Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
962 posty 508 komentarzy

BREXIT, czyli Europa w miniaturze

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Najważniejsze bodaj dla Unii Europejskiej na dziś pytanie brzmi: czy BREXIT był faktycznie początkiem jej rozpadu – czy akcją pokazową mającą odstraszyć inne państwa od prób wystąpienie z UE?

 

Nikt nie był bardziej zaskoczony wynikiem referendum w sprawie BREXITU w 2016 r. niż sami Brytyjczycy. Do ostatniej chwili, do podania wyników głosowania najwięksi zwolennicy opuszczenia Unii - byli absolutnie pewni, że „Oni coś zrobią!”, że nie będzie przyzwolenia elit (miejscowych i europejskich zarazem) na proste wyrażenie woli w drodze głosowania przez narody Zjednoczonego Królestwa. A już zamordowanie posłanki  Jo Cox  na kilka dni przed referendum wydawało się ostatecznym dowodem, że żadnego BREXITU nie będzie, że społeczeństwu znowu zostanie podsunięty kompleks winy, poczucie zagrożenia od strony „ekstremistów”. Słowem – że po odbyciu całego tego demokratycznego cyrku wszystko zostanie po staremu. Tymczasem okazało się, że cyrk – może potrwać znacznie dłużej i nie chodzi tylko o to, żeby mieszkańców UK pozbawić możliwości wyjścia z Unii Europejskiej, ale także by ich  dodatkowo upokorzyć, wyśmiać i wydrwić sam mechanizm demokratyczny (rzekomo będący fundamentem tożsamości Zachodu).  Po prosu – by ludzie kolejny raz, ale wyjątkowo dobitnie przekonali się, że ich głos nie ma żadnego znaczenia.

 

Oczywiście, można także widzieć wciąż jeszcze nieprzeprowadzony BREXIT jako element walki różnych frakcji zachodniego establishmentu, bardziej nawet gospodarczego niż politycznego i zastanawiać się, czy Zjednoczone Królestwo (gdyby naprawdę do opuszczenia UE doszło) mogłoby się stać elementem nowego ładu geopolitycznego, wymyślonego przez część elit ekonomicznych Zachodu nastawionych na staromodny, przemysłowy kapitalizm i nieco bardziej tradycyjne, zachowawcze treści przekazu polityczno-propagandowego. Byłoby to wszak sprzeczne z samym fundamentem istnienia Wielkiej Brytanii, jako esencji światowego kapitalizmu finansowego, dziś orientowanego raczej na kooptację Chin niż na podtrzymanie słabnącej hegemonii amerykańskiej.  Odnalezienie się w świecie, w którym nie będzie już więcej amerykańskiej dominacji jest zresztą największym wyzwaniem dla całej Europy,  która musi odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jest zdolna porwać się na ten ostatni pasjonarny wysiłek i wrócić do roli jednego z centrów multiporalnego świata, czy bierze bierny udział w konwulsjach Ameryki i jej walce, by przed momentem tranzycji zabezpieczyć jak najwięcej aktywów – czy wreszcie dołączyć do jeszcze trudnych do odgadnięcia zwycięzców nowej transformacji, trzymać się modelu liberalnego kapitalizmu i medialnej demokracji i tylko podpiąć się pod jego kolejnego głównego nosiciela, czy będą to Chiny, czy Ameryka jednak odwojowana przez globalistyczny establishment.

 

Tak, jak  współczesna Europa nie wie ani czym, ani po co chce być  – tak jest bardzo wyraźnie ostrzegana, by nawet nie marzyła o możliwości decyzji w tej sprawie. Zaprezentowany przy okazji niekończących się sporów o BREXIT rozdźwięk między polityczno-ekonomiczną elitą, a społeczeństwem UK idealnie oddaje sytuację całej UE. Świadomość konieczności transformacji Unii jest bowiem może i powszechna – ale cała klasa polityczna obszaru europejskiego zrobi wszystko, żeby po (jak najpóźniejszej) zmianie wszystko zostało po staremu. Dokładnie to zachodzi właśnie w UK, w której z ogromnym uporem i nie bacząc na koszty  kompromituje się właśnie samą ideę opuszczenia Unii Europejskiej  i udowadnia obywatelom, że dziesiątki, jeśli nie setki lat słuchania o demokracji były tylko zasłoną dymną dla rządów klasy politycznej, co do zasady (czy raczej braku zasad…) nie różniącej się czy to w Londynie, czy w Brukseli.

 

Po raz kolejny nikt bowiem nie wie i nie może z całą pewnością odpowiedzieć co wydarzy się 31. października (w zawitej dacie podawanej przez premiera  Borisa Johnsona  jako granica doprowadzenia do BREXITU z umową czy bez). Ba! Nikt nie wie czy do BREXITU w ogóle dojdzie – i niemal identyczna próżnia występuje na polu prognoz na temat przyszłości UE. Tzn. wydarzyć się może dokładnie nic – i zarazem sprawić wrażenie, że dzieje się wszystko.

 

Kryzys projektu Unii Europejskiej jest niemal równie ewidentny, jak wyczerpywanie się formuły Zjednoczonego Królestwa.  W UK jedna przynajmniej rzecz wydaje się prosta – to jest, że w perspektywie najwyżej kilkuletniej przestanie ono być „zjednoczone”, a własną drogę geopolityczną wybiorą nie tylko najbardziej zaawansowana Szkocja, ale także Irlandia Północna, a w dalszej kolejności także Walia, Gibraltar, a być może nawet… Kornwalia. Faktor narodowy, suwerennościowy wygrywa więc na brytyjskim przykładzie z unionizmem równie sztucznym, jak ogólnoeuropejski, choć przecież mającym już przeszło 300 lat. Tymczasem projekt europejski, choć o tyle młodszy – broni się kto wie czy nie jeszcze sprawniej, choć jednocześnie okazał się przecież  największym oszustwem nowożytnej polityki.

 

Spójrzmy bowiem na kryzys Unii Europejskiej z punktu widzenia choćby Środkowej Europy. Od 30 lat praktycznie wszystko, co wydarzyło się politycznie w naszej części świata – odbywało się wyłącznie w perspektywie zachodniej i unijnoeuropejskiej. To znaczy wszystko, co przydarzyło się Polakom, Czechom, Węgrom, Rumunom, Bałtom, a ostatnio także Jugosłowianom w naszej ekonomii, światopoglądzie, świadomości i geopolityce – było uwarunkowane i ukierunkowanie wyłącznie gospodarczymi i ideologicznymi interesami Zachodu, a dokładnie Wspólnot Europejskich, będących w tym zakresie podwykonawcą Stanów Zjednoczonych.

 

Tłumacząc to na najprostszym, codziennym przykładzie – przez prawie 20 lat w Polsce po 1989 r. (czyli po upadku Bloku Wschodniego) nie budowano nowych dróg szybkiego ruchu, bo te miała powstać dopiero wtedy, gdy miały okazać się korzystne dla zachodniej gospodarki, w miejscach potrzebnych zachodniej gospodarce i za pieniądze Zachodu wracające na Zachód po przepraniu w roli tak zwanych „funduszy unijnych”. A to i tak lepsza sytuacja niż dopiero aspirujących do UE  Albanii, Czarnogóry czy Macedonii. Te kraje w obecnym kształcie zostały wręcz wymyślone wyłącznie po to, żeby dołączyć do Unii Europejskiej  – a kiedy już, już miały to zrobić, okazało się, że (być może) żadnej Unii po prostu nie będzie albo będzie się ona ograniczać do pierwotnych beneficjentów Wspólnoty Węgla i Stali. Zachód nie potrzebuje już żadnych dodatkowych zasobów, które mógłby znaleźć w Centralnej Europie – z wyłączeniem może taniej siły roboczej, a i to raczej do sprowadzenia do siebie i włączania we własne systemy podatkowe i emerytalne. Nasuwa się więc pytanie: to po co dalej funkcjonują pro-europejskie i pro-liberalne rządy w Tiranie, Skopje, Podgoricy (a także Prisztinie)? Przecież to już tylko siła rozpędu, to służący, którzy odruchowo wynoszą nocniki swoich jaśnie panów, chociaż nikt im już za to nie tylko nie płaci, ale nawet nie powie dobrego słowa.

 

Również dla Zachodu pozostaje to jednak wciąż pytanie kluczowe:  czy pozostać Unią Europejską – czy stać się na powrót Europą?  Nie jest to zagadnienie czysto formalne, z zakresu organizacji czy samych rozwiązań prawnych – ale fundamentalna kwestia tożsamościowa. I to zarówno w zakresie wartości, na których zbudowany został współczesny świat zachodni, jak i dominującej tendencji geopolitycznej. Pseudo-Europa upierająca się, że jest tylko drugim Puerto Rico - jest przecież żartem z geografii i to żartem wyjątkowo nieśmiesznym, bo już zbyt długo powtarzanym. Europa przypominająca sobie jak wielkiej masy lądowej pozostaje zwieńczeniem – to zaś po prostu naturalność, cóż z tego, że obecnie traktowana jako trudno wyobrażalny przełom. I znowu jednak – jak wiemy choćby z przykładu brytyjskiego, istotne będzie nie tylko w którą stronę skierować europejski ster, ale także  w jakim towarzystwie.

 

Upraszczając – zastanawiamy się dziś, że czy taka rebrandowana Europa będzie tylko formą przetrwalnikową obecnej struktury UE, ograniczonej do swego twardego rdzenia eurozony? I czy wobec tego słabsza część Europy zostanie zorganizowana w nowym kształcie przez zwolenników bezpośredniej zależności („sojuszu”) ze Stanami Zjednoczonymi? Z pewnością byłoby to rozwiązanie preferowane przez atlantystów w rodzaju obecnych zarządców Polski, czy nawet Węgier, którzy na potrzeby swoich wewnętrznych problemów politycznych lubią przeciwstawiać „dobry sojusz z USA” – „złej dominacji brukselskiej/niemieckiej”. Oczywiście, jest to celowe zaburzenie obrazu rzeczywistości, w której przecież przy wszystkich bieżących różnicach –  Unia Europejska pozostaje istotnym elementem amerykańskiej hegemonii  i światowej unipolarności, tylko co najwyżej chciałaby go dalej nasycać znaną już dobrze ideologią „demokratycznego kapitalizmu”.

 

I znowu jednak – decydujący może okazać się przykład brytyjski. Jeśli przyjmiemy, że BREXIT odbywa się jednak na poważnie – wówczas szczególnie ważnym jego elementem będzie alternatywa dla obecnego unijnego układu, niedwuznacznie wiązana z umowami między Zjednoczonym Królestwem, a Stanami Zjednoczonymi. Oczywistym wszak jest, że nigdy Polska, Rumunia czy znikające narody bałtyckie nie zastąpią Amerykanom Wielkiej Brytanii. Zwłaszcza, gdy mówimy o konfrontacji projektów globalnych, umownie nazwanych wyżej „przemysłowym” i „finansowym”. Sęk w tym jednak, że dotychczasowa oferta Waszyngtonu wobec Londynu nie wydaje się wcale jasna, czytelna, ani… atrakcyjna. Oznaczać to może, że ośrodek polityki amerykańskiej personalizowany obecnie przez  Donalda Trumpa  doszedł to tych samych wniosków, co kierownictwa Rosji, Chin i regionalnych potęg wschodzących (jak Iran, oswabadzająca się Turcja, znajdujący się w podobnej sytuacji Pakistan i inni). Docelowo oznaczałoby, że  czas stałych koalicji i bloków dobiega końca,  zastąpiony gęstą siecią zadaniowanych i często raczej krótkoterminowych układów dwustronnych.

 

Jasne, poszczególne kraje nadal będą do siebie właśnie ciążyć mocniej niż do innych – jednak zdecydowanie oddala to perspektywę „dwóch Unii” – Europejskiej i „Amerykańskiej”. I nietrudno się dziwić – co bowiem realnie miałoby łączyć na przykład Wielką Brytanię, wciąż posiadającą globalne interesy (zwłaszcza finansowe) i - dajmy na to -  Polskę, będącą w praktyce częścią gospodarki niemieckiej?  Bliskie zaplecze starej Unii (czyli krajów takich jak Niemcy i Francja) jest nadal potrzebniejsze Paryżowi i Berlinowi – przede wszystkim jako źródło taniej siły roboczej i rynek zbytu. Ameryka posiada wszak odrębne środki dojenia Środkowo-Europejczyków z czystej gotówki – na czele przede wszystkim z NATO, wydatkami obronnymi (wymuszanymi rusofobią i straszeniem  Władymirem Putinem), a ostatnio także energetykę. Przede wszystkim jednak decydująca znaczenie dla przyszłości Europy mogą mieć zjawiska zachodzące bardzo daleko od Starego Kontynentu.

 

Jeśli reorientacja polityki amerykańskiej na Chiny, a co za tym idzie na obszar Pacyfiku – cały krąg euroatlantycki straci na znaczeniu, stając się tylko dalszorzędnym frontem amerykańsko-chińskiej rywalizacji. Zwłaszcza na polu ekonomii, nowych technologii, tras komunikacyjnych i przepływów kapitałowych. Wówczas zaś nadal wprawdzie będzie istotne np. kto postawi maszty 5G i czy sygnał z nich będzie wysyłany do aparatów marki Apple czy Huawei, już jednak jaka forma instytucjonalna będzie te interesy zabezpieczać – może okazać się dalszorzędne. Dla krajów pogranicza Zachodu - oznaczać to może  pogłębienie peryferyjności i ostateczne już wypadnięcie z głównego nurtu rozwoju świata.  Paradoksalnie bowiem rywalizacja czy nawet konfrontacja geopolityczna i ekonomiczna – jest i może być czynnikiem rozwoju. Oczywiście, zagrożonego trwałą destrukcją w przypadku zamiany wojny zimnej w gorącą – ale jednak rozwoju. Polska, Rumunia, Litwa jako czynnik zbędny i podrzędny w starciu amerykańsko-chińskim – skazane są na stagnację i trwałą pułapkę bycia zapleczem biedy dla tego, co zostanie z reszty Europy.

 

Nadzieje, jakie mogłyby więc pojawić się np. w związku ze spadkiem napięcia amerykańsko-rosyjskiego, a nawet poparcie udzielane dalszemu rozjeżdżaniu się „Europy dwóch prędkości” (jako szansie zwiększenia podmiotowości i znaczenia państw „nowe Unii”) – wydają się więc być  UTOPIĄ. Projekt unijny coraz przypomina więc tylko coraz bardziej żenujący przebieg BREXITU: każdy już chyba rozumie, że jakiekolwiek przesilenie musi nastąpić i bodaj nikt nie ma złudzeń, że najprawdopodobniej nastąpi ono dopiero po całkowitym zmęczeniu materiału ludzkiego. Reforma Unii (tak, jak i reokreślenie się geopolityczne UK) nie będzie więc miała charakteru jakieś heroicznej, jednorazowej decyzji, popartej śmiałą wizją zmierzenia się z bieżącymi i nadchodzącymi pierwszorzędowymi problemami. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że UE (jak i UK) zmienią się przez zasiedzenie, siłą (?) inercji i przez… zanudzenie obserwatorów i wyborców.

 

Konrad Rękas

Angielskojęzyczna tekstu ukazała się na portaluUnited World International

KOMENTARZE

  • GOOD Morning... : )
    PIEKNY artykul... : )
    Pan Rekas ma Talent do pisania RZECZOWYCH wypracowan.. : ) na WAZNE TEMATY
    I lubie jego wypracowania tu czytac... : )

    ISTOTNE sprawy/pytania sa wytluszczonym drukiem:
    ''Kryzys projektu Unii Europejskiej jest niemal równie ewidentny, jak wyczerpywanie się formuły Zjednoczonego Królestwa''
    ?????
    UWAZAM...ze to 2 rozne sprawy:
    UK - w zjednoczeniu przetrwala setki lat(mimo CHRZESCIJNANSKICH wojen domowych-katolicy z protestantami)
    przetrwa I dalej... : )
    UE - to twor EKONOMICZNY/gospodarczy w obecnym rozszerzonym skladzie (EWG) -
    i w Nowym formacie otwartych granic -
    jest PRODUKTEM koncowym przemiany materii : ) masonow Rzydo-us-europejskich w ramach Nowych Porzadkow masonskich lata 80-89...etc ktory sie...
    ZRUJNOWAL sam... : ) wlasna PAZERNOSCIA & glupota!
    OBECNIE..PRIORYTET Swiatowy - OSTRA walka o...PRZETRWANIE...w GOSPODARCE...ekonomii...biznesie..

    https://www.youtube.com/watch?v=n0NYBTkE1yQ
    Alan Grayson: "Which Foreigners Got the Fed's $500,000,000,000?"
    Bernanke: "I Don't Know."

    https://www.youtube.com/watch?v=Sxz6gYIiFHc
    Rep Paul Kanjorski: 9/11 --2008 Electronic Run On the Banks

    https://www.youtube.com/watch?v=P8p0nBa866E
    Senator Sanders asks Bernanke WHERE IS THE MONEY


    https://www.youtube.com/watch?v=Vio2CaMW3og
    Ron Paul on Auditing the Federal Reserve


    https://www.youtube.com/watch?v=1ZcehlgwwB8
    Alan Grayson Laughs In Ben Bernanke's Face
    XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
    http://www.greenenergyinvestors.com/index.php?showtopic=5948
    Posted 14 February 2009 - European banks may need £16.3 trillion bail-out, EC dcoument warns

    European bank bail-out could push EU into crisis
    http://www.telegraph...ment-warns.html
    European bank bail-out could push EU into crisis
    A bail-out of the toxic assets held by European banks' could plunge the European Union into crisis, according to a confidential Brussels document.
    By Bruno Waterfield in Brussels
    11:59AM GMT 11 Feb 2009
    Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
    Pytanie:
    CZY Unia Europejska pozostaje istotnym elementem amerykańskiej hegemonii ???

    NIE! Mowiac ogolnikowo... : )
    eurobankrut od 2009 - jest WROGIEM USA!

    Krotko mowiac : USA... : ) NIE lubi ...eurobankruta ! : )
    ani jego masonow!
  • Mnie się wydaje
    że systemy , podobnie jak wszystko co żyje się starzeją. I nie ma od tego odwrotu. Europa jest takim starym człowiekiem, któremu już niewiele się chce, a na pewno nie wojowanie z nowymi , młodymi i potężnymi przeciwnikami. Europa weszła w trzeci wiek- przypomina człowieka na emeryturze mającego już niewiele marzeń i dla którego najważniejszy jest święty spokój. Stoimy cywilizacyjnie przed trumną.
  • To nie o wyjście z eurokołchozu
    UK chodzi. Tutaj chodzi o likwidację Białej Europy i jej cywilizacji - i po to został zmajstrowany eurokołchoz.
    Wniosek?
    Czy UK wyjdzie czy nie wyjdzie - w równym stopniu będzie podlegać likwidacji - jak wyżej.
  • Good morning @demonkracja 21:40:19 - WAKE UP!
    Demonkracja... Don't panic ! Don't get excited !
    I.... NIE przesadzaj za bardzo !!!! to nie walka o ogien ras pierwotnych !

    Jak NIE wiadomo o co chodzi...
    to WIADOMO...ze chodzi ZAWSZE ! o KASE !

    O Ta DUZA KASE ££££$$$$$$ ktorej NIE ma... bo ZNIKNELA : )
    I... ta KASE ktora mozna ZAROBIC £$$$$$$£££
    albo stracic...

    : )
    https://www.youtube.com/watch?v=cJqM2tFOxLQ
    Alan Grayson (High Quality Version): Is Anyone Minding the Store at the Federal Reserve?

    https://www.youtube.com/watch?v=PXlxBeAvsB8
    Alan Grayson: Is Anyone Minding the Store at the Federal Reserve?
    1,166,914 views
    •May 6, 2009

    Alan Grayson
    Rep. Alan Grayson asks the Federal Reserve Inspector General about the trillions of dollars lent or spent by the Federal Reserve and where it went, and the trillions of off balance sheet obligations. Inspector General Elizabeth Coleman responds that the IG does not know and is not tracking where this money is.

    Comments:

    mkradio6 years ago
    "we call it a review" .... ?!?!? "we are in the process" ???!!! we don't look in that specific area...
    Heey bitch... suck my d!ck... you fucking leech...
    You should be terminated...


    pjbmo4 years ago
    What is that criminally corrupt bimbos name?
    Please tell us their names!

    Herbert Wehner6 years ago
    If any normal company would run their books like the Fed - and a General Inspectar who pretends to know nothing - they would be out of business within one or two years time

    Drake Reinke1 year ago
    You are dreaming if you think anyone is going to tell where the money went


    xxx : )

    https://www.youtube.com/watch?v=TPqZs7Vl_xg&list=RDTPqZs7Vl_xg&start_radio=1

    Roy Orbison - In Dreams

    ....A candy-coloured clown they call the sandman
    Tiptoes to my room every night
    Just to sprinkle stardust and to whisper
    "Go to sleep. Everything is all right."

    : )
  • Brexit jest wypadkiem przy pracy... politycznej. ;)
    Przy istnieniu wielu specjalistycznych thin-tanków, reklam i sił nacisków jakimi są korporacje i banki, demokracja jest wynikiem konkurencji tych różnych sił, a nie faktyczną decyzją suwerena.
    Suweren brytyjski przed Brexitem nie był nawet świadom, że szykuje sobie problem z granicą w Irlandii, bo nikt mu tego nie wytłumaczył, a sam nie był w stanie tego się dowiedzieć. Czyli suweren naprawdę wie bardzo mało kiedy chodzi o wybór demokratyczny w jakim uczestniczy.

    Nie ma stałych bloków, bo interesy sił nacisku organizują sojusze we własny interesie. W Europie taką grupą nacisku są państwa związane z Niemcami, Francja i kraje Beneluksu, być może strefa €, ale to już nie jest takie pewne, bo kraje południowe mają ciągły kryzys i wysokie bezrobocie wśród młodego pokolenia. Niemcy zaś mają bilans dodatni w handlu nawet z Chinami.
  • @panna ewcia 22:12:47
    -----------------
    "Don't panic ! Don't get excited"
    -----------------
    Jestem nad wyraz spokojny - bo tylko w takim stanie można obserwować poczynania czarciego pomiotu na świecie i jego V kolumn w poszczególnych krajach świata - aby dostrzec, że pomiot ów buduje dla ludzi na Ziemi - Piekło. Wspomniana przez Pannę forsa poszła właśnie na budowę w/w Piekła - gdzie na jego fasadzie będzie Sodoma z Gomorą.
    Wniosek?
    Priorytetem dla czarciego pomiotu jest likwidacja białej rasy w ogóle i jeżeli ktoś tego nie widzi - to widzi tylko to - co mu przed oczy podstawił czarci pomiot.
  • Autorze
    "a w dalszej kolejności także Walia, Gibraltar, a być może nawet… Kornwalia" - kolegujemy się chyba z innymi Szkotami - Pan z nacjonalistami z SNP, a ja z normalnymi w pracy
    Gibraltar miałby się odłączyć??? Przecież to nawet nie jest normalne chciejstwo ...

    PS
    Pilnujmy, zeby nam RAŚ ze swoimi niemieckimi sponsorami psikusa nie zrobił
  • @MacGregor 10:30:13
    Rękas interpretuje rzeczywistość w taki sposób, jaki byłby korzystny dla Rosji i rosyjsko niemieckich planów w sprawie upragnionej deamerykanizacji Europy.
    Wieka Brytania, jako tradycyjny sojusznik USA w Europie, powinna w tym rosyjsko niemieckim interesie się rozpaść, by dać wolną rękę Niemcom i Rosji do podziału EURAZJI na rosyjską i niemiecką strefy wpływów, wg linii z paktu Ribbentrop-Mołotow.
    Decyzja UK o Brexicie jest elementem gry amerykańsko brytyjskiej, mającym osłabić UE(gospodarczo bo to druga po Niemcach gospodarka UE) i militarnie(bo drugie po Francji państwo nuklearne UE) i w konsekwencji prowadzić do jej rozpadu.
    To postawi Niemcy/niemiecką UE w obliczu jako dużo słabszego militarnie partnera Rosji, co powinno też osłabić ich dążenie do deamerykanizacji Europy, bo kto wspomoże Niemcy/niemiecką UE, gdy tak jak to głosił Dugin, ze to Putin będzie "wodzem Eurazji"(a nie Makrela z Makaronem)?
  • ...brexit to...
    przykrywka do zainstalowania 5g w Angli!!

    W Londynie i wielu innych duzych miastach natezenie promieniowania mikrofalowego w wielu miejscach jest od 5 - do 7 milivat/cm2 a nawt je przekracza!/licznik wyje mi kiedy tam jestem!/...wplywanie na ludzkie DNA i pole morficzne ludzi - poprzez elektronike - robi z nich posluszne zoombie!...zanik pamieci - to podstawowy objaw - podwyzszone cisnienie - kazdego - wysyp raka itd...

    a brexit? - bedzie 40-stego maja!...glosujacy na niego zapomna i wymra -o czym wyraznie mowi ta pannica... BAJKA O GRECIE I ZŁYM DWUTLENKU https://www.youtube.com/watch?v=1xUT35rXy5g /inne poszukajcie sami/ - a nowi "inzynierowie - budowniczowie -lekarze "itd - czekajacy na przerzut w Calais zajma ich miejsce!...Sadiq Khan - wprowadzil modlitwe przed rozpoczecie kazdych posiedzen - tam gdzie sa muslimy w radach miasta - praktycznie wszedzie!!
    https://dorzeczy.pl/swiat/77904/Muzulmanskie-modlitwy-przed-posiedzeniem-Rady-Miasta.html
    ...poza tym czuje sie dobrze!...
  • @MacGregor 10:30:13
    Co się dzieje na Gibraltarze: https://www.independent.co.uk/voices/brexit-latest-irish-backstop-gibraltar-spanish-border-no-deal-boris-johnson-a9099201.html

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031