Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
955 postów 506 komentarzy

ATAKA uratowała establishment?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Taktyka partyjna zadecydowała o postawie deputowanych nacjonalistycznych do bułgarskiego Zgromadzenia Narodowego.

 

W sytuacji, gdy odsuwany od władzy prawicowy GERB podjął próbę zerwania kworum podczas posiedzenia parlamentu poświęconego powołaniu nowego rządu „eksperckiego” (z poparciem socjalistów i mniejszości tureckiej) – lider narodowej ATAKI,  Wolen Siderow stawił się na obradach jako brakujący, 121. poseł i choć sam zagłosował przeciw rządowi  Płamena Oreszarskiego, to tym samym umożliwił jego zatwierdzenie, bo w zaistniałej sytuacji prawica zakończyła bojkot i pozwoliła na przyjęcie wotum zaufania stosunkiem głosów 120 do 97.

 

Lider ATAKI odrzucił skierowane wobec niego oskarżenia o korupcję polityczną formułowane przez szefa GERB-u, ex-premiera Bojko Borysow. - Przemawia przez niego rozgoryczenie, tymczasem należało po prostu zachować się odpowiedzialnie – stwierdził  Siderow, wykpiwając także fakt, że do ataków Borysowa przyłączył się również  Jane Janew, przewodniczący prawicowo-populistycznej formacji Porządek, Prawo i Sprawiedliwość. - Jeszcze niedawno Janew oskarżał Borysowa o morderstwa, a teraz siedzą razem na konferencji prasowej, jak można traktować to poważnie? - bagatelizował Siderow.

 

Borysow musiał więc przełknąć porażkę i niekłamaną satysfakcję tak na lewicy, jak i w szeregach nacjonalistów. -  Płamen Oreszarski  ma 100 dni, ale w międzyczasie powinien powiedzieć i zrobić coś bardziej konkretnego, zamiast tylko opowiadania o marzeniach i aspiracjach – zaznaczył lider GERB. Przypomniał też przy okazji udział nowego premiera w podpisaniu umowy w sprawie budowy rurociągu  Burgas–Alexandroupoli, krytykowanego (i odrzuconego w referendach) przez mieszkańców Burgas i Sozopolu jeszcze w 2008 r.

 

Na razie jednak nowy gabinet ma większość – choć raczej niestabilną. Stara się ją jednak efektywnie wykorzystać do... rozliczenia z poprzednikami, choćby poprzez pozbawienie immunitetu kontrowersyjnego ex-ministra spraw wewnętrznych Cwetana Cwetanowa  w związku z zarzutami nadużywania władzy – w postępowaniach przeciw przedstawicielom wymiaru sprawiedliwości. Również mimo dotychczasowej życzliwości ze strony prezydenta  Rosena Plewnelijewa już w pierwszych godzinach urzędowania rządowi, a zwłaszcza ministrowi spraw zagranicznych Kristianowi Wigeninowi udało się skonfliktować z głową państwa na tle zapowiedzianej wymiany ambasadorów i powrotem do dyplomacji osób uznawanych przez prezydenta za „skompromitowanych kontaktami z komunistycznymi służbami specjalnymi”.

 

Postawa ATAKI przy okazji powołania rządu Bułgarii przypomina nieco działania LPR w końcówce władzy PiS. Wybór dokonany przez Siderowa w hipotetycznych – alternatywnych realiach polskich wyglądałby jak opowiedzenie się np. przez Ruch Narodowy za premierostwem Marka Belki  byle tylko do władzy nie dorwał się  Jarosław Kaczyński. Czy była to decyzja partykularnie słuszna – zweryfikują wyborcy, jednak wydaje się, że ATAKA obawiała się zarówno ponownych wyborów – i zdarzającego się przy ich okazji uspokojenia nastrojów społecznych (czyli zjawiska znanego choćby z Grecji), jak i utrzymania przy władzy GERB-u, który starał się przebijać nacjonalistów w populizmie i wciągał wyborców we własne wizje podziału sceny politycznej (a więc podobnie jak centro-prawica w Polsce). W tej sytuacji rząd Oreszarskiego miałby okazać się mniejszym złem. Dla ATAKI być może (choć los polskiej Samoobrony winien być dla Siderowa groźnym memento) – czy jednak dla Bułgarów, można wątpić.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30