Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
744 posty 333 komentarze

Więzienie za kontakty z Ormianami?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Szykuje się zwrot w polityce Baku wobec Erewania. Azerska agencja prasowa APA poinformowała, że władze Azerbejdżanu szykują wejście w życie nowych przepisów mających na celu powstrzymanie wszystkich kontaktów między Azerami a obywatelami Armenii.

 

Nowa ustawa, która trafiła pod obrady Zgromadzenia Narodowego Azerbejdżanu przewiduje w art. 7 m.in. zapis: „Obywatel Azerbejdżanu, pracujący dla dowolnej organizacji, czy struktur państwowych Armenii, aż do czasu całkowitego wyzwolenia kraju spod okupacji - będzie pociągnięty do odpowiedzialności karnej."


Agencja podała, że rozwinięcie inkryminowanego przepisu dookreśla: „Obywatele Republiki Azerbejdżanu (z wyjątkiem przedstawicieli centralnych agencji rządowych biorących udział w negocjacjach pokojowych mających na celu powrót okupowanych ziem Azerbejdżanu, misji dyplomatycznych, oraz osób dysponujących odpowiednim zezwoleniem Zgromadzeniem Narodowym), współpracujący z podmiotami publicznymi i prywatnymi, sądami i organami ustawodawczymi, partia politycznymi, organizacjami społecznymi, mediami publicznymi i prywatnymi, komercyjnymi i non-profit-owymi podmiotami gospodarczymi i ich przedstawicielami - będą pociągnięte do odpowiedzialności karnej na mocy kodeksu karnego Azerbejdżanu ".

 

Problemy mają też mieć cudzoziemcy: „Współpraca z państwem-okupantem ziem azerskich oznaczonych artykułem 6, ust. 1 niniejszej ustawy, lub udział w takiej działalności, bezpośredni czy pośredni, a także partycypowaniu w dowolnym etapie procesu decyzyjnego odnoszącego się do zmiany statusu prawnego tych terytoriów – będzie podlegać karze, tak w odniesieniu do osób cywilnych, jak i prawnych." Kłopoty z przekroczeniem azerskiej granicy miałyby też osoby odwiedzające „okupowane terytoria Azerbejdżanu z obszaru innych państw” - czyli wjeżdżały do Górskiego Karabachu z Armenii (co zresztą zdarza się już i dzisiaj).

 

Krytycy podnoszą, że tak szeroki zakres obowiązywania ustawy może narazić Azerbejdżan na poważne problemy międzynarodowe, a ponadto nie wyjaśnia kwestii takich jak choćby wspólny udział Ormian i Azerów w międzynarodowych imprezach sportowych czy kulturalnych.


Z drugiej jednak strony spotykający się w Polsce przedstawiciele MSZ-ów państw Grupy Mińskiej OBWE podpisali 17 maja wspólne oświadczenie na temat przyspieszenia ormiańsko-azerskiego procesu pokojowego oraz „odrzucenia retoryki i działań, które mogą utrudniać proces pokojowy i omówione przez ministrów środki budowy zaufania”.


Nie zmienia to jednak faktu, że legislacyjna inicjatywa Azerbejdżanu oznacza krok wstecz w debacie międzynarodowej na temat Karabachu – a także formę nacisku nie tyle może na Armenię, co na międzynarodowych i zagranicznych partnerów Baku. Oznacza to więc, że na Zakaukazie wkracza ochłodzenie.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031