Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
717 postów 323 komentarze

Azerowie nie lubią narzekać?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Może to zasługa oględności w formułowaniu pytań ankietowych, ale w świetle badań przeprowadzonych w ramach tegorocznej edycji Globalnego Barometru Korupcji TI – Azerbejdżan jawi się jako państwo mniej skorumpowane, niż sąsiednie Gruzja i Armenia.

 

Co ciekawe, nastawienie takie jest sprzeczne z formułowanymi powszechnie oskarżeniami i podejrzeniami, dotyczącymi m.in. dominującej pozycji rodu Alijewów, czy systemu politycznego opartego na dominacji jednej partii. Dość zauważyć, że nawet sam prezydent Ilham Alijew  6 września 2012 r. przyjął Plan Akcji Narodowej, na rzecz przeciwdziałania korupcji i zwiększenia transparentności władzy publicznej. Również w ubiegłym roku zarzuty „nieprzejrzystych i arbitralnych przepisy, wad rządowej biurokracji, słabych instytucji prawnych i drapieżnej ochrony politycznie powiązanych monopolistycznych interesów poważnie utrudniających inwestycje” - postawił władzom w Baku departamentu stanu USA. W maju 2012 r. zagraniczne media ujawniły, że zależna od klanu Alijewów spółka Azenco zagarnęła lwią część wydatków na budowę kosztującego 134 miliony dolarów Crystal Hall, stworzonego na potrzeby finałów Eurowizji w 2011 r. Między innymi w związku z tą siecią powiązań – w styczniu 2013 r. organizacja monitoringu The Organized Crime and Corruption Reporting Project uznała prezydenta Azerbejdżanu za „Najbardziej Skorumpowaną Osobowość Roku 2012”. Przykłady przyłapywania na łapownictwie azerskich prominentów, polityków, dziennikarzy i biznesmenów nietrudno zresztą znaleźć tak anglo-, jak i rosyjskojęzycznych mediach. A jednak...

 

Pomimo tych informacji - 1.001 Azerów przebadanych przez miejscowe Social and Company Marketing Research uważa, że sytuacja kraju akurat pod względem korupcji jest lepsza niż sąsiadów. Ponadto 68 procent respondentów uważa działania rządu w Baku za "skuteczne", podczas gdy dla pogrążonej w kryzysie politycznym Gruzji – odsetek ten wynosi zaledwie 14-procent w analogicznym sondażu.

 

W 5-punktowej skali postrzegania korupcji w sektorze publicznym, znowu przodują Gruzini ze wskaźnikiem 4:59, dalej Ormianie – 4,4, podczas gdy Azerowie zadowalają się wstrzemięźliwym 4,09. Ormianie natomiast są w czołówce jeśli chodzi o uznawanie korupcji partii politycznych (być może ze względu na utrwalony system wielopartyjny), utrzymujące się na poziomie 57 proc. Dla Gruzji i Azerbejdżanu wskaźnik ten sięga jedynie 28 proc. Azerowie najmniej ze wszystkich trzech nacji zakaukaskich są steż kłonni do dostrzegania korupcji w parlamencie i mediach.

 

W azerskim badaniu pominięto w tym roku szereg kwestii szczegółowych, w rodzaju stopnia oligarchizacji władzy, czy wpływu lobbistów. Nie pytano również kto z badanych sam w okresie ubiegłego roku dał, czy chociaż miał okazję dać łapówkę w ramach obcowania z miejscowym życiem publicznym.


Wyniki powyższych badań można oczywiście interpretować na różne sposoby – jako dowód na zadowolenie Azerów z panującego systemu politycznego, albo na większą ostrożność w formułowaniu ocen w realiach państwa autorytarnego. A może po prostu Azerbejdżanie po prostu nie lubią narzekać, zwłaszcza badaniach zlecanych przez czynniki zewnętrzne?

 

Konrad Rękas

Zapraszam też na Geopolityka.org

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930