Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
962 posty 508 komentarzy

Rosjanie – najwięksi zwolennicy niepodległości Polski?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jednym z ciekawszych problemów stosunków polsko-rosyjskich - jest... zbyt poważne i w sumie nadmiernie życzliwe traktowanie Polski przez stronę rosyjską.

 

Kompromitacja demoliberałów

 

Rzutuje to m.in. na wyraźną w perspektywie ostatniego pięciolecia zmianę w nastawieniu opiniodawczych (i opiniotwórczych ośrodków rosyjskich wobec głównych sił politycznych III RP. O ile jeszcze 5, a tym bardziej 10 lat temu w Rosji uważano, że pragmatyczny dialog można prowadzić przede wszystkim z ośrodkiem demoliberalnym, tj. w szczególności PO (oczywiście mając też w pamięci sympatyczne, acz niewiele wnoszące koniaczki, wznoszone z układem SLD-PSL), o tyle niemal powszechne jest dziś rozczarowanie postawą tej formacji - przede wszystkim ze względu na  doświadczenie ukraińskie.  Zbyt rzadko się dziś pamięta w Polsce choćby aktywny udział  Radka Sikorskiego  w realizacji politycznych celów Euromajdanu, ochocze przyłączenie się rządu PO-PSL do sankcji anty-rosyjskich, sam fakt, że wybuch państwowej rusofobii w III RP to bynajmniej nie czasy rządów PiS-u, ale okres wcześniejszy. Tymczasem wszystko to było odnotowywane i zapamiętywane w Rosji, także wraz ze słabnięciem rodzimego zapadnictwa i przechodzeniem nawet dawnych moskiewskich technokratów na pozycje zdecydowanie siłownickie.

 

Powiedzieć więc trzeba jasno:  tak Platforma, jak i PSL są dziś skompromitowane w oczach Rosjan,  którzy - szczęśliwie - nie widzą już drogi ułożenia na nowo stosunków polsko-rosyjskich na bazie "pragmatycznej opcji pro-zachodniej" czy to w Polsce, czy (tym bardziej!) u siebie.

 

Rosja wierzy w polski patriotyzm

 

Jak podczas soczijskiego Mediaforum „Cała Rosja – 2019” zgodnie przyznawali i dyrektor generalny sieci SPUTNIK  Dymitr Kisieliow  i czołowy rosyjski okołorządowy ekspert geopolityczny,  Fiodor Łukjanow - te geopolityczne ośrodki w Rosji, które w ogóle zwracają uwagę na Polskę, za optymalne uznają już nie zapadnictwo, demoliberalizm, ale... polski patriotyzm  i to przy pełnej świadomości, że jest on dziedzicznie obciążony dużą dozą nieufności, a nawet historycznej nieufności do Rosji. Rosjanie jednak starają się być po prostu logiczni. Ich zdaniem, wobec braku obiektywnych (innych niż czysto emocjonalne i historyczne) punktów spornych między Rzecząpospolitą, a Federacją Rosyjską - ułożenie naszych relacji na gruncie dobrze zabezpieczonych interesów państwowych i narodowych powinno być tyleż formalnością, co oczywistością. – Problem polega na tym, że my już nie widzimy Polski jako części naszego bloku czy teraz, czy w przyszłości, a podczas gdy dominująca w Polsce narracja wciąć prezentuję Rosję w roli tego samego, dawnego, sowieckiego hegemona. – podkreślał red Łukjanow. I co ciekawe, jest to punkt widzenia, który łączy (tak, poza tym, różnych) rosyjskich kremlowskich siłowników, mocarstwowych lib-demów  Włodymira Żyrynowskiego, komunistów różnej maści czy eurazjatów  Aleksandra Dugina.

 

Dumna, niepokorna Polska, jak zawsze trochę zadziorna, ale, broniąca, swego - tak nas widzą Rosjanie i z takimi chcieliby rozmawiać. No i jak im wytłumaczyć, że strasznie się mylą, a ich, zdanie o Polsce jest po prostu... za dobre?

 

…tylko kto w Polsce jest patriotą?

 

Zwłaszcza, że z tak (skądinąd uroczego) punktu wyjścia - nasi przyszli-niedoszli rosyjscy partnerzy wyciągają niekiedy jeszcze dalej idące, jeszcze bardziej bieżące wnioski. Okazuje się bowiem, że mimo utrwalonej w Polsce wiary w niezwykłą sprawność rosyjskich służb operujących w naszym kraju - nie udało im się dotąd ustalić ani, że nie jest on suwerenny, ani nawet, że rządząca obecnie III RP partia nie ma z polskim, patriotyzmem dokładnie nic wspólnego (poza wyborcami) i jest jak najdalsza od uznawania polskich, interesów narodowych i polskiej racji stanu za główny cel i wyznacznik swojej polityki.

 

Słowem - Rosjanie powtarzają tylko błąd typowy dla niektórych środowisk zachodnich, wzdychających "bo wy macie taki patriotyczny rząd". O ile jednak nasi zachodni koledzy mogą się swobodnie mylić uznając nieistniejąca zasługę polskiego rządu choćby w braku w naszym kraju maghrebskich imigrantów (odstraszanych po prostu złą sytuacją ekonomiczną Polski, brakiem miejsc pracy, mieszkań i wartego uwagi socjalu), o tyle już jednak Rosjanie mogliby przynajmniej spróbować wyjść poza pseudo-patriotyczny sztafaż Prawa i Sprawiedliwości dostrzegając, że jest to partia równie serwilistyczna wobec Zachodu, jak PO, PSL i SLD.

 

PRL bardziej niezależna od III RP

 

Przynajmniej częściowo takim błędom rosyjskiej percepcji winne jest własne doświadczenie historyczne.  Stopień zależności dzisiejszej III RP od Zachodu jest daleko większy od zależności PRL od ZSSR.  Sowieci nie prowadzili w Polsce banków, nie wydawali gazet, system RWPG sprowadzał się raczej do autarkii poszczególnych podmiotów w oparciu o zasilanie sowieckim gazem - a nie do podrzędnej, podwykonawczej roli gospodarki np. takiej Polski. A zatem  relacje ekonomiczne polsko-sowieckie były znacznie bardziej suwerennościowe niż obecna zależność Polski od Niemiec.  Dokładniej - przynależność Polski do Wielkich Niemiec gospodarczych.

 

Dalej - przy całym znaczeniu ambasady sowieckiej w Polsce - nie konferowała ona sobie z polskimi wojewodami (a nawet sekretarzami Partii), wręcz zalecano zwiększanie produkcji przez polskie zakłady zbrojeniowe, nie żądano publicznego świętowania obecności cudzej armii na naszym terytorium. Słowem - nawet wtedy  i bardziej dbano o dumę narodową Polaków, i uważano za ważniejszy rozwój naszego kraju niż jego rabunkową eksploatację.  Prosto: nawet w czasach stalinowskich, kiedy wpływy ambasady ZSSR były największe - nie poważano się na tak jawne demonstrowanie Polakom nadrzędności przysłanego nam nadzorcy. A zatem pani  Mosbacher  nie tylko nie ma sobie równych znaczeniem w dzisiejszej Polsce, ale i nie miała nikogo o swoim gubernatorskim, ręcznie zarządzającym statusie w dobie Polski Ludowej! Oczywiście Polakom można wmówić coś krańcowo przeciwnego, ale czemu właściwie wierzą w to Rosjanie, którzy powinni pamiętać przynajmniej jak było?

 

Świat suwerennych państw?

 

Rzecz jasna, błędne przeniesienie doświadczeń historycznych nie jest jedyną przyczyną rosyjskiego przeceniania współczesnej podmiotowości Polski. To także, a może nawet bardziej pochodna jak najbardziej wiodącego dziś  priorytetu geopolitycznego Federacji Rosyjskiej: oparcia jej stosunków międzynarodowych na pełnym poszanowaniu suwerenności potencjalnych partnerów  i prostej grze interesów przy zawieraniu z nimi konkretnych porozumień. Rosja chce sama być całkowicie niezależnym graczem na scenie globalnej i choć wydaje jej się, że rozumie zależności innych, to ewidentnie nie docenia stopnia geopolitycznego (ale także ideologicznego) scentralizowania świata Zachodu. To znaczy niby rozumie („U nas można powiedzieć i że się nie lubi prezydenta Putina, i że nie lubi się gejów. A spróbujcie na Zachodzie powiedzieć lubię Putina – nie znoszę LGBT. Przecież was zakrzyczą i wykluczą z całej tej ich demokracji” – złośliwie opowiadał rosyjskim dziennikarzom dyrektor Kisieliow) – ale chyba ciągle wierzą, że jakoś państwa i społeczeństwa takie jak Polska mogą sobie z tyranią poradzić same.

 

Znowu więc wracamy do doświadczenia historycznego – Polacy sprawiali tyle kłopotów całemu Blokowi Wschodniemu, tak dumni byli wówczas ze swojej niezależności (demonstrowanej często forum sowieckim przez liderów takich jak choćby  Władysław Gomułka czy  Wojciech Jaruzelski) – że nadal nikt nie chce uwierzyć w taką zmianę. Naprawdę, wizja polskiego szlachciury, co to nikomu nie ustąpi i do upadłego będzie bronił swojego jest zakorzeniona w świadomości rosyjskiej i dlatego także tak trudno  Rosjanom uwierzyć, że przez ostatnie 30 lat Polakom obcięli szlagońskie wąsiska razem z jajami…

 

Po prostu normalność

 

Inna kwestia jest jednak jeszcze poważniejsza. Największe oklaski podczas soczijskich debat, z udziałem setek rosyjskich dziennikarzy z całej Federacji – zdobył nie żaden z prelegentów, ale stara reporterka lokalnej telewizji z centralnej Rosji, która w emocjonalnym wystąpieniu chciała się dowiedzieć czemu w centralnych wiadomościach tylko ta Ameryka, Ukraina, wielki świat, Syria, a ludzie chcieliby takich zwykłych, spokojnych informacji z własnego rejonu. I rzeczywiście, nade wszystko dzisiejsi  Rosjanie chcą mieć spokój, chcą zająć się wewnętrznymi sprawami i ani im w głowie kolejne wyzwalanie świata. Dlatego właśnie tak bardzo chcieliby mieć wokół siebie kraje i narody o podobnych priorytetach, dbające o własny rozwój, z którymi można trochę pohandlować, trochę pozwiedzać i mieć stosunki  po prostu normalne!

 

Stąd najważniejsze na dziś i na jutro pytania nie są bynajmniej do Rosjan, nawet tych najbardziej decyzyjnych – tylko do samych Polaków:  czy my sami umiemy na powrót uczynić Polskę takim właśnie normalnym, suwerennym, pilnującym własnych spraw państwem?  I czy naprawdę trzeba na Polaków patrzeć z… rosyjskiej perspektywy by uwierzyć, że może jednak mamy szansę…?

 

Konrad Rękas

Soczi, 25 września 2019 r.

Форум современной журналистики «Вся Россия - 2019»

 

KOMENTARZE

  • Autor: " czy my sami umiemy na powrót uczynić Polskę takim właśnie normalnym, suwerennym, pilnującym własnych spraw państwem?"
    Na powrót ?

    Ciekawy jestem jaki to "powrót" ma Autor na myśli ?
  • @Zbigniew Jacniacki 13:48:53
    Obawiam się, że w kwestii narodowej świadomości i społecznych możliwości próby odbudowy państwowości znajdujemy się w o wiele gorszej sytuacji niż w roku 1918.
    Szansa na odzyskanie suwerenności istnieje tylko w pojawieniu się analogicznych okoliczności politycznych jak w 1914r. i 1918r.
  • @Rzeczpospolita 14:17:00....znajdujemy się w o wiele gorszej sytuacji niż w roku 1918...
    Poważne wyzwanie intelektualne.

    Bardzo ważny dla jakości rozważań będzie zbiór parametrów wykorzystanych do oceny "gorszość' lub "lepszość" sytuacji XX i XXI wieku.

    Ale , gdy dokonamy takiej analizy , czy do czegokolwiek jej ustalenia będą przydatne?

    Czy mogą pojawić się analogiczne sytuacje polityczne po tak długim okresie?
    Uważam, że nie...
    Podobieństwa będą jedynie zniekształcać precyzję myślenia.
    Państwa mają podobne nazwy do tych z przeszłości,
    ale nawet te o dużej ciągłości historycznej, są innymi systemami.
    Sentymenty nie powinny, a także fałsze i kłamstwa, być fundamentem decyzji wspólnotowych.

    Pewnie nie doczekam się odpowiedzi , jaki "powrót" miał @chart na myśli.

    Nie szkodzi, bowiem :

    "Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"
    Heraklit z Efezu

    Pozdrawiam
  • Coś dla ŚWIADOMOŚCI
    "Jeśli czujesz przygnębienie, to dlatego, że żyjesz w przeszłości.
    Jeśli czujesz niepokój, to dlatego, że żyjesz w przyszłości.
    Jeśli czujesz spokój, to dlatego, że żyjesz w teraźniejszości. "
    ( Lao Tzu-„Stary Mistrz”)
  • PRL bardziej niezależna od III RP
    "Stopień zależności dzisiejszej III RP od Zachodu jest daleko większy od zależności PRL od ZSSR."
    Święta prawda!
  • Panie Rekas ..pisz pan o czyms co pan moze pomacac.....
    Bo PRL u to pan chyba nie pamieta..skoro pisze pan.. co pisze:-)))
    Tej suwerennosci to uczylem sie- jako chlopak na odwiertni Rymanow 1, gdzie wiercono wtedy najglebszy otwor….I tam przyjechal. z odpowiednia obstawa….. soviecki namiestnik nadzorujacy przemysl naftowy w PRLu. Zreszta bardzo mily i wesoly czlowiek... I jak sie okazalo jeden z wielu takich branzowych namiestnikow… A cala doskonala wspolpraca- jaka sie przywiduje … panu i panu podobnymi miala swoja historie...I co najwazniejsze wynik koncowy!
    Tak doskonale zarlo...tak maszczono coraz to nowe dania…..ze nie bylo w koncu sie …...czym wysrac. I ludy zmuszone bylu Polakow doKARMIAC ZEBYSMY NIE ZDECHLI...
    Niech pan zdziebelko kontroluje swoja bujna wyobraznie..bo jeszcze zyjemy…. niewielu nas zostalo ..ale jeszcze pamiec mamy.....I znamy definicje w tym co to jest suwerennosc. POtrafimy tez odroznic przyczyne ...od skutkow….czego panu radze s e nauczyc -jak najszybciej.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031