Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1012 postów 542 komentarze

Największy pomnik Żołnierzy Wyklętych

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czemu z kultu bezkompromisowego marzenia o niepodległości – nie wynika współczesna konsekwentna praca dla jej odzyskania przez współczesną Polskę?

 Jedni nie mieli wyjścia. Głupota żydokomuny (niestety, często mająca za pretekst nieodpowiedzialność ich dowódców) nie dawała im żyć, groziło im aresztowanie, brak pracy, dusiła atmosfera powszechnej nieufności (uniemożliwiająca zwłaszcza - jedynie naturalną dla przyzwyczajonych do wojny - ścieżkę wojskową czy milicyjną). To postaci z tragedii, prawdziwe ofiary na rzecz niepodległości Polski, ale i ludzkiej godności. Należy im się szacunek i współczucie.

 

Inni się mylili. Wierzyli w III wojną światową, ignorowali coraz oczywistszą rzeczywistość geopolityczną i krajową, popadali coraz głębiej w agenturę na rzecz zachodnich struktur wywiadowczych. Nawet nie w pełni to rozumiejąc – działali często wbrew obiektywnej polskiej racji stanu. Ich los powinien być lekcją na jakie meandry może prowadzić nawet szczery patriotyzm, jeśli nie jest poparty choćby odrobiną zdrowego rozsądku.

 

Kolejni, to po prostu ofiary zbrodniczości, podłości i alienacji praktyki systemu w Polsce. Ludzie, których prześladowano czy zamordowano wbrew wszelkiej logice, choć uczcicie żyli i pracowali dla Polski. Są dowodem w czyje ręce wpadł nasz kraj po 1944 r. i jak wielkim błędem było, że nie istniała wówczas realna polska alternatywa dla żydokomuny.

 

I wreszcie ostatnia grupa, to po prostu bandyci. Być może nawet będący kiedyś bohaterami, ale zdegenerowani, zezwierzęceni ciągłą ucieczką, zdemoralizowani bronią, przemocą i poczuciem zaszczucia. Nikt, kto w latach 50-tych, a tym bardziej 60-tych strzelał do listonoszy - przez nikogo nie był ani nie powinien być uznawany za bohatera i patriotę. Bandyci byli tylko bandytami. Szkoda, że się nimi stali.

 

Ot i całe święto…

 

Zresztą, tworzy się te wszystkie specjalne Dni..., upamiętnia rocznice "żeby była okazja skupić się" na jakiejś dacie czy zjawisku z historii, uznanych za ważne dla narodowej świadomości.

Po czym dowiadujemy się, że właśnie tego dnia jest kategorycznie zabronione o zjawisku tym czy zdarzeniu dyskutować, nie wolno poddawać go analizie. Nic. Tylko wstrzymać oddech i kontemplować w niemym zachwycie rytualne kocopoły odprawiane przez polityków i wyznawców. "Bo na krytykę, to czas będzie jutro!".

No, a jutro wczorajsza rocznica i jej zaczczeni bohaterowie nikogo nie obchodzą, bo gnamy już do następnego bezrefleksyjnego święta...

 

Zaiste, jakie to ilustracyjne dla stanu naszej narodowej świadomości!

 

Złożone historie różnych ludzi

 

Tymczasem tak, jak nie ma większego sensu wrzucanie wszystkich grup chrzczonych dziś ŻW do jednego świątecznego kociołka – tak rażą i inne uproszczenia, często przydarzające się 1. marca. Oto tak czciciele, jak i wrogowie Żołnierzy Wyklętych lubią np. triadę „Łupaszka – Bury – Ogień”, choć przecież zestawianie akurat tej trójki razem nie ma najmniejszego sensu. „Łupaszka” nie miał wyjścia, uciekał przed odpowiedzialnością za swoje wcześniejsze walki z Sowietami, „Bury” mordował Bogu ducha winnych furmanów, bo się jego żołnierzom Białorusini mylili z banderowcami, a on nie wiedział co robić, natomiast „Ogień” przynajmniej próbował funkcjonować w nowych realiach, wydawał się zrozumieć, że do tych przedwojennych nie ma, ani nie powinno być powrotu, ale, niestety, głupota przełożonych wygnała go z powrotem w góry.

 

Oczywiście, wszyscy trzej byli Kmicicami, którzy pewnie w żadnych realiach nie poradziliby sobie w powojennej rzeczywistości, nawet najbardziej niepodległej i demokratycznej Polski, wszyscy też mieli na rękach krew mniejszości (akurat i „Łupaszka’, i „Ogień” - niestety, mając ku temu powody...). Oczywiście, z punktu widzenia jednoznacznego potępienia ŻW - nie ma to wszystko znaczenia, niemniej obiektywnie pozostaje istotnym niuansem. Tymczasem trudno nawet zbliżyć się do takich niuansów, skoro miesza się niekwestionowanego przywódcę konspiracyjnego, jakim był choćby taki mjr Zygmunt Szendzielarz – z jakimiś nieszczęśnikami siedzącymi w stogach siana do lat 60-tych, niczym japońscy żołnierze na zapomnianych wyspach Pacyfiku? Przecież sens polityczny, a taki właśnie podlega analizie, jak i ich waga – były zupełnie inne!

 

ŻW, a obce wpływy w Polsce

 

Jasnym też jest, że tak historyczna aktywność podziemia antykomunistycznego, jak i jego dzisiejszy kult – są skutkiem zagranicznego wpływu na sytuację polityczną Polski. Sami Wyklęci albo wprost byli, albo czuli się i chcieli być ekspozyturą w Polsce mocarstw zachodnich, z kolei ich przeciwnicy stanowili namiestnictwo ustanowione w Polsce decyzją Józefa Stalina. Ich starcie pokazuje jak fatalna w skutkach okazuje się być utrata podmiotowości geopolitycznej przez nasz kraj, dokonana w istocie już w 1939 r. (w momencie przyjęcia tak zwanych gwarancji brytyjskich, przenoszących ciężar decyzji międzynarodowych w sprawie Rzeczypospolitej na obce podmioty). Klincz władzy sterowanej z Moskwy i londyńsko-waszyngtońskiej zbrojnej opozycji okazał się przykry zwłaszcza dla uczestników tej drugiej – ale przede wszystkim stanowi fatalną ilustrację całego nieudanego jak dotąd eksperymentu z niepodległością Polski, jak i z deklaratywnym dążeniem do niej.

 

Los Wyklętych jest także interesujący przez pryzmat życiorysów ich oprawców – dla których zrozumienia kluczem pozostaje wciąż nie tyle ideologia, co staromodna etniczność. To jej efektem było wyobcowanie, nadmierna podejrzliwość, nieuzasadnione okrucieństwo, brak zrozumienia dla polskiej specyfiki społecznej i świadomościowej ze strony kierownictwa partyjno-państwowego i bezpieczniackiego lat ’44-’56. Tak rozumiany kształt stalinizmu w Polsce, zwłaszcza osobowy - był fundamentalnym błędem towarzysza Stalina, kosztującym dziesięciokrotnie mniej ofiar niż zbrodnia katyńska, ale znacznie fatalniejszym w skutkach. W końcu to właśnie z kadr stalinizmu – wyrosło pokolenie opozycji demokratycznej PRL i twórców III RP. I znowu jednak, ani przez chwilę nie byłaby to kasta tak potężna i wpływowa, gdyby nie miała za sobą wygodnego alibi „walki z wrogami ustroju” u zarania Polski Ludowej. To bolesne, ale tak, jak nieprawdą jest, że Żołnierze Wyklęci choćby na chwilę powstrzymali kolektywizację wsi czy prześladowania Kościoła (bo wtedy, gdy sprawy te się rozstrzygały – ŻW byli już dawno pozamiatani) – tak faktycznie dali oni pretekst dla dyktatu bezpieki, wpływów jej partyjnego przełożonego, arcyzbrodniarza Jakuba Bermana i całego dalszego przerośnięcia najpierw struktur państwowych, a potem i opozycyjnych przez siły obce polskiemu interesowi narodowemu, nieważne jaką ideologią podlanego. To Wyklęci ostatecznie zadecydowali o ustanowieniu żydokomuny w Polsce.

 

Uszanować bohaterów, odrzucić fałsz, odzyskać niepodległość

 

I to jest ich największa, niekwestionowana wina właśnie wobec Polski, bo z własnych, osobistych grzechów, jakiegoś strzelania do dzieci, kobiet czy furmanów – to już każdy będzie rozliczał się indywidualnie. Nie w tym bowiem rzecz, że winny jest obcy, narzucony nam wrogi namiestnik czy agent obcej siły, to przecież oczywiste. Winny jest głupiec, nieszczęśnik czy nawet człowiek w sytuacji bez wyjścia – który ostatecznie szkodzi sprawie narodowej.Problem zaś polega na tym, że nawet jeśli szkody wyrządzane Polsce przez samych (nielicznych) Wyklętych były niewspółmiernie małe, w porównaniu choćby do błędów i zbrodni popełnianych przez przywódców PRL – to dziś szkody wyrządzać może ukierunkowany, politycznie sterowany kult ŻW, bo w wersji spreparowanej nie służy edukacji narodu, tylko umacnianiu jego emocjonalności i infantylizmu. No i oczywiście zależności od Zachodu – bo przecież współczesna zbitka jest taka, jak w słusznie wyśmianym w internecie plakacie z Hajnówki („Żołnierze Wyklęci walczyli o Polskę demokratyczną i WOLNORYNKOWĄ”). Współczesny sprzeciw wobec kultu ŻW nie musi więc być tożsamy z krytyką samej ich aktywności. Można bowiem rozumieć szacunek jakim wielu z nich jest darzonych z powodów ideowych czy sentymentalnych.

 

Niestety jednak, część szczególnie namolnych, a infantylnych wyznawców wyklętyzmu jako doktryny, nieomal parareligii - zachowuje się nieco, jak... aktywiści LGBT. Ci też zaczynali od postulatu "tolerancji", a domagają się dziś przywilejów. Podobnie i wyklętyści - zaczynali rozsądnie od szacunku dla poległych, który jednak już dziś nie wystarcza. Dopuszczalny ma być tylko bezdyskusyjny kult i nieustająca hagiografia całego zjawiska, bez żadnych detali, niuansów, analiz. Tylko wiara, uwielbienie i tępienie pogan oraz niedostatecznie wierzących.

 

Innym ciekawym zjawiskiem, jest postawa niektórych środowisk / osób konserwatywnych (tzn. naprawdę konserwatywnych, a nie sądzących, że to tylko inna nazwa antykomunizmu i tzw. nurtu niepodległościowego). Oto jako konserwatyści - ci nasi koledzy zachowują zdrowy rozsądek odnośnie wszelkich pozostałych historycznych objawów insurgentyzmu, potrafią wypunktować słabe punkty insurekcji kościuszkowskiej, rozumieją szkodliwość zrywów listopadowego i styczniowego, przeważnie zachowują nawet racjonalny osąd tragedii warszawskiej. A potem nagle CIACH! Coś przeskakuje w mózgach, jakby można było być realistą na pół gwizdka.

 

To tak jak ci, którzy też są przeciw klęskowym powstaniom - "ale przecież konfederacja barska była taka katolicka". I którzy potępiają straceńcze zrywy, "ale rewolucja 1905 była kurna taka pro-socjalna".

 

A przecież albo się myśli, albo nie. Nie da się rozumować "tak troszkę".

 

I właśnie także dlatego, najważniejszym wciąż pozostaje pytanie: czemu z kultu bezkompromisowego marzenia niepodległości – nie wynika współczesna konsekwentna praca dla jej odzyskania przez Polskę? Czy to nie byłoby najlepsze uczczenie także pamięci Żołnierzy Wyklętych i zadanie ostatecznego ciosu i ich obcym oprawcom i cynicznym, wysyłającym na śmierć obcym mocodawcom?  Niepodległa, silna Polska – oto pomnik i tych, co za nią walczyli i ginęli, i tych, którzy odbudowywali ją w warunkach, które były. Wspólny pomnik. Bo Polska jest tylko jedna.

 

Konrad Rękas

Konserwatyzm.pl

KOMENTARZE

  • Zachęcam także do przeczytania tego posta :
    https://marucha.wordpress.com/2020/03/02/nie-wrabiajcie-dmowskiego-w-wykletych/
  • Po wykonaniu kilku prostych działań
    na kalkulatorze (onegdaj zwanym "komputerkiem" ),naszły mnie głębokie i niewesołe refleksje.Bo jeśli od aktualnej daty odjąć odjąć datę rozpoczynającą rozprawę z "żołnierzami wyklętymi" to otrzymamy cyfrę 75 (2020-1945).75 lat minęło od tamtych wydarzeń a sprawa żywa jak nigdy , budzi spory jak nigdy,dzieli i skłóca jak nigdy przed tym.Uważam że to absolutnie nienaturalne.Nienormalne.A nawet sztucznie wywołane i podsycane.

    Dla uświadomienia sobie jaki to dystans warto dokonać jakieś porównania.Data zakończenia II WŚ 1945 minus 75 lat=1870 rok
    albo:data odzyskania niepodległości 1919 minus 75 lat =1844 rok
    Czy słyszane to rzeczy aby w Polsce po zakończeniu II WŚ na bok osunięto wszystkie problemy a (politycznie,medialnie,historycznie) zajęto się dogłębną analizą wszystkich aspektów Powstania Styczniowego?
    Albo po odzyskaniu niepodległości w 1919 wszystkie siły skierowano na problematykę skutków Powstania Listopadowego?

    Tego co dzieje się wokół sprawy "żołnierzy wyklętych" nijak nie mogę pojąć.Ale intuicyjnie czuję w tym coś złowróżbnego,coś co ostatecznie będzie użyte przeciwko Polsce.
  • O co chodzi z tymi wyklętymi
    Nie będę zabierał głosu na temat zasług czy hańby partyzantki zwanej "żołnierzami wyklętymi", bo to raczej sprawa dla historyków, żeby rzetelnie przedstawili ten problem. Wtedy ludzie, Polacy, wyrobią sobie na ten temat swój pogląd.Obecnie jednak nie ma co roztrząsać tematu, bo historia ta została wpleciona w bieżącą politykę, więc trudno będzie o postulowaną rzetelność.

    W tej chwili kluczowym pytaniem jest, dlaczego rządzący zdecydowali się włączyć ten temat do polityki? W tym miejscu powinna skupić się uwaga opinii publicznej w Polsce. Moim zdaniem sprawa jest dość jednoznaczna, chodzi o Ukrainę. Chodzi o to, żeby najpierw wzbudzić powszechny szacunek i podziw dla tych ludzi, a po jakimś czasie stwierdzić, że niczym oni się nie różnią od takich samych "wyklętych" na Ukrainie... banderowców. I na tej niwie ma być zapoczątkowane nowe "braterstwo" między Polakami a Ukraińcami. Napomknę tylko, że litewscy "leśni bracia" mają spełniać podobną funkcję...
  • @rumpelsiltskin 14:00:34
    "I na tej niwie ma być zapoczątkowane nowe "braterstwo" między Polakami a Ukraińcami. "

    Gierojom sława?
  • Można i trzeba powiedzieć, że genralnie, zasadniczo nasza tragedia głupoty narodowej polega na...
    ignorowaniu ostrzeżeń, można powiedzieć, nachalnych już dawanych nam przez Stwórcę.
    Niby każdy z nas czuje podświadomie, że coś jest jednak na rzeczy z tym stworzeniem nas przez Kogoś. Nawet naukowcy dawno już doszli do tego że "wytworzenie" człowieka i w ogóle życia z jakiegoś niby Wielkiego Wybuchu jest szczytem ignorancji, ale gdy przyjdzie do uznania przez tą nędzną bańkę mydlaną, jaką jest człowiek, Prawdy o jego stworzeniu i Prawach jego bytowania na tej nędznej Kuli ziemskiej, to zawsze na wierzch wyjdzie ten nędzny zwierzęcy egoizm.

    Przecież II wojna światowa była zapowiadana jako kara Boże (tak samo jak i I wojna) za nasze zbrodnie grzesznego życia.

    Kiedy w końcu ta prawda dotrze do świadomości tego nędzarza umysłowego jakim jest człowiek, że gdy np będzie mordował dzieci nienarodzone w ilości 1,2mln rocznie (jak to było przed II wojną) to Pan Bóg rękami satanistycznych oprawców rozprawi się z nim?

    II wojny i powojennego terroru nie usiłowałoby być gdyby ten bezmyślny przedwojenny ignorant człowiek władzy świeckiej i duchownej uznał te nachalne ostrzeżenia Pana Boga, dawane nam np jeszcze w latach 1943-49 w Siekierkach...

    A było to ostrzeżenie jasno sformułowane : NAWRACAJCIE SIĘ, BO IDZIE NA WAS CIĘŻKA KARA".

    Obecnie tak samo, jak wszystkie poprzednie, lekceważone są już OSTATECZNE ostrzeżenia, które świat dostaje w Grzechyni...

    Czy kiedyś, po kolejnej katastrofie, może tym razem już globalnej będą znowu jacyś ludzie, którzy głupawo będą się zastanawiać nad tym, która partia miała rację?

    Gołym okiem widać, że naszemu Stwórcy kończy się już Jego cierpliwość do tego chyba skrajnie już śmierdzącej gnojowicy jaką jest obecny świat, który przypomina wyłożone z góry bogatą glazurą śmierdzące szambo.

    Nie ulega wątpliwości, że żyjemy w czasach "ratuj się kto może", pod jedyną skuteczną opieką jaką jest Matka Boska.
  • @rumpelsiltskin 14:00:34
    "temat zasług czy hańby partyzantki zwanej "żołnierzami wyklętymi"
    Partyzantka była w latach 1939 - 1945.
    Po roku 1945 walka z uznawanym przez cały świat państwem ludowym, to była zwykła bandyterka. I oczywiście bezdenna głupota.
    Co ci zindoktrynowani ludzie sobie myśleli ? Że pokonają pogromców Niemców, którzy to nas w 39r. rozpieprzyli w miesiąc ? Jaki móżdżek trzeba mieć ?
    I intencje nie mają tutaj żadnego znaczenia. Owszem, były także ofiary zupełnie niewinne, ale to margines. Spowodowany najczęściej donosami.
    A co pożal się Boże "patrioci" w latach 1945-47 zabili więcej Polaków niż będąc pod okupacją - Niemców.
    Proste zestawienie liczby zabitych z rąk „żołnierzy wyklętych” w okresie powojennym: 15.008 Polaków - z liczbą żołnierzy niemieckich poległych na ziemiach polskich w czasie okupacji - 5733 żołnierzy, a więc niespełna 6 tysięcy - bardzo zmienia literacki, czy mitomański obraz polskiego podziemia.
    Znamienne, prawda ?
  • @Jan Paweł 14:33:03
    Niektórzy z nas próbują już coś robić, jak np tu :
    https://www.youtube.com/watch?v=9u_XtvhyaTo

    Ale cała resztą albo "dobrze" się bawi, albo w najlepszym wypadku przegląda się...
  • @rumpelsiltskin 14:00:34
    Nie można wszystkich wrzucać do jednego wora. Bo do Wyklętych próbuje się też wrzucać Nila. A on czy Pilecki to inna kategoria. I jeszcze Inka
  • @SZS 14:52:46Po roku 1945 walka z uznawanym przez cały świat państwem ludowym, to była zwykła bandyterka. I oczywiście bezdenna
    oho....ktoś taki powołuje się na indoktrynację...no no
  • @SZS 14:52:46
    W 1945 to wcale cały świat nie uznawał rządu "komunistycznego". Byli tacy co liczyli na jakieś możliwe koalicje, itd. na przyjęcie Planu Marshala
  • @dolby 15:03:08
    A co ? Jakiś argument ? Użyłem bardzo łagodnego określenia.
  • @SZS 14:52:46
    Proszę mi nie tłumaczyć historii, bo na to dopiero przyjdzie pora, gdy będzie to można zrobić rzetelnie. Proszę skupić się na problemie, dlaczego rządzący "wrzucili" ten temat do bieżącej polityki? Bo to jest w tej sprawie, w chwili obecnej, najbardziej interesujące.

    Dlaczego Kurski i Kaczyński na barykadach w Kijowie skandowali banderowskie hasła?
  • @Wican 15:03:41
    Polska należy do grona państw założycielskich ONZ. Jest wiec tzw. członkiem pierwotnym. Choć nie została zaproszona na konferencję założycielską w San Francisco, to jednak, aby umożliwić Polsce wejście do grona tych państw zmieniono art. 3 Karty NZ. Pozwoliło to przedstawicielowi Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej, ministrowi spraw zagranicznych Wincentemu Rzymowskiemu, na podpisanie Karty - 15 października 1945 roku.
    Jedynym rządem nie uznającym PRL, był Rząd RP na Uchodźstwie...
  • @rumpelsiltskin 15:35:29
    "Dlaczego Kurski i Kaczyński na barykadach w Kijowie skandowali banderowskie hasła?"
    Proste jak drut. Oni mają walczących z sowietami Bandere i Szuchewicza, a my mamy walczących z sowietami Ognia i Burego...
    Zarówno jedni, jak i drudzy, byli obywatelami II Rzeczpospolitej i walczyli o "wolność". Co tu dziwnego ?
    A historii nie mam zamiaru nikomu tłumaczyć. Bo ona jest jak dupa, każdy ma swoją...
  • @SZS 15:37:47
    //Jedynym rządem nie uznającym PRL, był Rząd RP na Uchodźstwie...//

    Zaś Rządu RP na Uchodźstwie po sierpniu 1945 nie uznawało żadne liczące się państwo.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Uznanie_mi%C4%99dzynarodowe_rz%C4%85du_Rzeczypospolitej_Polskiej_na_uchod%C5%BAstwie
  • @SZS 15:49:19
    "Oni mają walczących z sowietami Bandere i Szuchewicza, a my mamy walczących z sowietami Ognia i Burego..."

    A reszta Polaków, która nie walczyła z sowietami, zawdzięcza sowietom życie. Aż tyle i tylko tyle.

    Mój dziadek też walczył w partyzantce całą wojnę. Walczył w największej organizacji, która stawiała opór najeźdźcy, czyli w Batalionach Chłopskich. Dlatego ja osobiście preferuje tego typu bohaterów narodowych, którzy "żywią i bronią". Gdy trzeba, to bronią, a gdy przyjdzie inna potrzeba, to żywią. Ale o Batalionach Chłopskich jakoś teraz nikt nie mówi, choć to była organizacja bardziej powszechna niż AK.
  • Autor
    Bardzo dobry i wyważony tekst. Dzisiaj ciężko zrozumieć tamte czasy. Mnie wkurza teraz to polaryzowanie Polaków. To prowadzi do podziałów i nienawiści, a nie do zrozumienia tamtej rzeczywistości. Jedynie na tym zyskują cyniczni politycy, którzy nie cofają się przed żadnym świństwem żeby dorwać się lub utrzymać przy żłobie. Pamiętam jak 30- 40 lat temu przy stole spotykali się ludzie (rodzina) których losy wojenne i powojenne różnie wyglądały i potrafili ze sobą normalnie rozmawiać, teraz to jest nie do pomyślenia.
  • @SZS 15:37:47
    Rządu PRL nie uznawał chyba Watykan, Hiszpania, Kuba i bodaj Liban.
    A członkami zalożycielskimi oNZ były bodaj Białoruś i Ukraina. A nie chciano dopuścić Mongolii
  • @ikulalibal 15:52:43
    Hiszpania się nie liczyła? Watykan?
  • @marek500 16:45:19
    A mnie wkurza nienazywanie rzeczy po imieniu. Jest partyzant i jest rebeliant. Jest bohater i jest tchórz. Jest patriota i jest zdrajca. A my to wszystko wrzucamy do jednego wora. A potem wychodzą takie dziwolągi jak Kuklinowski czy Kukliński, czy też "bohaterski bandyta" Ogień...
    Tak a propos Ognia. U nas bohater, a za miedzą - w Słowacji - zbrodniarz wojenny. Gdyby żył, to Słowacja wystąpiłaby o jego ekstradycję. I jestem cholernie ciekawy, jak by zachował się nasz "Rząd"...
  • @Wican 17:05:22
    A ile Watykan miał dywizji? (że zapytam klasykiem)

    PS
    też macie dziś trudności z otwarciem strony neonu?
  • @ikulalibal 17:56:39
    //też macie dziś trudności z otwarciem strony neonu?//

    Ja mam od niespełna dwóch tygodni takie problemy.
    Co chwila przeglądarka komunikuje, żebym sprawdził urządzenia służące do łączności z siecią. Albo że strona "neon24" zmieniła adres i żebym poszukał nowy.

    Cóż...
    To miejsce chyba niebawem skończy jak "Prawica.net". Z dnia na dzień zniknie z sieci.
    A to była zbrodnia.

    Kopiujta, ludziska, treści na których Wam tu zależy.
  • @ikulalibal 17:56:39
    Również. SIła Watykanu nie polega na dywizjach, ale na wspólnocie, która wtedy jeszcze była liczna, a więc i silna
  • @Wican 19:11:53
    Wprawdzie z cała mocą widać to dopiero od ostatniej dekady,ale już wtedy "król był nagi" i Polska (zwana wówczas PRL-em) słusznie zrobiła wypowiadając konkordat w październiku 1945.
    Moim zdaniem władza powinna iść dalej i doprowadzić do oderwania polskich katolików od Watykanu.Dziś nasz kler byłby w całkiem innej sytuacji:nie musiał współodpowiadać za grzechy całego watykańskiego kleru w związku z czym nie stałby w obliczy cywilizacyjnej zagłady.
    A tak między nami;w jaki sposób państwo miało reagować na konflikt z Watykanem wokół Ziem Odzyskanych? czy może powinno się godzić na to aby na kościelne stanowiska w "nowo odzyskanych" diecezjach papież mianował niemieckich purpuratów?
  • @Kmieć 18:26:46
    Też mam problemy z siecią tak od Tygodnia.....
  • @zbig71 19:53:10
    Ja nie mam z siecią, a tylko i wyłącznie ze tutejszą stroną.
    Poruszam się w sieci poprzez VPN (trzeba nie mieć rozumu, żeby bez - chyba, że jest się demokratą) i absolutnie wszystkie inne strony działają mi "jak ta lala".
    Jedynie neon24 po raz pierwszy zaczął szwankować niespełna dwa tygodnie temu, dokładnie we czwartek po południu 20 lutego.
    Tak. Aż tak dokładnie pamiętam, bo bardzo mi wtedy zależało na uczestnictwie w którejś dyskusji a się nie dało.
    Aż resetowałem router i zmieniałem na inny.
    Od tamtego czasu ciągle mam problemy z wczytywaniem stron neonu.

    Demokracja wzięła się za demokratyczną "wolność słowa" najwyraźniej.
    Chyba tu co raz częściej giewałcone som "Prawa Człowieków"?...

    Czuję pismo nosem, że neon24 czeka taki sam los jak portal "Prawica.net".
    Za mało było tam i tu się robi coraz mniej komunizmu-bronsztajnzmu w publikacjach i komentarzach, czyli DEMOKRACJI!!!
  • @Kmieć 20:18:36
    Sprawdzałem systemem do testowania stron www i ewidentnie jest problem, albo z serwerem, albo to atak ddos. Czyli wysyłanie wielkiej ilości zapytań z ,,sieci zombie".

    Czyli komuś zaczyna być solą w oku ten przybytek dr Opary, ze wzgledu na treści. To bardzo logiczne, w końcu zbliża się przesilenie a totalniacy zbliżają się do szczytowania!
  • all
    W przypadku wygranych wyborów przez Andrzej Duda proszę, a nawet żądam prawnej ochrony pamięci i czci Żołnierzy Wyklętych. Karane powinno być,ich uogólniane, nazywanie mordercami, bandytami itp. Można mieć wątpliwosci na temat pojedyńczych przypadków, ale haniebne jest obrażanie wszystkich Bohaterów czy Żołnierzy Niezłomnych.
    Wieczna im części i chwała
  • @Jozio z Londynu 20:34:26
    " Karane powinno być,ich uogólniane, nazywanie mordercami, bandytami itp."

    Jak karane?
  • @Pedant 20:38:58
    Publicznym kopem w dupe transmitowanym na zywo w TV
  • all
    Ginęli byś mógł żyć godnie - Żołnierze Wyklęci

    https://niepoprawni.pl/blog/tezeusz/gineli-bys-mogl-zyc-godnie-zolnierze-wykleci

    PIEŚŃ NIEPODLEGŁA - CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM! Pieśń ujdzie cało......

    https://niepoprawni.pl/blog/poeta/piesn-niepodlegla-czesc-i-chwala-bohaterom-piesn-ujdzie-calo

    Dzień Żołnierzy Wyklętych. Raport

    https://niepoprawni.pl/blog/ryszard-surmacz/dzien-zolnierzy-wykletych-raport

    BESTIALSKI MORD W DRZEWICY.

    https://niepoprawni.pl/blog/zyga-dulski/bestialski-mord-w-drzewicy
  • @Jozio z Londynu 20:34:26
    Jest już słynne ,, kłamstwo oświęcimskie,, to teraz czas na ,, kłamstwo niezłomne,,.
  • "Wspólny pomnik. Bo Polska jest tylko jedna."
    -----------
    Polski już niema - a jakoby była! Jest natomiast tylko jej atrapa zarządzana przez światowy Żym za pomocą polskojęzycznej żymokomuny z niejednokrotnie ukraińskimi korzeniami. Dlatego podstawą każdego działania okupanta - jest nie tylko takie działanie polityczne, które pozwala skupiać wokół siebie patriotycznie nastawionych tubylców - ale także takie działanie, które ma na celu skłócanie owych tubylców. Począwszy od płk Kuklińskiego a skończywszy na Wyklętych. Tematu, który nie skłóca głupich tubylców - w przestrzeni medialnej - nie ma - a jak się zdarzy - to nie jest medialnie grzany - bo taki temat nie przynosi okupantowi żadnej korzyści. Ponadto okrągłostołowa ferajna dla niepoznaki i demonkraturowo - podzieliła się na PiS, PO, SLD, PSL, etc. - zagospodarowując jednocześnie wszystkich tubylców o różnym stopniu ogłupienie, spedalenia czyli cały wachlarz tubylczych, tzw. światopoglądów - coby to miało nie znaczyć.
    Wniosek?
    Okupant wie, że znaczna część młodzieży tubylczej ta, krnąbrna, patriotycznie nastawiona nie da się złapać na lewackie klimaty - więc próbuje się ją zagospodarować za pomocą kultu Wyklętych - a potem skanalizować i wodzić po manowcach. Ponadto Wyklęci jakby legitymizują obecne, bezsensowne, szkodliwe szarpanie ruskich nogawek - a do tego jeszcze skłócają tubylców - więc odkurzeni Wyklęci to znakomity materiał na ten etap mądrości.
    Na koniec - nie jest bez znaczenia utrzymywanie tubylców w emocjach - bo wtedy nie pomyślą, że za tamtej komuny - większości żyło się lepiej - chociaż nie mieli koralików w postaci Toyot i Volkswagenów - za to mieli niezatrute papu i zagwarantowaną, ludzką pomoc w szpitalu.
  • @Jozio z Londynu 20:34:26
    Ty to sobie Joszek możesz żądać :))
    Ciesz się, że Administracja jeszcze cię toleruje. Zobaczymy jak długo?

    A maliniak wygra, nie bój się. Już wasz kneset się o to postara.
    A swoją drogą to czemu nie przyjedziesz do Polski bronić maliniaka przed KODziarzami? Jak nie masz na bilet to ci podeślę. Twojemu zawiedzonemu zieciowi vel Ryanowi też postawie, bilety teraz tanie :))))??
  • @Kmieć 20:54:13
    Szanowny panie Jozio, szanowny panie Kmieć, zapraszam na szklaneczkę zimnej wody na opanowanie emocji, nie lubię i nie chcę korzystać z opcji takich jak ban, więc bardzo proszę mnie nie zmuszać.
    Z poważaniem
  • @Jozio z Londynu 20:47:45
    Przykro że tak traktujesz rodziny które uciekły przed wymordowaniem przez twoich braci banderopiteków , ale to już inna bajka . Przykre to co wypisujesz , ale karma powraca . Salute :( https://www.youtube.com/watch?v=uO0y8rhGavk
  • @ikulalibal 13:49:38
    "...coś co ostatecznie będzie użyte przeciwko Polsce."

    Ja chyba wiem co to będzie - moim zdaniem chodzi o podbudowę mentalną pod samobójczy atak na Rosję. Być może sprowokowany jakąś fałszywą flagą, ale odwet nie będzie już fałszywy. Będzie nawet uchodził za bohaterski, ale będzie samobójczy.
    Czas i miejsce wybiorą mocodawcy zza oceanu.
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 22:13:48
    "A maliniak wygra, nie bój się."

    Jestem załamany. Jak on teraz dla przykładu dziarsko zabrał się za mówienie o konieczności naprawy sądów - ciekawe, czy jak zadzwoni makrela, to czy znów będzie wetował.

    Pozdro!
  • @ikulalibal 19:28:48
    Bzdura. Jednak nie rozumiesz katolicyzmu. I nawet nie potrafisz zaakceptować, ze ówcześni komuniści okazali się kretynami. Akurat, gdyby w Polsce rządzili rozsądni komuniści, to zgodziliby się na niemczyznę. Tak logicznie. Wtedy nastąpiłoby skłócenie Polaków z Watykanem. Ale to były tępe przygłupy, wykonawcy poleceń.
    A poza tym, naprawdę nie rozumiesz uniwersalności katolicyzmu. Za to uniwersalność komunizmu łapiesz łatwo. Czyli popierasz działanie antypolskie, żydokomunistyczne. Bo po wojnie, to w Polsce rządziła żydokomuna.
  • @Kmieć 20:44:09
    Nie szalej. On w Londynie robi za zmywak. Jego życie i tak jest parszywe. A tu zmuszają go aby podejmował tematy, które go przerastają
  • @SZS 17:33:53
    Tak by było najlepiej, ale niestety punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Inaczej będzie na historię patrzyła córka chłopa zastrzelonego przez jakiegoś,, niezłomnego'' a inaczej córka strzelającego. W miarę obiektywnie mogą ocenić takie wydarzenia ktoś niezwiązany z danymi wydarzeniami. Chociaż nasi popieprzeni politycy i ci dzisiejsi pseudo historycy bardzo dbają żeby Polacy rzetelnie i na spokojnie nie rozliczyli się z tamtymi wydarzeniami. Te dzisiejsze burzenie pomników, wyciąganie na piedestał jakiś szemranych ,,bohaterów'', manipulowanie historią prowadzi do celowego podziału społeczeństwa. Skłóconymi łatwiej rządzić i manipulować nimi.
  • @Zawisza Niebieski 22:40:15
    Przepraszam za Kmiecia
  • @marek500 11:47:06
    "Inaczej będzie na historię patrzyła córka chłopa zastrzelonego przez jakiegoś,, niezłomnego'' a inaczej córka strzelającego."
    Oczywiście.
    Ale skutek jest zawsze jeden - trup. Każda matka oceniając swojego syna będącego seryjnym mordercą powie : Przecież to taki dobry chłopak...
    Badając Historię nie można kierować się sentymentami, a jedynie faktami. Słynna maksyma Hegla "Jeśli fakty nie pasują do teorii, tym gorzej dla faktów", jest obecnie z upodobaniem stosowana.
  • @Repsol 22:53:40
    Usiądź wygodnie na nodze od taboretu włóż paluszki w imadło i spójrz prosto w 100 watowa żarówkę. Będzie w sam raz, żeby porozmawiać o przykroości i niegodziwości.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930