Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
727 postów 324 komentarze

Europejski rząd Mołdawii

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Komisja Europejska zaszantażowała Kiszyniów.

 

Po trwającym blisko 4 miesiące kryzysie politycznym, który zaowocował dymisjami premiera i przewodniczącego Parlamentu – formacje dotychczasowej, liberalnej i pro-europejskiej koalicji parlamentarnej zdecydowały się odtworzyć swe porozumienie i sformować nowy (?) gabinet, w którym swe teki utrzymało 15 z 19 dotychczasowych ministrów.

 

Na czele nowego-starego rządy stanął  Iurie Leanca, wicepremier ds. integracji europejskiej i minister spraw zagranicznych w poprzednim rządzie  Wlada Filata. Formowanie koalicji odbywało się pod silną presją Komisji Europejskiej, która zagroziła zawieszeniem rozmów na temat podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE oraz umowy o ruchu bezwizowym, co planowane jest na szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie pod koniec roku. W tej sytuacji zdezintegrowana w lutym koalicja Partii Liberalno-Demokratycznej (Leanca i Filata), socjalliberalnej Partii Demokratycznej i jednego z odłamów chadeckej Partii Liberalnej porozumiała się uzyskując 53 głosy w 101-osobowym Parlamencie. Nową umowę podpisano rano 30 maja. Jej podstawą ma być „utrzymanie Mołdawii na drodze europejskiej integracji i kontynuowanie reform rozpoczętych przez rząd Filata”.

 

Koalicji udało się pozyskać dodatkowo nawet 5 głosów deputowanych niezależnych, dzięki czemu rząd uzyskał wotum zaufania, a pracami Parlamentu w miejsce  Mariana     Lupu – pokieruje inny demokrata,  Igor Corman. Opozycyjni komuniści starali się wykorzystać wszystkie możliwości formalne, z filibustierką włącznie, byle tylko przeciągnąć debatę na temat powołania rządu poza północ, tym samym przekraczając ustawowe terminy. Jednak po 9 godzinach obrad pro-europejska koalicja przeforsowała ostatecznie swoich kandydatów, choć komuniści zarzucili liberałom złamanie tajności głosowania i zapowiedzieli skargę do Trybunału Konstytucyjnego.


Mimo doraźnego sukcesu – ani sposób, ani okoliczności powołania rządu i pozostania u władzy nie mogą napawać mołdawskich liberałów optymizmem. Przeciwnie. Rzucenie na jedną kartę wiary, że poprawę nastrojów społecznych przyniesienie zacieśnienie PR-owskich więzów z UE wydaje się utopijne. W kraju narastają bowiem nastroje sprzyjające integracji raczej eurazjatyckiej, a komuniści skutecznie punktują błędy polityki społeczno-gospodarczej i zagranicznej koalicji europejskiej. Mecz między tymi sprzecznymi postawami nie został więc bynajmniej rozstrzygnięty, a jedynie wkroczył w kolejną rundę.

 

Konrad Rękas


KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031