Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
997 postów 541 komentarzy

Tadżykistan – dalej na rozdrożu?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przypadek Tadżykistanu to dowód na to, że nie należy brać na poważnie "strategicznego partnerstwa z Ameryką". A był czas, kiedy goście z Duszanbe byli w Waszyngtonie fetowani znacznie huczniej, niż ci z Warszawy...

 

72 proc. mieszkańców Tadżykistanu opowiada się za wejściem swojego kraju do Unii Celnej Białorusi, Kazachstanu i Rosji. Zwłaszcza, jeśli ostatecznie uczyni to Kirgistan. Mimo to władze w Duszanbe nie palą się do eurazjatyckiej integracji.

 

Badania przeprowadzone jeszcze w ubiegłym roku przez „Eurasian Monitor” potwierdziły, że Tadżycy nie podzielają niepokojów swych przywódców. Przeciwnie. Środowiska gospodarcze starają się lobbować za zacieśnianiem współpracy z dawnymi sojusznikami. Odrzucają też oficjalną linię polityki Duszanbe, straszącej załamaniem rynku wewnętrznego wskutek ustanowienia barier dla produkcji przemysłowej z Turcji i Chin. W tym samym duchu zresztą zachęty płyną z Moskwy. - Czy Tadżycy nie umieją szyć? - pytał retorycznie członek Rady Gospodarczej przez prezydencie Federacji Rosyjskiej,  Aleksandr  Popow. Napływ chińskich i tureckich wyrobów przemysłowych, zwłaszcza tekstyliów, raczej tłumi rozwój gospodarczy Tadżykistanu, a pod ochroną barier celnych – być może uda się odtworzyć własną produkcję – uważają lokalni przedsiębiorcy i wyliczają korzyści dla rodzimej ekonomii: - tańszą energię elektryczną, możliwość eksportu produktów rolno-spożywczych (stanowiących ważny segment gospodarki tadżyckiej), zalegalizowanie emigracji zarobkowej Tadżyków na teren Federacji (blisko milion nielegalnych imigrantów rok rocznie pracuje na terenie Rosji). Nie jest też problemem brak wspólnej granicy między Unią, a Tadżykistanem – ostatecznie wszak (wprawdzie na mniejszą skalę) w podobnej sytuacji znajduje się choćby obwód kaliningradzki. Z kolei niepokoje Kazachów i Rosjan przed przyjęciem kolejnej republiki – eksperci rozpraszają przypominając, że po przystąpieniu Duszanbe wzrośnie zwłaszcza potencjał przemysłu naftowego wspólnoty – a co za tym idzie, być może także ceny paliw. Przede wszystkim jednak – dalszemu wzmocnieniu ulegnie strategiczna pozycja Unii i jej podmiotów składowych, tak starych, jak i nowych.

 

Prezydent  Emomali  Rahmon  jak długo może – lekceważyć będzie zapewne ten rachunek ekonomiczny, jak i oczekiwania obywateli, co w wynika z kolei z błędnego kierunku geopolitycznego, przyjętego przed laty przez tadżyckie władzy, z którego do dziś nie wiadomo jak wybrnąć. Prędzej czy później – ten wybór trzeba będzie jednak skorygować, a Unia Celna, tak silnie popierana przez Tadżyków, może być w tym dziele pierwszym krokiem.

 

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej
  • EKONOMIA

    Ekonomia – wiedza tajemna?

    Podatki mają być niższe, kwota wolna od podatku wyższa, darmowa służba zdrowia bardziej dostępna i oczywiście jednocześnie w pełni prywatna (razem z oświatą). Oto krótki kurs przeciętnej wiedzy ekonomicznej Polaków... czytaj więcej

  • POLITYKA - POLSKA

    NATO? Lubimy, ale nie wierzymy

    Przed kilkoma tygodniami szalenie interesujące wyniki badań przedstawił amerykańska think tank Pew Research Center (finansowany przez ważny ośrodek neo-konstwa, The John Templeton Foundation). czytaj więcej

  • GOSPODARKA

    Wojna o węgiel

    Kwestia “rosyjskiego węgla” stała się nagle tematem kampanii wyborczej w Polsce, dodatkowo uwypuklonym przez tyleż intensywnie, co szybko wygaszone przez rząd protesty górnicze. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829