Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
709 postów 321 komentarzy

O generale Zygmuncie Berlingu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W związku z ponownym zdewastowaniem pomnika gen. Zygmunta BERLINGA – przypominam artykuł na temat tej postaci historycznej i jej współczesnego upamiętnienia, napisany w 1998 r., opublikowany na łamach „DZIŚ ” i narodowego „Tygodnika OJCZYZNA”.

 

 

Burzenie mostów

 

Jest w Warszawie pomnij naprzeciwko Czerniakowa. Przynajmniej na razie.

 

Istnieją dwa weryfikatory słuszności działalności publicznej. Lojalność wobec porządku prawnego państwa oraz obrona racji stanu. Zasady te stają niekiedy w sprzeczności. Wybór między nimi jest najtrudniejszym wyzwaniem polityków. Ocena ich decyzji – to problem prawdziwych historyków.

 

Status polityczny państwa polskiego zmieniał się często. Różna była nasza wartość dla innych podmiotów. Zmianom ulegały dotyczące nas plany mocarstw. Niezmienny pozostawał jedynie brak wyobraźni naszych decydentów. Zawirowana w latach 1914-22 polityka europejska powróciła do normy. „Skończył się czas korsarskiej niezależności i dowolnego stwarzania faktów dokonanych” - jak pisał prof. Stanisław Stomma.

 

W latach 30. zjawisko to dostrzegło kilku teoretyków politycznych. Adolf Bocheński, Władysław Studnicki  i Stanisław Cat-Mackiewicz  wyartykułowali na nowo stary aksjomat. Geopolityka zmusza Polskę do bliskiej współpracy z Moskwą – lub z Berlinem. Bez alternatyw. Najmądrzejsi wśród głupców wybrali Niemcy. Dziś wielu „rewizjonistów” przyznaje im rację. Niesłusznie. Dowiódł tego przebieg wojny.

 

Za paktem ze Związkiem Sowieckim nie obstawał niemal nikt, Zaciążyła pamięć Cudu nad Wisłą – pobiliśmy wszak „słabeuszy”. Lektura   Rauschninga   myląco uczyła, że geopolityka nie stosuje się do ideologicznych imperiów totalitarnych. Mogliśmy być sojusznikiem Kremla. Po 23 VIII 1939 r. spadliśmy do roli „pokracznego bękarta”.

 

1 IX 1939 r. Rzeczpospolita znalazła się w stanie wojny z Niemcami. Od tamtej pory, do dnia dzisiejszego taki stan prawny nie połączył Polski z żadnym innym państwem.

 

Mimo to nasza pozycja wobec Rosji Sowieckiej była żadna. Mało kto rozumiał wagę tego faktu. Odmienne zdanie miał człowiek, który napisał o tym: „Wniosek z mego rozumowania był prosty: nie może nas brakować w przyszłej wojnie. Żadnych porozumień z Niemcami. Szukać pomocy i pomagać każdemu, kto będzie stawiał za cel wojny ich klęskę. Ze wszystkich sił dążyć do tego, by z bolszewikami rozmawiać bezpośrednio – bez mediatorów. Na przekór wiekowej nienawiści do Rosji, na przekór całemu odwiecznemu dziedzictwu wrogości szukać zewnętrznej pomocy właśnie w ZSRR i z radzieckimi ludźmi podzielić los (...)”.

 

Tak swój wybór przedstawiał ppłk   Zygmunt Berling. Oficer – były legionista II i III Brygady Legionów, na dowódczych stanowiskach w II Rzeczpospolitej. Od 1 IX 1939 r. w służbie cywilnej, po burzliwym konflikcie z ekipą   Śmigłego-Rydza. Wychowany, jak sam przyznawał „warunkach nienawiści do Rosji i ZSRR”.

 

Dziś historycy małych faktów twierdzą, że jesienią 1939 r. nic nie wskazywało na możliwość konfliktu niemiecko-sowieckiego. Oczywiście lektura „Mein Kampf” dla niewielu okazała się wystarczająco pouczająca. Warto więc spojrzeć przynajmniej na mapę. Drang nach Osten (lub Wpieriod na zapad!) był wymuszony przez bezduszną geopolitykę. Podobnie dzisiaj warto patrzeć na naszą granicę zachodnią...

 

Polska miała więc być polem i przedmiotem walki dwóch swych sąsiadów. Odrzucając sojusze egzotyczne, nasz kraj mógł liczyć się tylko z jednym ewentualnym partnerem – Rosją.

 

Nielegalny wjazd do ZSRR traktowany był jak próba szpiegostwa. Wyjazd – jako zdrada stanu. Kilkanaście tysięcy uwięzionych przez Sowiety oficerów polskich dobrze o tym wiedziało. A jednak w wypełnianych w obozach ankietach niemal wszyscy zakreślili jeden z tych dwóch wywrotowych punktów. Zostali zamordowani. Tylko kilkunastu – wśród nich i Berling – zakreśliło odpowiedź trzecią – pozostanie w ZSRR.

 

Polska nie prowadziła wojny z Rosją Sowiecką. Nie była też wówczas jej sojusznikiem. Dla Kremla formalnie nie istnieliśmy. Dopiero wiosną 1941 r. Rosjanie przedstawili jedyną na razie dopuszczalną formułę kooperacji: Polska „we współpracy” ale i „w ramach radzieckiej rodziny narodów”. Był to powrót wprost wyartykułowanej sprawy polskiej w polityce Sowietów. Dokument ten podpisał Berling i pozostali internowani w Małachówce oficerowie. Dziś chce się za jego pomocą zdyskredytować linię Berlinga. Nie można sądzić motywacji. Patrząc jednak na fakty, nie można sobie wyobrazić grupy więźniów składających podobne oświadczenie, by za chwile dodać „ale my tylko tak na niby”.

 

Rozpoczęcie wojny niemiecko-sowieckiej zmieniło sytuację. Pozycja Polski w oczach Brytyjczyków drastycznie spadła. Nasza przyszłość znajduje się już nieodwracalnie na Wschodzie. Dla Rosji – Polska Sowiecka przestała być jedyną alternatywą. Rosjanie konferowali m.in. z uwięzionymi gen.  Marianem Żegotą-Januszajtisem  i  Mieczysławem Borutą-Spiechowiczem   oraz innymi politykami polskimi.

 

Wreszcie mógł zadziałać rząd. Generał  Sikorski  już w 1935 r. na łamach „Kuriera Warszawskiego” proponował uzgodnienie polityki zagranicznej Rzeczpospolitej z Czechosłowacją i „oparcie tego porozumienia na ścisłej współpracy z Rosją Sowiecką”. Do sprawy tej premier i Naczelny Wódz powracał od pierwszych chwil pobytu rządu w Wielkiej Brytanii. Już 23 VI – bez żadnego gestu ze strony ZSRR – Sikorski wezwał do sojuszu z Sowietami. Chciał rozmawiać bez pośredników – i chciał Armii Polskiej u boku Armii Czerwonej. 30 VII 1941 r. podpisał pakt z ZSRR. Legislacyjnie niedoskonały – był politycznie jedyny. Część londyńskich polityków wierzyła, że inne papierowe zapisy przekonałyby Sowietów, by po wojnie ukłonić się, oddać Polskę i dołożyć Lwów z Wilnem. W polityce wiara nie czyni jednak cudów.

 

4 VIII 1941 r. z Łubianki wyszedł  Anders. Bezzwłocznie skontaktowano go z Berlingiem. Nie zrozumieli się i nie polubili. W działalności Berlinga nie znaleziono jednak niczego, co nie pozwoliłby mu objąć stanowisk dowódczych w szeregach Armii Polskiej w ZSRR. Nie miał też żadnych zastrzeżeń Sikorski.

 

W sierpniu 1942 r. Armia Andersa wyszła do Iranu. Największą radość sprawiono w ten sposób  Wandzie Wasilewskiej, Alfredowi Lampemu  i innym obywatelom radzieckim z kręgu „Wolnej Polski” i „Nowych Widnokręgów”. Droga do 17. Republiki znowu wydawała się realna.

 

W polskim Londynie królowało w tym czasie hasło z czasów insurekcji - „Wolność – CAŁOŚĆ – Niepodległość”. Triadę tę traktowano łącznie i nierozerwalnie. Wykład real politik, którego wysłuchał Sikorski u Stalina nie dotarł do uszu „londyńczyków”. Jego echa przywołał na łamy „Wiadomości Polskich” Ksawery Pruszyński. „Polskę piastowską” miano jednak realizować z innego kierunku. Na uchodźstwie królowała „Rzeczpospolita rozbiorów”...

 

Zygmunt Berling zdezerterował. W czasie wojny jest to sprawa gardłowa. Politycznie – trudna. Wyroki za dezercję mieli np. w pewnych okresach żołnierze BCh i NSZ, którzy opuścili szeregi AK. Tak czy inaczej, drogi porządku prawnego państwa emigracyjnego i ppłka Berlinga rozeszły się. Wobec tradycyjnie pojmowanego lojalizmu Berling dopuścił się przestępstwa. Sankcjonował to wyrok Sądu Polowego nr 12 Armii Polskiej na Bliskim Wschodzie. 28 VIII 1943 r., na podstawie 43, 46 i 47 art. KKWoj. Ppłk. Berling został skazany na śmierć „za zmowę i trwałe uchylanie się od obowiązku wojskowego, przez opuszczenie jednostki i stanowiska w czasie wojny”. Polityczny aspekt sprawy oddaje opinia ministra spraw zagranicznych rządu londyńskiego –  Tadeusza Romera  z 9 X 1943 r. Stwierdził on, że „w obecnej sytuacji międzynarodowej ujawnienie powyższego wyroku przyniosłoby naszym interesom bardzo poważną szkodę”. W tym stanie rzeczy Naczelny Wódz – gen.  Kazimierz Sosnkowski  wyroku nie zatwierdził. Tym samym stał się on nieprawomocny. Tak więc wbrew dzisiejszym insynuacjom,  na Zygmuncie Berlingu nie ciąży żaden wyrok sądu polskiego.

 

Tymczasem pozycja Polski znowu uległa zmianie. 25 IV 1943 r. Sowiety zerwały stosunki dyplomatyczne z rządem uchodźczym. Od lutego działał już Związek Patriotów Polskich. Wydawało się, że drogę ze Wschodu pokonują ludzie tylko jednej opcji. Tymczasem 7 V Moskwa oficjalnie ogłasza komunikat o poborze Polaków do wojska. Jeden z liderów ZPP – Alfred Lampe – złożył wówczas charakterystyczne oświadczenie: „A na ch... nam to polskie wojsko!” 8 V poinformowano o formowaniu Dywizji Polskiej w ZSRR, z pułkownikiem Berlingiem na czele. Istotną różnicą między trybem powołania kościuszkowców, a wcześniejszymi próbami, była zgoda Rosjan na zaciąg obywateli polskich innych narodowości. Skończyło się zastanawianie się, czy Polak to tylko na -ski i -icz. Fala ruszyła do Sielc.

 

Nadzieja dla naszych rozrzuconych na Wschodzie rodaków to jedno. Było to też jednak wielkie wydarzenie polityczne.  Sowieci uznali podstawowy element niezależnej państwowości polskiej – własną armię.

 

W latach 70. kierunek zbieżny ze starymi pomysłami Berlinga nazywano „niekomunistyczną opcją prosowiecką”. Jego losy sam Berling opisał w tomie swoich wspomnień pt. „Przeciw siedemnastej republice”. Od sierpnia 1943 r. ostra debata między komunistami, a „nieznającą  Marksa  soldateską” trwała już w obrębie ZPP, w którego skład świeżo upieczony generał wszedł (mimo licznych sprzeciwów). Oczywiście na ostateczne decyzje wpływ miało to niewielki. Rozstrzygnęło się w Teheranie.

 

Dwunasty października – to niedawna było święto wojska. Pod Lenino zginęło 502 żołnierzy polskich, a 663 uznano za zaginionych. Militarnie – niewiele. Politycznie – dziś niesłusznie. W tym roku niewielu o nich pamiętało. Jak trudno zdobyć się nam na uznanie dla każdego indywidualnego spełnienia obowiązku, dla każdej żołnierskiej walki o Polskę.Jak niemożliwa wydaje się nam rzetelna ocena intencji i politycznych działań.

 

W 1944 r. berlingowcy weszli u boku Armii Sowieckiej na teren Polski. Rok później tak to pisywał członek emigracyjnej Rady Narodowej,  Arka Bożek: „sam fakt obecności szczupłej armii Berlinga niwelował antagonistyczne nastroje wśród Sowietów do Polaków i stanowił ochronę ludności polskiej”.

 

Partia była jeszcze wówczas „robotnicza”, a nie „komunistyczna”, Manifest PKW – socjaldemokratyczny. Realizm nakazywał działać m.in.  Witosowi, Grabskiemu, Drobnerowi. Na swych fachowych poletkach mieli działać  Krzyżanowski  i  Kwiatkowski. Tworzyły się kadry gomułkowskiego Ministerstwa Ziem Odzyskanych. Nowe twórcze koncepcje formułowali m.in.  Aleksander Bocheński  i  Bolesław Piasecki. Niestety, oprócz tego niewielkiego marginesu, tylnymi drzwiami Rakowieckiej wkraczał totalitaryzm. Na kilkanaście lat wpływ zamordystów i funkcjonariuszy stał się dominujący. Berling ratował się w opinii publicznej jawnym patriotyzmem. Jeszcze w czasie wojny przygotowywał wspólnie z  Sokorskim  założenia polityczne dla przyszłej Polski. Zawsze związany z lewicą społeczną, nie widział powrotu do realiów przedwrześniowych. Nie tylko jednak w sferze ekonomicznej. Wierzył, że nadchodzi czas powrotu do demokracji. Silnej, ukierunkowanej – ale otwartej dla wszystkich. Niestety, on sam jednak i jego koncepcja poszli w odstawkę. XII 1944 – XI 1947 Akademia Wojskowa w Moskwie, II 1948 – XI 1953 – Akademia Sztabu Generalnego w Warszawie, 1953 – 56 wiceministerstwo PGR- kolejne daty w życiu generała nie mają już wagi politycznej. Do mety pierwsi dobiegli staliniści, ale w końcu reszta też miała po co biec. Zmarnowano jednak szansę szerokiego udziału wszystkich rozsądnych sił politycznych w odbudowie kraju. Ideologia przysłoniła interes społeczny.

 

Lata 40. to trudny okres dla odpowiedzialnych polityków i historyków. Legalizm II Rzeczypospolitej został na uchodźstwie. W kraju tworzył się nowy porządek prawny. To czas trudnych decyzji.

 

Dziś wielu rozgrzesza szpiega, który złamał prawo, a nam sprowadził niemal na głowę atomowy deszcz. Ci sami - za niepopełnione winy – chcą uciąć marmurową głowę pomnika Berlinga. Stoi on w Warszawie – w mieście, o które walczył w 1944 r.

 

Wspierają ich w tym neofici. Kiedy w 1945 r. Berling prosił Stalina od odsunięcie od wpływów  Bermana, Minca, Zambrowskiego, czy  Zawadzkiego dobrze rozumiał groźby, które ci ludzie nieśli dla społeczeństwa. Tymczasem dziś wielu wstydzi się pracy wykonywanej w czasach Polski Ludowej, a Berlinga oskarża o „ohydę komuny” i zdradę.

 

Co jest więc podstawową wartością – legalizm – czy interes narodu? Wybierzmy wreszcie którąś z tych zasad i wpajajmy ją następnym pokoleniom. Tymczasem króluje niekonsekwencja - a może tylko ślepa ideologia?

 

Most imienia generała Zygmunta Berlinga jest dłuższy niż tylko z alei Armii Ludowej na aleję Stanów Zjednoczonych. To droga do odpowiedzialności i rozsądku. To jeden z ostatnich mostów na Wschód, do bezpiecznego kraju. Chcą ten most zburzyć.

 

Konrad Rękas

 

Dziś – Przegląd Społeczny”, nr 3 (90), marzec 1998 r.

KOMENTARZE

  • komunistyczny pomnik sowieckiego gen. Zygmunta BERLINGA
    *
    Wyrokiem Sądu Polowego nr 12 Armii Polskiej na Bliskim Wschodzie. 28 VIII 1943 r., na podstawie 43, 46 i 47 art. KKWoj. Ppłk. Berling został skazany na śmierć „za zmowę i trwałe uchylanie się od obowiązku wojskowego, przez opuszczenie jednostki i stanowiska w czasie wojny”.
    *

    A niemal cała reszta w tej notce to czysto BOLSZEWICKA PROPAGANDA!!!

    Choć dość umiejętnie ubrana w "patriotyczny" kostium, w którym jednak prześwituje sowiecko-rosyjskie podszewka!

    To wystarczy jako mój komentarz.

    PS. Chwlona przez tow. autora bitwa pod Lenino, którą dowodził sowiecki zbrodniarz gen. Berling — była zbrodnią dokonaną na nieprzygotowanych do walki polskich żołnierzach. Polakom tow. Berling kazał walczyć na bagnach bez rozpoznania terenu oraz zapewnienia jakiegokolwiek wsparcia.

    W czasie tych walk dywizja wraz z jednostkami wsparcia poniosła bardzo ciężkie straty ok. 25% całego stanu osobowego: 510 zabitych, 1776 rannych, a 776 dostało się do niewoli niemieckiej lub zostało uznanych za zaginionych bez wieści!
    *

    Sowiecko-omunistyczni zbrodniarze w sowieckiej kolonii zwanej PRL!

    Zgodnie ze zbrodniczym dekretem o ochronie państwa organizowanego jako PRL przez sowieckich agentów NKWD — wydanego 30 października 1944 r. przez PKWN — kara śmierci groziła właściwie za każdy odruch oporu wobec zbrodniczych nowych władz - a więc agentury NKWD i innych sowieckich zbrodniczych służb mordujących dziesiątki tysięcy Polaków.

    Także z inicjatywy Bermana utworzono wiosną 1945 r. wyszkolony i dowodzony przez agentów NKWD — Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego – dobrze uzbrojoną armię, przeznaczoną do mordów polskich ptriotów oraz pacyfikowania Polski.
  • 170 mln osób wynosi liczba ofiar zamordowanych przez totalitarnych, komunistycznych despotów (w XX wieku)
    *
    Bolszewicko-komunistyczni zbrodniarze zamordowali około 2 mln Polaków!

    A bolszewicko-komunistyczni agitatorzy i politrucy ciągle twierdzą, że nienawidzący polskich patriotów sowieccy zbrodniarze są "przyjaciółmi".
    Być możer są oni "przyjaciółmi" — lecz wyłączie komunistycznej nienawiści, mordów oraz zbrodni!
    *

    170 mln osób wynosi liczba ofiar zamordowanych przez totalitarnych, komunistycznych despotów (w XX wieku)

    Jeszcze w 1982 roku, Józef Mackiewicz cytował za Phillipem Vander Elst liczbę mordów komunistycznych w XX wieku jako 143 miliony osób.[i] W 2009 roku Philip Vander Elst w materiale "The link between statism and supranationalism”[ii] podał liczbę ofiar zamordowanych przez despotyczne rządy na 170 mln. Dodając, iż ponadto miliony osób zostały życiowo zrujnowane przez socjalistyczne planowanie oraz urzędników państwowych.

    Jednak, zrujnowane zostało życie nie "milionów osób" — lecz setek milionów. Przede wszystkim także i tych osób, którym komunistyczni bandyci wymordowali najbliższych. Ponadto, wręcz obłędnie wydatki na zbrojenia, mające służyć wojnom z demokratycznym Zachodem i podbiciu całego świata przez krwawych genseków z Kremla oraz niewydajne, rujnujące gospodarkę komunistyczne centralne zarządzanie — zrujnowały życie kolejnych setek milionów ludzi, zmuszając ich do życia w nędzy.

    Do tego jeszcze trzeba dodać, że zawsze walczące z prawdą partie komunistyczne wymuszają i na tych osobach, których nie zamordują i całych społeczeństwach — konieczność życia w komunistycznej, zbrodniczej niewoli oraz ciągłym, komunistycznym zakłamaniu…[iii]

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/00/Leon_Trotsky.JPG
  • @Andy-aandy 07:30:32
    "...PS. Chwalona przez tow. autora bitwa pod Lenino, którą dowodził sowiecki zbrodniarz gen. Berling — Polakom tow. Berling kazał walczyć na bagnach bez rozpoznania terenu oraz zapewnienia jakiegokolwiek wsparcia...."


    Nie wiem gdzie Pan przeczytał że autor chwali bitwę pod Lenino.....????
    Z jednym się jednak z panem zgodzę. Napisał Pan "...była zbrodnią dokonaną na nieprzygotowanych do walki polskich żołnierzach...."
    Tak, jest to szczera prawda. Jednak czy pośredni winowajca gen.
    Anders chociaż raz na apelu przeprosił poległych tam żołnierzy? (Kiedyś o tym już wspomniałem). Dobrze Pan wie o czym pisze. Jedynym
    beneficjentem hucpy Andersa i Londynu byli tylko i wyłącznie żydzi i przyszły Izrael a po naszych żołnierzach pozostały porozrzucane po świecie samotne mogiły i środkowy palec aliantów.
    Czasami dziwie się Panu dlaczego z takim uporem próbuje wybielić
    Londyńczyków? Przecież to czysta kpina z sytuacji, prawie dorównująca
    czasom oślepionym przez lunatyka i fanatyka Napoleona. Głównego winowajce naszej pozaborowej sytuacji i niedoli.
  • @Stara Baba 09:42:43
    napisała:
    "czy pośredni winowajca gen. Anders"

    towarzyszko @Stara Baba — a wy ciągle szczekacie niczym te wredne prpsgsndowe komunistyczne szczekaczki, jakie wszędzie montowno i jakich pełno było w publicznych miejscch w PRL...

    Żeby mówić takie brednie o gen. Andersie jak wy towarzyszko @Stara Baba, to trzeba być nieźle naćpanym bolszewicko-komunistyczną propagndą...

    Gen. Anders uratował przed śmiercią w sowieckich obozach śmierci parę dziesiątków tysięcy polskich żołnierzy i cywilów!

    A także polskie wynędzniałe i często umierające z głodu dzieci i młodzież (za Wiki):

    Oddziały junackie
    Do wojska przyjmowano także zgłaszającą się młodzież „sybiracką” w wieku 14–18 lat, dla której utworzono szkoły junackie. Generał Władysław Anders rozkazał przyjmować zgłaszających się bez względu na wiek. Po pierwsze chodziło o ułatwienie jej wyjazdu z Rosji, po drugie – zapewnienie wojsku przyszłych, wykształconych kadr. Młodzi ludzie dostali mundury wojskowe i już w Rosji rozpoczęli naukę. Stanowili grupę około 3000 junaków i junaczek[3]. W Iranie młodszych junaków zwolniono – trafili potem do obozów w Valivade i Balachadi, ze starszych sformowano w 1942 w Bashit[4] w Palestynie Junacką Szkołę Kadetów.
    Dzieci przy Armii Andersa.

    Przy wojsku zgromadziło się wiele tysięcy dzieci, najczęściej skrajnie wynędzniałych, było wśród nich bardzo wiele sierot. Żołnierze objęli dzieci troskliwą opieką. Zaczęto od razu organizować dla nich szpitale, sierocińce, szkoły.
    *

    Czy za to wszystko ma przeprszać bolszewicka propagandzistko?

    *
  • @Andy-aandy 10:14:30
    Człowieku....., jestem już starszą osobą i żaden "feldfebel"
    nie zmieni mojego zdania lub poglądów na historie Polski! Szczególnie gdy My (rodzina) przez ponad 1000 lat byliśmy w głównym nurcie jej tworzenia. Nie chce już pisać o waszych (jest takich więcej) propagandach i bredniach sterowanych w ramach interesu zachodu a nie Polski. Na każdym kroku w życiu codziennym to widać. Nie ma dobrej strony. Ani zachodniej ani wschodniej. Gdy ktoś się za jedna opowiada jest takim samym sprzedawczykiem jak inni. "Wychwalasz i sugerujesz" ze Anders i Londyńczycy byli kwintesencją elity i naszej inteligencji?
    Nie ma to jak dobra lunatyków polityka. ....Najkrótsza droga do Polski prowadziła przez Londyn....! No popatrz rzesz, był kiedyś taki jeden z zachodu który dla niepodległości Polski przez Haiti kazał nam wędrować.
    No i żołnierz wędrował!
  • Lenino a Monte Cassino
    Czy nam się to podoba, czy nie - udział polskich sił zbrojnych czy to w działaniach aliantów zachodnich, czy Sowietów był raczej symboliczny i nie miał strategicznego wpływu na wynik wojny - niezależnie, czy mówimy o Lenino, czy Monte Cassino. Czym innym było natomiast znaczenie propagandowo-polityczne. I z tego powodu nieszczęsną bitwę pod Lenino trzeba było stoczyć, choć jej koszt był relatywnie wysoki, natomiast już co do zdobywania klasztoru przez Andersa - można mieć wątpliwości (o czym zresztą już tu pisałem: http://chart.nowyekran.net/post/92692,czy-widzisz-te-gruzy
  • @chart 10:50:58
    napisał:
    "nieszczęsną bitwę pod Lenino trzeba było stoczyć"

    Tak tow. bolszewicki politruku...

    Trzeba było tę zakończoną rzezią Polaków bitwę stoczyć — w imię interesów i na chwałę mordercy Polaków tow. Stalina.

    Po to, by miał argumenty służące mu do przejęcia władzy w Polsce przez jego komunistycznych zwyrodnialców, zbrodniarzy i agentów NKWD — udających Polaków...

    *
  • @Stara Baba 10:42:26
    napisał:
    "No popatrz rzesz, był kiedyś taki jeden z zachodu który dla niepodległości Polski przez Haiti kazał nam wędrować.?

    No i mamy tutaj kolejny typowo bolszewicki argumet...

    Zapominasz tow. politruku o tym, że tow. Stalin i jego zbrodniarze wymordowali około 2 mln Polaków!

    Churchill ma na sumieniu grzechy wobec Polaków, lecz nie słyszałem o tym, by Anglicy mordowali Polaków.

    Zresztą dużo gorszą polityczną kanalią był prezydent USA F.D. Roosevelt. To właśnie niemalże skomunizowany Roosevelt i cała gromada sowieckich szpiegów w jego rządzie doprowdzili do Yałty, a tym smym i zdrady Polski przez aliantów.
  • @Andy-aandy 11:13:43
    Tym "argumentem za przejęciem władzy w Polsce" była wkraczająca na ziemie polskie Armia Czerwona.
  • @chart 11:29:28
    *
    Jak widać, to sowiecki politruk zawsze znajdzie argument — siłowy...

    Ja tylko dodam, że wasz ukochany wódz Stalin mówił sowieckiemu obywatelowi i agentowi NKWD oraz sekretarzowi stalinowskiej partii zwanej PPR — iż bez sowieckich mordów polskich patriotów to komununistyczni zbrodniarze z PPR zostaną szybko wymiecieni z Polski...

    W skład tych zbrodniczych band PPR oraz jej przybudówek mordujących i rabujących Polków — wchodzili przede wszystkim sowieccy komuniści i agenci NKWD oraz mordercy skazani za morderstwa Polaków już przez sądy w II RP...
  • @Andy-aandy 11:51:49
    Gdybym był judeofilem - to nie można sobie wyobrazić lepszego sprzymierzeńca niż Pan.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:38:17
    napisał:
    "Gdybym był judeofilem - to nie można sobie wyobrazić lepszego sprzymierzeńca niż Pan."

    Nie wiem kim jest bloger @Krzysztof J. Wojtas.

    A po paru wizytach na jego nadętych pseudointelektualnych postach o "konstrukcji cepa" — zupełnie mnie to nie interesuje.

    Bo jego blog — tak jak dotychczas — będę starannie omijać...

    *
  • @Andy-aandy 11:25:55
    Gdyby nie było Powstania ten kwiat pięknej młodzieży, byłby wymordowany w ubeckich katowniach łapskami żydokomuny, która na sowieckich czołgach wjechała do Polski. Wiemy, co ta swołocz wyczyniała. Ostatni żydobolszewicki mord na polskim patriocie dokonano w latach sześćdziesiątych XX wieku. Zginęli w walce, honorowo, dzięki ICH bohaterstwu żydobolszewi nie udało się zrobić z nas sowieckiej republiki. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI. Na ICH wzorach wychowujemy nasze dzieci i wnuki. Ostatnio lewactwo spróbowało zbezcześcić pamięć bohaterów, opisanych przez Druha Aleksandra Kamińskiego wybitnego profesora pedagogiki, w książce elementarzu - patriotyzmu pt. "Kamienie na szaniec". Zareagowaliśmy ostro. Umilkli. O czym to świadczy? O nienawiści karłów do wielkich, najszlachetniejszych ze szlachetnych naszych RODAKÓW. Nie wchodząc w powody decyzji o wybuchu powstania, które będą zajmować historyków przez następne dziesięciolecia, chciałem podać kilka FAKTÓW. Przy KG AK działał osobisty wysłannik Rokossowskiego - Aleksandr Kaługin , znany nr identyfikacyjny, który słał via Londyn prośby do Stalina - prosząc o pomoc powstańcom. Być może uczciwe, bo po przekazaniu go "swoim" - ślad po nim zaginał. Przez wiele dni, na falach radiostacji Kościuszko, nawoływała do powstania Zośka Dzierżyńska - żona Feliksa. Źródło obiecując pomoc. Źródło " Armia Podziemna" Bór Komorowski. A teraz dokumenty o planach komunistów z GL PPR w wypadku wybuchu powstania: PLAN A " 1. rzucenie całego elementu robotniczego z dzielnic peryferyjnych miasta w centrum - właściwą siedzibę burżuazyjnej reakcji. 2. sterroryzowanie reakcji i wytrąceniu jej broni z ręki 3. uchwycenie sił reakcyjnych w dwa ognie: od wewnątrz od centrum przez oddziały GL m W-wy i od zewnątrz przez ściągane oddziały podmiejskie i krajowe" Fragment Instrukcji wykonawczej tego planu : "Nie możemy zapominać , że w gorączce walk pierwszych godzin MOŻNA BĘDZIE BEZKARNIE "TRZEPNĄĆ", ten czy inny oddział reakcyjny włażący nam w parafję." Pisownia oryginalna. ŹRÓDŁO: Archiwum Akt Nowych -1 k. 15 - 22 maszynopis. PYTANIE - Z KIM KOMUNIŚCI CHCIELI WALCZYĆ W POWSTANIU ? Sikorszczacy" czyli Armia Krajowa- byli PIERWSZYM wrogiem czerwonych .Metody jakie stosowali najlepiej przedstawia zeznanie na UB Mariana Spychalskiego , pózniejszego "marszałka" ; "Drukarnie GL na pl Grzybowskim...przekazałem do Gestapo w celu likwidacji w przekonaniu, że jest to drukarnia akowska "-sypnął omyłkowo własną. Na pytanie Gomułki: "Spychalski oświadczył mi, że już od dawna stosuje taka metodę, na którą otrzymał zgodę Sztabu AL a decyzja zapadła przy udziale sekretarza KC PPR Pawła Findera. Źródło: Archiwum Akt Nowych 509/148 k 41- 46. Całość: Andrzej Garlicki " Z tajnych Archiwów" s 182- 186. Niestety nasza kadra wojskowa a i intelektualna nie posiadała odpowiedniej wiedzy - z kim maja do czynienia ! Pierwszy okupant np w Krakowie zaprosił naszych profesorów na wykład a byli przekonani ,ze zacznie się rok akademicki.Przybyli tłumnie, niektórzy się tam wprost wpychali - jak się skończyło -wiemy. Mam na ten temat wiadomości z pierwszej reki- od dziadka mojej zony profesora UJ. Drugi okupant - mimo doświadczeń "spotkania" w 1920 - także nie do końca był rozpoznany. Etos "rycerski" naszej kadry wymagał obchodzenia w Kozielsku czy Starobielsku świat państwowych i JAWNEGO wykładania swoich poglądów czarującemu Kombrigowi Zarubinowi, który typował do rozwałki i współpracy. Prosty kapral który radził d-cy posmarować czymś ręce i zmienić mundur oficerski na zwykły - przeżył pierwsze "radosne" powitanie, jego oficer -nie ! CZY DZISIAJ jesteśmy mądrzejsi ? NIE- nadal nie rozpoznajemy wroga i fałszywego sojusznika .
  • @oleg 15:38:19
    Berling walczył dla Polski,

    Tej okupowanej przez bolszewików do 1991r , kiedy ostatni żołnierz okupanta opuścił Polskę.
  • @liberalkonserwatywny 16:57:08
    Tzn masz na myśli kompletny mundur, tak?
  • @Andy-aandy 11:13:43
    Faktem że do berlina doszła armia polska ze wschodu.
    Faktem jest powrót armii czechosłowackiej do kraju
    Faktem jest pańskie zaślepienie dorównujące tej jakie prezentowali "politycy" emigracyjni w końcu wojny.
  • @Andy-aandy 11:25:55
    "No popatrz rzesz, był kiedyś taki jeden z zachodu który dla niepodległości Polski przez Haiti kazał nam wędrować.?

    No i mamy tutaj kolejny typowo bolszewicki argumet...

    Zapominasz tow. politruku o tym, że tow. Stalin i jego zbrodniarze wymordowali około 2 mln Polaków!"


    A ja cynicznie i po komuszemu dodam jedynie 2 miliony. Gdyby tow. Hitler wygrał polska mowa byłaby jedynie za Uralem i oceanem.

    A i w ocean śmiem wątpić... jankesi z radością spełniliby maleńką prośbę wodza wcześniejszej UE o wydanie polaków.

    Ad rem.Chłopie nie skacz z tematu na temat.
    A Bozia nierychliwa ale sprawiedliwa . Ochotnicy chińscy zaprowadzali za złoto w Rosji komunizm metodami jak UPA na Wołyniu. Bóg ich wynagrodził wielkim Mao. Ale czym kierował się odbierając panu rozum, zaiste, nie wiem.

    Emocje sprawdzają się w seksie ale nigdy w dyskusji. Zresztą w seksie też nie zawsze.
  • @Kula Lis 62 14:35:29
    "Gdyby nie było Powstania ten kwiat pięknej młodzieży, byłby wymordowany w ubeckich katowniach łapskami żydokomuny"

    Śmiem wątpić.. Inaczej jak ci tłum sam podłazi a inaczej łapać po miastch wsiach pojedyńczo i zakamuflowanych.

    dowód x Akowców i NSZ bez więzienia w papierach.
    Zatem ok 70% zabitych w powstaniu przeżyłoby, A nasz barak byłby nie tylko najweselszym barakiem w obozie UW. Bardziej takim finlandyzowanym
  • @liberalkonserwatywny 16:57:08
    Rozumuuuuu.... i logiki

    Tej okupowanej przez bolszewików do 1991r , kiedy ostatni żołnierz okupanta opuścił Polskę.

    Zamieszkałej przez komuchów o czym świadczy liczny udział w PZPR jak i udział Pana w ramach skomunizowanej oświacie.

    A może małe farbowanko z ultra komucha - ultra liberał zaiste kuriozum niestety powszechny w Polsce
  • @gnago 20:05:02
    bolszewik ten napisał:
    "Faktem że do berlina doszła armia polska ze wschodu.
    "

    TYLKO BOLSZEWICKIE KANALIE mogą przedstwiać tę armię dowodzoną przez komunistycznych zbrodniarzy tow. Stalibna jako "POLSKĄ"!

    Towarzyszu bolszewicki politruku — tę samą armię zbrodniarz i zdrajca oraz sowiecki gen. Jaruzelski-Wolski szykował przez dziesięciolecia do zbrodniczego ataku na Zachód.

    Polskę te sowieckie zbrojenia kosztowały ponad bilion dolarów — bo oznczały nędzę i cierpienia całego Narodu!

    *
  • @night rat 19:56:37
    Ja jednak zmusiłem się do lektury wspomnień Berlinga wydanych po 90-tym roku. Ciekawa lektura i wnosi wiele do osądu bitwy pod Lenino. Jak i kwestii naszych wschodnich granic. Wspomnienia pisane wtedy gdy nikomu się nie śniła wolta na świecie i rozpad układu dwubiegunowego na Ziemi.
  • Sławomir Cenckiewicz o WSI, sowieckich i komunistycznych zbrodniarzach w PRL oraz o swojej książce "Długie ramię Moskwy"
    *Na tym spotkaniu dr. Sławomir Cenckiewicz mówił o sowieckich i zbolszewizowanych komunistycznych zbrodniarzach z Informacji Wojskowej, a później z WSW-WSI oraz o swojej książce "Długie ramię Moskwy"...

    Poniżej, kilka cytatów z wypowiedzi dr. Cenckiewicza w czasie tego spotkania:

    "Jest to książka o podboju Polski przez Związek Sowiecki. Jest to książka o tym, jak sowieci założyli Ludowe Wojsko Polskie"…

    "Cała historia Ludowego Wojska Polskiego, którego częścia był wywiad wojskowy jest związana z Katyniem. "Całe LWP jest zbudowane na zbrodni katyńskiej".

    Całe LWP było w ponad 90% nasycone sowiecką kadrą oficerską. W latach 1943–44 w I i II Armii LWP służyło 6000, a w latach 1944–45 — ponad 19000 sowieckich oficerów.

    Natomiast wywiad wojskowy, czyli jednostki rozpoznania okresu wojennego w 100% były obsadzony prze oficerów GRU. Oni tworzyli służby specjalne LWP. Dotyczy to także jednostek kontrwywiadowczych, które były matrycą Smiersza, czyli sowieckiego kontrwywiadu wojskowego.

    W 1945 roku wprowadzono 2-godzinny lektorat języka polskiego w tym "polskim" wywiadzie wojskowym — po to, by móc się komunikować z oficerami liniowymi LWP…

    Dlaczego ta książka nosi tytuł "Długie ramię Moskwy". Otóż nie tylko ze względu na to, co powiedziałem.

    Także funkcje LWP była ściśle związane z celami strategicznymi zbrodniarzy sowieckich. Sowieckie zbrojenia oraz utrzymanie sowieckiej armii okupacyjnej w PRL — kosztowały sowiecką kolonię zwaną PRL biliony dolarów.
    * * * * *

    Warto obejrzeć także i poniższą relację ze spotkania z byłym szefem Komisji Likwidacyjnej postsowieckiego wywiadu wojskowego WSI i autorem książki "Długie ramię Moskwy" Sławomirem Cenckiewiczem oraz b. wiceszefem Komisji Likwidacyjnej WSI Piotrem Woyciechowskim.
    Wywiad wojskowy PRL — m.in. mówił na tym spotkaniu Piotr Woyciechowski — także wypełnił wszystkie warunki do tego, aby nazwać tę sowiecką organizację — organizacją zbrodniczą.

    Przede wszystkim pochodzi z nadania okupanta, organizacja była dowodzona w pierwszych latach przez kilku komunistycznych przestępców — morderców, szubrawców i sadystów. Była to organizacja przestępcza, powołana dla celów przestępczych, której zadania były realizowane za pomocą przestępczych środków i metod.

    Wywiad wojskowy PRL wypełnił wszystkie warunki do tego, aby nazwać tę sowiecką organizację w tzw. "LWP" — organizacją zbrodniczą.

    http://www.youtube.com/watch?v=8RK-X_S8ObA
  • "O generale Zygmuncie Berlingu"
    Oho.. sowieciarstwo zabrało się za berlnga, stalinowskiego generałka, zdrajcę Polski i szubrawca.
    Sowiecka swołocz i nic ponad to.
  • @oleg 20:16:26
    "dla przypomnienia 600 tysięcy czerwonoarmiejców zginęło wyzwalając Polskę.
    Co by było gdyby Stalin zatrzymał swoje armie na linii Bugu?"

    Nie kumam, mogli uderzyć przez Skandynawie, ale chcieli wyzwolić Polakow? A ten Bug to co? Dlaczego miałby się zatrzymywać i akurat w takim miejscu? To chyba rzeka, nie? Mokra.. jak inne. Taki np Dunaj, to już jest bardziej reprezentacyjny.

    On się zatrzymał niechętnie w Berlinie, podczas gdy plany podróży przewidywały Madryt. Gdyby się zatrzymał na Bugu, to pewnie koło 45, 46, 47 zginąłby od bomby atomowej firera. Więc głupcem nie był. Zrobił se dobrze i połozyl łapę na połowie Europy w połowicznej realizacji marzenia. Wyciągnał naukę z porażki wodza niemieckiego, który chciał zrealizować całe. Amerykanie przy tym byli na tyle cwani, aby położyć lapę na niemieckiej bombie atomowej jako pierwsi. Pat..
    Dlatego żyjemy w ogóle i nie ma komu dziękowac, bo nikt na nas nie zważał. Tak wyszło.
  • @Torin 02:44:14
    Odnoszę wrażenie, że uległ Pan wpływom żydokomunistycznej propagandy traktującej Stalina jako potwora pożerającego wątroby swoich przeciwników.

    Proszę spojrzeć na niego, jak na pragmatycznego przywódcę imperium (bo to, czy to Rosja, czy chanat - to bez znaczenia).
    On starał się realizować cele imperium - czyli władzę nad tą częścią świata z opcją poszerzania.

    Wtedy inaczej widać rolę satrapy.
    W 1920 wolał przegrać wojnę z Polską - aby nie uwikłać się w wojnę z Europą, do której nie był jeszcze przygotowany.
    W 1941 - miał załamanie, bo Hitler uprzedził jego zamiar ataku i niewiele brakowało, aby imperium padło.
    W 1944 wstrzymał wojska nad Wisłą (Powstanie Warszawskie to pretekst), aby nie wytracić sił na walkę z Niemcami. Chciał, aby zachód nieco się wykrwawił. (I to było widać w Ardenach, że Zachód jest słaby).
    A w tym czasie brał zaopatrzenie z USA i odbudowywał swoje struktury organizacyjne.

    To zaś, że jest "największym zbrodniarzem"? No przecież dokonał w 1938 roku czystki, kiedy to skasował znaczną część kadry żydowskiej w strukturach i wojska i administracji.
    Żydzi takich spraw nigdy nie darują.

    Berling.
    Mimo zawichrowań - to był polski oficer. Pierwsza wersja użycia Dywizji Kościuszkowskiej to miało być zdobycie Smoleńska.
    A walki miejskie pociągają za sobą duże straty w ludziach. Berling chciał tego uniknąć i stwierdził na naradzie: "cóż, braliśmy Smoleńsk kilka razy od zachodu, to teraz można i ze wschodu".
    I to wystarczyło.
    W 1944 chciał pomóc Powstaniu - ale dwaj sowieccy dowódcy dywizji w armii Berlinga tak "pomagali", że nawet sąd skazał ich na karę śmierci (nie wykonana).
    Bo kto ostrzelał przeprawę przez Wisłę?

    W 1973 roku byłem PełnomocnikiemStudenckiej Akcji Letniej w Bieszczadach z ramienia ZSP (ostatnia akcja ZSP -później już ZSMP). Berling miał posiadłość na półwyspie Zalewu Solińskiego. Kiedyś przyjął kilku kolegów na pogaduszkach. Trochę opowiadał, dlaczego został zdjęty z dowództwa (z racji Powstania Warszawskiego).
  • @oleg 08:55:29
    Pieprzę o europie rad, pod światłym przewodnictwem towarzyszy rosyjskich.
    Rosja zawsze miała wiele milionów ofiar. Jej to nie przeszkadza w funkcjonowaniu,podobnie kilka miast zrównanych z ziemią. Jej liczne amie były rozwinięte w 45 i na pozycjach. Produkcja zbrojeniowa stale wzrostowa. Wróg był słaby, dużo słabszy od Niemców. Szkoda się zatrzymywać. Tylko preteksty były słabe, a później była bomba A.
  • @Krzysztof J. Wojtas 11:18:52
    "Proszę spojrzeć na niego, jak na pragmatycznego przywódcę imperium (bo to, czy to Rosja, czy chanat - to bez znaczenia).
    On starał się realizować cele imperium - czyli władzę nad tą częścią świata z opcją poszerzania."

    Ależ oczywiście. Nie patrze na Rosję przez pryzmat systemu, czy którego cara akurat mają. Raz okrutniejszego, raz mniej..

    "W 1920 wolał przegrać wojnę z Polską - aby nie uwikłać się w wojnę z Europą, do której nie był jeszcze przygotowany."
    Bez jaj..

    "W 1941 - miał załamanie, bo Hitler uprzedził jego zamiar ataku i niewiele brakowało, aby imperium padło."
    To niemal niemożliwe. Po wprowadzeniu barbarossy, wielu oficerów niemieckich zaczęło szukać wyjścia z matni, twierdząc, że firer oszalał. Nie mógł zgnieść wyspiarzy, wygubił lotnictwo z tym idiotą, którego zrobił jego dowódcą, a teraz się rzucił na Rosję. W Rosję się łatwo wchodzi, gorzej dojść gdzieś, a najtrudniej stamtąd wrócić. Wielu oficerów niemieckich miało tego świadomość, oraz innych zatroskanych obywateli rzeszy, którzy mieli pojęcie co to jest różnica potencjałów.
    Początkowe sukcesy, chaos w rosyjskich liniach i wejście na kilkaset kilometrów stale poszerzającej się linii. Poszerzającej sie w nieskończoność, dawało im co najwyżej złudną nadzieje, że może się mylą.

    "W 1944 wstrzymał wojska nad Wisłą (Powstanie Warszawskie to pretekst), aby nie wytracić sił na walkę z Niemcami. Chciał, aby zachód nieco się wykrwawił. (I to było widać w Ardenach, że Zachód jest słaby).
    A w tym czasie brał zaopatrzenie z USA i odbudowywał swoje struktury organizacyjne."
    Różnie mówią i sporo Pan pokleił różnych aspektów w dwóch zdaniach.
    Z tego co mi wiadomo, w owym okresie był na wykrocznej i musiał podciągnąć zaopatrzenie i rezerwy. Dywersja polskich paniczyków, w liniach niemieckich, która się wykrwawi była mu na rękę. Kilka pieczeni, w jednym płonącym mieście.
    Ludzi się oporządzi, uzupełnienia powstawia, sprzęt i ammo rozdysponuje, a paniczyki sczezną. Nie będzie z nimi potem problemów.
    Kwestia dostaw zachodnich jest zupełnie odrębna i niezwiązana.

    "To zaś, że jest "największym zbrodniarzem"? No przecież dokonał w 1938 roku czystki, kiedy to skasował znaczną część kadry żydowskiej w strukturach i wojska i administracji.
    Żydzi takich spraw nigdy nie darują."
    Tylko dlatego ,że tam była, oni zawsze w takich miejscach mają nadreprezentację. Wśród murarzy i cieśli nie.
    Jego czystki nie były etniczne i Zydzi to wiedzą. Najlepszy dowód, że wymienił na "nowych" Żydów. Więc raczej sobie cenił żydowski "profesjonalizm" i oddanie...

    Berling
    Za mało wiem, aby oceniać jednoznacznie Berlinga. Wiem jednak, że koledzy pana generała mieli mniej szczęścia i ich kręgosłupy moralnie bieleją na polach Rosji..
    Jest oczywiste, że Stalin chciał mieć "swoich Polaków" i byli mu potrzebni do określonych zadań. Trochę podobnie jak teraz Amerykanie chcą mieć "swoich Polaków" i to koniecznie pod własnym sztandarem, nie amerykańskim, ale to nie znaczy, że maja cokolwiek do powiedzenia i wiadomo co się stanie, gdy znajdzie sie jakiś cwaniak, któremu się będzie wydawało, że wolno mówić bez rozkazu i przygotowanego tekstu przemówienia.
    Tak samo Berling miał gówno do powiedzenia, a robić miał to co każą i to tak w wojnę, jak i "po". Choć zorientowani wiedzą, że wojna nigdy się nie kończy..
  • @Andy-aandy 11:51:49
    " W skład tych zbrodniczych band PPR oraz jej przybudówek mordujących i rabujących Polków — wchodzili przede wszystkim sowieccy komuniści i agenci NKWD oraz mordercy skazani za morderstwa Polaków już przez sądy w II RP.."

    Zgadza się. W 99% wyznania mojżeszowego. Zapomniałeś jak zwykle dodać, znawco bolszewizmu.
  • Gen Anders wbrew woli gen Siokrskiego i opini wszystkich innych polskich generalow
    hroniąc ich zbiorowe i zorganizowane dezercje (początkowo do walki z angielskimi imperialistami a po klęsce blitzkriegu gen ROMMLA O eGIPT I PALESTYNĘ WSTĄPILI DO ARMII ANGIELSKIEJ w akompaniamencie propagany polskiego antysemityzmu). Obozy Korpusu w tym 100tycięcy cywili razem z umierajacymi z glodu dziećmi i 90letnimi babciami otoczone byly koczowiskami wielu tysiecy rodzin żydowskiego pochodzenia, ktorym Anders mowil, że n ie może przyjąć z powodu stanowiska wladz sowieckich a sowieci, że to Anders nie chce ich porzyjąć.
    Dla Hitlera nie bylo priorytetem zdobycie przestrzeni życiowej dla rasy niemieckiej a dla Stalina wprowadzenie światowego a nawet europejskiego komunizmu. ASnders to rozumial i skierował Korpus brew stanowisku wszystkich innych polskich generalow do masakrycznej kampanii apenińskiej, ktora ani o jeden dzień nie skrócila czasu trwania wojny a jedynie służyla opanowaniu strefy wpływow przed jej zakończeniem i rozpoczęciem planowanej aliji ("podniesienie" z diaspory w ZSRR do Palestyny kandydatów na nowohebrajczyków) przez demoludową Polskę i czechoslowacje do neutralizowanej Austrii (W1948r po uznaniu przez ONZ państwa żydowskiego na wni0osek min ZSRR Gromyki z likwidowanych "obozów dla uchodzcow z za żelaznej kutryny zwolniono 200tysięcy takich "uchodzców, ktorym nie śpieszyło się do Palestyny mimo pogromu kieleckiego i moczarowców)
    http://telewidz.nowyekran.net/post/69102,ludobojcze-zatrzymanie-frontu-na-wisle-w-1944r-i-akcja-burza-w-lublinie
  • @telewidzacy 09:57:20 brak początku pierwszego zdania
    skrupulatnie realizowal polecenia wladz sowieckich pelnej ewakuacji wszystkich polskich oddzialow Korpusu razem z ponad 3 tysiącami poborowych kandydatów na nowohebrajczyków palestyńskich wcielonych do KORPUSU przez NKWD.
    Gen Berling sugerujac plodwladnym dowodcom dywizji (sowieckim oficerom) rozkaz forsowania Wisly pod Puławami -Dęblinem w 1944r ryzykowal życiem (miał rozkaz rozbudowy obrony na prawym brzegu a rozkazy dla dowódcow dywizji p0owinny być pisemne)
    Przepraszam za literówki
  • @night rat 19:38:52gen Sosabowski ryzykował mówiąc praqwdę Anglikom o przygotowaniach do operacji inwazji w Holandi
    a gen Anders nie zdobyl sie na odmowę udzialu korpusu w masakrycznej kampanii apenińskiej nie majacej wpływu na skrócenie czasu trwania wojny za to kierował do podwladnych banały o walce o Krakow, Lwów i Wilno.
    Dzięki gen Berlingowi likwidacja działania Delegatury Rzadu RP w Lublinie w lipcu 1944r trwała kilka dni .
    W tym czasie nie każdy ryzykował zyciem i nie w kazdej sprawie a święty Witold Pilecki był tylko jeden.
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:38:17
    "Gdybym był judeofilem - to nie można sobie wyobrazić lepszego sprzymierzeńca niż Pan (Andy-aandy)"

    >>> trafne :) ..Andy-aandy dzioała jak 'pałka' syjonistów.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31