Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
949 postów 498 komentarzy

Sto lat za murzynami

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jakiś bieda-(nomen omen)-portal zatytułował swoją sensacyjną publikację „Polacy na emigracji klepią biedę. Skończyło się eldorado, na Wyspach zarabia się gorzej niż w kraju”. Jest to bodaj najgłupszy wymysł, jaki w tym roku przeczytałem.

 

Już sądziłem, że to tylko czyjś mało kompetentny wyskok, gdy okazało się, że opowiastka jak to w Polsce jest już lepiej niż na Zachodzie – żyje własnym życiem i jest powielana nawet przez podobno poważne publikatory. Główna teza tekstów pisanych dość wyraźnie ku pokrzepieniu serc krajowców brzmi: „Polacy wyjeżdżający na zarobek za granicę nie mają co liczyć na duże pieniądze. Według wyliczeń Narodowego Banku Polskiego mediana zagranicznych pensji Polaków zbliżona jest do 6 tys. zł na rękę w czterech badanych krajach: Wielkiej Brytanii, Niemczech, Holandii i Norwegii[i]. Autorzy zaraz jednak uspokajają tych, którzy chcieliby dopytać o tę nędzę za sześć tysi do łapy: „6 tys. zarobione w Wielkiej Brytanii jest równe zarobkom w Polsce na poziomie 2,77 tys. zł". No to faktycznie, bida z nędzą… W podtekście zaś dowodem na nagłe zbiednienie naszych zagranicą – miałoby być zmniejszenie się transferów gotówki przesyłanych przez nich do kraju, które to kwoty od lat trzymają resztki polskiej gospodarki lepiej od rządowych obietnic i niemieckich montowni. Jak wiele zestawień, to też ociera się zatem o prawdę, sęk w tym, że jest kolejną próbą ślepca opisania słonia przez łapanie za trąbę.

 

Emigranci nie wrócą

 

Artykuły ignorują bowiem zjawisko znane od kilku lat – i długofalowo bodaj najważniejsze także dla polskiej gospodarki. Oto w skutek gwałtownego dorównania polskich cen i kosztu życia do poziomu europejskiego – emigracja zarobkowa Polaków już jakiś czas temu zmieniła swoje cele. Nie wyjeżdża się, żeby odłożyć i wrócić - tylko żeby ZOSTAĆ na zachodnich rynkach pracy. Co jest zresztą zgodne również z interesem tworzących tam zatrudnienie - imigrantom stworzono nawet zachęty do trwałego pozostania w systemie (oczywiście – przede wszystkim emerytalnym) brytyjskim, holenderskim i niemieckim, przede wszystkim w postaci  nieistniejących w Polsce realnych programów mieszkaniowych.  To oczywiste więc, że mniej pieniądza dociera do Polski z emigracji - bo to z nią Polacy wiążą swoją przyszłość (mimo faktycznie zauważalnej, ale wciąż mniejszościowej fali powrotów).

 

Czy zaś naprawdę Polacy na Zachodzie „klepią biedę”? Wobec zrównania cen – porównywać można więc i należy siłę nabywczą godziny pracy. W UK minimalna legalna płaca wynosi £8.21 za godzinę i jest egzekwowalna bez żadnych cudów w rodzaju 7/11 etatu czy dopłacania pod stołem. Taką kwotę zarabia jednak tylko pracownik niewykwalifikowany, początkujący, to znaczy kelnerka czy sprzątaczka świeżo po przyjeździe na Wyspy. Ona faktycznie na pełnym etacie (ok. 40 godzin tygodniowo) - zarobi te £1,300 miesięcznie, czyli ok 6.300 zł netto.

 

PYTANIE: czy sprzątaczka i kelnerka w Polsce zarabiają 6.300 złotych na rękę?

 

Awansując, zdobywając kwalifikacje, wykształcenie, a nawet po prostu znając język – Polacy zarabiają odpowiednio więcej, korzystając przy tym z wygód państw dobrobytu: programów społecznych dla dzieci, wspomnianych programów mieszkaniowych, głupich urlopów i zupełnie oczywistych wyjazdów zagranicznych dwa razy w roku itd. – słowem wszystkiego, co w Polsce wciąż nie jest naturalną oczywistością.

 

Twierdzenie, że w Polsce jest już powszechnie "tak samo albo i lepi" niż na Zachodzie - to jakiś fantasmagoryczny odlot propagandowy!

 

Dalej, mówiąc o kosztach życia – bezczelnie wygodną sztuczką jest zestawianie przy takich okazjach polskiego grajdołka z europejskimi stolicami. To prawda, taki Londyn jest WYJĄTKOWO drogim miastem. Ale przeciętnie na Wyspach wynajęcie 3-pokojowego mieszkania za ok £450 (trzecią część najniższych zarobków), czyli 2.100 zł jest normalne i łatwe, podobnie jak skorzystanie z któregoś z programów mieszkaniowych (Help to Buy ISA,Low-cost Initiative for First Time Buyers – LIFT)i spłacanie Z PENSJI SPRZĄTACZKI kredytu mieszkaniowego w tej samej kwocie.  Kto sprzątaczce da taki kredyt w Polsce?!

 

Środki transportu? Przepraszam, ktoś ma czelność krytykować je pisząc z kraju absurdalnie drogich, absurdalnie starych samochodów o niewiarygodnie długim przebiegu? Zwłaszcza w porównaniu z łatwo dostępnymi i tanimi autami w UK, z holenderskimi elektrykami i niemiecką masową kulturą motoryzacyjną… Z kraju, który zlikwidował transport publiczny i upiera się, że tak jest fajniej niż mieć prawdziwe metro? Jasne, Wielka Brytania to również kraj regresu kolei i międzymiastowych autobusów – ale to dlatego, że je bezmyślnie i szkodliwie sprywatyzowano, acz i tak działają lepiej niż w Polsce. To samo dotyczy również idiotycznie sprywatyzowanej Royal Mail. Jeśli cokolwiek bowiem pozostaje pouczające dla Polaków – to by NIE SŁUCHAĆ LIBERAŁÓW, powstrzymać prywatyzację sektora publicznego i zapewnić sobie dzięki temu jego funkcjonowanie na zadowalającym poziomie.

 

Nie prywatyzować, walczyć o płace

 

Koronnym argumentem w takich dyskusjach pozostaje jednak zawsze detal – czyjś szwagier kuzyna znajomego, słowem bliska rodzina, w dodatku rodowity Anglik/Szkot, który wolał jechać do Polski – przeważnie do dentysty i innego lekarza. I szczęść mu Boże! Jechanie do dentysty do Polski? Przecież nie ma sensu, chyba, że ktoś sobie zęby wstawia. Dobry lekarz rodzinny i ubezpieczenie załatwiają sprawę badań. Czy niektórzy specjaliści są Polsce lepsi? No pewnie, na przykład okuliści. I na tym to polega, że  pracujących w UK Polaków stać, żeby sobie do nich polecieć. To jednak też dowód, że praca, nawet tak wysoko specjalistyczna – jak lekarzy stomatologów i lekarzy, jest wciąż w Polsce tańsza.  O wiele tańsza niż na Zachodzie. A to pozostaje NAJWIĘKSZYM PROBLEMEM naszej gospodarki, której nie zagada żadne opowiadanie o „klepaniu biedy”.

 

Dopiero po 30 latach udało nam się uzyskać poziom bezrobocia mniej więcej z roku 1990 (czyli około 5,6 proc.) – także i przede wszystkim dzięki emigracji. Nic to jednak nie da, jeśli  momentu tego nie wykorzystamy wreszcie do podniesienia roszczeń – tak roszczeń, żądań! – płacowych. Wieczne „konkurowanie tanią pracą” oznacza trwałe zakopanie się w pułapce średniego wzrostu,  w której osłodą będzie właśnie branie zarobków brytyjskiej sprzątaczki i polskiego specjalisty i upieranie się, że w sumie jest byczo, bo to podobne kwoty! Nadto zaś znowu – z kolei różnice w poziomie usług między Zachodem a Polską wynikają z odwrotnego rozłożenia proporcji, w Polsce na medycynę publiczną, w UK i innych na prywatną, z paracetamolem jako głównym środkiem na wszystko „z ubezpieczenia”. Zatem – wiedząc jakie mogą być skutki niektórych przemian – może ich nie wprowadzajmy? Wystarczy, że  przez 30 lat naśladowaliśmy wszystkie błędy Zachodu i powtarzaliśmy wszystkie wpadki tamtejszych gospodarek

 

Weźmy bowiem kwestię względności zarobków, czyli osławionej zachodniej drożyzny. Czy naprawdę "6 tys. zarobione w Wielkiej Brytanii jest równe zarobkom w Polsce na poziomie 2,77 tys. zł”? W rzeczywistości różnice w cenach w sklepach dotyczą dokładnie dwóch rodzajów produktów: alkoholu i papierosów. Reszta kosztuje tyle samo bądź jest tańsza niż w Polsce (np. towary dla dzieci, pieluchy, butelki, karmy dla niemowląt itp.). Wyraźnie tańsze są natomiast w UK samochody (litr benzyny po ok. 5.85 zł), natomiast droższe (acz BARDZIEJ DOSTĘPNE - patrz wyżej) mieszkania. Obecnie jednak - jak można zaobserwować - ceny nieruchomości w Polsce zwyżkują, a w UK po kilku latach spadku - ustabilizowały się. Jakim więc to cudem wyliczono, że te mizerne £1,300 – to polskie 2.700 zł? Samymi fajkami i gorzałą?

 

Prawdą jest natomiast, że  Polacy nie tylko zawsze chcieli, chcą i będą chcieli żyć jak na Zachodzie – a nawet uwierzyć, że już tak mają.  To naprawdę przypomina lata 70-te, kiedy szczerze kochano władzę wmawiającą nam, że już jest tak samo. Dzięki pieniądzom z emigracji przez chwilę uwierzyliśmy też, że będzie tak na naszej „Zielonej Wyspie” i znowu mamy nawrót wiary w jeszcze cieplejszą wodę w kranach. Nabierają się na to nawet ci, którzy wyjeżdżając nigdy naprawdę nie opuścili Polski, źle czuli się zagranicą i teraz faktycznie wracają – bo i tacy istnieją, to nie jest tylko telewizyjna propaganda.

 

W niesłusznie minionym ustroju - powszechnie śmiano się z ówczesnej władzy, wysyłającej śpiwory dla nowojorskich bezdomnych, by podkreślić, że w Polsce Ludowej nikt nie może pozostawać bez dachu nad głową i pracy. Również i dziś możemy oczywiście pocieszać się, że „hoho, nasz dyrektor i zachodnia sprzątaczka to to samo, a w ogóle to wracajcie do Polski, bo już jest fajnie”. Sęk jednak w tym, że wszyscy wracający nie zostaną dobrze płatnymi administratorami sieci komputerowych, że cena mieszkania w Warszawie równa się już cenie apartamentu w Londynie, a nie towarzyszy temu ani żadna racjonalna polityka przemysłowa i społeczna, ani żadne trwałe symptomy wzrostu. Dobrze, dzięki wyjazdowi Polaków i w skutek niezależnych od polityki realizowanej w Polsce częściowo udało się opanować bezrobocie (jeśli można tak nazwać sprowadzanie Ukraińców) – teraz jednak  zostaje nam nadgonienie kolejnych 50 lat rozwoju gospodarki, czyli zapewnienie pracownikom godziwych zarobków.  Jedynym realnym napędem ekonomiki pozostają godziwe dochody ludności – i na tym rzekomo głodującym Zachodzie już dawno na to wpadli, a u nas jakoś nie…

 

Cały czas jako państwo jesteśmy bowiem sto lat za murzynami – i dajemy się nabierać, że to już teraz, bo nam banany na chwilę rzucili.

 

Konrad Rękas

Polska Nas Potrzebuje



[i]Patrycja Wszeborowska, „Polacy na emigracji klepią biedę. Skończyło się eldorado, na Wyspach zarabia się gorzej niż w kraju”, w: Innpoland.pl, https://innpoland.pl/153839,wyjazd-za-granice-do-holandii-niemiec-czy-wielkiej-brytanii?fbclid=IwAR3j_pqChXyvjK86SbkSOVg_jvI0S8NrMwfobV0BgwVfHCqo3HTM5L658w0

 

KOMENTARZE

  • Bzdety
    Syn był na kontrakcie w UK (jako dr inż.). Miał propozycję zostania na stanowisku wykładowcy, czy starszego wykładowcy (tam jest jakaś inna struktura).
    I stwierdził, że wraca, bo jak policzy się wszystkie koszta - to jest porównywalnie. Żadnych specjalnych gratisów.

    Zatem, na podstawie takich porównań - tezy autora to fałsz.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:29:04
    Strasznie Pan jest chamowaty. To wrodzone czy jakieś kompleksy?

    "Żadnych specjalnych gratisów" - to znaczy czego?

    "tezy autora to fałsz" - jakie tezy?
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:29:04
    Nie wie pan, jak tam działa system w nauce? Trzeba się wykazać. I np. zatrudnią kogoś na 3 lata, ale potem trza czymś się wykazać.Musi być widoczny efekt pracy.
    Siostra mojej żony jest genetykiem. I w Poznaniu na Medyku miała niecałe 3000 zł. Teraz jest na Uniwerku Medycznym w Warszawie (dr hab.). A w międzyczasie była w Anglii i Holandii na stypendiach. Tylko tamte państwa podtrzymały ją w nauce, bo tam pozarabiała, a w Polsce? Gdyby nie eksperymenty lekowe, to już dawno by rzuciła naukę. Za różne dopasowania ma spore premie, bo pensja cienka. I powiedziała, że profesury od Gumisia nie przyjmie. Stypendium prezydenckie odrzuciła
  • a kto tu myśli ? eksterminacja trwa i nikogo to nie wzrusza
    minimalna emerytura 905 zł na rękę,
    z niej na czysz "regulowany" od mieszkanka w ruderze 35m2 500zł na miesiąc,
    nawet jak emeryt nie korzysta z ogrzewania, prądu, wody, itd, to i tak musi zapłacić za wywóz śmieci, nawet, gdy nic nie wyrzuca.

    za ile można przeżyć, jeśli pobliskie śmietniki ubogie w coś do jedzenia?

    Kiedyś było prawo do życia, do pracy. Ale się skończyło. Przyszedł liberalizm. To nie na wolności kąsek lada jaki. Często kęska w ogóle nie ma, za to jest komornik.
  • @interesariusz z PL 14:58:43
    Duch zstąpił i odnowił (NWO).

    Polecenie z Biblii to badać duchy, oraz nauczyć się zasady, że dobre drzewo nie rodzi złych owoców, ani złe drzewo nie rodzi owoców dobrych. A u nas wszyscy wszystko biorą za dobrą monetę.
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:29:04
    Najlepsza krajowa polibuda jest na 600+ miejscu w świecie. Widziałem najnowszy ranking. I to jest wytłumaczenie zjawiska dotyczącego Pańskiego potomka.
  • @chart 14:48:34
    27 Polaków zmarło na ulicy. Bezdomność w Wielkiej Brytanii
    https://bi.im-g.pl/im/a2/6f/17/z24574370V,Od-pazdziernika-2017-r--brytyjscy-dziennikarze-nal.jpg
    wyborcza.pl
  • @Oracz 15:09:01
    aleś ty złośliwy. Moja szwagierka jednak sobie poradziła i radzi dalej w Polsce i dla Polski
  • @chart 14:48:34
    Pojechali po szczęście, znaleźli smutek. Polacy w Wielkiej Brytanii – bezdomni, na zasiłku i poszukiwani kryminaliści
    https://cdn.natemat.pl/a3a16ea005a18a29b06132bd9b2b46a1,780,0,0,0.jpg

    Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma.
  • @chart 14:48:34
    "tezy autora to fałsz" - jakie tezy?
    nadużycie link skomentuj
    chart

    Nie czytał pan swojego artykułu, że pyta o tezy?
  • @Wican 14:52:34
    Za różne dopasowania ma spore premie, bo pensja cienka. I powiedziała, że profesury od Gumisia nie przyjmie. Stypendium prezydenckie odrzuciła

    No i Wican ma powód do narzekania....
    ma polską biedę , czy że nie chce ani profesury ani stypedium?
  • @Krzysztof J. Wojtas 14:29:04
    Średnia stawka polskiej sprzątaczki to od 12-15 funtów/h
    Średnia stawka pomocnika budowlanego to 10-15 funtów/h zazwyczaj ok.100 funtów za dzień
    Fachowiec budowlany (elektryk,hydraulik) to 150-250 funtów za dzień.
    Co ciekawe nadal wszyscy pilnie poszukiwani

    polecam taki portal :


    https://londynek.net/jobs/view-ads?sector_id=4
  • @Oświat 15:21:05
    Bo zarabia na prywaciarzach. ja nie narzekam, tylko przedstawiam rzeczywistosc. I zarabia na zagranicznych uczelniach. Ale tylko ci zdolniejsi mogą sobie wybierać i honor nie kolioduje z rzeczywistością. Niemniej, w Polsce promiuje się miernoty-BMW
  • @Oświat 15:10:38
    Szanowny
    Proszę mi wymienić kraj (poza Rosja) gdzie nie ma bezdomnych.

    ps.
    Wiem że na Antarktydzie jeszcze nie ma polskich homelessów
    8-))))))
    pzdr.
  • @Husky 15:21:10
    A rzeczywistość? I rękas też racji nie ma. Bo wynajem to jednak 700 funtów. Ja kiedyś tam pracowałem, ale w gównie długo trwać nie chciałem. Bo moje zdolności, pozwalają mi na dorobienie sie w Polsce, a nie tylko na zmywaku poniżej kwalifikacji
  • @Wican 15:30:15
    Pokój dla pojedynczej osoby to 100-120 tyg
    Zależy od dzielnicy.
    Nielegalnie od ciapka studio flat to 600 funtów miesięcznie
    A to że dla takich jak ty nierobów tu nie ma miejsca to "dorabiaj" sobie w Polsce.Tacy właśnie leworęczni robią opinię o pozostałych
    To zapieprzaj od świtu do nocy
    Kto ci broni

    8-)))))
  • @Husky 15:37:25
    Chłopcze-zasiłkowcu. Ja jestem przedsiębiorcą niezależnym. Zmywakowcu-zasiłkowcu. Pracowałem tam po studiach przy indykach, ale nie dla mnie przebyuwanie z debilami, którzy nawet nie znaja tabliczki mnożenia do 100. Nie wspominając już o literaturze. Ale to poziom Husky'ego. Banda niedorozwojów
  • Jaka religia tacy ludzie jacy ludzie taki kraj czyli "Byle jaki"- Made in Poland
    Propaganda w kraju nad Wisłą! Średnie zarobki są zestawieniem pensji prezesów, menedżerów i specjalistów z branży IT. W NL stać za minimalną pensję na wynajem kawalerki za 500 euro z opłatami 40 m.kw. i na przyzwoite życie za minimalne wynagrodzenie 1550 e brutto .W Niemczech jest jeszcze lepiej bo większe transfery socjalne tam funkcjonują i ochrona rodziny co w Polsce nie istnieje zupełnie. Ten system wyzysku-ucisku runie jak domek z kart już są tego objawy a Ukraińscy pracownicy po uzyskaniu obywatelstwa odjadą na zachód. Bo co tu w tym burżuazyjno-katolickim grajdołku nad Wisłą szukać?
  • @Wican 15:55:47
    To byłeś w tej bandzie niedorozwojów.
    pewnie ci się udzieliło i tak pozostało
    To widać, słychać i ..

    8-))))
  • @Husky 15:29:38
    Korea, zgadnij która.
    Libia za Kadafiego,....
  • @Oświat 15:12:21
    Następny...

    Ja dzielę swój czas między Polskę i Szkocję, w obu krajach mam domy, płacę podatki, prowadzę działalność gospodarczą. I dlatego nie dam sobie internetowego kitu wciskać.
  • @Wican 15:30:15
    Pan Rękas, dla Pana.

    Zależy od miasta. Zwyżka czynszów (i cen nieruchomości) to lata 2014-16. Następnie ceny spadły - do poziomu jak w tekście. Zresztą wystarczy to sobie wygooglować.
  • @Oświat 16:48:18
    W północnej już nie ma bo poszli z dymem
    8-))))))
  • @Oświat 15:12:21
    Zarobki żebraka w UK: 2,8 tys. funtów tygodniowo........


    http://www.mojawyspa.co.uk/artykuly/31208/Zarobki-zebraka-w-UK-28-tys-funtow-tygodniowo
  • @Husky 18:06:48
    Małgorzata Słupska, MojaWyspa.co.uk

    Ludzie różne bajki piszą i biorą za to kasę.
    Ponoć czasami nawet sami w nie wierzą.
  • @Tomasz M.Wandala 15:59:50
    ...Bo co tu w tym burżuazyjno-katolickim grajdołku nad Wisłą szukać?...

    Powinien pan w związku z tym jak najszybciej stąd wyjechać i nie wracać. A jeśli pan wyjechał, to pozostać i nie pisać nam takich idiotyzmów, bo jak się tu żyje i mieszka to my doskonale wiemy i nie narzekamy. Chwalimy sobie to co tu w kraju mamy i jak żyjemy
    Zagranicznych koszmarków miałem nieszczęście popróbować przez ładnych parę lat.
  • @chart 17:23:39
    ...I dlatego nie dam sobie internetowego kitu wciskać...

    Wciska pan ten kit innym. Niech pan go wciska tym bezdomnym na wyspach.
  • @Oświat 18:35:42
    To nie bajka
    Może nie aż tyle tygodniowo, ale w prasie brytyjskiej jest tego pełno.
    Zaledwie kilka m-cy temu "nakryto" Angola żebraka z City gdzie sam ujawnił swoje zarobki.
    W sezonie to 350-400 dziennie.Tyle że są profesionalisci i amatorzy.
    "Zwykły" żebrak zarobi 20 funtów za parę godzin i to mu wystarczy na działkę,saidera i fajki.
    Żarcie mu wszędzie dadzą za free.
    Czego mu więcej potrzeba.
    ps.
    pamiętaj że kradzież żywności w sklepie nie jest karana, co najwyżej kopa w dupę od ochrony i tyle

    8-)))))))
    pzdr.
  • @Oświat 18:47:37
    Tu masz kolego z tego roku wiesci o zarobkach :

    Fake rough sleeper who earns up to £600 a day says begging brings in more than working
    https://metro.co.uk/2019/03/21/fake-rough-sleeper-who-earns-up-to-600-a-day-says-begging-brings-in-more-than-working-8975704/
  • @chart 17:23:39
    Ja dzielę swój czas między Polskę i Szkocję, w obu krajach mam domy, płacę podatki, prowadzę działalność gospodarczą. I dlatego nie dam sobie internetowego kitu wciskać.
    nadużycie link skomentuj
    chart

    Rozumiem pana.
    Sam byłem biznesmenem i tu w kraju i miałem także biznes w USA. Oczywiście jak byłem tam, to nie tu, ale w pana przypadku oczywiście jest to jak najbardziej możliwe.
    Ma pan swoją stronę internetową?
    Bo teraz taka moda, szczególnie jak ma się firmę tak rozwiniętą że i tu i tam ma pan domy, zatem i dochody i obroty i z sieci też się w takich przypadkach korzysta.
    Może się pan na Neonie zareklamować.
    Ja dużo kupuje przez Internet, może z pańskiej firmy także, a nic o tym nie wiem.
    Więc jaka to firma i jaka strona www?
    Warto się pochwalić.
    Ludzi sukcesu zawsze szanowałem i podziwiałem.
  • @Husky 18:56:26
    Oj Husku, Husky, naiwniaczku i ty wierzysz w to co w gazetach piszą.

    Szedł Jasiu do szkoły.
    Zobaczył na płocie pisało ,,Dupa”.
    Przystanął, rozejrzał się czy go nikt nie widzi i pogłaskał.
    Weszła mu długa, bolesna zagra w dłoń.
    Od tej pory jak Jaś, Jan, zobaczył jakiś napis to mówi –To gówno prawda.
    Stąd Jasiu, a później Jan gazet nie czytał, w telewizji tylko kabarety oglądał, a jak mu kiedyś znajomy zaproponował, że pozna go z piękną, młodą dziewczyną to zapytał – Ślepa, garbata, czy może z syfem, że piękna młoda i jeszcze chłopaka nie ma?
  • @chart 17:25:23
    Przepraszam za małą literę przy nazwisku. Literówka niezamierzona, a edytować tutaj komentarzy nie można.
    Przepraszam też za trochę agresywne komentarze, ale dla PiSiaków (nawet takich jak Husky), straciłem już cierpliwość. A jeżeli ktoś nie płaci podatku dochodowego w Polsce, to nie powinien mieć prawa głosu
    Ja w tej kwestii polegam na znajomych (ceny wynajmu), nie na internecie. Źródła raczej wiarygodne.. Jeden znajomy pracował w Manchesterze w mleczarni i żeby było taniej (za mieszkanie) to musiał mieszkać pod miastem. A te 700 funtów to za Londyn i też nie dzielnice willowe.
  • @Oświat 19:17:15
    No niestety
    Ale to jest prawda
    Mam tu w moich rejoach paru "biednych" wiem jak im "ciezko"
    8-))))
    pzdr.
  • @Wican 19:28:33
    Nie gniewam się.

    A co jest w tekście o Londynie, jednym z najdroższych miast świata?
  • @chart 19:51:59
    Faktycznie. Z tym, że moi znajomi to głównie Londyn albo Manchester. I na tym polegam. I jeden jeszcze w Aberdeen, ale to już Szkocja.
  • Nie pisz głupot chłopie
    Mieszkam na wyspach prawie 20 lat. Straszne głupoty wypisujesz człowieku. Niezwykle selektywne ceny mieszkań - możliwe minimum
    Każdy może wejśc na Rightmove i przetestować parę miejsc. Omijamy Londyn i duze miasta ale omijamy też chavvy (council housing and violence) miejscowości jak Blackpool czy Oldham.

    Transport- jest najdroższy w Europie albo prościej np bilet jednostronny off peak (sprawdzcie: thetrainline) 30-50 km to co najmniej 20 funtów.
    Roczna karta Oyster 60 km to 8700 funtów. Tanio?

    Edukacja - studia. Wyliczyłem z żoną że przeciętny uni (Norths bo taniej) to min 94 tyś funtów na 2 naszych dzieci. Tanio?
    A na koniec coś z czarnego humoru: jak nie chcesz zadłużać rodziny po
    śmierci to koniecznie wykup pogrzeb bo to minimum 7 tyś.
    Nie chce mi się dalej pisać ale tak samo manipulujesz jak powoływany
    prze Ciebie artykuł z Money.pl
  • Należy złożyć serdeczne gratulacje...
    "Solidarności" i - jak ich nazywał Gierek- wichrzycielom - agentom imperializmu amerykańskiego.
    Dzisiaj wiemy, że to była prawda w którą wtedy nie wierzyliśmy.
    Jeżeli ktoś (przede wszystkim z ludzi młodych) jeszcze nie czytał, to zachęcam :
    http://gibson.neon24.pl/post/147108,przestancie-likwidowac-ten-socjalizm-bo-go-juz-dawno-nie-ma
  • @chart 14:48:34
    Chamstwem jest zamieszczanie takich notek.
    Gorzej niż chamstwo.
  • @Oracz 15:09:01
    Bzdety mało kumatego i nioe mającego rozeznania w temacie.
  • @Husky 15:21:10
    Czemu nie pracujesz jako pomocnik murarza?
    Miałbyś większe szanse na poprawę swego losu - kundla.
  • @Husky 19:32:55
    Z czasach PRL zmarła żebraczka, rozpruli materac w jej łóżku i znaleźli milion złotych. To były czasy kiedy zarabiało się miesięcznie dwa tyś zł
    Też takie banialuki pisali w gazetach i opowiadali ploty.
    Ale jak w WB tak świetnie się powodzi żebrakom, to nich tam żyją.
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:19:06
    Wujek cięta riposta...
  • @Jezza 20:01:41
    //Roczna karta Oyster 60 km to 8700 funtów. Tanio?//

    Ty kolego mieszkasz ale 2 lata
    Roczna karta Oyster na wszystkie linie metra to kwota 1552 funty.I to w Londynie. Wiec ta Twoja kwota to pewnie bilet wielorodzinny 5+
    https://www.oyster-rail.org.uk/fares-guide/daily-caps-and-travelcards-2019/
    A od konca jednej strefy do konca drugiej jest wiecej niz 60 km
    Jesli chodzi o cene mieszkan to wszystko zalezy od strefy,komfortu
    i wielkosci.Rightmove to jedna z tysiecy agencji w W.Brytanii

    8-))))
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:21:55
    Mam dwie lewe rece
    8-)))))
  • Skupiłem się na Anglii, ale
    w tekście podano również inne państwa. Brat pracuje w Hadze. Za 3 pokojowe mieszkanie (dla siebie i żony) płacą 800 euro miesięcznie. Zarabiają róznie, ale rzadko poniżej 1100 na rękę. Do tego mieszkania, tamtejszy socjal dokłada im bodaj 160 euro, czyli sami muszą mieć 740.
    Alempłacą podatek na krola i podatek od posiadania samochodu (co kwartał). Ja z żoną w Polsce, żyjemy na wyższym poziomie niż oni. Stać nas na więcej-lepsze auto, ale też na oroczne (albo i dwukrotne w roku) wczasy (raz Polska, raz zagranica-w Polsce jest drogo, a pogoda niepewna).
  • @Jezza 20:01:41
    Powtórzę - miasta są różne. Owszem, można mieszkać w takim, w którym 2-bedrooms jest po £800. A można w takim, w którym jest po £450. Odkrył Pan w UK nakaz zamieszkania?

    O transporcie - a przeczytał Pan uważnie co jest w tekście?

    Edukacja - to niech Pan wyśle dzieci do Szkocji, nie będzie Pan płacić za studia. To jest wciąż (niestety) to samo państwo, co Anglia. Wielu Anglików tak robi.

    I proszę się oduczyć pisania do mnie per ty, jeśli chce Pan robić to ponownie.
  • @Husky 20:27:12
    Nie wiesz a piszesz :)) Rightmove to największy obok Zoopla portal ze wszystkimi agencjami coś jak Polskie "Nieruchomości" ale większe.
    Dojazdy spoza Londynu np. St. Albans, Luton,Harpenden DO Londynu- cena prosze lol.

    "Jesli chodzi o cene mieszkan to wszystko zalezy od strefy,komfortu
    i wielkosci". Ty na serio podtrzymujesz że przeciętne 2 beds nawet poza Londynem to 450 quid? No to prosze bez odpowiedzi bo mitomanów i tu jest sporo....
  • @chart 21:57:45
    Tu mówią "You earn your respect" a nie MASZ MÓWIĆ!
    Za 450 quid 2 beds??? Nie, TY nie możesz liczyć na szacunek z takimi
    wpisami.
  • Wynajem mieszkań
    Proszę uprzejmie, Aberdeen, Miasto z Granitu, ośrodek szkockiego przemysłu naftowego, uchodzące za drugie pod względem cen po Edynburgu. Mieszkania 3-pokojowe (2 bedrooms) z czynszami pomiędzy £450 - £500 miesięcznie - liczba ofert: 56.

    https://www.rightmove.co.uk/property-to-rent/find.html?locationIdentifier=REGION%5E4&maxBedrooms=2&minBedrooms=2&maxPrice=500&sortType=1&propertyTypes=flat&primaryDisplayPropertyType=flats&mustHave=&dontShow=&furnishTypes=&keywords=

    A chamstwo i nieuprzejmość nie zastąpią ani faktów, ani umiejętności dyskusji.
  • @Tomasz M.Wandala 15:59:50
    "grajdołek burżuazyjno-katolicki" - czy Pan czasem nie wybudził się z jakiejś hibernacji po 100 latach snu?
  • @Husky 16:05:59
    "To byłeś w tej bandzie niedorozwojów.
    pewnie ci się udzieliło i tak pozostało
    To widać, słychać i .. "

    - udzielam Koledze prywatnego upomnienia, co to za takie niegrzeczne zwracanie się do starszych?
  • @Wican 14:52:34
    "I powiedziała, że profesury od Gumisia nie przyjmie. Stypendium prezydenckie odrzuciła" - a dlaczego, bo nie rozumiem? (chodzi o Dudę-Judę?)

    pozdrawiam

    PS
    prosze się nie gniewac za to pytanie, generalnie nie moja sprawa, ale skoro Kolega poruszył temat, to mnie zaciekawił
  • @Wican 15:30:15
    "Bo moje zdolności, pozwalają mi na dorobienie sie w Polsce, a nie tylko na zmywaku poniżej kwalifikacji" - gratuluję i popieram.
    czasami niestety mozna popaść w tzw, pułapke migracyjną, czego jestem przykladem. Mam tu dom i w miarę dobrą prace, ale nie czuję się niestety "krolem życia" ... no i wolałbym żyć i pracowac w Polsce
  • @Wican 15:55:47
    "Banda niedorozwojów" - myslę, że czasami popełniamy błąd "pars pro toto" - ja tez pracuję z samymi Anglikami i Szkotami, większość z nich (poza szkockim kierowcą) to intelektualne niedorozwoje, ale nie wyciągałbym z tegowniosku o poziomie całego społeczeństwa. Kiedyś w polskiej pracy miałem kolegów którzy na spółke czytali jedną książkę na trzy lata ;)
  • Dobry tekst, z przyjemnością daję 5*
    ale jak chyba wiekszość Kolegi tekstów pełen jakiejś goryczy.
    też tak czasem miewam no i zyczę mimo wszytsko więcej pogody ducha.

    pozdrawiam
  • @MacGregor 10:52:05
    Och, wie Pan... Jak u Irvinga - T.(ypowy) S.(mutas).

    A poza tym - to pewnie lenistwo. Wie Pan zapewne, że łatwiej i przyjemniej być pesymistą. Dzięki temu częściej ma się rację...
  • @chart 11:20:21
    To nie był z mojej strony zarzut :)
    Miałem tego lata ledwo tydzień urlopu w Polsce, ale udało mi się całkowicie zregenerować psychicznie, a autentycznie byłem na skraju załamania i depresji

    pozdrawiam
  • @MacGregor 10:42:20
    Taka młoda naukowiec w rodzinie. Matka umarła, sam ojciec ją chował, ale jak powtórnie się ożenił, to macocha dobrze się zajmowała pasierbicą. I wyrósł mózg. Odrzuciła stypendium dosyć spore, bo około 100 000, ale dostała podobne stypendium od jakiegoś czasopisma (acz niepolskiego). Ale ciekawostka. Jako młoda naukowiec po doktoracie na Medyku miała pensję na poziomie 1550 miesięcznie (to już XXi wiek tak płacono). Tak państwo dba o naukę. I zaczął o nią zabiegać Uniwerek Medyczny w Warszawie. Tutaj lepsza pensja i szanse dorobienia. Tworzy leki na zamówienie do róznych terapi eksperymentalnych. Całą kasę bierze uczelnia (bo pracuje na sprzęcie uczelnianym) a jej wypłaca premię-nawet niezłą (co kwartał 20-30 tysięcy). Ale duża odpowiedzialność. Jednak od kilku lat to robi i dotąd błędu nie popełniła. Niektóre zajęcia prowadzi po angielsu bo towarzystwo międzynarodowe, a ttaj dostaje się dodatkow 200 brutto za 1,5 godzinu.
    Ale od Dudy profesury nie przyjmie. Nie tylko za sądy, ale nie uważa go za umysł i za uczonego. Zwłaszcza po propozycjach zmian konstytucyjnych Dudy. Jej koleżanki i koledzy, jak otrzymuja profesury to na uroczystości nie chodzą (do Komora czy Wałęsy i Kwacha też by nie poszli). Panuje opinia, że DUda to głupek a doktorat ma bo pochodzi z profesorskiej rodziny. A uczeni tacy jak ona, musieli wykazywać się wiedzą, intelektem i dużą pracowitością. Miala kilkumiesięczne stypendia w Stuttgarcie, Atlancie, Londynie, Amsterdamie, Madrycie. Tylko holenderskiego nie zna. I zarobki na takich wyjazdach, pozwoliły jej kontynuować karierę naukową
  • @MacGregor 10:44:58
    To ja wiem. Tylko mnie drażni, gdy ktos się wywyższa, bo pracuje zagranicą, a często jest tam poniewierany. Mój brat pracuje w Holandii.
    Mam kolegę, który w Anglii zaczął się budować i tam zostanie. CHoć by chciał wrócić. Zaczynał od budów u Anglików aż sam otworzył firmę i teraz kładzie panele, kafle, generalnie wykończeniówki. A po studiach pedagogicznych.
    Mam rodzinę w USA, też chciałaby wrócić, ale dzieci się tam porodziły i niestety. Dopóki nie pójdą w dorosłość nie ma szans. Do tego własne domy i mieszkania w USA.
    Tak po prostu jest.
  • @MacGregor 10:47:36
    Ale tabliczki mnożenia po szkoel średniej tam nie znają. Ja tam trochę pracowałem, choć piszę o Anglikach i Walijczykach, bo z nimi miałem do czynienia
  • @Wican 15:46:31
    "Panuje opinia, że Duda to głupek a doktorat ma bo pochodzi z profesorskiej rodziny" - bardzo prawdopodobne, co było widać po jego projekcie pytań referendalnych, których w takiej formie to nawet ja wstydziłbym się firmować nazwiskiem.
  • @Wican 15:50:22
    Wbrew nazwie bloga mieszkam i pracuję w środkowej Anglii ( Midlands).
    Przecietne bladawce rzeczywiście nie wiedza nic ani o świecie ani o sobie samym
  • @Krzysztof J. Wojtas 20:20:30
    To ogłoś pan światu że w naszej potędze powstały najlepsze wozy drabiniaste. A w ogóle to jesteśmy Mesjaszem Narodów.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031