Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
743 posty 333 komentarze

Ach lubelskie, już nie cudne...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tak w ramach strategii rozwoju kraju, jak i w "Strategii Rozwoju Województwa Lubelskiego" przyjętej przez koalicję PO-PSL na forum Zarządu Województwa i Sejmiku - zasadniczą barierę dla Lubelszczyzny stanowi przyjęty model dyfuzyjno-polaryzacyjny.

 

 

 

Lubelszczyzna ma się więc z założenia rozwijać wolniej niż historycznie uprzywilejowane cywilizacyjnie rejony kraju, zaś w obrębie regionu – nawet pozostawiona tu niewielka dynamika ma skupiać się na Lublinie, z pominięciem mniejszych ośrodków, czy dominujących tu obszarów wiejskich.

 

INFRASTRUKTURA

 

Lubelszczyzna jest pokrzywdzona również infrastrukturalnie. Pomijana jest jej rola mostu komunikacyjnego na Wschód – w szczególności w stronę Lwowa i dalej do Kijowa, a także na osi północ-południe na trasie od krajów bałtyckich po Bałkany. Przez województwo nie jest przewidywane poprowadzenie żadnej autostrady (tylko skrajem do Terespola-Brześcia przebiegnie kolejny odcinek A2). W czasie odsuwana jest budowa kolejnych odcinków drogi ekspresowej S-17, zresztą w obecnym kształcie będzie ona jedynie służyć szybkiemu skomunikowaniu Lublina z Warszawą, z pominięciem przebudowy i modernizacji wiodących ku przejściom drogowym odcinków Lublin-Zamość-Tomaszów Lubelski-Hrebenne (przez Krasnystaw) oraz Lublin-Chełm-Dorohusk (z obwodnicą Chełma – które obiecywana jest od lat, lecz wciąż nie istnieje nawet na etapie dokumentacji). Podobnie od wielu lat o przejście graniczne (wraz z mostem na Bugu) zabiega powiat włodawski. Odwlekana w czasie jest modernizacja trasy kolejowej nr 7, służącej nie tylko połączeniom pasażerskim, ale także ruchowi cargo z Ukrainą. Brakuje połączeń międzyregionalnych, modernizacji i uzupełnienia wymagają zwłaszcza drogi łączące Lubelszczyznę z Podkarpaciem.

 

ROLNICTWO

 

Lubelszczyzna ponosi też dotkliwe konsekwencje błędów i zaniedbań rządów   Donalda Tuska   w zakresie rolnictwa i służby zdrowia. Mieszkańcami wsi jest ponad połowa ludności województwa – 53,4 proc. Użytki rolne stanowią 57,8 proc. powierzchni ogółem. Województwo dominuje w krajowej produkcji owoców z krzewów i plantacji jagodowych. Jest największym w Polsce producentem malin (83,6 proc. krajowej produkcji), porzeczek (56,6 proc.) oraz agrestu (30,7 proc.),Lubelszczyzna jest także jednym z największych dostawców zbóż – 9,7 proc. zbiorów krajowych (2 miejsce), owoców z drzew – 17,3 proc. (2 miejsce), buraków cukrowych – 14,6 proc. (3 miejsce) oraz warzyw gruntowych – 11,1 proc. (5 miejsce). Oznacza to, że lokalna gospodarka jest bardzo wrażliwa na wszelkie załamania na rynkach rolnych – jak ostatni brak działań interwencyjnych na rynku zbóż, niechronienie rynku wewnętrznego rzepaku, czy niereagowanie na trwającą do niedawna suszę godzącą w plony buraków, ziemniaków i roślin strączkowych. Rynek owoców bardzo negatywnie reaguje na otwarcie polskich granic dla importu soków i koncentratów z Chin, zaś branżę tytoniową (obecną silnie w powiecie krasnostawskim) niepokoją zamiary zmierzające do przyjęcia i wdrożenia dyrektywy tytoniowej KE.

 

SŁUŻBA ZDROWIA

 

W dziedzinie służby zdrowia Lubelszczyzna wciąż jest pokrzywdzona w zakresie finansowania tzw. nadwykonań – ponadplanowych świadczeń medycznych. W przeciwieństwie do Mazowsza czy regionów zachodniej Polski – lubelskie szpitale nie uzyskują pełnego zwrotu za realnie wykonane świadczenia jeszcze z lat 2008-10 a nawet dawniejszych, a wobec braków płynności – SP ZOZ-y te zmuszane są do zawieranie niekorzystnych ugód sądowych z NFZ, rezygnując z należnych środków – co dodatkowo pogarsza ich sytuację.

 

Ponadto w opinii środowiska medycznego – działania Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego wskazują na wyraźne uprzywilejowanie podmiotów prywatnych kosztem publicznych (zwłaszcza jeśli chodzi o ambulatoryjną opiekę specjalistyczną i opiekę nocną i świąteczną). Dostrzegana jest wyraźna presja na wymuszanie komercjalizacji, a docelowo być może także prywatyzację SP ZOZ-ów, zarówno powiatowych (jak Krasnystaw), jak i wojewódzkich (Chełm). Na razie jednostki te poddane są planom redukcji zatrudnienia i ograniczania świadczeń, a w przypadku Krasnegostawu także wyprzedaży nieruchomości, co powoduje ograniczenie dostępności do świadczeń dla pacjentów. Ze szczególnie drastycznymi przykładami dostępności do świadczeń medycznych mamy do czynienia w tych powiatach, gdzie lokalne władze zdecydowały się zlikwidować szpitale publiczne i powierzyć ich zadania podmiotom prywatnym (Ryki i Biłgoraj – gdzie decyzję tę podjął ówczesny PiS-owski zarząd powiatu).

 

BEZROBOCIE

 

W końcu czerwca 2013 r. w urzędach pracy województwa lubelskiego zarejestrowanych było 128,6 tys. bezrobotnych. W stosunku do czerwca 2012 r. liczba bezrobotnych zwiększyła się w województwie lubelskim o 7,4 proc.. Średnio od wielu już miesięcy liczba bezrobotnych na jedno oferowane miejsce pracy wynosi ok. 50. Należy zauważyć, że spośród bezrobotnych zarejestrowanych w powiatowych urzędach pracy prawa do zasiłku nie posiadało 90,3 proc.. O 6 proc. więcej niż w pierwszym półroczu roku 2012 zarejestrowano nowych bezrobotnych – co dotyczy zwłaszcza młodzieży wchodzącej na rynek pracy, ale także świadczy o systematycznym obniżaniu się poziomu zatrudnienia w ogóle. Fakt, że zarejestrowano w okresie I – VI aż 66 tys. nowych bezrobotnych zadaje też kłam tezie rządowej, że jest to okoliczność przejściowa związana z okresowym rejestrowaniem się absolwentów szkół i uczelni. Gdyby bowiem tak było – zwyżka następowałaby właśnie po czerwcu, a nie już na początku roku. Na Lubelszczyźnie odnotowywany jest także wyższy niż w kraju udział bezrobotnych z młodszych grup wiekowych. Największą grupę, podobnie jak przed rokiem, stanowiły osoby w przedziale wiekowym 25-34 lata – 34,1 proc. ogółu bezrobotnych. Powiatami o najwyższej w regionie stopie bezrobocia są włodawski (23,3 proc., wobec 22,0 proc. w czerwcu 2012 r.), chełmski (18,7 proc., wobec 17,8 proc. rok wcześniej). W powiecie krasnostawskim – 16,1 proc. wobec 16,0 proc. Ilościowo w powiecie krasnostawskim wg rejestrów urzędu pracy bezrobotnych w czerwcu 2013 r. było 4.849 osób.

 

Możliwe jest dalsze pogorszenie sytuacji – w związku z zagrożeniem jednego z nielicznych, a wiodących lokalnie zakładów przetwórstwa przemysłowego – Fermentownią Tytoniu Krasnystaw, stanowiącą część zagrożonych upadkiem Zakładów Tytoniowych w Lublinie S.A. (sprzedanych francusko-algierskiemu kapitałowi w 2010 r. przez Skarb Państwa). Dochodowy przed prywatyzacją zakład przyniósł w 2012 r. ponad 34 mln zł straty, na co większościowy akcjonariusz odpowiedział zdewaluowaniem wartości akcji i zmniejszeniem procentowego udziału akcji posiadanych przez plantatorów tytoniu w kapitale spółki, tym samym pozbawiając rolników realnego wpływu na działania władz ZTL S.A. Tymczasem spodziewane jest ograniczenie, a docelowo być może także przeniesienie produkcji oraz wyprzedaż majątku firmy. Zakłady w Lublinie zatrudniają obecnie 160 osób, mają też 100 proc. udziałów w spółce FTK w Krasnymstawie, która zajmuje się kontraktacją, skupem i przerobem tytoniu przemysłowego, gdzie pracuje 250 osób. Z ZTL S.A. współpracuje blisko 6.400 plantatorów tytoniu z Lubelszczyzny, będącej największym ośrodkiem produkcji tytoniowej w Polsce. Jeszcze w 2011 r. Fermentownia wypracowała samodzielnie ok. 2,5 mln zł nadwyżki finansowej.

 

REDUKCJA PAŃSTWA

 

Co najmniej od 2011 r. trwa proces zamykania placówek Poczty Polskiej także na Lubelszczyźnie. Ograniczenia dotykają też m.in. punktów PGNiGE, PGE. Zwijane są nawet posterunki w mniejszych miejscowościach. Niepewny jest los terenowych placówek ZUS, sądu, prokuratury – choć w tym ostatnim zakresie warto nadmienić, że w mniejszych ośrodkach dążenie do ich utrzymania na miejscu dla wygody mieszkańców nie przeszkadza jednoczesnemu przekonaniu o nadmiarze powiązań kadrowych, towarzyskich, czy wręcz biznesowych i politycznych między pracownikami wymiaru sprawiedliwości oraz organów ścigania - a władzami lokalnymi, głównie związanymi z PSL i PO. Stąd powrót struktur państwa, czy spółek Skarbu Państwa w teren musi się jednak – w opinii mieszkańców – wiązać z podniesieniem standardów etycznych, weryfikacją kadr oraz pełną transparentnością działań poszczególnych jednostek, w tym także ich polityki zatrudnienia.

 

MARNOTRAWSTWO TZW. ŚRODKÓW UNIJNYCH

 

Zjawisko to jest widoczne zwłaszcza w sferze inwestycji na Lubelszczyźnie, w szczególności realizowanych przez samorząd województwa. Obecnie opóźnienia lub przestoje inwestycyjne dotykają m.in. prac przy rozbudowie Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej w Lublinie (umowa zerwana z wykonawcą latem 2012 r.), Teatrze w Budowie, projekcie Miasteczko Prowincjonalne Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie, budowie Sieci Szerokopasmowej dla Polski Wschodniej, drogach 747 i 835, budowie Lubelskiego Centrum Konferencyjnego (umowa z wykonawcą zerwana przed dwoma tygodniami). Wartość tych zagrożonych inwestycji to blisko 2 mld zł.

 

Ponadto wg danych przedstawiane przez departament Regionalnego Programu Operacyjnego lubelskiego Urzędu Marszałkowskiego wartość zakończonych już projektów realizowanych z RPO na Lubelszczyźnie to na razie zaledwie 43,84 proc. wszystkich dostępnych środków. Niepokojące jest zwłaszcza wyjątkowo niskie wykonanie projektów z obrębu II osi priorytetowej Programu, obejmującej infrastrukturę ekonomiczną, tj. działanie skierowane do uczelni i instytutów badawczych. Dostępnych było wszak 278 mln zł, a wykorzystano ledwie 16,2 mln zł, czyli 5,84 proc.

 

Zestawiając wykorzystanie środków unijnych na Lubelszczyźnie i Podlasiu widzimy niską efektywność działań samorządu województwa: na Podlasiu można wskazać: 384 km nowych lub przebudowanych dróg – na Lubelszczyźnie 499 km; 166 nowych jednostek taboru komunikacji miejskiej – wobec 159 w lubelskiem; ok. 2,4 tys. nowych miejsc pracy dla Podlasian – a ok. 3. tys. dla Lubelaków; 396 podlaskich przedsiębiorstw wspartych w zakresie inwestycji (brak danych z Lubelszczyzny); 60 wybudowanych lub przebudowanych obiektów turystycznych i rekreacyjnych na Podlasiu – 72 w województwie lubelskim; 61 wspartych podlaskich instytucji ochrony zdrowia – a tylko 28 takich samych na Lubelszczyźnie.

 

Biorąc pod uwagi skargi samych środowisk zaawansowanych we wdrażanie środków europejskich - lubelskie instytucje wsparcia biznesu mają utrudniony dostęp do środków unijnych, a wszystko przez błędną, zawężającą interpretację obowiązujących przepisów przez instytucje marszałkowskie. Chodzi o rzekomą sprzeczność między rodzimym rozporządzeniem ministra rozwoju regionalnego z 20 maja 2009 r., a I załącznikiem do rozporządzenia Komisji Europejskiej nr 800/2008 z 6 sierpnia 2008 r. Oba te dokumenty definiują m.in. takie pojęcia podstawowe, jak właśnie „instytucja otoczenia biznesu”, „mikroprzedsiębiorstwo”, „mały i średni i przedsiębiorca”. rząd Marszałkowski twierdzi, że aby ubiegać się o środki z RPO jako instytucja otoczenia biznesu – należy samemu być podmiotem prowadzącym działalność gospodarczą. Tym samym więc wyłącza z tego grona związki przedsiębiorców, stowarzyszenia i fundacje nieprowadzące działalności gospodarczej, organizacje turystyczne itp.

 

Pomimo popełnionych błędów, a także pomimo faktu, że dopiero w połowie września zaczęto konsultacje mające wskazać cele strategiczne przyszłego RPO Województwa Lubelskiego po 2014 r. - w urzędach (zwłaszcza w Marszałkowskim) utrzymywane jest bez zmian zatrudnienie w komórkach odpowiedzialnych za pozyskiwanie środków unijnych. Na Lubelszczyźnie jest to polityczno-kadrowo-towarzyska domena PO (zwłaszcza struktur chełmskich tej partii), co potęguje wrażenie marnotrawstwa, a także uznaniowości i kolesiostwa w wydatkowaniu i organizowaniu tych funduszy.

 

Reasumując wśród podstawowych potrzeb mieszkańców Lubelszczyzny wymienić należy:

 

  • zwiększenie poczucia praworządności oraz efektywności działań państwa, w tym także dostępności struktur państwowych, jasny i czytelny podział kompetencji między organami władzy oraz wyraźna odpowiedzialność za podejmowane decyzje i zaniechania (krasnostawski przykład negatywny – od kilku lat państwowy Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej i samorządowy Wojewódzki Zarz Melioracji Wodnych, a także Urząd Miasta Krasnystaw nie są w stanie ustalić do kogo należy wykonanie prac zabezpieczających mieszkańców części miasta położonej bezpośrednio nad rzeką Wieprz przed cyklicznym, corocznym zalewaniem);

  • zapewnienie skuteczniejszych metod walki z bezrobociem (np. nieredukowanie środków na staże i tworzenie stanowisk pracy);

  • gwarancje bezpieczeństwa emerytalnego i większa efektywność pracy ZUS i KRUS, nienastawionych wyłącznie na planowe ograniczanie wysokości wypłacanych świadczeń;

  • bezpieczeństwo zdrowotne, rozumiane jak powstrzymanie procesu ograniczania dostępności do świadczeń medycznych oraz odstąpienie od procesów komercjalizacyjnych w służbie zdrowia;

  • wskazanie alternatywnych dla samej produkcji rolnej kierunków rozwoju regionu (przemysł, wydobycie i wykorzystanie surowców energetycznych), przy jednoczesnym zapewnieniu opłacalności produkcji rolnej;

  • poprawa sytuacji infrastrukturalnej, w tym jakości połączeń drogowych i kolejowych, ale także gwarancje istnienia publicznego lub chociaż regulowanego przez władze samorządowe transportu pasażerskiego, nieograniczonego tylko do głównych ośrodków miejskich;

  • większa efektywność, ale i transparentność oraz uczciwość i rzetelność wydatkowania środków pochodzących z funduszy UE, jak i krajowych.

 

Tezy te winny być eksponowane w kontekście nadchodzących kolejnych kampanii wyborczych – ale przede wszystkim przedstawione do wdrożenia na forum wybieranych w przyszłym roku władz samorządowych oraz na szczeblu państwowym.

 

 

Konrad Rękas

Referat wygłoszony na posiedzeniu zarządu regionu lubelskiego

Związku Zawodowego Rolników OJCZYZNA w Krasnymstawie

 

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031