Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
955 postów 506 komentarzy

Pakt Ribbentrop – Mołotow, czyli z dziejów głupoty w Polsce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polaków wyjątkowo łatwo jest też podburzać przeciw wszelkim formom bezemocjonalnego stosunku do historii i polityki.

 

Związek Sowiecki zawarł pakt z Niemcami, bo było to w jego interesie. – „Nie wolno tak pisać, to była bezprzykładna zbrodnia, hańba, krwawiąca rana!". Polityka II RP miała wpływ na rozpoczęcie wojny właśnie w 1939 r. od ataku na nasz kraj. – „Obrzydliwe zwalanie winy na ofiarę, byliśmy niewinnym obiektem napaści, zdrada!". I tak dalej.  Skoro Polakom nie pozwala się niczego zrozumieć z historii – to jak mają rozumieć współczesną politykę i spodziewać się jakiejkolwiek przyszłości?

 

Ciężko też jest łatwo emocjonalnym Polakom rozdzielać kilka kwestii, które w krytycznie i rzeczowo należałoby analizować łącznie:

  •  Czy pakt Ribbentrop-Mołotow był niekorzystny dla Polski?

 

Oczywiście, że był.

 

  • Czy umowa ta była czymś tak niespotykanym w stosunkach międzynarodowych, by diabolizować ją po dziś dzień?

 

Nie, stosunki międzynarodowe są realizowane w taki właśnie sposób, tak w przeszłości, jak i współcześnie

 

  • Czy Polska miała możliwość wcześniej uregulować swoje stosunki albo z III Rzeszą, albo ze Związkiem Sowieckim tak, by uniknąć niekorzystnych skutków porozumienia tych państw?

 

Tak, miała.

 

  • Czy skorzystała z którejś z tych możliwości?

 

NIE.

 

Ot i cała nauka z 23. sierpnia.  Nie tygrysy są "winne", że zeżarły myśliwego, który polazł do lasu bez broni i amunicji.  I nie one "zawinią", gdy jego wnuk uprze się powtórzyć ten sam wyczyn...

 

Z polskiego punktu widzenia wydarzenia sprzed 80 lat stanowią tylko jedno z wielu zignorowanych uświadomień jak zorganizowany jest świat. Jest pomnikiem nie jakiejś szczególnej diaboliczności czy choćby nawet zaborczości potęg światowych (ta bowiem jest czynnikiem stałym historii i polityki i żadnych dodatkowych upamiętnień nie potrzebuje, by być oczywistością). Nie, 23 sierpnia to czarna karta w historii Polski nie ze względu na działania naszych sąsiadów, ale ze względu na tradycyjny i zwyczajowy brak działań polskich, na polską bierność dyplomatyczną, na ślepotę geopolityczną, na tromtadrację, chciejstwo i hurraprzecenianie swego znaczenia, posiadanych sojuszy z odległymi, zachodnimi potęgami. Słowem – ze względu na polską głupotę. Bo  dla Polaków pakt Ribbentrop-Mołotow, do którego ze wszelką cenę można i należało było nie dopuścić – to przede wszystkim kolejna stronnica dziejów głupoty w Polsce.

 

Pakt Ribbentrop – Mołotow jako skutek błędów polskich

 

My jednak nie chcemy widzieć własnych błędów, bo przecież wszelkie nieszczęścia zawsze spotykały nas tylko i wyłącznie z winy obcej, my bez grzechu, choć i myślą nie skalani.  23 sierpnia ma więc być tylko kolejną okazją do pokłócenia się z Rosją. Ku widocznemu niezadowolenia nadwiślańskich macherów – dzisiejsza historiografia rosyjska stosunkowo rzadko dyskutuje z polską polityką historyczną, bo też i w ogóle styczność nauki i propagandy bywa przecież raczej okazjonalna. Oczywiście też jednak, ta niewielka część Rosjan, która wciąż jeszcze zwraca na nas uwagę – niekiedy również lubi się drażnić z Polakami przypominając nam relatywnie bliskie relacje II RP i III Rzeszy, a nawet sugerując, że były one (a w każdym razie mogły być) jeszcze bliższymi. Strasznie to niektórych u nas oburza, a tymczasem jest poniekąd... komplementem, w dodatku niezasłużonym, acz nie nowym...

 

Faktem jest bowiem, że to polityka ministra  Becka  doby Kłajpedy, Monachium i później sprawiła, iż cała Europa była absolutnie pewna posiadania przez Polskę jakiegoś tajnego paktu z Niemcami. Wydawało się bowiem niemożliwe, by szef dyplomacji z ambicjami był po prostu tak ślepy i nierozumiejący prostych konsekwencji własnych deklaracji, działań i – zwłaszcza – zaniechań. Część historyków rosyjskich (jasne, pewnie część w złej woli) nadal więc szuka takiego paktu Beck-Ribbentrop. Są zatem ostatnimi, którzy mają jeszcze o polskim ministrze jakieś resztki tak dobrego zdania...

 

Niestety jednak,  polityka zagraniczna II RP, zwłaszcza po śmierci marszałka Piłsudskiego – była najgorszą z możliwych, czego skutki ponosimy poniekąd po dziś dzień, co jednak rozumieć należy inaczej niż się to zdarza współczesnym reżyserom oficjalnie podsuwanych historii alternatywnych. Po prostu – jasny i prosty interes Polski sprowadzał się w latach 30-tych do jak najpóźniejszego włączenia się do coraz bardziej nieuchronnego dokończenia wojny światowej. Oczywistą potrzebą polską było więc  bezwzględne kierowanie się tylko ekonomią krwi, unikanie strat i zniszczeń, kierowanie zagrożeń w stronę innych, niewystępowanie nigdy bez odpowiedniego wsparcia i zaplecza, unikanie sojuszy egzotycznych, budowanie siły własnej i rozumienie konieczności lawirowania między potężniejszymi sąsiadami – a w razie potrzeby i dla optymalizacji wyniku oparcie o jednego z nich w odpowiednim momencie gwarantującym maksymalizację zysków.

 

Gdyby nawet część z tego udało się zrealizować – być może życia nie straciłoby tyle milionów Polaków, nie trzeba by było zaczynać w 1944/45 niemal od zera (czy mniej niż zera na wielu płaszczyznach), uratować udałoby nam się więcej naszego historycznego terytorium bez wyrzekania się nowych nabytków, uniknęlibyśmy też, a przynajmniej zminimalizowali skutki wiele negatywnych eksperymentów, także politycznych, dokonywanych na narodzie polskim. Wymagało to jednak rozsądku i zimnego osądu, a także dużej dozy elastyczności, czyli cech, których tradycyjnie brakuje rządzącym naszym krajem. Zamiast tego jednak wolimy rozwodzić się nad „podłością  Stalina” albo  wypominać Rosjanom, że Związek Sowiecki umiał o dwa lata odwlec moment konfrontacji z Niemcami – faktycznie, polskim kosztem.  Pytanie jednak brzmi: czemu my nie potrafiliśmy tego samego, skoro to nam czas był jeszcze bardziej potrzebny by przeżyć?

 

Ponieważ jednak nie chcieliśmy i nie chcemy uczyć się od Stalina, bez wątpienia najskuteczniejszego gracza tamtej epoki – to wspomnijmy chociaż, że w tamtej wojnie stronę skutecznie zmieniała choćby taka Rumunia, Francja miała efektywną reprezentację polityczną po obu stronach konfliktu i tylko my tkwiliśmy w nim od pierwszego do ostatniego dnia, ponosząc szczególne straty i ofiary, w jakiejś naiwnej wierze, że zostanie to nagrodzone i że niczym w olimpiadzie, liczy się udział, a nie wynik. To dodatkowo uwypukla  wymiar naszej ówczesnej klęski, klęski dyplomatycznej i geopolitycznej, zawinionej przez nas, bo tylko my sami mamy obowiązek troszczyć się o Polskę.

 

Z Bałtami – czyli płacz po Hitlerze

 

Zamiast jednak zdobyć się na dojrzałą refleksję historyczną – III RP uparła się upamiętniać rocznicę paktu Ribbentrop-Mołotow wspólnie z władzami Litwy, Łotwy i Estonii, co samo w sobie stanowi kuriozum. Przede wszystkim ze względu na udział nacjonalistów litewskich, będących w istocie historycznymi beneficjentami i uczestnikami rozbioru Polski dokonanego w następstwie niemiecko-sowieckiego porozumienia. Auksztocka mitologia antypaktowa jest utrwalona jeszcze od niesławnej pamięci Sąjūdisu, od kolejnego pobudzenia tamtejszego szowinizmu pod koniec lat 80-tych, co jest przykładem niebywałego nachalstwa wobec  trwającej wszak nieprzerwanie po dziś dzień – a wcześniej pod osłoną sowiecką, nazistowską i znów sowiecką – okupacji polskiego Wilna.

 

Po drugie,  występując wspólnie z Bałtami i Estończykami – Polska znów sama klasyfikuje się po stronie wojennych sojuszników III Rzeszy, co nijak nie odpowiada ani naszej rzeczywistej pozycji w latach 1939-45, ani nie służy współczesnym interesom naszego państwa w relacjach międzynarodowych. Nie można zapominać, że pierwszym objawem sprzeciwu Łotyszy i Auksztotów wobec wspominanego w tych dniach paktu – było ich masowe wstępowanie do Waffen-SS, Strzelców Ponarskich i innych kolaboranckich formacji odpowiedzialnych następnie za zbrodnie na narodzie polskim. Narody te nie tyle więc protestowały i protestują przeciw paktowi Stalina i Hitlera – co czynnie opowiedziały się za tym drugim, stając po stronie wrogów Polski.

 

I wreszcie aspekt trzeci, współczesny. Wspomina się także tak zwany Bałtycki Łańcuch, pokazówkę zorganizowaną przed 30 laty, a stanowiącą element wyrywania krajów bałtyckich z Bloku Wschodniego. Rzewnie przypomina się, że w tamtej manifestacji miało uczestniczyć nawet 2 miliony ludzi z tych mikrokraików. Czemu jednak nie dopowiada się co stało się z nim po skonsumowaniu ich transformacji, nie mniej dotkliwej niż polska?

 

Oto po 30 latach w każdym z tych państw zostało blisko połowy ludności z 1989 r., około 3 miliony wyjechały za chlebem. Wraz z utratą własnych walut pobyto się i gospodarek, w okresie sowieckim dofinansowywanych ponad średnią związkową. Niepodległość okazała się dla Litwy, Łotwy i Estonii demograficzną i ekonomiczną katastrofą. Tak, w takich obchodach, przypominających jaką tragedią okazały się dla naszych oszukanych narodów ostatnie trzy dekady – moglibyśmy nawet wziąć udział. Takiego wspomnienia dziś jednak z pewnością zabraknie. Zamiast niego będzie rozlegał się płacz: „Czemuż nie zginęliśmy wszyscy razem walcząc o wielką, aryjską Europę pod wodzą niemieckiego Führera, bez tych okropnych paktów z komunistami?!”.

 

Bo taki właśnie wymiar nadano publicznemu przeinaczaniu tej rocznicy.

 

Konrad Rękas

KOMENTARZE

  • Nie mój drogi Panie, nie byliśmy winni zaborczości ościennych państw
    https://m.neon24.pl/868059386378a92fcc04baf2017b3090,14,0.jpg

    czy potęg światowych, natomiast wykazaliśmy się naiwnością i brakiem cwaniactwa. Jak się siedzi między drapieżnikami, trzeba przynajmniej udawać, że też się jest drapieżnikiem.

    To udawanie kosztuje utratę honoru we własnym mniemaniu. Zgoda, oznacza też głupotę wynikającą z braku pragmatyzmu.

    Nasza współczesna polityka wynika z tego, że nowy okupant wypycha do władzy wyłącznie chorych z nienawiści do Rosji.

    Nie można więc liczyć nie tylko o dbałość o dobro Polaków, ale i o jakikolwiek rozsądek. Władze w amoku dążą wyłącznie do zaspokojenia pragnień wynikających z fobii.
  • Autor
    /by szef dyplomacji z ambicjami był po prostu tak ślepy /

    : „Do głównych sprawców tragedii mego kraju należy też Watykan. Zbyt późno pojąłem, że nasza polityka zagraniczna służyła interesom Kościoła katolickiego"
    Józef Beck
  • @interesariusz z PL 21:23:19
    Oczywiście że nie jesteśmy winni ich zaborczości. Naszą winą jest że nie potrafiliśmy ograniczyć skutków ich zaborczości. Nasza wiara w sojusze i liczenie na wdzięczność za jakąś pomoc (np za odsiecz wiedeńską ) jest wręcz dziecinna.
  • @roux 21:56:38
    Akurat Beck to był głupek i nie można jego wynurzen traktować powaznie
  • @Wican 08:54:13
    I alkoholik
  • Imperia zła mordowały Polaków
    Dwa imperia zła Niemcy i Sowieci zaatakowali Polskę mordując i paląc niewinną ludność, niszcząc miasta, grabiąc dorobek wieków. Te imperia zła, bandytyzmu, zbydlęcenia i ludobójstwa tworzyli Katyń,zsyłki, obozy koncentracyjne, łapanki, rozstrzeliwania, tortury itp.
    początek tego imperium zbydlęcenia nastąpił w opisanym pakcie skurwys... jakiego świat nie widział.
    Nigdy nie wolno o tym zapomnieć ! NIGDY !!!
  • @Tezeusz 09:08:41
    "Dwa imperia zła Niemcy i Sowieci..."

    Wandziu, a kto stworzył te imperiuma?
  • @Tezeusz 09:08:41
    Czy my jako nacja jesteśmy bez skazy ? Zajęcie Moskwy 1612 - "Była rzeź, jako między taką gęstwą ludzi wielka, płacz, wrzask dzieci, sądnemu dniowi coś podobnego" - pisze Stanisław Żółkiewski. I z wyraźnym współczuciem dodaje: "Tym sposobem moskiewska stolica spłonęła z wielkim krwi rozlaniem i nieoszacowaną szkodą, gdyż dostatnie i bogate to miasto było i objętość jego wielka"Wziętych do niewoli przed śmiercią torturowano, gwałcono kobiety, rabowano i niszczono wszelki dobytek. Jeden z pamiętnikarzy (Samuel Maskiewicz) przyznawał, że "nasi tak sobie bezpiecznie [butnie] poczynali, że co się komu podobało i u największego bojarzyna, żona albo córka, brali je gwałtem. Czym się jednak wzruszyła Moskwa bardzo, a miała czym zaprawdę". "Rozwięzły żołnierz wasz nie znał miary w obelgach i zbytkach: zabrawszy wszystko, co tylko dom zawierał, złota, srebra, drogich zapasów mękami wymuszał".
  • @Tezeusz 09:08:41
    Już za parę dni zacznie się szkoła i tam w ławeczce będziesz mógł zabłysnąć. Mylisz gościu wiec jakiegoś kacyka partyjnego z chłodną analizą historyczną. Jak Polska była mocarstwem ,tak samo była określana przez państwa ościenne. W Danii i Niemczech przez sto lat straszono niegrzeczne dzieci Polakami. Może na lekcjach historii o tym się nauczysz. Chociaż wątpię bo już tam w ministerstwach zadbali żeby Polaków przedstawiać jako świętych, nadstawiających drugi policzek. Rosję jako siedlisko diabła, USA jako nosicieli pokoju , wolności i demokracji, oczywiście wymordowanie przez nich kilkudziesięciu (o ile nie kilkuset) milionów przeciwników, to tylko wypadek przy pracy.
  • @maricus 09:31:53
    "Zajęcie Moskwy 1612 - "Była rzeź, jako między taką gęstwą ludzi wielka, płacz, wrzask dzieci, sądnemu dniowi coś podobnego ... co się komu podobało i u największego bojarzyna, żona albo córka, brali je gwałtem. Czym się jednak wzruszyła Moskwa bardzo"

    To się nazywa w języku współczesnej narracji historycznej - "uderzenie prewencyjne". Mające na celu odwrócić uwagę Moskali od ekspansji na wschód i zblizyć ją do Europy, czyli do cywilizacji łacińskiej.
  • @marek500 10:00:10
    "już tam w ministerstwach zadbali żeby Polaków przedstawiać jako świętych, nadstawiających drugi policzek. Rosję jako siedlisko diabła, USA jako nosicieli pokoju , wolności i demokracji"

    Czuć onucami i czosnkiem ;)
  • @Jasiek 09:31:06
    ""Dwa imperia zła Niemcy i Sowieci..."
    Wandziu, a kto stworzył te imperiuma?"

    A kto stworzył imperium dobra? Giedyminowicze (późniejsi Jagiellonowie) czyli pokojowi Litwini. Polskę dostali pokojowo - w posagu.
  • @Pedant 10:11:29
    Ja jestem prosty człowiek i nie rozumiem twojej notki. Możesz mi wyjaśnić o co ci chodzi.
  • @marek500 10:24:58
    "Ja jestem prosty człowiek i nie rozumiem twojej notki. Możesz mi wyjaśnić o co ci chodzi."

    To było uderzenie wyprzedzające, czyli uprzedziłem zarzuty wobec Ciebie ze strony czujnych patriotów. Taki żart, może mi się nie udał.
  • @Pedant 10:05:10
    Uderzenie prewencyjne ? Tym tokiem rozumowania to agresja ZSRR i Niemiec to też była chęć przyciągnięcia części Polski do cywilizacji zachodniej i protestantyzmu , a drugiej części do cywilizacji wschodniej i wyzwolenia jej z okowów guseł i zabobonów. Tak czy owak agresor nigdy nie pyta się czy takie założenia podobają się napadniętym.
  • @marek500 10:30:25
    "Uderzenie prewencyjne ? Tym tokiem rozumowania to agresja ZSRR i Niemiec to też była chęć przyciągnięcia części Polski do cywilizacji zachodniej i protestantyzmu , a drugiej części do cywilizacji wschodniej i wyzwolenia jej z okowów guseł i zabobonów."

    Są różne narracje, i trzeba się z tym pogodzić. Na tym polega postmodernizm ;)
  • @Pedant 10:20:49
    "A kto stworzył imperium dobra? Giedyminowicze..."

    Akurat! ;-DDD
    To nie Jagiełło zdecydował, że będzie królem.
    Cisnęli, cisnęli, aż się zgodził :-)

    Pozdro!
  • @interesariusz z PL 21:23:19 Jesteśmy winni prowadzeniu błędnej polityki w wykonaniu płk. Becka oraz udawanemu cwaniactwu 1939
    //
    "Nie mój drogi Panie, nie byliśmy winni zaborczości ościennych państw
    czy potęg światowych, natomiast wykazaliśmy się naiwnością i brakiem cwaniactwa. Jak się siedzi między drapieżnikami, trzeba przynajmniej udawać, że też się jest drapieżnikiem.
    To udawanie kosztuje utratę honoru we własnym mniemaniu (...)"//
    interesariusz z PL 24.08.2019 21:23:19

    Temat "Gazety Wojenne z okresu II RP 1939" dostępny tu: https://reemigrant1331.neon24.pl/post/150290,gazety-wojenne-z-okresu-ii-rp-1939 próbuje przybliżyć propagandę prasy tamtych czasów i spełnia jakże błędny Pański postulat o "udawanym cwaniactwie".
  • Niemiecka historyczka: Wiele dokumentów o pakcie Ribbentrop-Mołotow wciąż wymaga upublicznienia
    Wiele dokumentów dotyczących radziecko-niemieckiego paktu o nieagresji, często nazywanego paktem Ribbentrop-Mołotow od nazwisk sygnatariuszy, szefów resortów spraw zagranicznych ZSRR i Niemiec, musi zostać jeszcze upublicznionych, powiedziała Bianka Petrov-Enker, profesor na Uniwersytecie w Konstancji, doktor nauk historycznych.

    Radziecko-niemiecki pakt o nieagresji został podpisany w nocy z 23 na 24 sierpnia 1939 roku w Moskwie. Treść paktu o nieagresji nie różniła się od norm prawa międzynarodowego i praktyki umownej państw, przyjętej do takich regulacji. Równolegle z umową podpisany został tajny protokół uzupełniający zawierający rozgraniczenie sfer interesów Związku Radzieckiego i Niemiec. Część państw bałtyckich, Zachodnia Białoruś, Zachodnia Ukraina i Besarabia a także część Polski znalazły się w strefie wpływów ZSRR.

    Według historyków wojskowych pakt Ribbentrop-Mołotow pozwolił Związkowi Radzieckiemu złapać oddech w przygotowaniach do wojny, wzmocnić przemysł wojenny i zwiększyć liczebność Armii Czerwonej. A w początkowym okresie II wojny światowej wojska niemieckie były zmuszone do przemieszczania się z bardziej odległych granic. Dzięki temu ZSRR zdołał ewakuować na czas wiele przedsiębiorstw przemysłowych na wschód, a także zmobilizować wiele dywizji, które powstrzymały armie Wehrmachtu pod Moskwą i Leningradem.

    Po stronie niemieckiej mamy bardzo szeroki zakres źródeł, po stronie rosyjskiej, jeśli chodzi o źródła wewnętrzne, dotyczące radzieckiego kierownictwa politycznego, musimy ściśle współpracować z archiwami, aby opublikować te materiały. Dotyczy to przede wszystkim wewnętrznych dyskusji na temat pozycji politycznej Stalina, jego poziomu poinformowania, planowania i oceny w okresie od lata 1939 roku do 22 czerwca 1941 roku, czyli w okresie obowiązywania paktu o nieagresji - powiedziała profesor Petrov-Enker, dodając, że chodzi przede wszystkim o archiwum Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej, w którym stała praca „będzie mieć kluczowe znaczenie”.

    Według niej, od 1989 roku w Rosji publikowane są „bardzo ważne dokumenty” na ten temat. Ogromny wkład w badania okresu od 1933 do 1941 roku wniosły prace wspólnej komisji zajmującej się najnowszą historią stosunków rosyjsko-niemieckich, utworzona w 1997 roku z inicjatywy ówczesnego prezydenta Federacji Rosyjskiej Borysa Jelcyna i kanclerza Niemiec Helmuta Kohla. Komisja ta przygotowała i wydała w ostatnich latach „bardzo dużą monografię w języku rosyjskim i niemieckim, wydano kilka tomów, ale czas przedwojenny nie został jeszcze odpowiednio uwzględniony” - powiedziała historyczka.

    Mówiąc o znaczeniu paktu Ribbentrop-Mołotow w zamiarach przywódcy nazistowskich Niemiec Adolfa Hitlera, aby zaatakować Polskę i rozpętać drugą wojnę światową, profesor Petrov-Enker zauważyła, że umowa „zapewniła Niemcom niezbędną polityczną i gospodarczą swobodę działania, tragizm polegał na tym, że ostatecznie wolność działania została również zwrócona przeciwko ZSRR”.

    Według niemieckiej historyczki, dla Hitlera pakt o nieagresji był jedynie „krótkoterminową kalkulacją zmierzającą do osiągnięcia celu, jakim była jego przewaga w Europie, której plany nosił od 1936 roku”. W 1939 roku nazistowskie Niemcy prowadziły negocjacje z Polską w sprawie wspólnego ataku na ZSRR, ponieważ podbój terytorium Związku Radzieckiego „był wyraźnym długoterminowym celem narodowo-socjalistycznej, idealizowanej rasowo polityki wojskowej” - powiedziała. „Stalin nie liczył na to, że atak niemiecki (na ZSRR) miałby miejsce w 1941 roku. Pragmatycznie uznał ten rodzaj ataku za czyste szaleństwo ze strony Niemców, ponieważ Niemcy toczyły potworną wojnę na dwóch frontach, a ZSRR, zgodnie z porozumieniem z 1940 roku był gotowy dostarczać zboże i olej. Hitler był już jednak całkowicie zaślepiony swoimi wielkimi zwycięstwami i ideologią wyższości rasowej. W lipcu 1940 roku powiedział swoim generałom, że w porównaniu z Francją wojna z ZSRR będzie „grą w piaskownicy”. Stalin nie mógł wziąć pod uwagę tego ideologicznego szaleństwa” - powiedziała ekspertka.
    Odpowiadając na pytanie, czy ZSRR miał okazję odmówić zawarcia paktu o nieagresji z nazistowskimi Niemcami i uzyskać poparcie, na przykład, z Wielkiej Brytanii i Francji, opierając się na istniejącej wówczas tradycji kolektywnego bezpieczeństwa w Europie, historyczka zauważyła, że jest to „kluczowe pytanie, które teraz omawiane jest w sposób bardzo kontrowersyjny”. Faktem było, że ZSRR znajdował się w bardzo trudnej sytuacji z punktu widzenia polityki bezpieczeństwa od czasu podpisania umowy monachijskiej (umowa z 1938 roku podpisana przez Wielką Brytanię, Francję, Niemcy i Włochy w sprawie aneksji części Czechosłowacji przez Niemcy - red.), która faktycznie zapoczątkowała rozbiór Czechosłowacji. Tragizm tej polityki dla ZSRR polegał na tym, że nie był on stroną porozumienia monachijskiego, czuł się odizolowany. Chodziło o zapewnienie sobie bezpieczeństwa. Do tego doszedł konflikt pomiędzy ZSRR i Japonią na wschodzie. Radzieckie władze były w skrajnym stresie” - opowiedziała historyczka.
    https://pl.sputniknews.com/swiat/2019082410949787-niemcy-wiele-dokumentow-odnosnie-paktu-ribbentrop-molotow-wciaz-wymaga-upublicznienia-sputnik/

    Ps..W świetle tej wypowiedzi, że wojna z ZSRR będzie jak zabawa w piaskownicy- ciekawe jest, że w większości przypadków kraje przygotowują się do POPRZEDNIEJ wojny. W roku 1914 Niemcy, nauczone doświadczeniem roku 1870- go uznały, że uwiną się z Francją anim Rosja (tej się bali) zakończy mobilizację i uderzą na olbrzymią armię rosyjską w samym środku ogólnowojskowego bałaganu, co będzie ich szansą na wygraną. We Francji utknęli na amen, Rosja wykruszyła się praktycznie po dwóch latach wojny. Hitler w stresie co będzie ze wszystkim co miał powtórzył plan Schlieffena- i Francja się zwyczajnie przewróciła. Uderzenie na ZSRR miało być spacerem- i zaczęło się spacerowo, tylko skończyło się kiepsko.
  • @Jasiek 09:31:06
    Przywódcy nazistowskich Niemiec i komunistycznego Związku Sowieckiego realizowali syjonistyczny plan zgodnie z którym miejsce dotychczasowego hegemona czyli Wielkiej Brytanii miały zająć Stany Zjednoczone. Komunizm i nazizm wyrastają z jednego pnia a jest nim heglowski proces dialektyczny polegający na zmianie historii za pomocą ciągłego konfliktu.
  • @kula Lis 68 10:53:46
    "Uderzenie na ZSRR miało być spacerem- i zaczęło się spacerowo, tylko skończyło się kiepsko."

    Przyszła zima. Trudno było nie przewidzieć, ale szkopom się udało.

    Pozdro!
  • @kula Lis 68 10:57:10
    Nie rozumiem tylko dlaczego WB przestała im pasować.
  • @Pedant 10:40:42
    Z wojskowego punktu widzenia - była to decyzja wyjątkowo słuszna (choć dziś mówi się o IV rozbiorze Polski) i pozwoliła na zatrzymanie hitlerowskich kohort na przedpolach Moskwy, co bez zajęcia wschodnich terenów Polski raczej nie miało szans powodzenia. Koniec końców Niemcy musieli pokonać dodatkowe dwieście kilometrów z okładem, a tego nie robi się w jeden dzień czy tydzień i ZSRR zyskał czas na mobilizację rezerwistów i przenosiny przemysłu z Ukrainy i przygranicznych terenów Rosji za Ural.
  • @Pedant 10:40:42
    Zgadza się, są różne narracje. Mimo że zna się jakieś wydarzenia historyczne, zna się skutki tych wydarzeń, to jednak ocena jest trudna. Najczęściej sprowadza się takie oceny do dywagacji w stylu ,,co by było gdyby''.
  • Przyczyny wybuchu II wojny światowej są przedmiotem współczesnej polityki
    „Pakt Ribbentrop-Mołotow: prawda i mity, które go otaczają” – historycy w przededniu 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej dyskutują na temat paktu o nieagresji między ZSRR a Niemcami. W Międzynarodowej Agencji Informacyjnej „Rossiya Segodnya” odbył się okrągły stół o takiej nazwie. Wśród uczestników dyskusji był znany rosyjski naukowiec, dyrektor naukowy Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego, doktor habilitowany nauk historycznych, profesor Michaił Miagkow.


    https://pl.sputniknews.com/opinie/2019082310942624-przyczyny-wybuchu-ii-wojny-swiatowej-sa-przedmiotem-wspolczesnej-polityki-sputnik-polska/
  • @interesariusz z PL 21:23:19
    Po pierwsze "nóż w plecy" to bzdura- ZSRR był dla Polski wrogiem (oba kraje bardzo zgodnie traktowały w ten sposób sąsiada) i nie był Polsce nic winien. "Nóż w plecy" można dostać od sojusznika lub przyjaciela- a tu było tylko wykorzystanie słabości. Polityka. Po drugie- tajny protokół z pewnością nie był elegancki i kłócił się z normami prawa międzynarodowego (Brytyjczycy pierwsi to potwierdzą- znają się na tym, imperium wyrosło na takich działaniach), ale dla Polski znaczenia praktycznego nie miał. Na skutek błędnej oceny sytuacji (szkolenie, wyposażenie, dyslokacja armii i jej składów) Polska, przygotowująca się od 20 lat do wojny z ZSRR wobec Niemiec okazała się praktycznie bezbronna. Akt podpisany 23 sierpnia na wybuch wojny nie miał żadnego wpływu. Sojusznicy (Anglia i Francja) już 12 września oceniły, że jest po wszystkim- co ZWALNIAŁO ICH, w myśl podpisanych z Polską porozumień, z podejmowania nie później niż 17.09 ofensywy na Niemcy. Cóż, porozumienia należy umieć podpisywać, a nie jojczyć później, że sojusznicy zrobili coś nie po naszej myśli. Francja zresztą zdążyła uderzyć na Niemcy, zająć teren do Renu i stoczyć porządną bitwę pancerną. Ta "nieuzasadniona, niezapowiedziana napaść" stała się pretekstem do ataku na Francję w roku 1940- tym. A Polaczki jęczą, że Żabojady skrewili. Nie skrewili, podłożyli się dla Polski paskudnie- i zapłacili za to (nie oznacza to, że gdyby siedzieli na tyłkach Hitler by ich nie napadł- o nie, znalazłby sobie jakiś inny pretekst). Reasumując- 17-go września było już po obronie. ZSRR nawet nie zaatakowało Polski-bo po prostu zajęło ziemie po kraju, który przegrał i w związku z tym przestał istnieć. Zajął zresztą ziemie, na których Polacy byli nader umiarkowanie popularni- Litwini byli wściekli o Żeligowskiego, Ukraińcy nienawidzili wszystkich i wyznawali głównie siekiery i widły (krasnoakrmiejcy nie pozwolili- jak ktoś fikał brali na sztyki), Białorusini kochali "polskich panów" jak zarazę. A żydzi? Polski prawdziwy Patryota- katolik wspierał Solidacyję Mariańską, która od lat walczyła o wyemigrowanie ilu tylko żydów się dało do Palestyny- a oni, durni, ciągle Polskę mieli za swoją. A w związku z powyższym (i z parszywym zwyczajem żądania zwrotu pieniędzy, które komuś pożyczyli) na wschodzie II RP nienawidzeni byli jeszcze bardziej, niż na zachodzie. W każdym razie 17.09 RKKA przyszła na sępa- zajęła ziemie, a nie zdobyła je (epizody w stylu obrony Grodna są bardzo nośne medialnie, ale znaczenie militarne miały żadne). Pakt Ribbentrop- Mołotow może nam się nie podobać, ale gówno nam do niego- była to sprawa ZSRR i III Rzeszy. Tajny protokół jak najbardziej nas dotyczy, jest brzydki i tak dalej i nie ma dla nas tak naprawdę żadnego znaczenia, i tak byliśmy ugotowani.
  • Czy potępianie moralne jakichkolwiek paktów między mocarstwami ma sens? Co najwyżej psychologiczny.
    Jedyne kryterium to racjonalność takich układów. Polityka jest grą w której jak w każdej grze wszystkie strony grają we własnym interesie tak jak go aktualnie pojmują co jest oczywiste. Francja i Anglia nie widziały mimo wypowiedzenia wojny interesu w ataku na Niemcy co się na nich srogo zemściło. Efekt był taki że Polska straciła niepodległość na kilkadziesiąt lat ale naród ocalał. Paradoksalnie, jako Polacy odegraliśmy kluczową rolę w destrukcji systemu radzieckiego od środka przy okazji umożliwiając zjednoczenie Niemiec. Miał rację Stalin gdy mówił że komunizm pasuje do Polaków jak jazda wierzchem na krowie...To są trudne dla Polaków rozmowy, zwłaszcza, na budowanych przez dziesięcioleciach mitach. Mało kto pamięta, że 17 września 1939 nie tylko rosyjskie wojska weszły na tereny II Rzeczpospolitej, ale tego samego dnia zwiał z Polski - rząd i naczelne dowództwo - ewakuując się przez Zaleszczyki do Rumunii przed wojskami hitlerowskimi. Walczące z nimi polskie wojska zostały bez strategii oporu przed nacierającym niemieckim wojskiem, pozostawione same sobie. Ale o tym się nie przypomina.
    Pakt Ribbentrop-Mołotow budzi od lat emocje w Polsce i u Polaków. Polonocentryczne spojrzenie na historię przedstawia ten pakt jako akt moralnie naganny i zdradę (przez kogo ???) Polski, a więc jest stałym elementem krytyki. Bardziej racjonalne podejście mówi, że w obliczu zbliżającej się konfrontacji Niemiec hitlerowskich z resztą Europy, a zwłaszcza wobec leżącego u podstaw polityki niemieckiej "Drang nach Osten" (parcie na wschód) i wyłożonego przez samego Adolfa Hitlera w "Mein Kampf" rzeczą racjonalną z punktu widzenia ZSRR było podpisanie tego traktatu, czy się nam to podoba, czy nie. Podpisanie tego traktatu nie wpłynęło w żaden sposób na niemiecką decyzją o ataku na Polskę, który był już od dłuższego czasu przygotowywany i planowany na wcześniejszą datę (przesuniętą przez Hitlera na 1 września). Z perspektywy dzisiejszego dnia trzeba powiedzieć zasadniczą rzecz: w chwili obecnej Zachód, to jest Unia Europejska oraz USA zmieniają całkowicie narracje historyczną po to, by de facto zminimalizować stopień winy Niemiec za rozpętanie II WS i "doczepić" Rosję jako współwinnego za wywołanie wojny. Łączy się to pięknie z całym kontekstem widzenia II WS i roli ZSRR w tej wojnie (pomniejszanej na ile się da). pięknie wyłożone jest to na stronie internetowej UE, a poświęconej walce z propagandą rosyjską (cytuję): "... But casting the advance of the Red Army into Nazi-occupied Eastern Europe as “liberation” may be the most egregious disinformation case to date.". Jak z tego zdania wynika wyzwolenie państw europejskich spod okupacji hitlerowskiej "należy" rozumieć jako niesłychany akt dezinformacji (rosyjskiej). Tak to więc ma obecnie wyglądać "prawda" historyczna nam maluczkim objawiona. Cieszmy się i radujmy !!!
  • @Jasiek 10:57:53
    "Przyszła zima. Trudno było nie przewidzieć, ale szkopom się udało."

    Krążył taki dowcip wśród niemieckich żołnierzy na froncie wschodnim - "w historia było tylko dwóch przywódców co nie wiedzieli, że w Rosji w zimie jest zimno"
  • @kula Lis 68 11:08:36
    Jeszcze jedno bym dodał. Sojusze i pakty nie są wieczne, to rozumie większość państw. My mamy zawsze z tym problem. Patrząc na zimno od strony strategicznej, to Stalin byłby idiotą nie zajmując części Polski. W wieczny sojusz z Niemcami nie wierzył, znał doskonale potencjał nowoczesnej armii niemieckiej. Tylko skrócenie linii ewentualnego frontu dawało Rosji Sowieckiej szanse na jakąś obronę. Gdyby Hitler zajął całe ówczesne państwo Polskie, jego atak na Rosję mógł by być dużo bardziej skuteczny i bardziej morderczy. Oczywiście to są tylko dygresje, dla mnie jako Polaka agresja jednych i drugich była nieszczęściem.
  • @Jasiek 09:31:06
    "
    Wandziu, a kto stworzył te imperiuma?"
    Stworzył i zakulisowo manewrował. W pamiętnikach (Kiedy byłam ekselencją) Barbara Beck pisze m.in. o wizycie w Moskwie. Sama -jak nieskromnie przyznaje- elegancko odziana, w kapeluszu, została wraz z mężem powitana przez rosyjską delegację MSZ, w której kobiety miały na głowach dziergane czapki, a na rękach dziergane rękawiczki. Kiedy się odezwała do nich po francusku, entuzjastycznie odezwały się po polsku informując, że są polskimi żydami.
    P.Beck opisuje też wizytę u Hitlera, który udostępnił jej kabriolet z kierowcą do własnej dyspozycji.
    O wzroście znaczenia żydowskiego w Polsce stanowi fakt, że wyszli już zza kulis co oznacza, że czują się pewnie na tym gruncie. Jak wygląda polska polityka zagraniczna - każdy widzi.
  • @Wican 08:54:13
    co do głupka zgoda, jak każdy, kto daje się szczuć na Rosję, zwłaszcza Watykanowi

    “Iść z kulturą europejską na wschód - oto cel Polski. Dać Rosyi to, co tę kulturę wypielęgnowało, co stanowi jej duszę - katolicyzm - oto misya polskiego Kościoła”
  • @kula Lis 68 11:15:28
    Pakt ten można potępiać bo zapoczątkowały rozbiór Polski i nieprawdopodobne zbrodnie na Polakach!
    Tylko na Pomorzu Niemcy zamordowali już we wrześniu 1939 ok. 50 tysięcy cywilów (Piaśnica, Bydgoszcz, itp.) a od 17.09.1939 r. Rosjanie mordowali Polaków na Wschodzie!
    Katyń był tylko dalszym etapem zbrodni, rozpoczętej jeszcze w 1936 roku! A co np. z ludobójstwem na morzu Białym? .. Dlaczego nie znamy prawdy???
    Czy w tej sytuacji dyskusja o układach ze zbrodniarzami ma sens?
    Może zaczniemy doceniać II RP, która była niszczona przez wrogów
    wewnętrznych (KPP) i zewnętrznych (bojówki niemieckie i sowieckie) a dawała sobie radę lepiej niż obecne władze !
  • @Marex 14:18:51
    "Pakt ten można potępiać bo zapoczątkowały rozbiór Polski i nieprawdopodobne zbrodnie na Polakach! "

    Myślę podobnie jak Szanowni Autor i Kula Lis 68.
    Potępić należy zbrodnie. Pakt to tylko pakt.

    Pozdro!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30