Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
718 postów 323 komentarze

Wojna mleczna

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Unia Celna z dniem 1 kwietnia podniosła cła importowe na szereg produktów mlecznych. To kolejne zabiegi mające służyć ochronie wewnętrznego rynku UC, uznawane przez analityków w dużym stopniu za retorsje za bariery celne stosowane przez Ukrainę.

 

Zgodnie z decyzją Rady Komisji Euroazjatyckiej z dnia 27 lutego 2013 r., wzrosły przywozowe opłaty celne na masło, produkty mleczarskie do smarowania, sery i inne wyroby otrzymywane z mleka, i sera. Nowe opłaty będą obowiązywać na razie do 30 czerwca 2013 r. Stawka na masło wzrosła do 18,3%, ale nie mniej niż 0,29 euro za 1 kg (w porównaniu z dotychczasową 15%, ale nie mniej niż 0,29 euro za 1 kilogram). W przypadku sera opłata wynosi 18,3%, ale nie mniej niż 0,4 euro, w porównaniu do 15%, ale nie mniej niż 0,4 euro wcześniej. Stawka na tarty ser dowolnego rodzaju wynosi 20%, fetę z mleka krowiego – 25% (przed zmianą obie te grupy produktów były obłożone cłem w wysokości 15%). Rada zaleciła komisji wykonawczej Unii oraz rządom państw członkowskich w terminie 45 dni od dnia wejścia w życie decyzji monitorowania cen żywności, celem ewentualnego podjęcia decyzji o przedłużeniu obowiązywania podwyżki. Ochrona jest korzystna zwłaszcza dla producentów białoruskich, zaopatrujących rynek rosyjski, na którym aż 30 % wyrobów mlecznych pochodzi z importu. Oprócz Białorusi – w Rosji operują (korzystając z produkcji holenderskiej i niemieckiej) PepsiCo (Wimm-Bill-Dann) i Danone.

 

Rada wraz z informacją o wejściu w życie nowych ceł wyraziła też zaniepokojenie działaniami Ukrainy, która wprowadziła specjalne cła na import samochodów. Wg danych Unii – państwa Wspólnoty Państw Niepodległych „zużyły” już około 1/3 limitu środków protekcyjnych dopuszczalnych we wzajemnych stosunkach – przy czym prym wiodą właśnie Ukraina i Uzbekistan. W Rosji nasilają się głosy, by nadal utrudniać dostęp ukraińskich towarów na obszar Unii, a także podnosić ceny surowców energetycznych dla Kijowa – dopóki władze nad Dnieprem nie zdecydują się ostatecznie przyłączyć do UC. Z kolei ukraińscy producenci (zwłaszcza właśnie mleczni) chcą uchwalenia przepisów blokujących import na miejscowy rynek produktów subsydiowanych (czyli np. przetworów z Białorusi). I choć do deklarowanej przez „jastrzębie” wojny celnej wciąż jeszcze daleko – to relacje handlowo-ekonomiczne między państwami dawnego ZSSR wymuszają coraz pilniej podjęcie decyzji politycznych.

 

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

KOMENTARZE

  • @fan-wolności 10:16:06
    Ale jeśli lubi mleko - to przynajmniej umrze szczęśliwszy :)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930