Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
1012 postów 542 komentarze

„Nie brudźcie karty Lecha Wałęsy”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Reakcje na wywiad, jaki dla „Myśli Polskiej” przeprowadził dr Mateusz Piskorski z Lechem Wałesą dowodzą, że były prezydent nie jest bynajmniej aż tak anachroniczny i całkowicie poza grą polityczną, jak lubią to podkreślać jego wrogowie.

 Czy bowiem „nikt” – byłby w stanie budzić aż takie emocje?

 

Oczywiście też znaczna komentujących tę, skądinąd ciekawą, rozmowę[i] nie tylko jej nie przeczytało, ale nawet nie poczekało, aż ukaże się ona drukiem. Wystarczył sam fakt, że TEN Piskorski rozmawia z TYM Wałęsą. Również jednak wśród tych, którzy zadali sobie trud przeczytania co też była głowa państwa polskiego ma do powiedzenia m.in. o kryzysie we współczesnych relacjach polsko-rosyjskich i drogach wyjścia z niego – dominowało zdziwienie, w duchu Nie sądziłem, że ON może z takim sensem mówić…!”. Wynika z tego, że chyba większość zabierających głos na temat Lecha Wałęsy nie widzi już jego samego, ale tylko karykatury, stworzone na różnych etapach przez ośrodki mu wrogie czy konkurencyjne.

 

Mit Dobrej Lewicy i Głupiej Solidarności

 

Na dzisiejszy skumulowany antywałęsizm składa się więc przede wszystkim nałożenie dwóch narracji. Po pierwsze - dawnej SLD-owskiej, urbanowej, a la "Pierwsza Dekada"[ii]: „Prymitywny, gupi solidaruch, na którego tle jakże wspaniale prezentują się mądrzy, dobrzy i wspaniali liderzy lewicy" itd. Narracja ta przetrwała, choć przecież okazała się od początku do końca kłamstwem mającym pokryć udział schyłkowych liderów PZPR, a następnie SdRP/SLD w ekonomiczno-socjalnej dewastacji kraju, jego instytucjonalnym wchłanianiu przez struktury europejskie i atlantyckie, oligarchizacji i rozwarstwieniu socjal-ekonomicznym Polski.

 

A przecież z perspektywy 2020 r. nie da się w żaden sposób poprowadzić linii podziału na „mądrą lewicą post-PZPR-owską i głupią prawicę post-solidarnościową”, który dał SLD zwycięstwa wyborcze 1993, 1995 i 2002 r. Rozumie to nawet samo post-SLD, które porzuciwszy resztki dawnego elektoratu - łowi już wyłącznie w tym samym bajorku co np. PO. Wiedzą także sami dawni wyborcy lewicy, dziś skupieni głównie w… PiS-ie. I być może także, by jakoś osłonić sobie dziwaczność tego transferu – grupa ta zabrała za sobą dawny SLD-owski antywałęsizm, hodując go jak pamiątkę z czasów, gdy jeszcze wierzono, że Olek jest wysoki, szczupły i trzeźwy…

 

Mit złego „Bolka” i nietykalność Balcerowicza

 

Narracja druga jest zaś oczywiście kaczyńska, zaczęta jeszcze w 1993 roku w ramach kampanii Porozumienia Centrum. I co zabawne, jest powtarzana także przez tych przekonanych, że od PiS-u są jak najdalej. A przecież cała ta akcja, z paleniem kukły, do wtóru okrzyków "Towarzyszu Bolek – wynocha do Tworek!" itd. - została wszczęta oczywiście w wyniku osobistej urazy bliźniaków za wyślizganie przez Wałęsę z układu prezydenckiego, ale też w bardzo konkretnym momencie. Mianowicie gdy PC, słusznie uznawane za partię uwikłaną w korupcyjne układy w nie mniejszym stopniu niż np. Kongres Liberalno-Demokratyczny - w ostatnim momencie wypadło z koalicji, która następnie utworzyła rząd Hanny Suchockiej. Wtedy właśnie Kaczyński po raz pierwszy postawił na rozhuśtanie emocji radykalnie antykomunistycznego elektoratu - nadal jednak pilnując, by nie zwrócił się on przeciw układowi Unii Demokratycznej/Wolności i kontynuacji polityki Balcerowicza.

 

Akcje przeciw Wałęsie prowadzono po to, by tłumy nie poszły przeciw rządowi, ale by wyżyły się krzycząc o Bolku. Tak oto Kaczyński po raz kolejny (jak w 1990 r.) wypełnił zadanie osłonięcia złodziejstwa udecko/uwolskiego przed gniewem społecznym. W '90 roku udało się to przez podpięcie pod Wałęsę - a w 1992/93 przez zaatakowanie prezydenta.

 

Pozbyć się rywala na prawicy

 

Oczywiście, wówczas jeszcze Kaczyńskiemu, liderowi słabnącej centro-prawicowej partyjki, założonej w III RP przez niemiecką CDU i Fundację Adenauera – nawet nie śnił się dyktat nad polską prawicą. A jednak docelowo już wówczas lustrując Wałęsę obóz skupiony obecnie wokół Jarosława Kaczyńskiego - po prostu pozbywał się konkurenta Konkurenta wiele razy skuteczniejszego i nawet jeszcze wówczas lepiej docierającego do wyborców, niż sam JK i jego kandydaci zastępczy! Dopiero zapchanie Wałęsy w jeden z narożnik z jawnymi demo-liberałami, GW i TVN - zostawiło Kaczyńskiemu miejsce na zawłaszczenie pozycji „lidera prawicy w Polsce, którą zajmuje po dziś dzień ze znacznie mniejszym autentyzmem, niż tzw. „Bolek”... Jest to zaś o tyle zabawne, że platonicznie w tym procesie pomagali, a w każdym razie kibicowali mu także ci, których dominacja Kaczyńskiego również pozbawiła jakiego wpływu na niezbyt z natury lotnych, za to emocjonalnych wyborców patriotycznych.

 

Czyim agentem jest Kaczyński?

 

Tymczasem można Lecha Wałęsę lubić, można nie lubić, ale co takiego jest w ludziach, którzy uparcie jedno z najzdolniejszych zwierząt politycznych ostatnich 35 lat historii Polski wciąż uważają za "głupka, durnia, debila"? Przecież oznacza to, że sami nie są za bystrzy, skoro tyle czasu ich (i innych) ogrywał…!

 

Z kolei niektórzy spośród dawnych wielbicieli Wałęsy, dziś przeważnie w podobnym duchu zauroczonych Prawem i Sprawiedliwością - nadal przekonują teraz chcących i niechcących słuchać, że popierali Lecha Wałęsę nie z przekonania, z naiwnej wiary, z niechęci do słuchania argumentów przeciwnych - tylko dlatego, że zostali zmanipulowani przez służby specjalne, których "Bolek" był agentem. Skoro jednak nie ma innego niż agentura racjonalnego tłumaczenia tak bezgranicznej miłości (przekształconej obecnie w tak nieograniczoną nienawiść) - to pozostaje pytanie: czyim w takim razie agentem jest obecny obiekt uwielbienia wielu, Jarosław Kaczyński?

 

Wałęsa – albo… co?

 

I wreszcie odnosząc się do realnych, naprawdę poważnych zastrzeżeń do skutków wielu działań Lecha Wałęsy (czy przynajmniej zdarzeń, które jakoś tam firmował i symbolizował) – to nawet oceniając jednoznacznie negatywnie „solidarnościową” transformację Polski, rozumieć trzeba kilka podstawowych faktów. Przede wszystkim, że zarówno sama decyzja o zmianie geopolityczno-ekonomiczno-ustrojowej, jak i ustalenia zasad i celów jej przebiegu zostały podjęte na znacznie wyższym szczeblu niż jakieś tam ruchy w Polsce. Stąd zamiast obciążać winą samego Wałęsę, warto zastanowić się czy bez jego udziału wydarzenia lat zwłaszcza 1980-81, ale poniekąd także 1990-95 - mogłyby przybrać lepszy czy gorszy ostateczny kształt dla Polski?

 

Czy lepszy był chłopski, centrowy spryt Wałęsy, czy bezpośrednie rządy Kuronia nad „Solidarnością”, kończące się krwawym powstaniem - bo taka była realnie alternatywa w 1980/81 r.? 

 

Czy rozumiejąc, że Wałęsa był faktycznie drugą linią obrony Balcerowicza - lepiej było mieć jego, czy albo Mazowieckiego z Michnikiem Geremkiem, albo Kaczyńskiego z CDU, bo takie były jeszcze opcje, w ramach których dewastacja ekonomiczna kraju mogła postępować tylko jeszcze szybciej?

 

Czy odejście Wałęsy w 1995 r. spowolniło, czy przyspieszyło pełne wchłanianie Polski przez struktury zachodnie?

 

To wszystko są konkretne pytania i odpowiedzi znacznie ważniejsze niż emocje, jakie Wałęsa mógłby kiedykolwiek wzbudzić. Znowu, podkreślam - przy pełnym zrozumieniu PODRZĘDNEJ, PRZEDMIOTOWEJ pozycji Polski w całej tej rozgrywce geopolitycznej ostatnich 40 lat.

 

A skoro Lech Wałęsa potrafi jeszcze dziś zdobyć się nie tylko na oczywiste, a tak rzadkie w polskiej debacie spostrzeżenia jak: „Uczyńmy z naszego sąsiedztwa z Rosją przyjemność, bo jeśli tego nie zrobimy, trzecie siły będą na nas zarabiać i nas niszczyć. Wreszcie trzeba zrozumieć, że z Gdańska bliżej jest do Moskwy niż do Nowego Jorku. Nie przeniesiemy Polski ani Rosji gdzie indziej. Ile już straciliśmy – i Polska, i Rosja – przez nasze wygłupy?” albo rozsądnie zauważa „Pojawiła się na horyzoncie epoka intelektu, informacji, globalizacji. Jest ona tak dalece odmienna, że właściwie wszystkie struktury, wszystkie rozwiązania musimy trochę skorygować. I demokrację, i system ekonomiczny. Nie ma tu jednak jednego patentu, nikt nikomu nie wierzy, bo poprzednia epoka polegała na oszustwach” - to czemu go właściwie nie posłuchać?

 

Wszak dwa razy dziennie nawet zepsuty zegar pokazuje poprawną godzinę.

 

Konrad Rękas

Konserwatyzm.pl



[ii] Satyryczna powieść w odcinkach, drukowana w latach 90-tych na ostatniej strony dziennika „Trybuna”, autorstwa głównie Jerzego Urbana i Piotra Gadzinowskiego, występujących pod pseudonimem Magda Cień, komentująca rzeczywistość polityczną RP.

KOMENTARZE

  • Obrońca
    TW Bolka i sprzedawczyka się znalazł.fu! 1!
  • Dobre relacje Polski i Rosji bezdyskusyjnie powinny stać na I-szym miejscu polskiej racji stanu
    Jednak tradycyjna antyrosyjskość pielęgnowana przez skrajne elementy związane ze środowiskiem kościelno-patriotycznym są KLINEM we wzajemnych relacjach a 'pietą achillesa' dla gospodarki.
    Czytając M. Rakowskiego, "Jak to się stało" autor nawiązując świeżymi refleksjami do polskiej transformacji uznał (za pewnym francuskim historykiem), że droga-forma jaką zostały poprowadzone zmiany ustroju (błędy) były wynikiem zastoju umysłowego ('chorą mentalnością-kretyznizmem elit' - przyp. T.M.W.) w Polsce sięgającym czasów aż kontrreformacji.

    W dłuższej perspektywie czasu takie postacie jak Lech Wałęsa czy Wojciech Jaruzelski będą BOHATERAMI bo miejmy na uwadze los takich państw jak: Jugosławia, Afganistan, Irak, Libia, Ukraina etc. Wojna domowa z groźbą bratniej pomocy Waszyngtonu była realną groźbą w Polsce gdzie pijacko-warcholski element zawsze parł do awantury-zguby by potem za sprawą swych apologetów pisać pieśni i poematy ku umęczonym szaleńcom a "zdradzie" pragmatyków realnie oceniających sytuację geopolityczną i interes narodowy.

    Z uszanowaniem,

    T.M.W.
  • @filemon123456 16:53:44
    Mateusz Piskorski rozmawiał z Wałęsą jako dziennikarz, a nie jako sympatyk Bolesława. Tak ciężko to zrozumieć polactwu w NY?
  • Pan Wałęsa
    był narzędziem w rękach twórców "kolorowej rewolucji" Solidarność. Później przestał być potrzebny ale "etos" pozostał i na nieszczęście zainteresowanego, sam w to uwierzył. Ten kotlet już nawet nie da się odgrzać. Jest stęchły i nadaje się jedynie do utylizacji (oczywiście nie stricte)
  • Wielkie dzięki dla Piskorskiego.
    Wielkie dzięki dla Piskorskiego, nie wiem o czym rozmawiali poza wywiadem, ale jestem przekonany , że ta rozmowa przysłuży się dobrze Polsce.
    Podczas obchodów wielkiego święta Rosjan będzie ktoś znaczący reprezentował Polskę.

    Rosjanie to docenią!!!
    Motywy decyzji Wałęsy nie mają tutaj, żadnego znaczenia.
  • @Tomasz M. Wandala 15:14:50
    Jaruzelski to sowiecka żydowska matrioszka! Syn szewca Margulisa.
  • @kula Lis 69 18:56:56
    Info prosto z Grenovki k/Odessy
  • To jest wyższa szkoła
    jazdy!
    Dlaczego?
    Ano jak zdaniem okupanta atrapy Polski - ruski agent (Mateusz) przeprowadza wywiad z Bolkiem i ten mówi rzeczy oczywiste, że z Rosją należy utrzymywać partnerskie stosunki - to jest to zrobione po to aby to prawdziwe przesłanie odniosło odwrotny skutek. Bo skoro Bolek głosi najprawdziwszą prawdę czyli podstawową prawidłowość - to nie może to być prawda a tym bardziej prawidłowość.
    Wniosek?
    Przecież kretyn i donosiciel nie może nic mądrego powiedzieć - i dlatego pozwolono mu mówić na ten konkretny temat - i to mówić z sensem.
  • @filemon123456 22:39:59
    Gdyby głupotą była latająca byłbyś orłem.
    Siedź sobie na Greenpoincie i zbieraj azbest , Polaczku. Do Polskich spraw się nie mieszaj.
  • @filemon123456 00:28:36
    // Kogo ty bronisz szmaciaka Bolka //

    Głupiś jak but skoro nie rozumiesz tak oczywistej rzeczy.
    Kolega zbig71 broni swojej godności.Być może godności tych którzy w tej sprawie myślą tak jak on (np ja)
    Bo czy ci się to podoba czy nie dla "świata" Wałęsa jest symbolem Solidarności,Polski i tego rodzaju pierdół.I tak już zostanie po wsze czas.
    Świat nie zmieni swojego punktu widzenia na Wałęsą a ty ( i tacy jak ty) nie masz żadnych narzędzi aby donieś do niego (Świata) prawdę o Wałęsie.W tej sytuacji ludziom mającym jakie takie poczucie godności nie pozostaje nic innego jak w milczeniu przyjąć ten stan rzeczy do wiadomości.Zaś takie matoły jak ty uważają że pomyje wylewane na Wałęsę "brudzą" wyłącznie Wałęsę.Ni cholery nie rozumieją że w istocie wylewają pomyje na własne głowy.
  • @filemon123456 00:28:36
    Jesteś durny i cieniutki jak polsilwer. No , ujawnij jak się nazywam i gdzie przebywam. Nie mogę się doczekać.
  • @filemon123456 00:51:51
    No, Twoja polszczyzna jest z kolei wybitna.
  • @Oracz 19:20:38
    Nie z dokumentów i zapisków rodzinnych, które wysłałem śp. Kurtyce i który mi odpowiedział, że gdyby IPN wszystko ujawniło to by w Polsce była rewolucja. Pisałem o tym już wiele razy tu na neonie, przedstawiałem dokumenty i zapiski rodzinne.
  • @filemon123456 00:28:36
    " tym żytkom co na mnie szczekali pokazywałem swój akt chrztu i bierzmowania"

    A jakie to wyznanie tępi "żytków"?
  • @demonkracja 21:17:56
    https://static.ftpn.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/15846121291d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b37233cada5875ed01c2067c30fd10ab7a66.jpg

    Wałęsa narzeka na koronawirusa. „Mam 6 tys. emerytury i za tyle nie dam rady się utrzymać”. Epidemia koronawirusa i jej następstwa spędzają sen z powiek wielu Polakom. Wśród nich znalazł się również były prezydent Lech Wałęsa, który żali się, że emerytura nie starcza na życie, a "za friko robić nie będzie". Ja mam 6 tys. zł prezydenckiej emerytury i za tyle nie dam rady się utrzymać, bo moja żona Danuta wydaje 7 tysięcy miesięcznie - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Wałęsa. Pandemia koronawirusa to nie tylko obawa o zdrowie, ale dla wielu również twardy orzech do zgryzienia w kwestii spięcia domowego budżetu. Wirus wywołał problemy finansowe zarówno w skali mikro, jak i makro, stąd wiele rządów postanowiło wdrożyć działania ochronne dla pracodawców i pracowników. Okazuje się, że w grupie, która ekonomicznie cierpi za sprawą epidemii znalazł się również były prezydent, Lech Wałęsa. Ja mam 6 tys. zł prezydenckiej emerytury i za tyle nie dam rady się utrzymać, bo moja żona Danuta wydaje 7 tysięcy miesięcznie. Muszę zarobić przecież na utrzymanie siebie i żony. A za friko robił nie będę przecież, ja już za friko robiłem przed 1989 rokiem powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Wałęsa. Problem polega na tym, że były prezydent, z uwagi na ograniczenia w ruchu międzynarodowym, nie zarobi na wykładach za granicą, które miał zaplanowane w najbliższych tygodniach. Sam Wałęsa w rozmowie z "SE" przyznaje, że stawki za takie wykłady są wysokie "od 10 do 100 tysięcy euro". Warto zauważyć, że dla byłego prezydenta epidemia koronawirusa może stanowić również poważne zagrożenie w kwestii zdrowotnej. 77-letni Wałęsa znajduje się we wskazywanej przez ekspertów "grupie ryzyka", jednak były prezydent twierdzi, że nie obawia się SARS-CoV-2 i "nie wzmacnia odporności". Mam 77 lat... Trzeba na coś umrzeć, ale wolałbym umrzeć na placu boju, a nie na koronawirusa oświadczył Lech Wałęsa w rozmowie z "Super Expressem".

    Ps...Na placu boju to on nie umrze bo nie ma z kim walczyć, chyba że sobie wymyśli przeciwnika, ale to będzie się kwalifikowało do psychiatryka. A co do wyżycia, to przecież dostał nagrodę Nobla. Czyżby żona wydała wszystko na waciki? Bolek! Zagraj w Totolotka! Jako szpicel TW BOLEK powinien mieć najniższą emeryturę jak wszyscy SB. Ponadto on ma wielkie szczęście w Lotto i żone z min. 2000,00 zł. Za każdy "wykład" za granicą min. 100 tys. euro. Wielka krzywda spotkała SBka BOLKA. Wałęsa właśnie osiągnął dno, poziom praktycznie nieosiągalny nawet dla trolli z KO... Tusk mocno się zbliżył do tego poziomu...
  • @Pedant 10:18:54
    To zdaje się jest ten Tezeusz. On tu śmierdział na Neonie w zeszłym roku. Wywalili go, to wraca pod innymi nickami.
  • @kula Lis 69 18:56:56
    A czyim popychlem jest Kaczelnik? A Gumiś?
  • @filemon123456 22:39:59
    Aleś ty zabawny. Zbanowali ci poprzedniego nicka czy sam zapomniałeś? Spierdolił za ocean i grozi pobiciem? Abyś chłopie sam w papę nie dostał. Nie wiem, ak Zbig, ale ja każdemu jestem gotowy dotrzymać pola
  • @filemon123456 00:28:36
    A, mieszkasz parchu na innej dzielnicy?
  • @filemon123456 00:51:51
    Jesteś z Ziemii Lubuskiej? Tutaj parchów wielu nie ma
  • @filemon123456 02:18:05
    Ty i podziemne państwo? Dalej podcierach dupy żydkom albo starym naziolom lub ich potomkom. Ale zza oceany kozacyzsz. A my, tu w kraju, potrafimy wciąż przy.ebać
  • @kula Lis 69 10:01:44
    Wierzysz Kurtyce? Temu krzyprzysięzcy, co to dobierał się go gazeppolkowej lafiryndy? Takiej, którą mógł mieć każdy kto chciał? Zdrajcy ,żony?
  • @Wican 12:21:11
    Tak Jest Wican, z tym Dembowskim tylko tak. Ich tu jest dwóch, działają w duecie, są zorganizowanie. Na mój nos to na 100% prowokator, agent.
  • @kula Lis 69 10:01:44
    Jestem w stanie z tym kłamstwem polenizować.
  • @Wican 12:18:14
    Nie mam takich długich rąk.
    ;)
  • @Oracz 12:33:05
    To chyba ten Tezeusz, on teraz na niepopkach smrodzi. Był tu w zeszłym roku i go wywalili.
  • @Wican 12:24:28
    To chyba ona robiła podjazd pod Kurtykę, bo miała z tego ....romansu kwity, dzięki którym pisała jakieś felietony w GP. Potem to nawet afera z tego wybuchła, bo sprawa wyszła na jaw, żona śp Kurtyki miała do niej o to kwasy. Słusznie zresztą, co by nie mówić.
  • @zbig71 12:50:39
    Ja tam na gołe łapy mogę z każdym. Kiedyś pod Grudziądzem się z gośmiem ustwiłem. Miał 202 cm wzrostu. Wystraszyłem się, podjechałem tam motorkiem. Na szczęście koleś zechciał mnie zaprosić na kielicha. Wtedy nocowałem w Grudziądzu w bursie. Ale obaj sie pojawiliśmy na miejscu pojedynku. Nie dałbym rady, ale koleś mi odpuścił. Bo się pojawiłem na miejscu.. I teraz to mój funfel
  • @Wican 14:19:19
    No i gitara. Tak powinno być między normalnymi facetami. Ten cały Dębowski to jakaś ściema i tyle.
  • @filemon123456 03:57:10
    Ćwoku. Rozmowa moja z tobą, może być jedna. Potężny strzał w pysk z otwartej dłoni, tak jak szmata na to zasługuje. Bo zachowujesz się dokładnie jak szmata. Ja ciebie znam nie od wczoraj. Syn Świtonia? Kościółki śfięte? Krzyże i demokracja? Pęknę ze śmiechu. Jak chcesz rozmowy ze mną to możesz takiej się doczekać.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930