komentuję w tych militarno-szachowych metaforach jakiejś zadymy w jakimś miasteczku na peryferiach świata, tylko pewną ETNICZNĄ STRATEGIĘ. To szczebel STRATEGICZNY grupy ETNICZNEJ, ale jest i szczebel taktyczno-operacyjny na poziomie samych PiS i KRK:

    https://swiatowid.neon24.pl/post/149863,lgbt-najwyzszym-dobrem-pis-i-krk
  • @chart 22:27:14
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Przecież to właśnie był przykład, może nie najlepszy, ale brak mi było czasu.

    SZanowny autor stwierdził : "Tymczasem w istocie wolność gospodarcza (i słowa, przy okazji) polega na tym, że drukarz ma prawo odmówić drukowania gazetek np. pro-LGBT - a sieć handlowa odmówić sprzedaży gazet przeciw-LGBT. I już."

    Właśnie że nie. Usług oferowanych publicznie nie można odmawiać, bowiem to jest dyskryminacja. Uczucia odmawiającego są nieistotne.

    Za komuny dzieci zostały wychowane w tym względzie przy okazji obejrzenia filmu Olbrzym (1956). W tamtych czasach nawet ameryckie filmy nie uczyły zboczeń, deprawacji, okrucieństwa.

    Teraz są całkiem inne czasy. Niektórzy twierdzą, że ostateczne.

    Cały wywód autora jest zresztą mętny. No, ale zacytowana teza, nie do przyjęcia.
  • @Światowid 23:01:05
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    np. usunięcie z uwagi społeczeństwa kwestii
    https://krzysztofjaw.neon24.pl/post/149908,jeszcze-polska-moze-byc-nasza-polska#comment_1568475
  • Liberalizm
    Jest inaczej niż Pan pisze. Komunizm okazał się tylko narzędziem do zdobycia władzy przez pewne środowiska. Gdy okazał się fałszywy, bo nieskuteczny, wymyślono nowe, czyli rewolucję seksualną. W założeniu żydowskich komunistów miała ona oderwać ludzi od produkcji, spowodować kryzys i spowodować wybuch rewolucji. Teorie te znowu okazały się fałszywe. Liberalizm jest takim samym narzędziem jak komunizm. Służy do przejęcia władzy przez rewolucjonistów poprzez zapanowanie nad umysłami. Mogą się też pojawić się inne narzędzia. Ale zawsze będzie napuszczanie jednych na drugich w celu przejęcia władzy. Zawsze bronią słabszych i uciśnionych. Oni mają taką taktykę. Na zachodzie wygrali i próbują wygrać w Polsce. Komunizm i liberalizm to to samo. Różnią się grupami ludzi wyzwalanych. Ale to szczegół mało istotny i podlegający zmianie.
  • Moralność publiczna to co innego niż moralność katolików ...
    //Katolicyzm ma przestać być odniesieniem dla zrównoważonej polityki państwowej (na reprezentantów której kreują się tak PiS, jak i PO) – bo okazuje się być TYLKO radykalną mniejszością.//

    Nie "tylko radykalną", ale jeszcze na dodatek narodowo destrukcyjną:

    https://swiatowid.neon24.pl/post/149809,interes-narodowy-kontra-egoizm-sekciarzy

    Tzw. "środowiska katolickie" w debacie publicznej to nie są osoby "zrównoważone", chcące praktykować swoje wyznanie w PRZESTRZENI PRYWATNEJ - swoich domów i budynków swojej wspólnoty religijnej, ale chcą zawłaszczyć aparat państwowy i stosować go do wymuszania na wszystkich Polakach zachowań zgodnych ze swoim wyobrażeniem tego, co "prawe i sprawiedliwe".

    Ustrój państwa (prawo) nie ma wynikać z przekonań religijnych, tylko z tego, co jest narodowo korzystne. Oznacza to np. zakaz propagowania LGBT nie dlatego, że (jak głosi żydowska święta księga) żydowskiemu bogu Jahwe obcowanie mężczyzny z mężczyzną jest wstrętne, tylko dlatego, że np. może prowadzić do dewiacji u osób, które niewyeksponowane na te treści dewiantami by nie zostały, a także dlatego, że NIEZALEŻNIE OD WYZNANIA WIĘKSZOŚĆ POLAKÓW sobie tego nie życzy i nie chcemy bez potrzeby dzielić społeczeństwa (w PRL funkcjonowała "moralność socjalistyczna", w ramach której zlikwidowano pornografię, prostytucja była marginesem i patologią, a nie PÓŁLEGALNYM "przemysłem" itp. itd., więc niech mi tu nikt nie opowiada bajek o katolickim monopolu na moralność ...). Albo np. ponosić kosztów hospitalizacji/leczenia DODATKOWYCH dewiantów z chorób wenerycznych.
  • To kalectwo zostało nad Wisłą wszczepione ...
    //Innym ciekawym aspektem awantur około-LGBT-owskich – jest powstałe wokół tego pojęcia zamieszanie terminologiczno-ideowe. Otóż ten jeden z najczystszych wykwitów liberalizmu – uparcie w Polsce chrzci się mianem „marksizmu” czy nawet „komunizmu” – co znakomicie ułatwia życie propagandystom rządowym. Oto bowiem przestawienie zwrotnicy i wskazanie nowego wroga nie wydaje się w tym kontekście tak jawne i oczywiste – bo „walka z LGBT-owskim marksizmem” okazuje się być w ciągłości z „wyklętyzmem”, dekomunizacją oraz wojną z „KGB-istą Putinem”.//

    Tu ma Pan pełną rację. Ożeniono prawem kaduka marksistowską analizę ekonomiczną (kompletnie bezpodstawnie) z wypocinami LIBERTYNÓW ze szkoły frankfurckiej i nazwano to "marksizmem kulturowym". Teraz jak jesteś przeciw "socjalizmowi", choć pojęcia nie masz co to "socjalizm" (Korwin Mikke wojujący z redystrybucją w ramach kapitalizmu nazywa ją "socjalizmem", tak samo jak wszelkie (neo)keynesistowskie praktyki ekonomiczne niezgodne z talmudyczną filozofią libertariańską Misesa, Hayeka i spółki), to masz szacunek w grupie. A jak wam powiedzą, że LGBT to socjalizm, to będziecie mieli z czym wojować - i nie będzie trzeba za dużo przy tym myśleć ... Ale to kalectwo zostało nad Wisłą wszczepione, to jest KOPIA amerykańskiego "neokonserwatyzmu" epoki Reagana, "antykomunizmu" z epoki "Red Scare" McCarthy'ego pomieszana z ideologią protestancką (dla Polaków- turbokatolicyzmem) i libertariańską. Jak Pan się rozejrzy, to zobaczy, kto tą HYBRYDĘ had Wisłą WCISKA tubylcom ... Oni nie robią tego za darmo ...
  • Wolność słowa ...
    //Tymczasem w istocie wolność gospodarcza (i słowa, przy okazji) polega na tym, że drukarz ma prawo odmówić drukowania gazetek np. pro-LGBT - a sieć handlowa odmówić sprzedaży gazet przeciw-LGBT. I już.//

    Tu popełnia Pan błąd. Jeśli chce Pan mieć wolność słowa, musi Pan uniemożliwić cenzurę. Odmowa dystrybucji czy druku TO TEŻ CENZURA.

    Ja nie jestem zwolennikiem wolności słowa, bo powinna funkcjonować minimum CENZURA OBYCZAJOWA - i to nie tylko "antypornograficzna", ale i nie dopuszczająca do "rzucania mięsem" na filmach, w artykułach itp.

    Dodatkowo trzeba pamiętać, że przekaz dostępny w przestrzeni publicznej pełni funkcję DYDAKTYCZNO-EDUKACYJNĄ, to znaczy, że takie będziemy mieli społeczeństwo, NA JAKIE TREŚCI JE WYEKSPONUJEMY. A to WYKLUCZA pewne treści z obiegu w państwie NACJONALISTYCZNYM.

    A w państwie ANTYNARODOWYM z "wolnością słowa" co jest zakazane? "KOMUNIZM" ("marksizm ekonomiczny") i "NAZIZM" (narodowy socjalizm), "rasizm" (dostrzeganie, że osobnik obcy rasowo to nie RODAK i NIE NALEŻY GO TRAKTOWAĆ JAK RODAKA) ...

    A co jest promowane? LGBT, multikulti ("marksizm kulturowy"), neoliberalizm, kapitalizm ...

    WNIOSEK? Minimum taki, że "marksizm kulturowy" nie ma nic wspólnego z "marksizmem ekonomicznym" (uwaga! Zdanie prawdziwe, ale pełni funkcję SARKAZMU, a nie PUENTY, tą niech każdy SAM SOBIE DOPISZE) ...
  • @interesariusz z PL 23:12:55
    Tak, LGBT i inne "święte wojny" PO&ANTYPIS - PIS to USTAWKA, po to, żeby ludzie walcząc z wiatrakami albo kibicując stronom walczącym nie zauważyli, jak są okradani z resztek majątku i ... godności

    Ludzie tego ne widzą:
    https://krzysztofjaw.neon24.pl/post/149895,po-i-lewactwo-lgbtq-strzela-sobie-w-stope-a-pis-owi-rosna#comment_1568270
  • @Murzynio 23:23:12
    //Jest inaczej niż Pan pisze. Komunizm okazał się tylko narzędziem do zdobycia władzy przez pewne środowiska. Gdy okazał się fałszywy, bo nieskuteczny, wymyślono nowe, czyli rewolucję seksualną. //

    Bzdury. Gdyby "komunizm" był "fałszywy, bo nieskuteczny", to USA nie reagowałoby HISTERYCZNIE na "komunizm" na Kubie i w Wenezueli (no i jakim cudem zarzynana sankcjami Kuba przetrzymałaby tyle lat, dając ludności wyższy poziom życia niż w "wolnych" krajach tego regionu, gdyby był "nieskuteczny"?!?)...
    Gdyby był nieskuteczny, to ZSRR z kraju rolniczego w 1917 nie stałby się globalnym hipermocarstwem w 1945, mimo kolosalnych strat i zniszczeń. Gdyby nie był skuteczny, nie niszczonoby go tak zaciekle i NIE WYPALANOBY go Z LUDZKIEJ PAMIĘCI tak zaciekle, jak to się stało np. w Polsce.

    //Komunizm i liberalizm to to samo. Różnią się grupami ludzi wyzwalanych. Ale to szczegół mało istotny i podlegający zmianie.//
    Jeśli tak, to czyje są środki produkcji w komunizmie, a czyje w liberalizmie? Doprawdy RÓŻNICY BRAK?

    Oświecę Pana: trojańskim koniem zainstalowanym w komunizmie był INTERNACJONALIZM. Dlatego STALINOWSKA "budowa komunizmu w jednym państwie" była taką straszliwą HEREZJĄ - bo jak to - ZNACJONALIZOWANY MAJĄTEK w rękach NARODU rządzącego się w PAŃSTWIE NARODOWYM? W momencie, kiedy INTERNACJONALIZM OSTATECZNIE ZDECHŁ po powstaniu Izraela (UWAGA! czytelniku, ZASTANÓW SIĘ DLACZEGO AKURAT WTEDY!) blok państw narodowych odrzucających kapitalizm (czyli OBCĄ WŁASNOŚĆ MAJĄTKU PRODUKCYJNEGO) stał się najgorszym koszmarem tych, co "na zachodzie wygrali". Oni nie zapomnieli, jaką siłą jest narodowy ... socjalizm.

    "Marksizm kulturowy" czyli tak naprawdę "szkoła frankfurcka" to faktycznie destrukcja narodu poprzez konfliktowanie najróżniejszych mniejszości ze zbiorowością (feminizm, LGBT, erozja obyczajów/ moralności publicznej jako elementu spajającego społeczeństwo etc.) i IMPORTOWANIE dodatkowych mniejszości (multikulti). Ale jego rolą NIE JEST doprowadzenie do PRZEJĘCIA WŁADZY, tylko stworzenie KONFLIKTÓW tak, aby społeczeństwo się nimi zajęło i NIE ODEBRAŁO WŁADZY JUŻ PRZEJĘTEJ. Ponieważ mamy to aktualnie w Polsce, JAKI JEST WNIOSEK?
  • @interesariusz z PL 23:07:40
    No przecież "Olbrzym" właśnie uczył, że MOŻNA odmówić bez podania przyczyny :)
  • Chart
    Trockizm, marksizm, LGBT to tylko różne etykiety tej samej ideologii - zlikwidowania suwerennych ojczyzn człowieka i inny porządek świata.
    Ostatnio nazywany nowym porządkiem.

    I to raczej nie Trocki,tylko "nasza" Róża Luksemburg była twórczynią jednolitego, wspólnego świata bez państw, czyli bez ojczyzn.

    Tak ogromna przebudowa światowej architektury wiąże się z koniecznością zniszczenia wiodącej w kategoriach rozwoju i postępu cywilizacji łacińskiej, czyli również z likwidacją chrześcijaństwa.

    Bitnicy i hippisi, którzy dzisiaj nadają ideologiczny ton w Europie i Ameryce, od kogo czerpali całą ideologiczną papkę? Oczywiste, że od neo-marksistów i degeneratów klasy Mao Zedonga, Castro, bandyty Che, którzy z kolei byli mentorami i wzorami paryskich i nowojorskich kryptokomunistów pokroju Burroughsa, Ginsberga, czy Kerouaca w USA oraz Marcuse i Sartre we Francji (słynne 3M - Marx, Mao, Marcuse).

    Oni już wtedy chcieli światowej rewolucji, w pewnym sensie przeciwstawiając się stalinowskiej idei komunizmu w jednym kraju.

    Do tego jeszcze doszła rewolucja obyczajowa 68, co się ścisłe wiązało z tą nową odsłoną komunizmu.

    Dziwię się, że Autor rozdziela te ideologiczne trendy od komunizmu. Dla mnie nie ma najmniejszych wątpliwości, że własnie komunizm, początkowo koncentrujący się na kwestiach ekonomicznych (własność, walka klas, itp.) w założeniu miał dokonać radykalnych zmian mentalnościowych ludzi.

    Te ruchy przez długie lata były lekceważone i nazywane subkulturami.
    Aż dzisiaj w końcu wybuchają.

    A LGBT jest zaledwie pierwszym etapem idei panseksualizmu.

    Nie mniej dziękuję Autorowi za to opracowanie.
  • @interesariusz z PL 20:27:23
    Każdy prywatny właściciel ma prawo do sprofilowania swoje biznesu na określonych klientów.
    Klub może być tylko dla dzieci albo tylko dla dorosłych.. albo tylko dla kobiet lub tylko dla mężczyzn
    I ten fakt nie uprawnia tych "wykluczonych" czy "zdyskryminowanych" do przeprowadzania ataków na klub... czy sklep.
    Warunek jest jeden taka informacja musi być jawna i oczywista dla każdego kto by chciał wejść do "klubu".
    Podobnie z innymi dowolnymi podziałami... prywatny biznesmen w prywatnej firmie może realizować swoje dowolne fobie.
    Nie chcę mieć z kimś do czynienia to ustalam takie zasady na swoim podwórku. Ważne by podwórko było swoje a nie wspólne.
  • @@@@!
    Jest gorzej niż myślimy z destrukcją społeczeństw. Jak czytam w dzisiejszym Naszym Dzienniku, że w sierpniu przez ulice Amsterdamu (prawdopodobnie) przemaszeruje "Parada Pedofilii" czyli "PedoPride" nie "GayPride" tylko będą maszerować dewianci najgorszej maści: nepiofile, pedofile, hebefile i efebofile. Nie możemy poddać się terrorowi pedalskiej, sodomickiej propagandy bo czeka nas brutalna przyszłość, musimy zdecydowanie powiedzieć non possumus. Czas na manifestacje "Polska przeciw terrorowi LGBT". Dokąd odmieńcy nie atakowali społeczeństwa wyuzdanymi paradami byli pobłażani. Jednak agresji LGBT tolerować nie można. Gonić tych zboczeńców za Odrę, wysłać do obozu z uchodźcami, wtedy zarobią swoimi układami rozrodczymi na LGBT!
  • @ Autor - 5*
    Biskup Frankowski, 13 lipiec 2019r.:
    „Polska jest dziś na pierwszej linii walki o duszę, na naszą ojczyznę naciera potop; bezbożny potop demoralizacji, niszczenia małżeństw i rodzin, gorszenia dzieci, niszczenia wiary w Pana Boga; idzie na Polskę potop genderyzmu, LGBT, uczenia dewiacji już nawet przedszkolaków, idzie zalew profanacji, bezczeszczenia świętości poprzez internet, filmy, teatry, uniwersytety i szkoły i przedszkola i media, a w końcu przez tzw. „marsze równości”

    Kard. J.Glemp, 2003r.:
    „Wierzę, że taka jest wola Boża, że Bóg chce, abyśmy weszli do wspólnej Europy. Byłoby źle, gdyby tak się nie stało. Wierzę, że to jest Boży zamysł.”
    _________________

    Komu więc się nie udało, żydowskiemu Bogu, czy żydo-katolickiemu Kościołowi?
    A może właśnie ten Boży zamysł przy wsparciu żydo-katolickiego Kościoła (JPII: Nie wolno angażować Kościoła do antyeuropejskiej propagandy, dla integracji europejskiej nie ma alternatywy.”) wypalił w 100%?
  • @Rzeczpospolita 14:08:42
    LGBT najwyższym dobrem PiS i KRK

    https://swiatowid.neon24.pl/post/149863,lgbt-najwyzszym-dobrem-pis-i-krk

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031