Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
718 postów 323 komentarze

Tadżykistan – dalej na rozdrożu?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Przypadek Tadżykistanu to dowód na to, że nie należy brać na poważnie "strategicznego partnerstwa z Ameryką". A był czas, kiedy goście z Duszanbe byli w Waszyngtonie fetowani znacznie huczniej, niż ci z Warszawy...

 

72 proc. mieszkańców Tadżykistanu opowiada się za wejściem swojego kraju do Unii Celnej Białorusi, Kazachstanu i Rosji. Zwłaszcza, jeśli ostatecznie uczyni to Kirgistan. Mimo to władze w Duszanbe nie palą się do eurazjatyckiej integracji.

 

Badania przeprowadzone jeszcze w ubiegłym roku przez „Eurasian Monitor” potwierdziły, że Tadżycy nie podzielają niepokojów swych przywódców. Przeciwnie. Środowiska gospodarcze starają się lobbować za zacieśnianiem współpracy z dawnymi sojusznikami. Odrzucają też oficjalną linię polityki Duszanbe, straszącej załamaniem rynku wewnętrznego wskutek ustanowienia barier dla produkcji przemysłowej z Turcji i Chin. W tym samym duchu zresztą zachęty płyną z Moskwy. - Czy Tadżycy nie umieją szyć? - pytał retorycznie członek Rady Gospodarczej przez prezydencie Federacji Rosyjskiej,  Aleksandr  Popow. Napływ chińskich i tureckich wyrobów przemysłowych, zwłaszcza tekstyliów, raczej tłumi rozwój gospodarczy Tadżykistanu, a pod ochroną barier celnych – być może uda się odtworzyć własną produkcję – uważają lokalni przedsiębiorcy i wyliczają korzyści dla rodzimej ekonomii: - tańszą energię elektryczną, możliwość eksportu produktów rolno-spożywczych (stanowiących ważny segment gospodarki tadżyckiej), zalegalizowanie emigracji zarobkowej Tadżyków na teren Federacji (blisko milion nielegalnych imigrantów rok rocznie pracuje na terenie Rosji). Nie jest też problemem brak wspólnej granicy między Unią, a Tadżykistanem – ostatecznie wszak (wprawdzie na mniejszą skalę) w podobnej sytuacji znajduje się choćby obwód kaliningradzki. Z kolei niepokoje Kazachów i Rosjan przed przyjęciem kolejnej republiki – eksperci rozpraszają przypominając, że po przystąpieniu Duszanbe wzrośnie zwłaszcza potencjał przemysłu naftowego wspólnoty – a co za tym idzie, być może także ceny paliw. Przede wszystkim jednak – dalszemu wzmocnieniu ulegnie strategiczna pozycja Unii i jej podmiotów składowych, tak starych, jak i nowych.

 

Prezydent  Emomali  Rahmon  jak długo może – lekceważyć będzie zapewne ten rachunek ekonomiczny, jak i oczekiwania obywateli, co w wynika z kolei z błędnego kierunku geopolitycznego, przyjętego przed laty przez tadżyckie władzy, z którego do dziś nie wiadomo jak wybrnąć. Prędzej czy później – ten wybór trzeba będzie jednak skorygować, a Unia Celna, tak silnie popierana przez Tadżyków, może być w tym dziele pierwszym krokiem.

 

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930