Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
963 posty 508 komentarzy

Gdzie są wyższe podatki: w Polsce czy Wielkiej Brytanii?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Muszę Państwu przyznać do jakże wstydliwego faktu.

 

Otóż jestem… księgowym. Wprawdzie niepraktykującym, jednak takie mam właśnie wykształcenie. Ponieważ zaś tak się też nieszczęśliwie składa, że jestem również dziennikarzem, muszę więc łączyć szacunek do faktów (nawet interpretowalnych) – ze świadomością, że Debet zawsze musi równać się Credit.

 

Śpieszę więc zapewnić, że TAK, krążąca znów po internecie grafika przedstawiająca wysokość kwoty wolnej od podatku dochodowego w UK – jest prawdziwa. Personal Allowance dla roku podatkowego 2019/20 rzeczywiście wynosi £12,500. A zarazem NIE,  podatki w Zjednoczonym Królestwie NIE SĄ NIŻSZE niż w Polsce.

 

20 to mniej niż 18?

 

W Polsce, jak wiadomo progi i stawki podatku dochodowego od osób fizycznych wynoszą aktualnie:

 

  • pierwszy próg do kwoty 85.528 zł – 18%,
  • drugi próg powyżej 85.528 zł – 32%.

 

Jak dotąd się zgadza, tak?

 

W Anglii i Walii natomiast (ale już w nie w Szkocji, tam zróżnicowanie jest większe, pięć progów, w tym ostatnia stawka podatkowa jeszcze wyższa) mamy następujące Income Tax rates:

 

  • Basic Rate - £12,501 do £50,000 – 20%,
  • Higher Rate - £50,001 do £150,000 – 40%,
  • Additional Rate – powyżej £150,000 – 45%.

 

Proszę jeszcze raz popatrzeć na stawki. Z której strony są one MNIEJSZE niż te obowiązujące w Polsce? 20 to mniej niż 18? U liberałów 45 to mniej niż 32???

 

Tak, wiem, no ale progi, te kwoty…

 

To trzeba wyjaśnić na przykładzie owej sławnej kwoty wolnej. £12,500 to wg dzisiejszego kursu NBP 59 406,25 zł. Dużo. Niewątpliwie więcej niż te polskie obliczenia sprowadzające się ostatecznie do 3.091 zł. TYLKO, ŻE… Tylko, że £12,500 rocznie zarabia w Zjednoczonym Królestwie pełnoetatowa sprzątaczka albo kucharka.

 

Bo w tym właśnie rzecz: nie w NIŻSZYCH PODATKACH – tylko w WYŻSZYCH ZAROBKACH! Wbrew temu bowiem, co sobie opowiadają  Tusk  z JKM  – ludzie „nie uciekają do niższych podatków” – tylko do wyższych dochodów. Ludziom trzeba DAĆ ZAROBIĆ, a nie łudzić ich cudownymi ideologiami pseudo-ekonomicznymi.

 

Ot i cała tajemnica.

 

Debet musi równać się Credit

 

Zestawianie kwoty wolnej w Polsce i UK bez kontekstu dochodowego jest więc po prostu manipulacją. Czymś natomiast jeszcze gorszym - bo głupotą lub oszustwem jest ignorowanie widocznego na przykładzie brytyjskim sprzężenia. Otóż  wyższa kwota wolna może występować JEDYNIE w powiązaniu z WYŻSZYMI stawkami podatku dochodowego oraz większą PROGRESJĄ PODATKOWĄ.  Inaczej się nie da, to się musi bilansować.

 

Żebyśmy się też dobrze i w pełni zrozumieli. Można nawet przesadną argumentacją punktować błędną strukturę finansów państwa, nadmierne wydatki, zbędne koszty, niewspółmierne koszty poboru podatków i składek, wzywać do oszczędności i racjonalizacji. Jeśli ktoś woli – może to sobie nawet nazywać „liberalizmem” (choć, jak wiadomo – chodzi przecież głównie o to, żeby po prostu nie kradli…). NIE NALEŻY natomiast bawić się w matematyczną szarlatanerię, twierdzić w realiach Polski 2019, że "pieniądze się znajdą" czy opowiadać o państwie bez podatków, w tym nawet tylko bez podatku dochodowego – bo to są utopie. Nie da się tworzyć budżetu na "na pewno się uwolni jakieś dodatkowe środki" oraz "utniemy dochody, nie będziemy rozliczać każdej złotówki - a potem się zobaczy".

 

Zresztą, przecież skądinąd wiadomo skąd likwidatorzy podatku dochodowego wzięliby brakujące pieniądze (w swoim czasie taki  Robert Gwiazdowski  pisał to wprost):

 

  • z podwyżki VAT-u,
  • z podwyżki akcyz,
  • z wprowadzenia podatku katastralnego.

 

A przy większym zaawansowaniu choćby i z Poll Taxu. I byłoby PO WIĘKSZYCH OBROTACH, po ożywieniu gospodarczym oraz PO WYŻSZYM POZIOMIE ŻYCIA, zwłaszcza dla tak czy siak gorzej zarabiających.  Budżetowanie bowiem opiera się na księgowości, a ta jest bezlitosna – musi zgadzać się po obu stronach.

 

Gdy opublikowałem na ten temat post na FB – dyskusję wywołał bodaj jeszcze zabawniejszą, w duchu: "cholera, naprawdę wyższe stawki??? To na pewno nikt ich nie płaci!". Niestety, drodzy rodacy. HMRC (brytyjski urząd podatkowy) nie spieszy się z podawaniem danych, ale w ostatnich latach prezentowały się one mniej więcej tak:

 

  • Średnio 1.5% płacących podatki płaci podatek dochodowy wg stawki 45% (to w warunkach brytyjskich jakieś 350,000 osób).

 

  • Około 25.1 miliona (82% płacących podatki) płaci Basic Rate, 20% (przypominam - WYŻSZĄ od polskich 18%, gdyby ktoś przeoczył...).

 

  • I ok. 4.2 miliona (14% płacących) płaci Higher Rate 40%;

 

Przypominam, są to dane bez Szkocji, wynika z nich zaś niezbicie, że przy wszystkich oczywiście występujących optymalizacjach podatkowych – przeważająca większość podatników z powodzeniem mieści się w systemie i nie ukrywa się bynajmniej w kwocie wolnej, byłoby to bowiem ekonomicznie całkowicie pozbawione sensu. Może by więc spróbować?  Nie tylko podnieść rzeczoną kwotę wolną, o czym rytualnie mówią już niemal wszyscy – ale urealnić wszystkie stawki podatkowe, wprowadzając progresję podatku dochodowego, co należało zrobić już dekady temu zabezpieczając w ten sposób bazę do uratowania elementarnych więzi społecznych Polaków.

 

 

…a co z ubezpieczeniem społecznym?

 

Dość jednak interpretacji i wniosków, wróćmy do przeglądu faktów – ich zrozumienie niech wynika bowiem z poznania. Z porównywaniem kosztów ubezpieczenia społecznego w Polsce i w UK na szczęście jest nieco lepiej niż ze znajomością tamtejszego systemu podatkowego, ale tylko nieco. Przeważnie dlatego, że powielane są dane nieaktualne, a system NI aktualizowany jest co roku, ponadto zaś właśnie uległ pewnym modyfikacjom. Żeby więc wiedzieć o czym mowa – dla roku podatkowego 2019/20 progi i stawki National Insurance contributions dla samozatrudnionych (uogólniając, czyli bez dość rozbudowanych wyjątków) to:

 

  • £6,365-£8,632 - £3 na tydzień,
  • £8,632-£50,000 - 9%,
  • pow. £50,000 - 2%.

 

Uwaga, nie mylmy tego z NI płaconym przez pracodawcę od pracownika i NI pracowniczym (generalnie 13.8% w pierwszym i 12% w drugim przypadku). A jak te wyglądają w praktyce? Weźmy najprostszy przykład – ustandaryzowaną, słabo zarabiającą polską imigrantkę Anię. Zarobi ona w tym roku podatkowym £10,400. Od tej kwoty (brutto) pracodawca odejmie Primary Threshold £8,632, a następnie

 

  • dokona potrącenia Employees Class 1 NIC:

          (£10,400 - £8,632) x 12% = £212.16

 

  • oraz zapłaci Employers Class 1 NIC:

         (£10,400 - £8,632) x 13.8% = £243.98

 

Otrzymujemy więc łączny koszt NI:

 

  • £212.16 + £243.98 = £456.14

 

Co realnie stanowi 4.39% jej dochodu za rok 2019/2020. To faktycznie znacznie mniej niż w Polsce, co potwierdza nie tyle samą kosztowność pracy w Polsce, co przede wszystkim obciążenie całego systemu nawarstwionymi zobowiązaniami. To nie samą pracę w Polskę dławią obciążenia, ale rzeczywisty  koszt funkcjonowania państwa jest niewspółmierny do odczuwanych efektów jego działalności, szwankuje racjonalizacja wydatków publicznych, błędna jest organizacja kosztów stałych – i wszystko to są punkty, w których można i należy szukać wspólnego języka nawet z tak dominującym w polskim dyskursie politycznym liberalizmem.

 

Kto to policzy?

 

Problem polega jednak, że w obecnym kształcie przedstawia się Polakom fałszywą alternatywę: albo obecny bałagan, przerosty biurokratyczne, marnotrawstwo środków, brak pomysłu co zrobić z rosnącym długiem (nie tylko publicznym, ale także gigantycznym zadłużeniem polskich gospodarstw domowych), przy jednocześnie żenująco niskim poziomie oferowanych w zamian świadczeń (zwłaszcza tych na poziomie administracyjnym) – albo ma nie być niczego, nastąpi zlikwidowanie całego sektora publicznego, podatków, anarcho-kapitalistyczna utopia. Tak radykalne – a jawnie przecież fikcyjne zestawienie – uzasadnia tylko dalszą inercję i trwanie polskiej bylejakości.

 

Tej zaś nie da się przecież odmienić ani dokonując tylko reform po stronie dochodowej (zwłaszcza załamując dochody publiczne, co postulują liberałowie), ani wyłącznie po stronie kosztowej, gdzie, dziwnym trafem – psioczy się raczej na minimalne w Polsce wydatki socjalne, utopijnie proponuje likwidację państwowego systemu emerytalnego (a także publicznej edukacji i służby zdrowia), natomiast nie ma żadnego pomysłu co zrobić z rzeczywiście nadmiernie rozrośniętą w III RP klasą urzędniczą. To również pewien paradoks, ale właśnie ona, biurokracja polska jednocześnie dławi, wysysa i uniesprawnia nam państwo – a jednocześnie w pewnym sensie je… stabilizuje, wchłaniając sukcesywnie nadmiar absolwentów różnych wyższych szkół darcia chrzanu (oczywiście, tych partyjno-familijnie umocowanych). Co by się stało z tą rzeszą ludzi… zbędnych po dokonaniu cięć skądinąd przecież nieuchronnych – nie zastanawia się niemal nikt.

 

Reasumując – czy podatki w Polsce są zbyt wysokie? Bynajmniej, to dochody z nich uzyskiwane wydawane są często rabunkowo i nieracjonalnie. Czy koszt ubezpieczeń społecznych jest w Polsce zbyt duży? Ale w porównaniu z czym? Niestety, ale to cała III RP okazała się bowiem eksperymentem wyjątkowo… kosztownym dla narodu polskiego. Jednak bez znajomości podstawowych faktów oraz szczegółowej analizy, także porównawczej – nie da się przeprowadzić szczątkowego choćby rachunku zwinięcia tego błędu historii.

 

Ale gdyby ktoś do tego dzieła potrzebował księgowego – to proszę przedzwonić.

 

Konrad Rękas

Polska Nas Potrzebuje

KOMENTARZE

  • @ Autor - 5*
    Słów kilka o systemie podatkowym - https://wps-neon24-pl.neon24.pl/post/123720,slow-kilka-o-systemie-podatkowym

    Kilka uwag o podatku liniowym - http://zaprasza.net/a_y.php?article_id=15979
  • żydowska 30 letnia taktyka w Polsce !
    Maksymalny wyzysk Polaka , przy minimalnych kosztach !!!


    Ireneusz Tadeusz Słowianin Lach.
  • Tak mało płacą kucharkom?
    A że w Polsce podatki dochodowe wcale nie są wysokie (w porównaiu do innych państw europejskich), to fakt. Współcześni liberałowie skupiają się głównie na podatkach, a większość takich wyznawców Korwina polega tylko na opini guru. W sumie też kiedyś bylem takim wyznawcą. Aż zacząłem weryfikować to co głosi JKM wyznawcą być przestałem.
    JKM często z wielką pewnością głosi faktyczne nieprawdy.
    A co do podatków to jest to jakiś czynnik prorozwojowy, ale nie jedyny. Liberałowie, ale także Keynes postulowali niskie podatki.
  • @Wican 12:39:01
    Co ciekawe, to żadna z tych liberalnych małp nie zaproponuje likwidacji podatków od zasobów. A to właśnie winno być podstawą reformy podatków: podatki tylko od dochodów - tu można się zastanawiać nad wielkością progresji i innymi propozycjami prorozwojowymi.
    Problem w tym, że w żydowskim kapitalizmie nie chodzi o rozwój nie-żydowskich społeczeństw, tylko o proces odwrotny, prowadzący do depopulacji.
  • bez jaj, polski księgowy napisałby Wn Ma
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    a więc nie jesteś księgowym, może accountant, co nam we łbach miesza,

    a w ogóle nie wiedziałem, że można się kształcić na księgowego, to chyba takie same studia, jak gospodyni domowa.
  • Bardzo dobry artykuł.
    Polska solidaruchów to kraj skrajnie niesprawiedliwy i wadliwie zorganizowany.
    Organizacja kraju (kadry urzędnicze, instytucje) są rozbudowane do absurdu
    tylko w jednym celu ..jako koryta dla szwagrów wyżej postawionych w hierarchii.
    Ponieważ Polską rządzi wiadoma mafia to i kadry są obsadzone przez familie tej same mafii.
    I to te kadry stanowią o wynikach głosowań.
    Normalni ludzie olewają wybory bo nie widzą swoich kandydatów a mafia ze znikomą frekwencją wybiera swoich do koryta.

    Trzeba zmienić ordynację wyborczą tak podnieść frekwencje najlepiej obowiązkowo... kto nie głosuje i nie ma usprawiedliwienia (choroba, wyjazd)
    ten płaci mandat wysokości 100 zł. I to wystarczy za te 100 zł frekwencja wzrośnie do 80%.
    A jak pójdą głosować Polacy to wyniki będą inne.
    Trzeba by tylko by był wybór kandydatów (nie listy partyjne ale czynne prawo wyborcze dla obywatela) no i każdy miał prawo głosować na TAK i na NIE (jeden głos za kimś i jeden głos przeciw komuś).
    Wtedy znane powszechnie polityczne szuje nie miały by szans na wybór.
    ..a ludzie szanowani byli by wybierani...
    Dzisiaj partie wstawiają dowolne polityczne szuje na listy o te szuje wchodzą do parlamentu bo partia ma dużo pieniędzy na reklamę okłamywanie wyborców.
  • @Rzeczpospolita 14:26:10
    Pelna zgoda. Zresztą, podano już Gwiazdowskiego. Podatek katastralny wyzbyłby Polaków z własności. Bo przecież osoba niezamożna mogła odziedziczyć dom po rodzicach czy dziadkach. I do tego dowaliliby podatek. Pewnie oficjalna-państwowa cena byłaby wyższą od faktycznej i pozbawiliby Polaków resztek własności.
    Dążą do populacji, dlatego proponują pogłówny. A to byłoby uderzenie w rodziny wielodzietne.
  • @Oscar 14:45:42
    Do wyborów dodałbym jedną rubrykę na listach: "PRZECIWKO WSZYSTKIM KANDYDUJĄCYM"
  • @Wican 15:09:02
    A ja jestem zwolennikiem podatku katastralnego ...na określonych warunkach.
    Taki podatek zabezpiecza państwo przed nadmierną kumulacją majątku... czyli kumulacją przestrzeni życiowej dla Polaków.

    Podatek katastralny tak ale z progiem zwolnienia do wartości np 1 mln zł.
    ... i inaczej liczony dla ziemi (działki pola) np dla rolników 10 ha
    a dla mieszczuchów (działka budowlana) do 1 ha.

    Posiadanie większych "włości" powinno skutkować podatkiem katastralnym
    czyli takie nadmiarowe zasoby musiałyby być dochodowe.
    ale np prywatne parkingi w miastach powinny zniknąć.. i zostać zastąpione
    parkingami miejskimi co najwyżej obsługiwanymi w trybie outsourcingu.

    Majątki bezprodukcyjne w rękach nie kreatywnych powinny przechodzić do rąk kreatywnych lub wracać na skarb państwa... podatek katastralny jest takim mechanizmem.
  • @Wican 15:10:10
    hehehe czyli delegalizacja wyborów.
  • @Oscar 15:19:54
    Ty proponujesz system w którym będą kombinacje. Jakbyś nie znał Polaków. Będą tak rozpraszać majątek, robić rozdzielności majątkowe albo tworzyć fundacje (to akurat Rockeffeler wymyślił), że płacić nie będą.
    A ja uważam, że musi być przejrzyście. Po prostu. Ewentualnie dowaliłbym taki podatek obcokrajowcom. Polacy muszą mieć gdzie mieszkać.
    Podatek katastralny spowoduje, że zwykli, szarzy Polacy będą się wyzbywać własności, a bogacze sobie poradzą.
  • @Oscar 15:19:54
    "A ja jestem zwolennikiem podatku katastralnego ...na określonych warunkach.
    Taki podatek zabezpiecza państwo przed nadmierną kumulacją majątku... czyli kumulacją przestrzeni życiowej dla Polaków.
    Podatek katastralny tak ale z progiem zwolnienia do wartości np 1 mln zł."

    Tak będzie na początku. Potem będzie inaczej.

    ==============

    W końcu wyczerpały się pieniądze mieszkańcom Egiptu i Kanaanu.(...) wtedy Józef powiedział: Jeśli nie macie pieniędzy, sprowadźcie wasz żywy dobytek, a dam wam za niego zboże.(...) I tak w onym roku żywił ich w zamian za cały dobytek. A gdy ten rok upłynął, przyszli w następnym i oznajmili mu: Nie mamy co ukrywać przed tobą, panie mój, że gdy wyczerpały się nam pieniądze i gdy stada nasze są u ciebie, nie pozostało nam już nic co moglibyśmy dać tobie, panie oprócz nas samych i naszej ziemi.(...) Kup więc nas i ziemię naszą za chleb; będziemy niewolnikami faraona, a nasza ziemia [jego własnością] (...) Józef wykupił więc wszystkie grunty w Egipcie dla faraona; każdy bowiem Egipcjanin sprzedał swoje pole, gdyż głód był coraz większy. Tak więc ziemia stała się własnością faraona. Ludność zaś od jednego do drugiego krańca Egiptu przeniósł do miast

    — co według przypisów interpretacyjnych, zgodnie ze starożytnym przekładem oznacza „uczynił niewolnikami".

    Potem Józef przemówił do ludności: Oto dzisiaj nabyłem was i waszą ziemię dla faraona.
  • @Oscar 15:20:45
    To by było niegłupie. Bo jak pójdzie 50% na wybory to nie wiemy, czy ta druga połowa ma wszystko gdzieś i pelna olewka, czy jednak świadomy bojkot (powstanie tej nazwy to też ciekawa sprawa z XIX wiecznej historii Irlandii i Anglii).
  • @Oscar 14:45:42
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Oj, kiepsko planujesz. Jeśli już, to przy urnie trzeba dawać 100zł.

    Ale co to zmieni? Przecież wybory są tajne. Podwójnie. Tajne, bo nikt nie musi zdradzać, na kogo głosował, jak i tajne, bo nikt nie wie, na kogo głosował. Oj taki sąd skorupkowy, nie ważne kogo, nie ważne za co, ważne tylko czy powiesić, czy nie.

    A powinien być przy urnie egzamin. Np. którzy kandydaci popierają in vitro, a którzy nie. Nie wymienisz jak należy, nie głosujesz, i 100zł nie dostajesz.

    Oczywiście, winna być rzetelna informacja o kandydatach, o ich przekonaniach politycznych, a nie o tym, gdzie zdawali maturę.

    Twoje poglądy na racjonalność wyborów są również całkowicie błędne. W małych spółdzielniach mieszkaniowych wszyscy się znają osobiście, a jednak do rady nadzorczej wybierane są "szuje", i mendy, znani złodzieje. Są wybierani, bo są znani. Oj, tacy lokalni celebryci. Takie są poglądy Polaków, takie ich wybory. Aby to zmienić, po złych wyborach trzeba by ich karać jakąś katastrofą. A tymczasem po każdych wyborach jest to samo. No to po co się zastanawiać?
  • @Wican 15:10:10
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Tak jest w Rosji w wyborach lokalnych.

    powinno być
    1 przeciwko wszysktkim, jeśli zdobędzie 50% wybory są powtarzane, bez prawa ponownego kandydowania,
    2 przeciwko ordynacji wyborczej - jak zdobędzie 50% to do następnych wyborów należy zmienić ordynację w konsultacjach społecznych
    3 przeciwko organowi, do którego są wybory, jak zdobędzie 50% to należy zmienić strukturę organów państwa, np. zlikwidować senat.
  • @Pedant 15:28:50
    Ja po prostu kombinuje jak zlikwidować systemowo zjawisko oligarchii.
    Podatek katastralny z odpowiednio wysokim progiem zwolnienia powoduje
    ograniczanie kumulacji bogactwa (zasobów) i ogranicza wyzysk nieposiadających z tytułu posiadania: kamienicznicy, latyfundyści, właściciele lasów, plaż, jezior...
    Bo tak rodzi się oligarchia... z wyzysku na tle posiadania.

    Nie jestem przeciwny bogactwu ale z pracy własnej... wynalazcy, artyści, pisarze, aktorzy, sportowcy..inżynierowie..managerowie..wróżki..
    ale jestem przeciwny własności prywatnej ograniczającej przestrzeń życiową innym ludziom...stąd moje limity na "przestrzeń życiową"...
    A jak ktoś zakupi więcej (pałacyk) bo zarobił kasę ...to od nadwyżki płaci podatek.. i to jest wektor siły sprawiający że ten majątek nad,miarowy się kiedyś rozproszy między innych ludzi a nie pozostanie "mieniem żydowskim" do końca świata i jeden dzień dłużej.
  • @interesariusz z PL 16:30:48
    Coś pieprzysz..
    Wybory to obywatelski obowiązek jak np. aktualizacja dowodu osobistego (wybory to aktualizacja władzy).
    Kara za nie dopełnienie obowiązku obywatelskiego jest całkiem na miejscu.
  • @Oscar 15:19:54
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Problem z podatkiem katastralnym nie jest w samym podatku, tylko w wynaturzeniu, jakie obowiązywałoby w Polsce.

    Po pierwsze, podatek nie byłby progresywny, jak postulujesz.
    Po drugie, byłby uśredniony, za lepiankę w dzielnicy willowej płaciłbyś jak za willę, no bo taka okolica.
    Po trzecie, byłby wysoki, bo taki jest światowy zwyczaj.
    Po czwarte, nie byłoby ulg dla emerytów, i tych wszystkich, którym się obniżyła stopa życiowa.

    Czyli, wielu ludzi nie pewnych jutra, traktowałoby swoje ewentualne domy jako dobra niczyje (jak za komuny państwowe), a nawet gorzej, jak alimenty. Właśnie z tego powodu, w krajach z podatakiem katastralnym, wiele osób najmuje mieszkania, a nie posiada. No i powstaje patologiczny rynek najmu.

    A ja, wkurzony na brak swobodnego przejścia, wprowadziłbym progresywny podatek od gruntu. Tym więcej płacisz, im dłużej trzeba obchodzić twoją nieruchomość. Dwie wille, bez przejścia między nimi, podtek progresywnie im wzrasta. Wolne przejście przez "ogródek", podatek maleje.
  • @Pedant 15:28:50
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Skoro musieli płacić podatki, to od początku byli niewolnikami.
  • Komentatorom z Krainy Oz
    - Strachu! - zapytała Dorotka - Ale jak ty możesz żyć, skoro nie masz mózgu?

    - A ja nawet komentarze na Neonie piszę! - pochwalił się Strach na Wróble.
  • @Oscar 16:38:37
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Ten pogląd podzielam, ale nie tylko progresywny podatek katastralny ( ze zwolnieniem wielkościowym, np. nie płacisz na 50m2 mieszkania na osobę, a nie majątkowym, czyli od tego, w jakim standardzie masz mieszkanie, albo w której dzielnicy.), ale również od dochodów. Progresywny od dochodów zapewnia to, że warto się podzielić dochodem firmy z pracownikami.

    Obszary użyteczności publicznej, plaże, jeziora, rzeki, góry, winny być własnością publiczną.
  • @Oscar 16:42:29
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Kara za niepójcie na wybory jest bez sensu chociażby z tego powodu, że wystąpi koszt jej ściągnięcia, podczas gdy rozdanie stówy jest praktycznie bezkosztowe.

    Nie ma, i nie może być obywatelskiego przymusu do głosowania. Za takie pomysły powinno się iść do więźnia. Wszystko mi się w bebechach przewraca na samą myśl, że miałbym iść głosować na szuje, których od siebie nie odróżniam, to i wyboru nie mam, i nie mam też wyboru, czy szuje mają decydować o moim życiu, czy też nie. W warunkach przymusu to do wyborów tylko z granatem, odpalanym w obecności komisji.
  • @chart 16:50:50
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Dziękujemy za wyrażenie szacunku pod naszym adresem.

    Reżimowi publicyści tak mają.
  • @interesariusz z PL 16:59:39
    Nawet Pan nie wie jak mnie ucieszył biorąc to do siebie.

    A nie wyglądał Pan na takiego, co załapie...
  • @chart 17:04:04
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg
    Ponowne podziękowania,

    no i wracając do pierwszej uwagi pod adresem księgowych, otóż wkurzają mnie straszliwie, a i przepisy również.

    Jak ktoś jest informatykiem, to musi nad nich wyrosnąć, inaczej nic w firmie się nie zgadza, i na dodatek nie można z komputerowych ksiąg wyciągnąć żadnych sensownych informacji do celów zarządczych.
  • Chart na żołdzie...
    Człowieku, czy Cię zatrudnili angole, poprzednio Sikorski teraz...?

    "Tylko, że £12,500 rocznie zarabia w Zjednoczonym Królestwie pełnoetatowa sprzątaczka albo kucharka."

    I co - potrafisz Pan Panie księgowy liczyć? Tamte nie zapłacą nic, a nasze przy marnych zarobkach przyjmijmy, że 3 tys. co daje rocznie 36 tys minus ok. 4 tys. zwolnionych - to ZAPŁACĄ 5,6 tys. podatku. O czym Pan bredzisz???
  • @interesariusz z PL 16:43:37
    Willa i lepianka mają być zwolnione ZWOLNIONE z podatku...
    Dopiero drugie i kolejne mieszkanie, pałac ponad np 100 m2/osobę...
    itd podlegały by podatkowi.
  • By nie tracić czasu
    W przeciwieństwie do wielu tu obecnych nie chciałbym pisać w komentarzach o sobie - dla porządku tylko zaznaczam, że jeśli ktoś jest niegrzeczny, nieuprzejmy, agresywny i wyraźnie umysłowo upośledzony, to oszczędzi sobie czasu nie zwracając się do mnie bezpośrednio, bo i tak zostanie zignorowany.

    Można od razu udać się wyrywać muchom nóżki czy co tam kto robi w czasie wolnym od wypisywania stukniętych komentarzy.

    Z kulturą, spokojnie i przynajmniej starając się myśleć - albo wcale. Takie są tu zasady rozmowy.
  • podatek dochodowy to patologia!
    Otóż podatek dochodowy jest szkodliwy bez względu na jego wysokość! Dlaczego? Gdyż aby zapłacić podatek dochodowy (w dowolnej wysokości) trzeba wcześniej wyliczyć dochód.
    I tutaj zaczynają się schody! Trzeba wyliczyć przychody (co akurat jest proste) oraz koszty- co już stanowi koszmar każdego księgowego (ale nie Pana Rękasa!).
    Jakie koszt poniesione przez firmę można uwzględnić obliczając dochód?
    Okazuje się, że tylko te które fiskus "uzna"! A które koszty fiskus "uzna" za zasadne?
    Tego nie wie nikt! Sądy zwalone są sprawami tego typu, czy zakup garnituru przez właściciela sklepu jest kosztem uzyskania przychodu, czy też nie? (okazuje się, że jeśli garnitur został zakupiony dla pracownika sklepu, to jest to koszt uzyskania przychodu. Jeśli garnitur zakupił właściciel dla siebie, to już nie!).
    Takich bzdurnych dylematów jest setki tysięcy. Firmy giną w lawinie szczegółowych przepisów jakie koszty można zaliczyć, a jakie nie do kosztów uzyskania przychodu!
    W efekcie koszty poboru podatku dochodowego są absurdalnie wysokie, zarówno po stronie podatnika jak i fiskusa! Sądy "uginają się" od rozstrzygania sporów pomiędzy fiskusem a podatnikami, tysiące "doradców" podatkowych doi firmy, tysiące wydawców przeróżnych poradników podatkowych "wpycha" firmom swoje "dzieła", adwokaci "ciągną" swoje, księgowi to samo, itp, itd.
    Kontrolerzy od fiskusa tez chcą żyć "pełną paszczą" i łapę wyciągają po swoje! A ty biedny, sterroryzowany przedsiębiorco płać im wszystkim, zasranym pasożytom!
    A cały ten podatek i tak jest gówno wart, gdyż większość firm i tak go nie płaci, gdyż wykazuje straty, jeśli stać je na dobrych "doradców" podatkowych potrafiących pływać w gnojowce!
    Obliczono, że sumaryczne koszty poboru podatków dochodowych są wyższe niż wpływy z niego.
    Dlatego też podatek dochodowy należy zlikwidować na rzecz podatku zryczałtowanego płaconego jako ustalony procent od obrotu.
    Już w tej chwili prawie 500 tys. małych firm płaci tak zwany ryczałt, czyli podatek dochodowy liczony jako ustalony procent od obrotu. Firmy produkcyjne płacą 5,5% liczone od obrotu, taki podatek płacę i ja i bardzo sobie chwalę!
    Moja księgowość to praktycznie kilka godzin samodzielnej pracy w miesiącu, przy kosztach prawie zerowych!
    Trzeba tylko stworzyć możliwość płacenia takiego podatku przez każdą firmę, a Polska stanie się gospodarczym mocarstwem w krótkim czasie, gdyż obłęd podatku dochodowego udzielił się całej Europie!!
    Podatek dochodowy to ekonomiczny absurd o czym wie każda firma która go płaci!
  • @Oscar 16:38:37
    Niekoniecznie. Gdy będzie podatek katastralny to spotężnieje oligarchia urzędnicza. Oraz doradcy podatkowi. Gdzie sie nie obrócisz, to d.pa z tyłu.
  • @Oscar 16:42:29
    Obowiązek? A może powinien on dotyczyć tylko ludzi płacących podatek dochodowy?Ewentualnie katastralny (jak wprowadzą) lub rolny?
  • @władek 19:29:36
    "co już stanowi koszmar każdego księgowego (ale nie Pana Rękasa!)".

    Koszmar - nie. Raczej... zajęcie.
  • W końcu rzeczowy artykuł
    "Otóż wyższa kwota wolna może występować JEDYNIE w powiązaniu z WYŻSZYMI stawkami podatku dochodowego oraz większą PROGRESJĄ PODATKOWĄ. Inaczej się nie da, to się musi bilansować"

    Prosto i świetnie ujęte!
    12500 wolne od podatku ale zapłaciłem 10864 czyli 24.1% od całego
    dochodu rocznego. Niższe podatki w UK?
  • Jest jedno ale...
    Chciałbym tu dodać fakt, który nie dotyczy opisywanego przez Pana
    artykułu. Opisany podatek jest dla "blue & white collar workers".
    Czyli wszystkich nas. Co innego ma miejsce dla "Big Boys" czyli np.
    Amazon, eBay, Apple i 100 podobnych. One NIE PŁACĄ PODAKÓW a
    stricte płacą tak symboliczne że owa sztandarowa sprzątaczka płaci
    prawdopodobnie tyle samo.
    To nie jest KAPITALIZM, jaki mamy wdrukowany w umyśle, to raczej
    twór, który można nazwać KORPOCJONIZMEM.
    Ale to pewnie temat na inny artykuł....
  • @Jezza 21:05:26
    Oczywiście, kapitalizm korporacyjny ma bezwzględną przewagę nie tylko nad pracą, ale także nad małą i średnią przedsiębiorczością.
  • @chart 21:24:28
    Dokładnie. Kilku moich znajomych spróbowało swych sił jako
    prywatna inicjatywa. Paradoksalnie w większości były to fortunne
    przedsięwzięcia ale...... nie mieli szans z kolokwialnie mówiąc 'systemem'.
    Tak na skróty jeden przykład. Firma montująca okna UPVC.
    Obrót 760k, gross profit 260k, net profit 35k (takie dane firm są jawne
    w UK). Prościej poniżej 5% przy takim obrocie i własnych środkach.
    Szczerze, to lepiej pójść do 'zwykłej' trochę lepiej płatnej pracy.
  • @interesariusz z PL 14:28:17
    Uwaza pan, ze gospodyni domowa potrafi zestawic bilans?

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031