Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
741 postów 332 komentarze

Rosja wraca do Afganistanu?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak wiadomo Afganistanu (tak jak Rosji) podbić się nie da. Nie znaczy to jednak, że mocarstwa nie będą dalej próbować swych sztuczek by wzmocnić kontrolę nad tym ważnym strategicznie państwem.

 

„Rosja wraca do Afganistanu” - pod takimi sensacyjnymi tytułami media zachodnie podały informacje, że Rosja chce zmodernizować i ponownie uruchomić dawne bazy sprzętowo-remontowe, zarówno dla wykorzystania przez armię afgańską, jak i wzmacniając własną obecność w tym państwie, poszerzoną o udział w działaniach po „akcji stabilizacyjnej” - czyli np. dostawach sprzętu czy serwisowaniu wyposażenia sił zbrojnych i porządkowych Afganistanu.

 

Jesteśmy geopolitycznym liderem w Azji Środkowej, więc musimy mieć własny plan dla Afganistanu – powtarzają Rosjanie, licząc nie tyle na zastąpienie Amerykanów, co na odegranie innej niż oni roli w kraju, w którym tradycyjnie bardzo nie lubi się obcych, ale pamięć o złości na Szurawich ustąpiła już w dużej mierze niechęci do nowych diabłów zza morza. Stąd też krytycy wskazują, że – wbrew wcześniejszym zapowiedziom – Rosja nie spieszyła się z otwieraniem swoich kanałów powietrznych, ani nawet z szerszym udostępnianiem bazy tranzytowej w Ulianowsku (choć teoretycznie została ona rozbudowana właśnie w tym celu) dla ułatwiania „misji” NATO-wskiej w Afganistanie, natomiast bardzo skwapliwie ogłosiła swoją gotowość do udzielenia pomocy przy ewakuowaniu z tego kraju sil sojuszniczych...

 

- Przyjrzymy się różnym możliwościom tworzenia baz remontowych na terytorium Afganistanu - zapowiedział dyrektor departamentu współpracy międzynarodowej ministerstwa obrony Federacji  Siergiej  Koszelew. Nie wykluczył także „merytorycznej współpracy z NATO w Afganistanie” podkreślając rolę stabilności, także militarnej tego państwa i jego otoczenia dla całego makroregionu. Z kolei przedstawiciel Rosji przy NATO Aleksander Gruszko wśród propozycji kooperacji wymienił poszerzenie korytarza transportowego do Afganistanu przez Rosję tak, aby ułatwić dostawy z Zachodu po wycofaniu w przyszłym roku sił NATO. Eksperci zgodnie jednak przyznają, że z deklarowanej przez Moskwy troski (także o los własnych sił w Tadżykistanie), czy deklaracji zrozumienia położenia Amerykanów w związku z własnym wyjściem z Afganistanu przed 24 laty – przebija jednak głównie nadzieja, że uda się stworzyć teraz własną sieć powiązań z Kabulem. Amerykanie wysłali wam wojsko, nowych interwentów, my poślemy inżynierów i ekspertów – wydają się mówić Rosjanie. I kto wie, czy nie mogą liczyć na posłuch...


Waszyngton doskonale zdaje sobie sprawę z podwójnej gry Kremla. Dlatego też, robiąc dobrą minę – nie kwapi się do skorzystania z rosyjskich ofert. Widać to na przykładzie właśnie centrum logistycznego w Uljanowsku, uznanego oficjalnie przez NATO za zbyt drogie. Faktycznie, Amerykanie starając się wprawdzie dywersyfikować trudny niekiedy politycznie szlak pakistański – jednocześnie patrzą na ceny. Chodzi przecież o dziesiątki tysięcy kontenerów najpierw wycofujących się sił interwencyjnych, a następnie w drugą stronę – dostaw mających zapewnić trwałość obecnym władzom w Kabulu. Wydaje się jednak, że nie czynnik ekonomiczny jest w tym przypadku najważniejszy. Trasa rosyjska jest wszak potencjalnie najstabilniejsza, a więc i najbezpieczniejsza, wzmacniałaby jednak także polityczną i prestiżową pozycję Federacji w regionie. W tej sytuacji Amerykanie wolą korzystać choćby z centrum w Nawoi, wspierając w ten sposób swego lokalnego wasala, Uzbekistan) lub nawet portu lotniczego w Szymkencie, w Kazachstanie, niż przyjąć ofertę rosyjską. Z drugiej jednak strony nie mogą jej też wprost odrzucić (zwłaszcza sugerując jednocześnie zbyt małe zaangażowanie Moskwy w operację afgańską i „wojnę z terroryzmem). Kreml zastawił więc na NATO nielichą PR-owską pułapkę, odnosząc w sumie korzyści tak w przypadku przyjęcia, jak i zignorowania swej deklaracji współdziałania. I nie jest wykluczone, że właśnie tak będzie wyglądać pierwszy krok w powrocie Rosji do Afganistanu.

 

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Afgańska państwowa armia wykorzystuje wojskową technikę rosyjskiej produkcji. Afgańczycy zrezygnowali z amerykańskiej i europejskiej techniki, ona jest zbyt droga i nie zbyt pewna. No a rosyjską technikę należy obsługiwać. Dla tego są potrzebne naprawcze bazy.

    Nikt nie mówi dziś o wojskowej obecności Rosji w Afganistanie. Chociaż, zza tego że USA i sojusznicy absolutnie pasywnie zachowują się w stosunku do produkcji narkotyków w Afganistanie, wojskowa obecność Rosji w Afganistanie była by pożyteczna i dla polskich rodzin.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930